Dodaj do ulubionych

Obroża uzdowa - jak zdaje egzamin ??

05.07.05, 00:08
No właśnie czy ktoś takiej używa?? Ja zastanawiam się nad jej kupnem dla
mojej suczki - nie umie chodzić na smyczy, strasznie ciągnie i okropny łobuz
z niej. Chciałabym dowiedzieć się czy taka obroża zdaje egzamin ?? Jak psy na
nią reagują ??

Dla niezorientowanych:
www.psycholog.zoologia.pl/obrozauzdowa.html
Obserwuj wątek
    • rezurekcja nie uzywam, ale sie wtrace 05.07.05, 10:14
      naise napisała:

      > No właśnie czy ktoś takiej używa?? Ja zastanawiam się nad jej kupnem dla
      > mojej suczki - nie umie chodzić na smyczy, strasznie ciągnie i okropny łobuz
      > z niej. Chciałabym dowiedzieć się czy taka obroża zdaje egzamin ?? Jak psy na
      > nią reagują ??


      halti, obroza uzdowa, kantarek

      poczytaj na Dogomanii w dziale Szkolenie i wychowanie. Jest kilka watkow. Duzo
      zachwytow. ALe i ostrzezen. Medycyna notuje juz przypadki uszkodzen psiego
      kregoslupa przez halti. Nie wiem, czy nie lepiej uzywac jej pod okiem instruktora.
      Ja sie przymierzalam do halti, bylam przeciwna kolaczatce, moj owczarek chodzil
      w zwyklej obrozy. Kolczatke zastosowano na szkoleniu do nauki chodzenia przy
      nodze.. Efekt naprawde dobry.
      • naise Re: nie uzywam, ale sie wtrace 05.07.05, 10:58
        My próbowaliśmy już wszystkiego i zwykłej obroży i kolczatki, zostało nam
        właśnie halti i szelki. Pies ciągnie, jak skraca się smycz po prostu się dusi,
        nie pomaga zatrzymywanie się i czekanie aż się uspokoi, czasem nawet przestaje
        reagować na swoje imię. Jedyne co pomaga to smaokłyk w ręku, ale wtedy zamiast
        iść przy nodze nas obskakuje :/
        Nad lekcjami indywidualnymi się zastanowimy, jednak 50 zł za jedną lekcję a 350
        zł za cały 3-miesięczny kurs to jednak duża różnica, przynajmniej dla nas. A
        kurs niestety możemy rozpocząć dopiero we wrześniu.
        • rezurekcja o lince slow kilka 05.07.05, 14:29
          naise napisała:

          > My próbowaliśmy już wszystkiego i zwykłej obroży i kolczatki, zostało nam
          > właśnie halti i szelki.

          Ja przemysliwalam nad szelkami, ale na razie sprawe rozwiazalo szkolenie.
          Halti sie wystraszylam po przeczytaniu na Dogoamii informacji o urazach
          ortopedycznych psa. MOj tez bardzo ciagnal, balam sie, ze mu glowe urwę, bo
          jest bardzo dynamiczny.

          > Pies ciągnie, jak skraca się smycz po prostu się dusi,
          > nie pomaga zatrzymywanie się i czekanie aż się uspokoi, czasem nawet przestaje
          > reagować na swoje imię.

          O, to tak jak moj.
          WIesz, ja prowadzalam swojego na smyczy automatycznej 5-metrowej. I tez bylo
          niewygodnie. Na szkoleniu polecono mi linke 10-metrowa. W moim przekonaniu
          sprawdza sie dobrze. 10 metrow to spory zasieg. Ja swojego psa prowadze
          najczesciej na psia łączke albo do psiego zagajnika, ktore mamy bliziutko. Tam
          jest sporo miesjca, wiec pies ma gdzie biegac. Co jakis czas przywoluje go do
          siebie, zeby wykonac jakeis cwiczenie, dac nagrodke lub zwyczajnie dotknac czy
          poglaskac, tak, zeby nie zapomnial, ze nie przyszedl sam i ze nie jest na
          polowaniu.
          Ja linke kupilam, bo juz bylam bardzo udreczona a nie mialam sily ani koncepcji
          szukac zeby robic samej. Linka jest pleciona, dosc miekka, to nie jest lina
          okretowa, ma srednice bodaj 8 mm, jak palec. Na jednym koncu jest przyszyty
          metalowy solidny karabinczyk. Na drugim koncu jest zrobione uszko. Uszko
          nakladasz na przegub reki. Uszko czyli koncowka linki przyszyta do tejze linki
          tak, zeby mozna bylo swobodnie wlozyc reke.
          Trzeba te koncowki mocno poprzyszywac.

          > Nad lekcjami indywidualnymi się zastanowimy, jednak 50 zł za jedną lekcję a >
          350 zł za cały 3-miesięczny kurs to jednak duża różnica, przynajmniej dla nas.

          dla kazdego jest roznica i to kolosalna. Tyle, ze ja juz nie dawalam rady.
          takze fizycznie, moj pies jest silny, a obawa, ze bede tamować hylkiem byla
          realna. Dlatego sie zdecydowalam na lekcje indywidualne. Ale tez mam zamiar
          pojsc na grupowe szkolenie.

          Moze popros trenera o jedna-dwie lekcje nauki chodzenia przy nodze,
          wyjasniajac, ze teraz tylko tyle, a ciag dalszy na grupowym we wrzesniu?

          Powodzenia
          • vww Re: o lince slow kilka 05.07.05, 14:32
            O, rezurekcjo, te TAMOWANIE HYŁKIEM to ci się udalo:))))
            • rezurekcja Re: o lince slow kilka 05.07.05, 15:31
              vww napisała:

              > O, rezurekcjo, te TAMOWANIE HYŁKIEM to ci się udalo:))))

              to nie moje, podsluchane na wycieczce w Gory Swietokrzyskie przy schodzeniu ze
              zbocza.
              • vww Re: o lince slow kilka 05.07.05, 15:53
                A, to z premedytacją? Myślalam, ze to tak ci się samo zrobilo:))
    • rezurekcja naise, 08.07.05, 11:33
      w te sobote 9 lipca jest szkolenie zbiorowe na terenie KS Spojnia, ul. Wybrzeze
      Gdanskie. Od 8 do 10. Rozne poziomy zaawansowania. Cena za 2 godzinne spotkanie
      - 30 zl.
      Organizuje Zwiazek Kynologiczny oddzial w WArszawie. Moze zadzwon i spytaj, czy
      calkiem poczatkujacy pies tez moze przyjsc. Bedzie dwoch trenerow, nazwisk nie
      przyswoilam.

      Na pewno warto miec: kolczatke , smycz regualowana ale nie automatyczna tylko
      parciana lub skorzana. Chyba linke tez.
      I wode dla psa, moze tez miske.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka