kraxa
18.01.05, 16:19
Wlasnie wrocilam z moim haszczakiem ze spaceru, podczas którego zwymiotowal.
To bylo takie jak zólc, ale niezbyt duzo tego bylo. Dzisiaj rano nic nie
zjadl. Czy ktos ma pojecie co to ewentualnie moze byc. Zanim pojde do veta, a
z tym bedzie wielka polka bo po pobieraniu krwi, strasznie protestuje juz 50
m od gabinetu...