Dodaj do ulubionych

Owczarek niemiecki i amory

13.04.05, 12:13
Czy ktoś może mi podpowiedzieć jak mogę "zachęcić" mojego owczarka
niemieckiego do amorów???
Mój ON-ek wpadł w oko mojemu znajomemu i od dwóch dni przyjeżdża do mnie ze
swoją suczką ON-ką. Ona ma 4 lata, on z kolei 2,5 roku. Ładna z nich para i
ładne pewnie byłyby szczeniaki, ale... oba owczarki jakoś się nie mają ku
sobie. Warczą, szczekają, atakują się nawzajem i tylko dlatego, że są do
siebie dopuszczane w kagańcach, to jeszcze sobie nie zrobiły krzywdy.
Dla niej to pierwsze krycie i drugi kawaler (z pierwszym też nie wyszło), dla
mojego Harry'ego to debiut. Mam wrażenie, że on w ogóle nie wie o co chodzi.
Mam więc prośbę do każdego kto ma w tym zakresie jakieś doświadczenia o
sugestie, podpowiedzi i porady. Chciałbym jakoś pomóc, a jednocześnie nie
chcę robić nic "na siłę"

Pozdrowienia dla wszystkich miłośników owczarków niemieckich.
Obserwuj wątek
    • annskr Re: Owczarek niemiecki i amory 13.04.05, 12:26
      Nie traktuj tego jako moralizatorstwo, ale poczytaj parę wątków niżej -
      wątek "szukam kawalera". Ogólnie zgadzam się z opinia, że jeżeli zwierzeta nie
      są rasowe (z rodowodami, bez wad itd) to nie powinno się ich rozmnażać - wobec
      tylu porzuconych zwierząt w schroniskach.
    • default Re: Owczarek niemiecki i amory 14.04.05, 10:19
      Poza zwyczajnym "niedobraniem" mogą też być inne przyczyny - może to jeszcze
      nie ten moment cieczki, może suka jest tak bardzo przywiązana do swojego pana,
      że w jego obecności nie dopuści do siebie psa...A może ona w ogóle jest "anty",
      ja mam taką sukę, która nigdy-przenigdy, nawet w najbardziej szczytowym
      momencie cieczki żadnego psa do siebie nie dopuściła. Jeśli Twój pies ma to
      zrobić po raz pierwszy to tym bardziej będzie trudno,czasem trzeba takiemu
      debiutantowi pomóc, nakierowując co trzeba gdzie trzeba, ale jak on nawet na
      nią nie włazi... To może naprawdę lepiej dać sobie spokój z tymi szczeniakami.
      Poza tym wiek 4 lata to trochę dużo jak na pierwszy miot, chyba powinniście się
      zastanowić co robicie.
      • tirador Re: Owczarek niemiecki i amory 14.04.05, 13:22
        No chyba nic z tego nie będzie, nawet wybraliśmy się z pieskami na spacer, na
        pobliską łąkę - tak żeby oba psy poczuły się na neutralnym gruncie, którego nie
        muszą za wszelką ceną bronić. Też nic. Co prawda na dziś umówiliśmy sie na
        ostatnie podejście, ale nie wróżę sukcesu...

        > Poza tym wiek 4 lata to trochę dużo jak na pierwszy miot >

        Ja też byłem zdziwiony, że mimo czterech lat ona nie była jeszcze kryta. Sądząc
        po zachowaniu, to trudno będzie znaleźć kawalera, którego ona zaakceptuje.

        Przy okazji dwie kwestie. We wcześniejszym poście wyczułęm obawę o los
        szczeniaków z takiego "nieszlachetnego", bo nierodowodowego miotu. Otóż chętni
        na szczeniaki już są (znajomi oraz przyjaciele od lat), chociaż ich jeszcze nie
        ma na świecie.
        Druga sprawa - prośba o wyjaśnienie kwestii pokrywania suki. Moim znajomym
        lekarz weterynarz wręcz ZALECAŁ krycie (przynajmniej raz w życiu psa/suki),
        tak "dla zdrowotności ogólnej". A już na pewno przed zamiarem wysterylizowania
        suki (w grę wchodziły jakieś sprawy hormonalne). Zaznaczam, że pies choć
        rasowy, to nie miał rodowodu i nie był zatwierdzony do rozrodu przez PZK. Mimo
        to wet nie zniechęcał do krycia suki. Więc jak to jest z tym kryciem i wpływem
        na zdrowie psa i suki???

        pzdr
        • rezurekcja rozmnazanie 14.04.05, 13:39
          tirador napisał:

          > Przy okazji dwie kwestie. We wcześniejszym poście wyczułęm obawę o los
          > szczeniaków z takiego "nieszlachetnego", bo nierodowodowego miotu. Otóż chętni
          > na szczeniaki już są (znajomi oraz przyjaciele od lat), chociaż ich jeszcze
          nie> ma na świecie.


          Szczeniaki potrafia niezle dac w kosc. I po kieszeni. I bywa,ze niektorzy nie
          wytrzymuja i oddaja, a jakis powod zawsze sie znajdzie.
          Pies jest Twoj. Suka - znajomych. Szczeniaki moga byc schroniskowe. Zaniechajcie
          tego rozmnazania. Zwlaszcza,ze przeslanki sa bledne.
          Jesli znajomi chca miec szczeniaka, niech sie udadza do pierwszego z brzegu
          schroniska. Tam szczenaiki juz sa, widac, jakie sa, moga wybrac takiego, ktory
          im sie spodoba. A Twoich szczeniakow jeszcze nie ma.
          Poza tym na drodze od deklaracji do realizacji checi czasem pryskaja. Co
          wtedy stanie sie ze szczenietami?
          Pryskaja tez, kiedy szczenie zacznie w domu sikac gdzie popadnie, bo taka
          szczenieca uroda.

          > Druga sprawa - prośba o wyjaśnienie kwestii pokrywania suki. Moim znajomym
          > lekarz weterynarz wręcz ZALECAŁ krycie (przynajmniej raz w życiu psa/suki),
          > tak "dla zdrowotności ogólnej".

          Jest to powszechnie powtarzany mit, o tym, ze suka musi przynajmniej raz w
          zyciu urodzic.
          Nie musi.

          I bardzo sie dziwie, ze to mowi weterynarz, ale weterynarz tez czlowiek i ma
          prawo sie mylic.

          > A już na pewno przed zamiarem wysterylizowania
          > suki (w grę wchodziły jakieś sprawy hormonalne).

          Suka przed sterylka powinna przejsc przynajmniej 1 ruje, zeby osiagnac ogolna
          dojrzalsoc fizyczna i ponoc takze psychiczna.
          Sterylizacji dokonuje sie pomiedzy rujami, w okresie tzw. ciszy hormonalnej.

          Tirado, zaniechajcie tgo rozmanzania. Zwierzat na swiecie wydaje sie byc
          naprawde za duzo. Popatrz na strony schronisk. Ile tam jest slicznych pieskow,
          ktore kiedys byly szczeniaczkami.
        • pierozek_monika Re: Owczarek niemiecki i amory 14.04.05, 13:40
          krycie przynajmniej raz dla zdrowotności - to stary przesąd, nie mający
          medycznego uzasadnienia. Suka jest dodatkowo narażona na komplikacje przy
          porodzie, no i ogólne osłabienie organizmu ciążą i karmieniem młodych. Tak samo
          późnieju niej, jak i u tych suk które nie rodziły, może wystąpić ropomacicze,
          inne choroby dróg rodnych a także przerożne guzy sutków.
          Zachęcam do zapoznania się z tym artykułem:
          www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=109
          Nie wiem co to za weterynarz - ale widać, ze wiedza jego nieco nieaktualna.
        • albert.flasz Re: Owczarek niemiecki i amory 14.04.05, 14:47
          Nie przejmuj się, oboje są niedoświadczeni. A tak powaznie, to moja suka też
          miała 4 lata, gdy po raz pierwszy została pokryta; jej "narzeczony" (spotkany
          na spacerze) miał niecałe 2 lata (do dziś, gdy się spotkają - witają się
          wylewnie...). Za trzecim razem wyszło! Co do szczeniaków, rzeczywiście - warto
          upewnić się czy znajdą dobre domy, szkoda się z nimi rozstawać. Też mieliśmy
          trochę problemów, (ktoś tam się rozmyślił, inny znów po dwóch tygodniach oddał
          psiaka, bo właśnie wygrał "zieloną kartę" i nie będzie komu się tym wszystkim
          zaopiekować, inny znów...), ale "z boską i ludzką pomocą" wdszystko skończyło
          się dobrze, czasem nawet, z niektórymi się spotykamy, zapraszamy, wymieniamy
          zdjęciami itd... Najważniejsze - zachować minimum dpowiedzialności!
          pzdr
      • czurczaczek Re: Owczarek niemiecki i amory 14.04.05, 17:08
        moim zdaniem trzeba zostawić suke u psa na noc nawet na całą dobę albo i dwie. i
        bez kagańców!!!!!!! napewno pies suczce krzywdy nie zrobi i wice wersa. one
        potrzebuja czasu.
    • majenkir Re: Owczarek niemiecki i amory 14.04.05, 13:54
      A ja nie wierze, ze jakikolwiek wet powiedzialby cos takiego. Tirador, obejrzyj
      sobie to:
      justonelitter.com/litter.html
      (trzeba troche poczekac, stronka dlugo sie laduje)
      • mysiam1 Re: Owczarek niemiecki i amory 14.04.05, 17:54
        Tirador, rozumiem, że macie chętnych na szczeniaki, ale co będzie jeśli
        zamiast "planowanych" czterech (na przykład) urodzi się dwanaście? Poza tym,
        tak, jak pisali moi poprzednicy - potencjalni opiekunowie bardzo często nagle
        dostają alergii, przeprowadzają się, zmieniają pracę, rodzą im się
        superwrażliwe dzieci itd., itp... a w schroniskach takich wilkopodobnych
        szczeniąt przybywa niestety... Ja również kiedyś chciałam mieć szczenięta po
        mojej "foksiuni", ale im więcej mam do czynienia z psami ze schroniska, tym
        bardziej jestem pewna, że nie mam prawa się "dokładać" do tego nieszczęścia.
        Moja suczka jest już parę miesięcy po sterylce.
        Krycie i poród nie mają nic wspólnego ze zdrowiem - owszem, suka rodząc rok w
        rok nie ma może ropomacicza, ale za to przyczynia się do tłoku w schroniskach
        albo do psich nieszczęść, duszonych, zakopywanych żywcem czy topionych...
        Wystarczy przeczekać pierwszą cieczkę i po niej wysterylizować suczkę - to nie
        tylko antykoncepcja, ale także profilaktyka ropomacicza, cukrzycy i nowotworów.
        Naprawdę, porozmawiaj z właścicielami suczki i chociażby zaproponuj im zmianę
        weterynarza...
    • ontarian2 znowu "kolko moralizatorskie" w akcjii, hehehe 14.04.05, 19:54
      nie zwracaj na nich uwagi
      oni o niczym innym nie potrafia
      tylko o schroniskach i sterylce

      jak ktos juz wyzej wspomnial
      kagance z pyskow zdejmijcie i troche czasu im dajcie
      no chyba, ze pies to impotent jaki, wtedy to kuz nic nie pomoze
    • dina2 Re: Owczarek niemiecki i amory 14.04.05, 22:21
      Dwa tygodnie temu były w schronisku szczeniaki owczarka niemieckiego(w typie).
      Jest sporo dorosłych osobników.
      Niedawno została uśpiona sunia z powodu nowotworu gruczołu
      mlekowego.Prawdopodobnie została z powodu choroby wyrzucona, bo po co leczyć,
      jak można za 200 zł kupić szczeniaczka :(
      www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=22262
      O rozmnażaniu:
      www.beagle.pl/rozmnazanie.htm#O%20czym%20należy%20pamiętać%20zanim%20zdecydujesz%20się%20na%20rozmnożenie%20swojego%20psa
      Z forum Weterynaria:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=22046552&a=22090107
      • pierozek_monika Z forum Weterynaria 15.04.05, 08:16
        CZY SUKA POWINNA MIEĆ PRZYNAJMNIEJ RAZ SZCZENIĘTA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka