Dodaj do ulubionych

podobno mam za grubego psa?!

31.01.05, 10:12
Witam.Wczoraj bylam u weta i stwierdzil ze Viva (pinczer sredni) jest za
gruba!Dodam ze moj pies wazy 12,5 kg wiec chyba w normie (niby psy tej rasy
powinny wazyc od 11 do 16).Ale ok, pan wet zna sie wiec pomyslalam ze moze
rzeczywiscie lepiej Vivke troche odchudzic, ale jak?Do tej pory dostwala raz
dziennie pelna miskie (wieczorem) puszki psiej z sucha karma (miska wdg. mnie
jest srednia).co zmienic w jej zywieniu zeby schudla?zaznaczam ze karmy typu
light odpadaja (za drogie na studencka kieszen:()
Obserwuj wątek
    • malgos191 Re: podobno mam za grubego psa?! 31.01.05, 12:03
      Witam!
      Nie jestem specjalistką od odchudzania psó, ale myślę, że najpierw trzeba
      upewnić sie czy rzeczywiście pies ma nadwagę. Czy da sie palcemi wyczuć żebra?
      A najlepiej wejdź na stronę forum psiego Dogs.pl w dziale rasy w odpowiedniej
      grupie do której należą pinczery i zapytaj się posiadaczy tych psów. A jeżeli
      jest za gruby i karma light odpada to jedyne wyjście zmniejszyć nieco rację w
      zakresie tłuszczu i weglowodanów, zwiększyć udział warzyw i zmusic psa do
      zażywania większej ilości ruchu - zabaw, spacerów itd.
      Życzę powodzenia.
    • majenkir Re: podobno mam za grubego psa?! 31.01.05, 13:48
      Popytaj tez na www.dogomania.pl/
      Sprobuj ta wieczorna porcje dzielic na dwa i jedna czesc dawaj rano, a druga
      wieczorem. No i jak u ludzi - wiecej ruchu ;).
      • mysiam1 Re: podobno mam za grubego psa?! 31.01.05, 13:49
        Wieczór chyba nie jest najlepszą porą na obfity posiłek...
        • dan8 Re: podobno mam za grubego psa?! 31.01.05, 14:21
          Ta wieczorna porcje podziel na dwie czesci,jedna czesc daj rano a druga
          wieczorem.
          Nie wyglada na to,ze swojego pieska przekarmiasz,wiec chyba ma za malo ruchu.
          Czestsze spacery polaczone z bieganiem najlepiej pomoga w uzyskaniu zadanej
          wagi.
    • dusia83 Re: podobno mam za grubego psa?! 31.01.05, 14:39
      no tak tylko ona rano nie chce nic jesc:(dopiero wieczorem.tez mi sie nie
      wydaje zeby za duzo jadla,pewnie problemem jest to ze je wieczorem a poza tym
      ma malo ruchu,jest patentowanym leniem ktory cale dnie spi w fotelu i wychodzi
      tylko na siusiu,ale...ja juz cos wykombinuje:)
    • eulalija Re: podobno mam za grubego psa?! 31.01.05, 19:54
      Ja też usłyszałam od weta, że moja ON-ka jest za gruba. Wiem, norma suki ON
      wynosi 29 kilo, moja waży 44. Bardzo teraz, od dwóch tygodni pracujemy nad
      dietą. Mam możliwość czasową wydłużenia spacerów, to już zrobiłyśmy, jestem
      bardzo odporna, od dwóch tygodni, na spojrzenie mówiące "jestem bardzo głodna".
      W czwartek się zważymy i powiem wtedy wam, czy tylko to wystarczy. Jeśli moja,
      po wydłużeniu spacerów i ostrym cięciu łakoci nie schudła nawet odrobinę to
      będę myśleć jakby tu przestawić psicę na żywienie się powietrzem.
      • maiika1 Re: podobno mam za grubego psa?! 01.02.05, 16:33
        ja też już wszystkiego próbowałam -karma light, długie spacery, mniej żarcia -
        i w sumie nic - dalej wygląda jak serdelek. Chyba po prostu ma taka figurę.
        Skutkiem ubocznym było to, że zacząła szukać żarcia na spacerach. Niestety,tu
        gdzie mieszkam, kilku paniom wydaje się że jak wyrzucą resztki obiadu na trawę
        czy gdziekolwiek nawet przez okno, to spełnią dobry uczynek, bo nakarmią glodne
        koty.. Więc przestałam psinę odchudzać, karmię dwa razy dziennie (oczywiście
        porcją dzienną)i od pewnego czasu ma wciąż tę samą wagę. Chyba tak musi być..
    • mysiam1 Re: podobno mam za grubego psa?! 02.02.05, 13:46
      Dusia, wybacz, że znów się czepiam, ale tak lubisz wspominać o swojej
      studenckiej kieszeni... Na innym forum chcesz adoptować kotkę...czy wiesz, że
      utrzymanie kota kosztuje niewiele mniej niż utrzymanie psa, a czasem i więcej?
      Trzeba go szczepić co roku na kilka chorób, odrobaczać, bywa, że dawać drogą
      weterynaryjną karmę, a na pewno nie tę supermarketową, bo na dłuższą metę jest
      niezbyt zdrowa, a gdy kot zachoruje, to staje się "workiem bez dna" i wierz mi,
      kotom się to zdarza całkiem często...Odpowiedzialność za zwierzaka to także
      gotowość do ponoszenia pewnych wydatków i lepiej się nad tym zastanowić zanim
      się go weźmie.
    • dusia83 do mysiam1 02.02.05, 14:50
      jak milo znow cie slyszec (czytac)...wyobraz sobie ze mialam kiedys kota,byl
      zaszczepiony,odrobaczony,wykast rowany.NIE MAM ZAMIARU robic cyrkow i zdrowego
      psa karmic jakas karma specjalistyczna typu light,skoro moze poprostu jesc mnie
      swojego jedzenia.moje psy a mialam do niedawna mieszkajac z rodzicami 4,
      dobermana,rottweilera,mieszanke dobermana z rottweilerem i jamnika jadly albo
      normalana karme sucha albo gotowane miesa z kasza i jakims dziwnym trafem (wdg.
      ciebie byly pewnie baaardzo zle zywione)doberman przezyl 14 lat, rottweiler
      15.ach i mialam kota ktory odszedl jak mial 16 lat...i wcale nie jadl karmy za
      80 zl...moze zamiast mi radzic ty sie zastanow,ze zwierze zeby bylo szczesliwe
      do szczescia mu potrzeba milosci a nie wymyslnego zarcia.
    • dusia83 znow do mysiam 1 02.02.05, 14:55
      acha, badz tak laskawa i nie oceniaj w zaden sposob checi wziecia przeze mnie
      do siebie kota bo nikt nie pytal cie o zdanie, a ja mam prawo miec w domu nawet
      10 kotow jesli na to bede miec ochote a jak im bedzie zle to Towarzystwo
      Opieki Nad Zwierzetami mnie bedzie umoralniac a nie obca mi osoba,wiec prosze
      nie baw sie w Matke Terese.Dziekuje.
      • mysiam1 Re: znow do mysiam 1 02.02.05, 15:45
        Dusia, coś Ci powiem. O ile nie weźmiesz kota z ogłoszenia z "Wyborczej" a
        trafisz na którąś ze stron adopcyjnych, to jedną z pierwszych spraw, o które
        Cię tam zapytają, będzie, czy w razie potrzeby jesteś w stanie wydać na kota
        więcej pieniędzy. Piszesz o rozlicznych problemach, jakie masz z Vivą
        (począwszy od jej prawdziwej lub wyimaginowanej ciąży, a nawet być może jeszcze
        innych pytań dotyczących kojarzenia ze sobą psów różnych ras), odsyłana do weta
        odpowiadasz, że nie masz na to pieniędzy ---> patrz studencka kieszeń...Czy to
        samo będziesz robić z kotem? Mnożysz wątki o dolegliwościach swojej suczki,
        mając nadzieję, że odpowiedź na forum starczy za wizytę u weta. Piszesz o jej
        apetycie, podkreślając, że nie stać Cię na lepszą karmę. Ciekawa jestem, czy to
        samo będzie przy kocie - czy będziesz się żalić, że ma biegunkę, rujkę, katar
        czy ropę w oczach, a wet jest za drogi.

        dusia83 napisała:

        > acha, badz tak laskawa i nie oceniaj w zaden sposob checi wziecia przeze mnie
        > do siebie kota bo nikt nie pytal cie o zdanie, a ja mam prawo miec w domu
        nawet
        >
        > 10 kotow jesli na to bede miec ochote a jak im bedzie zle to Towarzystwo
        > Opieki Nad Zwierzetami mnie bedzie umoralniac a nie obca mi osoba,wiec prosze
        > nie baw sie w Matke Terese.Dziekuje.
    • dusia83 hmmm...znow mi sie cos przypomnialo (mysiam1) 02.02.05, 14:59
      a tak o to wyglada Viva ktora ma taka niedobra,wredna pania, ktora ja takim
      podlym zarciem karmi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=631&w=20134739&a=20134739
      • dusia83 moj pies 02.02.05, 15:01
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=20134739&a=20134739
        teraz juz dobrze dziala (zle wkleilam)
    • dusia83 Re: podobno mam za grubego psa?! 02.02.05, 16:13
      jednak glupota Polakow nie zna granic.spojrz Ty dziewczyno na inne watki a
      odwal sie od mojego, a na tym forum to bede pisac i pytac o co mi sie podoba i
      na szczescie nie Ty jedna jestes na tym forum tylko jeszce inni NORMALNI ludzie
      a nie pseodoobroncy praw zwierzat.a tak na marginesie to swoje zwierzeta
      prowadzam do weta gdy im cos dolega a nie jak niektorzy na zasadzie "bo piesek
      ma rzadka kupke, bo kotek miauczy sopranem a miauczal altem"puknij sie w
      glowe!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka