do właścicieli kotów

14.04.05, 22:06
Kochani mam do was kilka pytań. W lutym odeszła nasza kochana sunia. Teraz w
domu brakuje nam zwierzatka,jest jakoś pusto. Ponieważ mamy problemy z
ustabilizowanym czasem pobytu w domu nie myślimy już o psie.Niesmiało myślę o
kotku bo on nie musi wychodzić.Ale....I tu zaczynają się problemy. Jaka rasa
najlepsza, żeby był spokojny i lubił się przytulać.Czy problemem jest sierść
i podrapane meble?Czy ktoś ma może persa miniaturkę?Poradzcie.
    • rogeria kot - tak, tak:) 14.04.05, 22:29
      bardzo polecam Ci kotka, ja mam kota od 4 lat. trzeba się przygotować jednak na
      to, że chcarakter koci jest inny niż psi - mój kot łasi się oczywiście do
      właściciela (przywłaszcza go:), bardzo lubi zabawy (kiedy spojrzy się na niego
      z przechyloną głową - on pada na grzbiet i czołga się na grzbiecie do zabawy),
      nie ma respektu przed człowiekiem (kiedy nie chce wyjść spod prześcieradła, to
      nie chce i już i żadne prośby i grośby nie pomogą), no i świetnie bawi się w
      chowanego:) co do drapania - ma swój obiekt, który drapie, skutki można
      zmniejszyć obcinając pazurki, w lecie łapie muchy na firankach i kopie w
      kwiatkach doniczkowych. mój mąż nie lubił wcześniej kotów - teraz każdemu
      poleca.
      słyszałam, że persy są spokojniejsze i "przytulańskie", zastanów się jednak nad
      wzięciem jakiegoś sierotka z przytuliska (jest też wątek o kocim horrorze w
      Krakowie) - dachowce też są cudne, a i wśród persów też może trafić się wariat.
      rasowy, czy nie - szczerze polecam!

      rogeria i kocio (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=631&w=7449428&a=7449428\)
      • siberia Re: kot - tak, tak:) 14.04.05, 23:40
        Ja również namawiam cię na przygarnięcie kotka. Ja mam syberyjską kocicę i jest
        cudowna, ale tu każdy Ci napisze że jego rasa jest najwspanialsza. Najlepiej
        wziąć kotka, który jest w potrzebie, ze schroniska. Nie obawiaj się też wzięcia
        kota dorosłego-moja miała dwa lata kiedy u mnie zamieszkała i bardzo szybko się
        przyzwyczaiła do nowej rodziny.
        Jeśli o drapanie chodzi to zależy od kota. Moja Kiciołka drapie tylko jedno
        obrotowe krzesło i od czasu do czasu dywanik. Jeśli kupisz specjalny drapak jest
        szansa że kot nic innego nie ruszy.
        Zgadzam się z tym co napisała rogeria, odnośnie różnic charakteru psa i kota.
        Trzeba się nauczyć tego żeby nie oczekiwać od kota tego czego oczekuje się od psa.
        Pozdrawiam
        • siberia Re: kot - tak, tak:) 14.04.05, 23:48
          Jeśli chodzi o sierść to zależy czy kot jest długo czy krótkowłosy. Moja ma
          długą i puszystą sierść i zostawia jej troche wokół siebie (szczególnie widać to
          na ciemnych ubraniach)Długą sierść trzeba wyczesywać a nie każdy kot to lubi.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=21473534&a=22267183
    • diuna2 Re: do właścicieli kotów 14.04.05, 23:57
      Dziękuję za odpowiedzi. Na razie poczekamy kilka miesięcy bo nie chcielibyśmy
      wziąć kota w rozpaczy po psie. Jeżeli po wakacjach nam nie przejdzie to wtedy
      będziemy szukac.Syberyjskie są cudne ale wyczytałam, że bardzo żywiołowe a my
      musimy mieć ospałka. Czytałam też o brytyjskich(droooogie) i rosyjskich. Nie
      myslałam o dachowcu bo boję się niezależnego charakteru i umiłowania wolności.
      mialam suczkę colli Sabę, którą wszyscy nazywali Księżniczką, to my słuchaliśmy
      się jej a nie ona nas. czyba miała coś w sobie z kota. Dlatego teraz chciałabm
      przytulankę oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu.
      • melmire Re: do właścicieli kotów 15.04.05, 00:52
        Pomysle jednak o schronisku, albo zobacz na miau.pl dorosle koty maja juz
        uformowane charaktery, i osoba ktora je zna powie ci ktory jest niezalezny a
        ktory przylepa. I zrobisz dobry uczynek ^^
      • el_gato_con_botas Re: do właścicieli kotów 15.04.05, 08:30
        jesli szukasz kota o konkretnym charakterze, to musi byc nieco starszy, niz
        malenki, przymilny kociaczek - koty sa jak ludzie, po dziecku nie zawsze poznasz
        jaki charakter bedzie mial dorosly...
        a jesli chodzi o przygarnianie doroslych, to z tym u kotow nie ma najmniejszego
        problemu;
        jesli potrzebujesz namiarow na koty zdrowe i szukajace domow, to szukaj albo w
        schronisku, albo daj znac na forum.miau - jest tam np. moja rodzicielka, z ktora
        wyadoptowalismy spora gromadke kociakow do ludzi i praktycznie wszyscy sa
        zadowoleni (przede wszystkim koty i nowi wlasciciele, bo my zdazylismy sie
        czasami do kota przyzwyczaic);
        ja dojrzejesz do tego, zeby kota brac, zastanow sie, jakiego charakteru
        oczekujesz - np. moj jest wybitnie niekoci, jest praktycznie jak pies: lazi za
        mna, przychodzi wolany, jest wybitnie towarzyski i bardzo teskni, jak mnie nie
        ma...zero niezaleznosci, przynajmniej tej emocjonalnej
        ;-)))
        a to dachowiec jak sie patrzy (przepraszam - w nomenklaturze wystawowej kot rasy
        europejskiej ;-) )
        pzdr
        • annskr Re: do właścicieli kotów 15.04.05, 08:43
          Popieram propozycję wzięcia dorosłego kota ze schroniska, z tym że sugeruję
          dwa - długo was nie ma w domu, jeden bedie się nudził i wyszukiwał sobie
          zajęcie (np drapanie). Tyle że sugeruję, aby te dwa koty były zżyte - łatwiej
          zniosa przeprowadzkę i nie będzie problemów z przyzwyczajaniem ich do siebie.
          Koszt utrzymania niewiele większy, kłopotów tyle samo (jak z każdnym
          zwierzakiem) a przyjemność podówjna - mam dwie kotki, mama ma rodzeństwo.
          Polecam dwa!! :):)
          • wiesia.and.company Re: do właścicieli kotów 15.04.05, 09:00
            Jestem za przedmówcami el gatto i annskr. Dla początkujących wydaje mi się
            najlepszy kot dorosły o ukształtowanym trochę, a więc znanym charakterze.
            Najlepiej też dwa koty, które się znają i lubią (ze schroniska, albo tak jak
            sugeruje el gatto). Koszt rzeczywiście przy dwóch jest niewiele większy co przy
            jednym. Wkład pracy taki sam (krojenie mięska dla jednego czy dwóch to różnica
            kilku ciachnięć nożem). Ja też tak na początek mojego uroczenia "weszłam" nagle
            w dwa dorosłe koty. One mnie nauczyły podejścia i zresocjalizowały. Maleństwa
            kocie są czasem nieobliczalne (lekkie są, więc np. lubią podyndać na firankach).
            W ogóle pomysł wzięcia kota jest doskonały.
            Pozdrawiam. Wiesia
            • wiesia.and.company Re: do właścicieli kotów 15.04.05, 09:01
              Przepraszam, "el gato" za "el gatto".
              Wiesia
              • el_gato_con_botas Re: do właścicieli kotów 15.04.05, 09:07
                zaden problem - jedno, czy dwa 't' , wazne, ze wiadomo o kogo chodzi
                ;-)
                w przypadku dwoch kotow istnieje niebezpieczenstwo, ze razem beda czynily
                wieksze spustoszenie, niz jeden, a takze, ze kot sam czulby sie lepiej;
                moj kot preferuje samotnosc, moze to wynik zycia wczesniej w sporej gromadzie,
                gdzie nie byl zbyt wysoko w hierarchii;
                generalnie dwa koty sa lepszym rozwiazaniem przede wszystkim dlatego, ze nie
                interesuja sie mieszkaniem, tylko soba - to minimalizuje potencjalne zniszczenia...
                ;-)
                natomisat, jak wspominalem, bywaja przypadki, ze dwa koty sie nie dogadaja, albo
                dogadaja sie tak, ze nie dogadaja sie z wlascicielami
                jak mozesz - bierz dwa koty, jak nie bardzo - jeden to tez dobre rozwiazanie
                ;-)
                ale zastanow sie dobrze i rzeczywiscie odczekaj troche czasu (u mnie koty
                pojawily sie dobrych kila miesiecy po uspieniu psa, a i tak dla mnie chyba za
                szybko...)
                pzdr
                • lamarta Re: do właścicieli kotów 15.04.05, 18:13
                  Miałam podobny dylemat. Jakis czas temu umarł mój kochany jamniorek i tak sobie
                  zyłam bez zwierza, bo nie chciało mi się znowu wychodzic na spacery z psem;)
                  Nom, więc tak jak Ty zastanawiałam się nad kotem. Ale jak słyszałam o tym
                  drapaniu, o takich różnych innych typu załatwianie się poza kuwetą itd., to
                  wcale mnie to nie zachęcało (cóż, lenistwo na stare lata mnie ogarnęło;)
                  W końcu nie wytrzymałam i kupiłam zwierza. Persa, zeby był miły, spokojny, nie
                  wadził nikomu;) Miałam stracha, bo naprawdę nie chciałam nowych problemów, ale
                  jest super:) Kot jest grzeczny jak trusia, nie lata po sufitach (po psie takie
                  kocie zachowanie mogłoby byc szokiem;), jest nauczony załatwiac się do kuwety!
                  No po prostu rewelacja! Mogę tylko zachęcić!
                  Jedyne "utrudnienie" to codzienne czesanie oraz sierć. Mi to akurat nie
                  przeszkadza, ale wiem, ze dla kogos to może byc problem. Czesanie lubię, bo to
                  nasze takie zabawy jednoczesnie i wspólne spędzanie czasu:) No a sierść...
                  Rzeczywiście jest na krzesłach, dywanie, ubraniach, zwłaszcza czarnych... No
                  ale cos za coś:) Kot jest zakochany we mnie, a ja w nim, o. I to jest
                  najwazniejsze:)
                  Pierwsza ruja mojej kotki jeszcze przede mną... Ale juz nic nie zmieni mojego
                  stosunku do niej - uwielbiam ją i jestem zadowolona z podjętej decyzji:) No i
                  polecam!!!
                  • diuna2 Re: do właścicieli kotów 15.04.05, 18:55
                    dziekuję wszystkim. Mam duzo do przemyślenia
Pełna wersja