apax
16.08.05, 14:45
Mam w domu 15 letniego kastrata i 8 letnią kotkę. Kocurek przez ostatnie 2
lata daje nam ostro popalić, ostatnio coraz ostrzej :-((. Najczęściej pod
naszą nieobecność kupkę robi prawie wyłącznie na kanapy lub dywan, czasem do
wanny i wymiotuje dosłownie po całym domu. Kiedys jeszcze sikał - głównie na
kanapy- ale ostatnio to mu minęło. Wiem, że to on a nie kotka bo go ze 2-3 x
przyłapałam na tych ekscesach, a kotka jest do przesady czysta i jeśli kuweta
jest np niedostępna - zagapiłam się kiedyś w czasie remontu( wiem, wstyd, było
mi głupio) to mało nie pękła a nigdzie nie narobiła. Mąż się odgraża że
kocurka uśpi. Za kilka dni urodzi sie nam dzidzia( na dziś mam termin). Przed
chwilą wróciliśmy do domu-( nie było nas 1 noc) a dom wyglądał jak
pobojowisko. Nawet nasze małżeńskie łóżko nie zostało oszczędzone. Powiem
szczerze, jestem u kresu sił. Ten kot jest ze mną od zawsze i przeraża mnie
myśl o uśpieniu go z zimną krwią, ale czy mogę zrobić coś innego? Jeszcze dziś
zadzwonię do wetrynarza, po radę, może on będzie miał jakiś pomysł- poza
ostatecznym wyjściem. Może Wy macie jakiś pomysł?