Dodaj do ulubionych

Pies kontra dziecko :-)

01.03.05, 14:15
Mój syn ma 10 lat, a suka 2 lata. Od szczeniaczka opiekowałam się nią,
układałam, uczyłam sztuczek, przycinałam pazury, czyściłam uszy itp. Syn co
najwyżej wyprowadzał i bawił się od czasu do czasu. Jakiś rok temu, psiczka
zaczęła go przeganiać, gdy bawiła się pluszakiem a on nawet przechodził - jej
zdaniem za blisko, potrafiła kłapnąć go w stopę. Nie biłam suki, ani nie
krzyczałam. Robiłam tak: wołałam czułym głosem - chodź tu kochanie! a gdy
przybiegali oboje (suka starała się przepchać pierwsza) - ignorowałam ją, a
głaskałam syna, dawałam mu symboliczny smakołyk który jadł na oczach suki.
Jeśli siedziałam z synem na wersalce, nie pozwalałam suce leżeć razem z nami.
Poza tym dawałam synowi coś co było smakołykiem dla suki i prosiłam go by
wydawał suce polecenia typu: poproś, daj łapę - dopiero gdy go posłuchała
dostawała przysmak. No i oczywiście żadnego dzielenia się jedzeniem przy
stole! Jeśli jemy np. obiad, a suka zaczyna się napraszać, otrzymuje komendę -
na miejsce! i musi iść na legowisko.
Obserwuj wątek
    • miska77 Re: Pies kontra dziecko :-) 01.03.05, 23:39
      czytajac Twoj posta zaczelam zastanawiac sie nad sytuacja w naszym domu...
      Jak bawie sie z synkiem (13 miesiecy) bardzo czesto przychodzi nasza suka
      (mastino, 5 lat) i ładuje sie miedzy nas. Wołami jej nie przepchniesz.... wiec
      my musimy zmieniac miejscowke.
      Ale Grzesia nagradzam przy niej i to Grzes ja czestuje swoimi smakolykami :-)

      Ewa
      • comma Re: Pies kontra dziecko :-) 02.03.05, 00:05
        Twoja suka, to już dorosła dama, na pewno ma swoje nawyki i pewnie trochę Wami
        rządzi :-) Karmienie to bardzo ważny "rytuał" i jeżeli dziecko dostaje jeść
        przed suką i jest faworyzowane w jej obecności, a ona nie protestuje lub na
        przykład nie próbuje podkradać jedzenia dziecku - to nie próbuje walczyć o swą
        pozycję kosztem malucha. Wiele ciekawych informacji na temat relacji pies-
        dziecko można znaleźć w wielokrotnie polecanych na tym forum książkach "Okiem
        psa" J. Fishera i "Jak rozmawiać z psem" S. Corena. Poza tym, przypuszczam, że
        raczej dobrze ją znacie i gdyby szykowało się coś niemiłego, pewnie byście to
        zauważyli. W razie czego można "przykręcić jej śrubę", np. wypraszając ją z
        pokoju w czasie gdy dziecko je posiłki. Pozdrawiam :-)
        • dan8 Re: Pies kontra dziecko :-) 02.03.05, 13:19
          Comma,postepujesz slusznie,poniewaz ustalasz hierarchie w "stadzie-
          rodzinie".Psy jako zwierzeta stadne musza znac swoje miejsce w stadzie,ty
          jestes alfa,potem syn a nastepnie pies.
          Wyeliminujesz w ten sposob zazdrosc psa o syna,bo widac,ze pies chce byc ta
          druga osoba w hierarchii.
          • teba18 Re: Pies kontra dziecko :-) 16.03.05, 11:52
            No coz moja kolezanka tez miala taka sytuacje- skonczylo sie na tym ze sunie
            oddala bo ugryzla dotkliwe jej dziecko- sama teraz mowi ze zle ja wychowala-
            faworyzowal synka to normalne i teraz twierdzi ze suka traktowala go jak innego
            psa... walka o miejsce w stadzie i pokazala ze to ona jest silniejsza... ja bym
            mojej suce kazala natychmiast isc na miejsce zamiast wolac oboje i faworyzowac...
            • comma Re: Pies kontra dziecko :-) 16.03.05, 13:00
              Cóż podaję przykład z własnego podwórka, który sie sprawdził w mojej rodzinie,
              w przypadku mojego psa i mojego dziecka. Dla mojej suki zignorowanie jej było
              pokazaniem jej miejsca w stadzie, co zaakceptowała. Gdyby usiłowała agresywnie
              wypchać się przed dziecko, nachalnie próbowała odpychać mojego syna, czy
              warczała na niego, wtedy ostrym tonem odesłałabym ją na miejce. Na szczęście
              nie było takiej potrzeby, to inteligentne zwierzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka