Dodaj do ulubionych

Ratunku - bo juz opadaja mi rece

IP: *.tesco / 106.24.0.* 20.05.02, 16:36
Jezu,jak dobrze, ze jest takie forum o zwierzetach!!!. Moze cos mi poradzicie:
Od grudnia mam kotke, przyniesiono mi ja ze schroniska. Generalnie nie mam z
nia problemow, oprocz tego ze ciagle traci siersc. Garsciami. Bylam u lekarza,
dostala jakies witaminy i.....dalej jest tak samo. Straszliwie linieje. I
jeszcze jedna rzecz / wrazliwi niech nie czytaja /, zauwazalam to juz
wczesniej, ale teraz jakby sie nasililo: w kale pokazuje sie krew. Lekarz
powiedzial, ze to naturalne, ale wydaje mi sie, ze ostatnio jest tej krwi coraz
wiecej.Pomozcie. Mieszkam w Krakowie, moze znacie adres jakies dobrego
weterynarza, bo moj chyba nie jest najlepszy....
Obserwuj wątek
    • Gość: kluba1 Re: Ratunku - bo juz opadaja mi rece IP: *.we.client2.attbi.com 20.05.02, 23:25
      Gość portalu: donna napisał(a):

      > Jezu,jak dobrze, ze jest takie forum o zwierzetach!!!. Moze cos mi poradzicie:
      > Od grudnia mam kotke, przyniesiono mi ja ze schroniska. Generalnie nie mam z
      > nia problemow, oprocz tego ze ciagle traci siersc. Garsciami. Bylam u lekarza,
      > dostala jakies witaminy i.....dalej jest tak samo. Straszliwie linieje. I
      > jeszcze jedna rzecz / wrazliwi niech nie czytaja /, zauwazalam to juz
      > wczesniej, ale teraz jakby sie nasililo: w kale pokazuje sie krew. Lekarz
      > powiedzial, ze to naturalne, ale wydaje mi sie, ze ostatnio jest tej krwi coraz
      >
      > wiecej.Pomozcie. Mieszkam w Krakowie, moze znacie adres jakies dobrego
      > weterynarza, bo moj chyba nie jest najlepszy....

      Masz racje , zmien lekarza!!! Niestety, nie moge Ci podac adresu -ie znam vet w
      Krakowie, ale krew w kale to nie jest normalne !!! Moze to sa robaki ? Traci
      siersc - jak duzo ? Czy ma lyse plamy ? Niestety, nie moge doradzic ani nawet
      polecic lekarza ale SZUKAJ !!!! Powodzenia !!!!
    • blanka2 Re: Ratunku - bo juz opadaja mi rece 21.05.02, 00:02
      Niestety nie znam sie na kocich dolegliwosciach,ale z calym,wrecz ogromnym
      przekonaniem polecam pania doktor Diane Tarabule.Jej gabinet znajduje sie na
      ulicy sokolowskiego(to te jednorodzinne domki na lewo od krakchemii).Mojej suni
      zawsze pomaga i jest super zyczliwa.
    • sandra2 Re: Ratunku - bo juz opadaja mi rece 21.05.02, 07:08
      Cześć! Ja mieszkam w Krakowie. Jedną (bodaj najlepszą) lecznicą jest Arka na
      ul. Chłopskiej 2a, tel. 658-83-65, (dawniej była na Gersona). Sama tam jeżdżę
      (z Huty) z moją suką. Są tam naprawdę doskonali lekarze.
      Na kotach się nie znam, ale objawy rzeczywiście wyglądają bardzo niepokojąco!
      I tak z ciekowości - do którego weterynarza chodziłaś? Który zlekceważył
      (chyba?) Twojego kociaka?
      Pozdrawiam bardzo serdecznie.
      • Gość: donna Ratunku - bo juz opadaja mi rece IP: *.tesco / 106.24.0.* 21.05.02, 10:06
        Dzieki wszystkim za pomoc, kotce ciagle wypadaja bardzo mocno wlosy. Nie ma
        jeszcze plackow bez siersci, ale wszystko idzie ku temu, zeby miala. Ostatnio
        zrobila sie jakas taka osowiala i nawet jak miuczy, to jakos tak cichutko,
        jakby iala chrypke. Weterynarz, ktory mnie "spuscil po brzytwie" jest w Hucie
        na Zlotej Jesieni. Mam wrazenie, ze tam ida tylko na ilosc, nie na jakosc.
        Slyszalam o lecznicy na Chlopskiej, ze jest bardzo dobra.Tylko nie bardzo wiem,
        gdzie to jest. Jak tam dojechac? I w jakich godzinach przyjmuja?
        Jeszcze raz dzieki za pomoc
        • Gość: Garfield Re: Ratunku - bo juz opadaja mi rece IP: *.pl 21.05.02, 11:48
          Jeszcze tylko jedna sugestia - gwałtowne wypadanie sierści u kota może być
          wynikiem silnego stresu, to reakcja nerwowa. Zresztą inne zachowania które
          opisałaś zdają się to potwierdzać. Może coś się kotu bardzo nie podoba w
          otoczeniu albo w zachowaniu domowników - hałasy ??
          Pozdrawiam.
          • sandra2 Re: Ratunku - bo juz opadaja mi rece 21.05.02, 12:47
            Cześć. To znowu ja. :)
            Ulica Chłopska jest koło Kozłówka (czy raczej Kozłówki???). Zaraz za Kablem.
            Z jakiego rejonu Krakowa jesteś?
            Jeśli chodzi o tramwaj, to można tam dojechać każdym, który jedzie do Bieżanowa.
            Pzdr.
            • Gość: kot Re: Ratunku - bo juz opadaja mi rece IP: *.mech.pw.edu.pl 21.05.02, 14:01
              Niestety, jest to ponura prawda, z której nie zdają sobie sprawy ludzie
              oddający czasem nawet własne koty do schronisk. Koty w schroniskach żyją bardzo
              krótko, zabija je stress i wszystkie możliwe choroby bez przeszkód chodowane na
              stłoczonych w brudzie zwierzętach. Koty brane ze schronisk przez moich
              znajomych zwykle nie przeżywały. Twój kot może mieć wszystko - wypadanie włosów
              ze stresu lub z powodu grzybicy lub innej choroby skóry. Zmiana głosu to może
              być zapalenie krtani, tchawicy lub płuc. Krew - stan zapalny lub wrzody w
              przewodzie pokarmowym. Zmień koniecznie lekarza, a "póki co" możesz zapewnić
              kotu koniecznie ciepłe legowisko i dietę - najlepiej świeże, surowe mięso i
              dodatkowo suchy pokarm dobrej jakości. Kot musi mieć też zawsze świeżą wodę w
              dużym naczyniu (w małym szybko się brudzi lub wywraca). Pozdrawiam.
              • Gość: donna Do Kota IP: *.tesco / 106.24.0.* 21.05.02, 14:26
                To jest moj pierwszy kot w zyciu. Jakos zawsze do tej pory bardziej sklanialam
                sie w strone psow. Szczerze mowiac, jakos nie moglam przekonac sie do kotow...do
                chwili, kiedy poniekad postawiono mnie przed faktem dokonanym. Ale bardzo szybko
                pokochalam mojego kota i bardzo zmartwil mnie twoj mail. Nie chcialabym, zeby moj
                kot szybko pozegnal sie z tym swiatem, tylko dlatego, ze przywedrowal do mnie ze
                schroniska. A a propos schronisk - kilka dni temu bylam w Oklesnej, tam jest taka
                fundacja, ktora zajmuje sie kotami i tam zobaczylam najpiekniejsza kotke swiata.
                Widzialam w zyciu wiele kotow, ale jeszcze nie takiego.... Kotka wygladala
                calkiem jak dachowiec - bialo-szara, ale jakie miala oczy!!!! Zajmowaly 3/4
                wielkosci calego lebka i......byly niebieskie. Po prostu kot-kosmita.
                Niesamowity. I tu nawiazuje do tego, ze ludzie oddaja koty do schroniska. Okazalo
                sie, ze tego kota mieli ludzie, ktorzy oddali go po 6 latach, bo.....mialo sie
                urodzic dziecko w rodzinie. Nie chce oceniac, ale uwazam, ze przyjaciol sie nie
                zdradza....
                A wracajac do moje kici - rozumiem swieze mieso, ale jakie? Lekarz mowil, ze
                tylko wolowine, i tylko raz w tygodniu, czy to prawda? Z suchego podaje je
                Whiskas, bardzo go lubi. A legowisko posiada, calkiem wygodne....moje osobiste
                wyreczko...
                Pozdrawiam

                > Niestety, jest to ponura prawda, z której nie zdają sobie sprawy ludzie
                > oddający czasem nawet własne koty do schronisk. Koty w schroniskach żyją bardzo
                >
                > krótko, zabija je stress i wszystkie możliwe choroby bez przeszkód chodowane na
                >
                > stłoczonych w brudzie zwierzętach. Koty brane ze schronisk przez moich
                > znajomych zwykle nie przeżywały. Twój kot może mieć wszystko - wypadanie włosów
                >
                > ze stresu lub z powodu grzybicy lub innej choroby skóry. Zmiana głosu to może
                > być zapalenie krtani, tchawicy lub płuc. Krew - stan zapalny lub wrzody w
                > przewodzie pokarmowym. Zmień koniecznie lekarza, a "póki co" możesz zapewnić
                > kotu koniecznie ciepłe legowisko i dietę - najlepiej świeże, surowe mięso i
                > dodatkowo suchy pokarm dobrej jakości. Kot musi mieć też zawsze świeżą wodę w
                > dużym naczyniu (w małym szybko się brudzi lub wywraca). Pozdrawiam.

            • Gość: donna Do Sandry IP: *.tesco / 106.24.0.* 21.05.02, 14:10
              Hej Sandra,
              mieszkam w Hucie, ale dojechanie w okolice Kozlowka to nie problem. Gdzies za
              Kablem skrecam?

              > Cześć. To znowu ja. :)
              > Ulica Chłopska jest koło Kozłówka (czy raczej Kozłówki???). Zaraz za Kablem.
              > Z jakiego rejonu Krakowa jesteś?
              > Jeśli chodzi o tramwaj, to można tam dojechać każdym, który jedzie do Bieżanowa
              > .
              > Pzdr.

          • Gość: donna Do Garfielda IP: *.tesco / 106.24.0.* 21.05.02, 14:08
            Nie moga jej przeszkadzac jej halasy, bo mieszkam sama. Chyba, ze jak ide do
            pracy, to sasiedzi zaczynaja imprezowac...Niestety mam niejasne wrazenie, ze to
            jednak jakas choroba. Zwlaszcza, ze ostatnio jakos tak ucichla. Wczesniej jak
            wracalam do domu po pracy, to mnie witala w drzwiach, a teraz nawet nie wychodzi.
            Bede musiala jednak odwiedzic lekarza z prawdziwego zdarzenia. Ale dzieki za rady
            :)))))

            > Jeszcze tylko jedna sugestia - gwałtowne wypadanie sierści u kota może być
            > wynikiem silnego stresu, to reakcja nerwowa. Zresztą inne zachowania które
            > opisałaś zdają się to potwierdzać. Może coś się kotu bardzo nie podoba w
            > otoczeniu albo w zachowaniu domowników - hałasy ??
            > Pozdrawiam.

            • Gość: Garfield Do Donny IP: *.pl 21.05.02, 14:26
              Ależ naturalnie, my tu sobie gaworzymy, ale kotu to nie zastąpi lekarza. A
              sądząc z objawów które opisałaś - przyzwoitego lekarza i to możliwie
              szybko. 'Znajomy' kot przywlókł ze schroniska m.in grzybicę (dlatego łysiał),
              którą właściciele musieli zwalczać przez parę miesięcy, no ale czego się nie
              zrobi dla kota :o)
              Powodzenia i daj znać jak idzie leczenie.
              • Gość: kot Re: Do Donny IP: *.mech.pw.edu.pl 21.05.02, 14:55
                Kot może jednak przeżyje, miałem gorsze przypadki. Piszesz o drugim kocie - dwa
                na pewno chowają się lepiej. Ja daję swoim kotom głównie wołowinę - kupuję
                świeżą, daję na jeden posiłek, w takich kawałkach, żeby kot nie wywlekał z
                czystej miski i nie jadł na podłodze. Resztę dzielę na porcje i zamrażam, a do
                zjedzenia rozmrażam w ciepłej wodzie. Koty lubią też mięso drobiowe ( kurczak,
                indyk), lub mrożoną, ale gotowaną rybę (np. mintaj). Moje koty jedzą dwa
                zasadnicze posiłki - rano i wieczorem, tyle, ile są w stanie zjeść. Na noc daję
                im trochę suchego, żeby z głodu nie budziły mnie o świcie. Mięso dostają
                codziennie od dziesięciu lat i do tej pory im to nie zaszkodziło, to przecież
                są drapieżniki. Pomiędzy posiłkami też czasem coś jedzą, z nami, może to być
                chleb z masłem, coś z obiadu, z wędlinami ostrożnie, bo są konserwanty. Mogą
                być też jarzyny - ziemniaki, konserwowy groszek lub kukurydza, rodzynki. Zdarza
                się też mały kawałek czekolady, chociaż nie wolno. Nie polecam Whiskasa, moje
                koty po tym chorowały, ja daję Purinę. W kazdym razie ani suche, ani puszki nie
                może być podstawą żywienia! Co do spania, kot lubi też spać w ciągu dnia.
                Powinien mieć coś ciepłego i puszystego, tam, gdzie się zwykle układa, a nawet
                jeśli jest taki chory, powinno się dodatkowo ogrzewać. Ja ogrzewałem kocięta
                żarówką 15W w ouszce owiniętej flanelą. Pozdrawiam.
                • Gość: donna Do Kota IP: *.tesco / 106.24.0.* 21.05.02, 15:07
                  Niestety, ten drugi kot o ktorym pisalam pozostal w schronisku. Bylo mi bardzo
                  przykro, ale niestety nie moglam zabrac go ze soba...... Ale to byl
                  najpiekniejszy kot, jakiego widzialam. A ty ile masz kotow?
                  Piszesz, ze dajesz swoim kotom suche o nazwie Purina. Sorry, ale pierwszy raz
                  slysze taka nazwe.Czy ta karme kupuje sie w jakichs specjalistycznych sklepach
                  dla zwierzat? Dzieki, ze rozwiales moje obawy, co do podawania kotu surowego
                  miesa. Pozdrawiam
                  :)))))
                  • Gość: Garfield Re: Do Kota IP: *.pl 21.05.02, 15:24
                    Kotom zwykle dobrze jest w parach, zwłaszcza jeśli dużą część dnia spędzają
                    razem bez ludzi. Od strony "obsługi" nie ma żadnej różnicy.
                    Surowe mięso, owszem, jada się, ale tylko chude, jakąś wołowinę lub cielęcinę.
                    A mrożone ryby można bardzo sprawnie podgotować/ugotować w mikrofali.
                  • Gość: uważna Re: Do Kota IP: *.acn.waw.pl 21.05.02, 15:34
                    Wtrącę się na chwilę. Weterynarz, który przestrzega przed podawaniem kotu mięsa
                    częściej niż raz w tygodniu chyba nie wie, co mówi. Odnośnie karmy gotowej, to
                    przynajmniej na czas choroby lepiej podawać karmę renomowanej firmy np. Royal
                    Canin, Eukanuba. Purina też - ale nie tej popularnej (po ok. 12zł/kg), a w tej
                    droższej, trudnej do znalezienia wersji. Markową karmę znajdziesz w lepszych
                    sklepach zoologicznych. Niestety dużo to kosztuje, ale po wyzdrowieniu kota
                    można wrócić do czegoś tańszego.
                    Krew w kale może świadczyć o b. poważnej chorobie, nawet o nowotworze.
                    Osowiałość kota dowodzi, że proces chorobowy jest mocno zaawansowany. Koty
                    bardzo długo nie dają znać po sobie, że coś im dolega. Dlatego absolutnie nie
                    zwlekaj z wizytą u lekarza. Idź jeszcze dzisiaj. Daj znać, co mu jest.
                  • Gość: kot Re: Do Donny IP: *.mech.pw.edu.pl 21.05.02, 15:50
                    Może być też Whiskas, teraz jest chyba lepszy. Dawałem też Friskies. Puriny już
                    chyba nie sprowadzają, dowiem się przy okazji, co jest teraz. Nie dawaj kotu
                    mleka! - mało który kot toleruje mleko, chociaż większość bardzo lubi, dostają
                    biegunki i chorują. Moim daję czasem po dwie łyżeczki. Miałem dwa swoje koty
                    brytyjskie, niebieskiego i czarnego - rodzeństwo, uratowane z wody, w której
                    miały być utopione. Niebieski niedawno umarł, czarny ma się dobrze, ma dziesięć
                    lat i waży osiem kilogramów. Gada i jest bardzo miły. Oprócz tego mam koty
                    przechodnie, przeznaczone do zdopcji. Teraz kilka, w porywach miałem około
                    dziesięciu, na przestrzeni kilku lat w sumie znacznie więcej. Były to koty
                    bezdomne, z bazaru, z piwnic lub od ludzi, którzy musieli się ich pozbyć lub
                    nawet po śmierci właściciela. Znajdujemy im dobre domy, z niektórymi opiekunami
                    i kotami utrzymujemy kontakty. Pozdrawiam.
        • Gość: kluba1 Re: Ratunku - bo juz opadaja mi rece IP: *.we.client2.attbi.com 21.05.02, 17:45
          Gość portalu: donna napisał(a):

          > Dzieki wszystkim za pomoc, kotce ciagle wypadaja bardzo mocno wlosy. Nie ma
          > jeszcze plackow bez siersci, ale wszystko idzie ku temu, zeby miala. Ostatnio
          > zrobila sie jakas taka osowiala i nawet jak miuczy, to jakos tak cichutko,
          > jakby iala chrypke. Weterynarz, ktory mnie "spuscil po brzytwie" jest w Hucie
          > na Zlotej Jesieni. Mam wrazenie, ze tam ida tylko na ilosc, nie na jakosc.
          > Slyszalam o lecznicy na Chlopskiej, ze jest bardzo dobra.Tylko nie bardzo wiem,
          >
          > gdzie to jest. Jak tam dojechac? I w jakich godzinach przyjmuja?
          > Jeszcze raz dzieki za pomoc
          Mysle, ze powinnas zabrac kota do lekarza jak najpredzej !! Mysle, ze kot ma
          anemie, albo robaki, lub stress a moze wrzod zoladka !! W miedzyczasie dawala
          bym mu ryz na chudym mleku , moze wymieszany z takim jedzeniem dla niemowlakow w
          sloiczkach np.firmy Gerber kure lub indyka !! Mysle, ze to wszystko , co
          opisalas wskazuje , ze kocina robi sie coraz slabsza ! Nie zwlekaj - idz do
          lekarza !!!! Mam nadzieje, ze wszystko bedzie OK!!! POWODZENIA !!!!

          • sandra2 Re: Ratunku - bo juz opadaja mi rece 22.05.02, 08:52
            Cześć Donna !
            Wysiadając za Kablem, tzn. na następnym przystanku, musisz się trochę cofnąć,
            przejść (w prawo) przez tory tramwajowe i idąc prosto, wzdłuż ulicy, dojdziesz
            do zakrętu, gdzie po lewej stronie będzie szyld kliniki. Bedzie to drugi (lub
            trzeci?) budynek. Trzeba zejść schodkami na dół.
            Na górze jest doskonale zaopatrzony sklepik.
            Życzę Tobie i Twemu kociakowi dużo zdrowia i szczęścia.
            Sandra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka