Dodaj do ulubionych

Mój piesek zdycha

31.05.05, 17:27
Tak potwornie mi źle.Mam go od 12 lat,a lada chwila moze go nie byc.Nie wiem
co robic.Weterynarz nie chciał go uspic,bo mówi że pies nie cierpi.Ale on od
kilku dni nic nie jadł,nawet wode wymiotuje,wysechł na wiórko i już nie ma
siły się ruszać.Co robić-czy to nie jest tak że on zdycha z głodu a nie ze
strości?Co ja mam robić,serce mi pęka!Nie mogę na to patrzeć!Pomocy1
Obserwuj wątek
    • vww Re: Mój piesek zdycha 31.05.05, 17:34
      Poczekaj, poczekaj, mam tu obok siebie bardzo dziarskiego trzynastoletniego
      psa. I jeszcze dlugo pożyje.
      Czy masz możliwość wizyty u innego weta? Kroplówa? Srodki wzmacniające?
      Na co pies byl ostatnio leczony? Rob coś, dziewczyno, nie rezygnuj, psa w koc i
      do lepszego lekarza, ten nie chcial leczyc? mowił, że jaka to choroba?
      Zbierz się do kupy i ratuj psa!!!
      • owiesia24 Re: Mój piesek zdycha 31.05.05, 17:39
        Byłam u najlepszego wet. w moim miescie-dał kroplówkę ale powiedział ze szanse
        zerowe.Ja wiem juz że on zdycha-tylko nie wiem czy go tak zostawić niech zaśnie
        czy skrócić jego cierpienia...
    • bazylissa Re: Mój piesek zdycha 31.05.05, 17:38
      Na pewno Ci ciężko, wierzę. Jeżeli sprawa jest przesądzona, to szkoda cierpień
      zwierzaka (bo nie wierzę, że nie cierpi)i chyba jednak humanitarniej byłoby
      skrócić tę agonię. Wiem, że to cholernie trudna decyzja, ale ja bym ją podjęła.
      Musiałam to już zresztą zrobić i było mi lżej, że pomogłam mojemu psu, bo
      cierpiał chyba bardziej psychicznie - nie mogąc się podnieść z posłania, jeść i
      pić. Trzymaj się!
      • vww Re: Mój piesek zdycha 31.05.05, 17:42
        :((((
        wezwij chociaż weta do domu - chyba lepiej, że pies do ostatka będzie u siebie
        i z Tobą. I wiem, że to trudna decyzja.
    • marylalysiak Re: Mój piesek zdycha 01.06.05, 10:17
      Byc moze to bebeszja .Kleszcze.Bardzo ci wspolczuje.
    • gdgt Re: Mój piesek zdycha 01.06.05, 17:25
      Moj pies te zdycha. Od dwoch tygodni. Jest szczeniakiem. Powoli z rozpaczy sie
      poddaje.
      • owiesia24 Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 09:35
        Nadal bez zmian.Już nie mam siły, a nie potrafię zadzwonić po weta.To by było
        tak jakbym sama go zabiła.Nie potrafię.Najgorsze,że nikt mnie nie rozumie,nikt
        w domu nie wie co czuję-wszyscy gadają co by było najlepsze a nikt nie weźmie
        na siebie ciężaru decyjzi.
        Idę dać mu NO-SPA, może cos mu to pomoże.
        • 76magda76 Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 10:56
          Mój miał to samo, żadne leki mu już nie pomagały, zwracał wszystko i tydzień
          miał biegunkę do czasu kiedy u weterynarza praktykanka pomyliła się i dała mu
          sześciodniową dawkę antybiotyku. Pies wyszedł z tego przez dziwny przypadek
          niedouczonej uczennicy. Spróbuj jescze ratować swojego pupilka, może potrójna
          chociaz dawka antybiotyku by mu pomogła. Spróbuj, przecież i tak już nic nie
          tracisz...
    • gdgt Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 11:11
      W sprawie decyzji: usypiac czy nie, warto radzic sie weterynarzy. Oni sa do tego
      przyzwyczajeni i nie daja sie poniesc emocjom. Moi weterynarze jeszcze walcza,
      wiec ja tez jeszcze walcze. Ale kiedy patrze dzien w dzien (pracuje w domu) i
      noc w noc na cierpienie mojej suni, to zaczynam rozpaczac. A kiedy przyjezdzam
      zaplakana do weterynarza, dostaje porzadna lekcje opanowania i samodyscypliny.
    • 1mzeta Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 17:03
      No to zmien lekarza, moj owczarek niemiecki ma 15 lat i tez bywalo juz kiepsko
      grunt to dobry specjalista ja szukalam do skutku i oplacalo sie a ostsnio
      uslyszalam ze jak na swoj wiek to ten moj staruszek niezle sie trzyma i ioby
      tak dalej, chociaz caly czas mam swiadomosc ze to juz koncowka. Trzym sie i nie
      dajcie sie tak latwo
    • etta2 Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 18:12
      12 lat, to już sporo, ale niekoniecznie musi oznaczać KONIEC ŻYCIA. Objawy,
      jakie opisałaś świadczą o jakiejś chorobie, czy wet zrobił badania
      laboratoryjne, postawił jakąś diagnozę schorzenia? Nie podoba mi się
      określenie, że pies "nie cierpi", przecież to niemozliwe, że nie cierpi skoro
      nie je, wymiotuje, nie może się ruszać.
      Nie rozpaczaj, pozbieraj się i gnaj do innego weta. Ja bym stanęła na głowie,
      by zbadać przyczynę cierpień psiaka, przecież on ci nie powie co mu jest.
      Życzę powodzenia i NIE ZAŁAMUJ SIĘ, podejmij działania - jeśli jeszcze nie jest
      za późno. Pozdrawiam i szczerze współczuję.
    • kvin_n Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 19:04
      Nie bój się.
      Mój pies bardzo podobnie umierał, ale musiałabym tu dorzucić jeszcze parę
      dodatkowych drastycznych objawów, a nie o to chodzi.
      Na pewno cierpi /no, moim zdaniem./
      Kiedy umrze sam, w bólach, _być może_ będziesz żałować, że mu tego nie
      oszczędziłaś...
      umrzeć we śnie, nieświadomie, to ogromny przywilej.
      Przytul Go, i pozwól zasnąć. To moja rada.
      Trzymaj się, i nie bój.
      • kvin_n Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 19:08
        Jessss..., żebym nie przegięła: mój Pies miał raka z przerzutami, w sumie o
        Twoim nic nie wiem... może lepiej słuchaj weta... rany, nie wiem. Badania?
    • gdgt Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 22:38
      Wlasnie uspilam moja sunie. Weterynarz przed eutanazja ja otworzyl i nie bylo
      dla niej ratunku. Jej lagodne zasypianie bylo idylla w porownaniu z tym, co sie
      dzialo przed ostatnie dwa tygodnie.
      Mam wrazenie, ze nie ufasz swojemu weterynarzowi. Jesli masz mozliwosc, to jedz
      do innego. Weterynarzowi trzeba ufac. Pozdrawiam
      • kvin_n Re: Mój piesek zdycha 02.06.05, 23:24
        Biedactwo...
        przykro mi, że to koniec. Jesteś dzielna.
        Twój Psina śpi już spokojnie i nic ją nie boli... na pewno.

        Pozdrawiam.
        • owiesia24 Re: Mój piesek zdycha 03.06.05, 09:41
          Boże-ja zwariuję.......dziś jest jeszcze gorzej!!!
          • 76magda76 Re: Mój piesek zdycha 03.06.05, 11:00
            Dlaczego jej nie ratujesz? Skoro tyle czasu umiera to znaczy że ona też walczy
            o to życie. Zamiast narzekać to szukaj ratunku u innego weterynarza. Mój też
            był cięzko chory ale z tego wyszedł, no ale skoro Ty czekasz tylko na
            smierć..... nie rozumiem Cię.
            • marianna.rokita Owiesia MARSZ DO WETA! 03.06.05, 11:03
              Wolisz opisywac agonie, czy leczyc psa, ze zapytam tak brutalnie ?
              • umfana Re: Owiesia MARSZ DO WETA! 03.06.05, 17:52
                Pobiegaj po weterynarzach.
                Musisz mieć nadzieję i siłę na walkę o życie ... a nie poddajesz się :(((
                • owiesia24 ODSZEDŁ 04.06.05, 08:29
                  Dziś w nocy między 1.00 a 8.00 odszedł mój najukochańszy piesek.Zasnął tak jak
                  go zostawiłam,na prawym boczku z przygiętą lewą łapką.Możecie mnie wyśmiać-ale
                  dla mnie to tak jakby umarł ktoś najbliższy,Dziaba był ze mną od dziecka.
                  To nie było tak jak napisaliście - zrobiłam co mogłam.
                  Nigdy juz nie chcę mieć żadnego psa - śmiejcie się - ale tak można kochac tylko
                  raz.
                  • jaszczuria Re: ODSZEDŁ 04.06.05, 10:51
                    współczuję. Rozumiem Twój ból. Mój piesek zmarł przedwczoraj na atak serca.
                    Nie wiem, czy będe kochac tak innego pieska, ale tyle jest tej biedy, że
                    weźmiemy jakiegoś, choćby był wiele gorszy od naszego skarba. Trzeba po prostu
                    pomóc tym porzucanym bidulom.
                    Trzymaj się
                    • pierozek_monika Re: ODSZEDŁ 04.06.05, 11:16
                      Owiesiu i jaszczurio, obu Wam bardzo współczuję, też wiem jak bardzo boli
                      strata zwierzęcia-towarzysza :(

                    • kvin_n Re: ODSZEDŁ 04.06.05, 12:45
                      Współczuję Tobie, Owiesia i Tobie, Jaszczurio. Niestety, nasi mali /?/
                      przyjaciele dostają mniej czasu niż my... One jednak miały dobre życia, w
                      cieple, miłości i trosce. Odchodziły szanowane i na pewno pogodzone ze swoim
                      losem... teraz biegają /nareszcie bez smyczy/ po nagrzanych łąkach, zakopują
                      kości i gonią niebieskie koty.
                      Trzymajcie się. pozdr.
                      • ottey Re: ODSZEDŁ 04.06.05, 23:41
                        tez przez cos podobnego przeszlam, moj piesek mial 14 lat, przeszedl duuuzo,
                        dlugo go leczylam, w koncu wyzdrowial i gdy niebezpieczenstwo bylo juz
                        zazegnane... wpadl pod samochod :( nie moglam sie dluuuuugo pozbierac...
                        dorastalam z tym psem, leczylam go, modlilam sie o niego... i nagle go nie
                        bylo... umieral kolo mnie, przez 24 godziny... weterynarze juz nie umieli mu
                        pomoc... i tez go niewiarygodnie kochalam :(

                        bylo mi bardzo zle i pusto. pewnego dnia na dworcu zobaczylam bezdomnego psa i
                        wiedzialam, ze musze go wziac ze soba. to bylo niecale dwa miesiace po smierci
                        poprzedniego pieska, wciaz bolalo, bardzo, boli do tej pory. ale cudownie jest
                        miec pieska, takiego wiernego, kochajacego, ktoremu moze ocalilo sie zycie, a z
                        pewnoscia dalo dom, lepsze zycie. tez myslalam, ze po tej traumie juz nigdy nie
                        bede w stanie miec psa i go kochac. ale milosc do zwierzat i chec zmienienia
                        losu choc jednego bezdomnego zwierzaka pokona kazdy bol. moze nie pokona, ale w
                        jakis sposob troche ukoi.

                        pozdrawiam wszystkich i pamietajmy, nawet w tych trudnych chwilach, ze wciaz nas
                        tyle zwierzat potrzebuje. choc zdaje mi sie ze moj s.p. ratlerek w grobie sie
                        przewraca na mysl, ze w domu jest nowy pies ;-)

                        pozdrawiam i trzymajcie sie, wszyscy dobrzy ludzie!!! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka