Dodaj do ulubionych

Policjant kopnął psa.

28.08.05, 18:07
Wczoraj byliśmy z mężem świadkiem bardzo nieprzyjemnego, wtrząsającego
zdarzenia. Jechaliśmy przed wieczorem do domu, i ok. 20 km od Warszawy (tuż
przec miejscowością Nowe Słupno)zauważyliśmy że przed chwilą został potrącony
pies- stał szoku na środku dwupasmowej drogi. Co wiecej, na prawym pasie,
przed zwierzakiem zatrzymał się patrol policyjny. Z samochodu wysiadł młody
człowiek, jak się pozniej okazało, policjant z tzw prewencji z miejscowości
Tłuszcz. Byliśmy przekonani z mężem, że policjant wyszedł aby zabrac psiaka z
drogi (w koncu pies został potracony przez niedawno przejezdzający samochód) -
a tu zaskoczenie, gdyż ten młody człowiek po prostu psa kopnął aby usunąć go z
drogi! Zajechaliśmy z mężem policjantom drogę i nakazaliśmy zatrzymać się na
poboczu. Mąż wysiadł do policjantów, ja zas pobiegłam za psem, który
kuśtykając zaczął uciekac w stronę lasku. Niestety, nie udało mi się pieska
złapać, piesek miał coś z łapką, kulał, jednak udało mu się umkąć. Złożyliśmy
z mężem doniesienie, zapisaliśmy nr wozu i nazwiska policjantów. Ja dodatkowo
nakrzyczałam na tego młodego, beznadziejnego policjanta (byłam bardzo, bardzo
zdenerwowana jego zachowaniem). Starszy policjant (z drogówki z Wołomina)
tłumaczył się ze sam był zaskoczony reakcją młodego, tłumaczył się przed nami.
Mam nadzieję ze sprawa potoczy się dalej, będziemy z meżem pilnować, aby
przynajmniej ten młody policjant poniósł jakiekolwiek konsekwencje.
Zastanawiam się też, czy nie powinniśmy zgłosić tego zdarzenia jeszcze w inne
miejsce, np do Towarzysta Opieki nad Zwierzętami... Szukaliśmy jeszcze później
pieska, ale niestety, zrobiło się ciemno, a piesek albo schował się gdzies w
krzakach, albo po prostu pokuśtykał jak najdalniej od miejsca, w którym na raz
spotkało go tyle przykrego.
Zastanawiam się, dlaczego niektórzy ludzie sa tak okrutni, i tak głupi, że bez
zastanowienia, na oczach innych, obcych osób, potrafią sprawić ból cierpiącemu
zwierzeciu. I dlaczego do policji nadal przyjmowani sa bezmyśli mężczyzni? W
dodatku tacy ludzie pracują za pieniądze z naszych podatków...
Nadal jest mi smutno i nie moge przestac myśleć o wczorajszym zdarzeniu.
Obserwuj wątek
    • majenkir Brawo, brawo, brawo!!! 28.08.05, 18:15
      Tylko przypilnujcie, zeby nie ukrecili lba calej sprawie. Takie przypadki
      nalezy pietnowac, moze w koncu zmieni sie stosunek ludzi do zwierzat, jesli nie
      z milosci do nich, to chociaz ze strachu przed konsekwencjami.
      Dziekuje Wam, ze nie przeszliscie obok tego obojetnie.
      • blotniarka.stawowa Re: Brawo, brawo, brawo!!! 28.08.05, 19:06
        Wasza reakcja byla wspaniala. Wyrazy uznania.
        Policjant, ktory kopnal ranne, cierpiace zwierze, nie zasluguje na miano ani
        policjanta, ani czlowieka.
        • mama007 Re: Brawo, brawo, brawo!!! 28.08.05, 20:03
          rety, co za bydle!! wrrr ... zaczynam się zastanawiać czasem czy na pewno chcę pracować w Policji, wrr (składam właśnie papiery na ten nabór), eh...

          chylę czoła przed Twoją reakcją, zachowaliście się cudownie (chociaż to powinien być standard, a niestety nie jest). aż mi łzy w oczach stanęły. pilnujcie dalej tej sprawy i może przejedźcie się jeszcze w tamtej okolicy jesli będziecie mieć czas, może ten psiak gdzieś się błąka, na pewno potrzebna mu pomoc :(
          pozdrawiam
          Aga
    • sabriel Re: Policjant kopnął psa. 28.08.05, 20:14
      Wspaniale się zachowaliście.Szkoda tylko,że piesek uciekł.
      Co do tego policjanta to powinien zostać surowo ukarany.Dziś kopnął psa który
      został potrącony ,a jutro może zachować się jeszcze gorzej.Swoją drogą dlaczego
      do policji przyjmowana jest taka dzicz? Chyba jest jakaś selekcja.Przecież
      bycie policjantem do czegoś chyba zobowiązuje?
    • miss_dronio Re: Policjant kopnął psa. 28.08.05, 20:29
      No poprostu w głowie sie nie miesci, że policjant, na służbie, mający obowiazek
      pomóc zwierzeciu w takiej sytuacji, mógł się w taki sposób zachować! A już co
      to musiał być za człowiek, dla którego nie było naturalnym współczucie
      przestraszonemu stworzeniu po wypadku! Zwykły bydlak.
      A Wam należą sie gratulacje i podziękowania. Poinformucie o wydarzeniu TOZ i
      EMPATIĘ i następnie powiedzcie Policji, że obie te organizacje monitorują tą
      sprawę to Policji nie będzie takm łatwo zbagatelizować całego zajścia.
    • jott7 Re: Policjant kopnął psa. 28.08.05, 21:01
      Wspaniale sie zachowaliście. Proponuj e jutro telefonicznie skontaktujcie się
      np Z Gazeta Wyborcza. Niech popilotuja dalej sprawę. Nie odpuszczajcie temu
      prościuchowi w mundurze. Warto było zadzwonic także do dyzurnego w komendzie
      głównej, tylko moze to ten sam gatunek cwoka w mundurze.Raz jeszcze wamgratuluje
    • slawekopty Re: Policjant kopnął psa. 28.08.05, 21:56
      Byliśmy przekonani z mężem, że policjant wyszedł aby zabrac psiaka z
      > drogi (w koncu pies został potracony przez niedawno przejezdzający samochód) -
      > a tu zaskoczenie, gdyż ten młody człowiek po prostu psa kopnął aby usunąć go z
      > drogi!

      Kurcze czy wam rozum odebrało ?? taki pies w szoku mógł pogryźć Policjanta,
      mógł być nieszczepiony a to się wiąże z bolesnymi zastrzykami, mógł spowodować
      wypadek wbiegając pod nadjeżdżający samochód, usuwając go kopniakiem z drogi
      mógł komuś uratować ZYCIE ( wiem tylko człowiekowi ) jedyną wadą powinno byc to
      ze psa za słabo kopnąl i on uciekł ;( i nie mozna było ustalić właściciela
      którego powinno sie pociągnąć do odpowiedzialności za stworzenie niebezpiecznej
      dla LUDZI sytuacji.
      • dupekzoledny Re: Policjant kopnął psa. 28.08.05, 22:28
        nareszcie jakiś rozsądny liścik w temtemacviku.
        nioedługo bedą cchcieli do pierdla zamykac za wystawienie pułapki na myszy i
        wysypanie trutki na szczury.
        łojezuniu,jak tez taki szczur się męczy po spozyciu takiej trutki.
      • aniela5 Re: Policjant kopnął psa. 28.08.05, 22:43
        slawekopty napisał:

        > Kurcze czy wam rozum odebrało ?? taki pies w szoku mógł pogryźć Policjanta,
        > mógł być nieszczepiony a to się wiąże z bolesnymi zastrzykami,

        Slucham??? Policja jest organem wymienionym w ustawie o ochronie zwierzat aby
        reagowala w przypadkach ZNECANIA sie nad zwierzetami!
        Policjant powinien wiedziec jak ma postepowac aby UDZIELIC pomocy nie tylko
        czlowiekowi rannemu ale i ZWIERZECIU!!

        To Policjant powinnien zatrzymac natychmist RUCH aby nie bylo zagrozenia dla
        innych ludzi i udzielic pomocy zwierzeciu!!

        I o jakich bolesnych zastrzykach Ty mowisz???

        mógł spowodować
        > wypadek wbiegając pod nadjeżdżający samochód, usuwając go kopniakiem z drogi
        > mógł komuś uratować ZYCIE ( wiem tylko człowiekowi ) jedyną wadą powinno byc
        to
        >
        > ze psa za słabo kopnąl i on uciekł ;(

        Co Ty bredzisz? Czyby Ciebie kon w dziecinstwie kopnal w glowe i pozbawil uczuc
        wyzszych, ludzkich??
        Czlowiek w szoku powypadkowym tez moze ugryzc i co, tez nie pomozesz??


        i nie mozna było ustalić właściciela
        > którego powinno sie pociągnąć do odpowiedzialności za stworzenie
        niebezpiecznej
        >
        > dla LUDZI sytuacji.

        Tia, ustalisz wlasciela porzuconego psa, jakies tu brednie piszesz!


        Bardzo dobrze i szlachetnie postepiliscie. Ci co maja chronic
        zwierzeta,ustawowo,udzielac im pomocy, znecaja sie jeszcze nad nimi.Bardzo to
        smutne:(

        Ale jest tez wielu Policjantow, znam takich, co ratuja zwierzeta, pomagaja im.
        • kakui Re: Policjant kopnął psa. 28.08.05, 22:46
          dupek sie sili na bycie drugim ontarianem :P
      • ska_kanka do slawekopty 29.08.05, 12:33
        > Kurcze czy wam rozum odebrało ?? taki pies w szoku mógł pogryźć Policjanta,
        No tak, gdyby ugryzł w rękę, to byłoby to groźne. Ugryzienie w noge, którą
        kopniak został zadany- nie byłoby groźne, czy tak myślisz?????
        >mógł spowodować
        > wypadek wbiegając pod nadjeżdżający samochód, usuwając go kopniakiem z drogi
        > mógł komuś uratować ZYCIE ( wiem tylko człowiekowi )
        Nie było takiej możliwości, skoro na jednym pasie zatrzymał się wóż policyjny, a
        na drugim pasie zatrzymaliśmy się my - więcej pasów na tej trasie nie ma...

        >jedyną wadą powinno byc to
        > ze psa za słabo kopnąl i on uciekł
        A co- miał go tak kopnąć, żeby piesek od razu padł martwy??????

        >i nie mozna było ustalić właściciela
        > którego powinno sie pociągnąć do odpowiedzialności za stworzenie niebezpiecznej
        >dla LUDZI sytuacji.
        To nie był też odpowiedni moment na to, aby zastanawiać się nad właścicielem
        psa, to był odpowiedni moment na to, aby psiakowi pomóc!!!!!
        Czytam wypociny takiego gościa jak Ty, i robi mi się niedobrze. Tobie też kiedyś
        ktoś dokopie, jak bedziesz akurat potrzebował pomocy...
        • slawekopty Re: do slawekopty 29.08.05, 22:07
          > Czytam wypociny takiego gościa jak Ty, i robi mi się niedobrze. Tobie też
          kiedy
          > ś
          > ktoś dokopie, jak bedziesz akurat potrzebował pomocy...


          Dzięki za miłe słowa ;) następnym razem jak będziesz w tarapatach zawołaj Lessi
          • miss_dronio Re: do slawekopty 29.08.05, 22:56
            > Dzięki za miłe słowa ;) następnym razem jak będziesz w tarapatach zawołaj
            Lessi
            Równie dobrze można odbic piłeczkę i napisać, że jak trafi się nieszczęscie i
            bedziesz niewidomy to weź sobie na przewodnika, na smycz jakiegoś człowieka,
            zamiast psa a jak przysypie Cię lawina albo zawali się budynek, w którym
            bedziesz przebywał to niech, używając swojego rewelacyjnego węchu, szuka Cię
            jakiś człowiek a nie pies itd itd...
            Tylko po co?
            czasami pomagają nam ludzie, czasami zwierzęta. A człowiek kopiacy stworzenie,
            które wymaga po wypadku pomocy to bydlak. Jak by kopnał po wypadku człowieka,
            żeby go zgonic z drogi (toż czowiek po wypadku też może być w szoku!!) to byś
            go usprawiedliwił? Fizyczne maltretowaie to nie jest jedyna forma
            zabezpieczenia sie przed hipotetycznym atakiem psa. Już kto jak kto ale
            policjant powinien o tym wiedzieć.
            • slawekopty Re: do slawekopty 30.08.05, 09:33
              > Równie dobrze można odbic piłeczkę i napisać, że jak trafi się nieszczęscie i
              > bedziesz niewidomy to weź sobie na przewodnika, na smycz jakiegoś człowieka,
              > zamiast psa a jak przysypie Cię lawina albo zawali się budynek, w którym
              > bedziesz przebywał to niech, używając swojego rewelacyjnego węchu, szuka Cię
              > jakiś człowiek a nie pies itd itd...


              Ale zwróć uwagę ze to są zwierzęta wyszkolone przez Człowieka i bez niego nie
              kiwłyby łapą ;) to zwyczajne narzędzie w ręku człowieka jak latarka.

              A człowiek kopiacy stworzenie,
              > które wymaga po wypadku pomocy to bydlak. Jak by kopnał po wypadku człowieka,
              > żeby go zgonic z drogi (toż czowiek po wypadku też może być w szoku!!) to byś
              > go usprawiedliwił?

              ale przecież chyba mówimy o tym ze pies w szoku stanowi zagrożenie dla reszty
              użytkowników LUDZI wszystkie służby min. Policja są po to żeby pomagały ludziom
              i jeśli jakieś zwierze jest po drodze to trzeba je usunąć czasem nawet
              zabijając , nie przyrównój ludzi do zwierząt , bo nikt nie kopie ofiar
              wypadków!!


              Już kto jak kto ale
              > policjant powinien o tym wiedzieć.


              Juz kogo jak kogo ale wyobrazam sobie policjanta który użala się nad biednym
              kotkiem ;) a potem idzie strzelać do przestępców , mis nie popadaj w paranoje ,
              takie litowanie się nad zwierzątkami to jest domena egzaltowanych panienek
              które nigdy w zyciu nie musiały zdobywać jedzenia poza marketem.


              Slawek
              • blue.berry ... 30.08.05, 09:40
                > takie litowanie się nad zwierzątkami to jest domena egzaltowanych panienek
                > które nigdy w zyciu nie musiały zdobywać jedzenia poza marketem.
                powiedzial slawekopty dla ktorego zwierzeta to przede wszystkim zrodlo zdrowego
                i smacznego smalcu ktorym sie zywi. i jak domyslam sie, zdobywa go nie tylko w
                markecie.
                • slawekopty Re: ... 30.08.05, 09:58
                  blue.berry napisała:

                  > powiedzial slawekopty dla ktorego zwierzeta to przede wszystkim zrodlo
                  zdrowego
                  >
                  > i smacznego smalcu ktorym sie zywi. i jak domyslam sie, zdobywa go nie tylko
                  w
                  > markecie.


                  Dobrze się czujesz ?? masz jakieś projekcje ?? chcesz o tym porozmawiać ??


                  Slawek
                  >
                  >
                  >
                  >
              • jezjerzykr Jedno drugiego nie wyklucza! 03.09.05, 22:45
                Jeszcze jedna uwaga, slawekopty napisał:
                cyt: "... Juz kogo jak kogo ale wyobrazam sobie policjanta który użala się nad
                biednym kotkiem ;) a potem idzie strzelać do przestępców , mis nie popadaj w
                paranoje..."

                Jestem policjantem, użalam się czasami (jak widać) nad zwierzętami i zapewniam
                Cię że nie wyklucza to tej drugiej kwestii !
                • miss_dronio zgadzam się w 100% 04.09.05, 01:00
                  Uważam nawet, że policjant powinien byc wrażliwy bowiem właśnie owa wrazliwość
                  gwarantue etyczne postępowanie. Praca w Policji to nie zwyczajna praca ale
                  służba, w której powinni uczestniczyć tylko wybrani, etycznie postępujacy
                  ludzie.
          • ska_kanka Re: do slawekopty 30.08.05, 09:40
            > Dzięki za miłe słowa ;) następnym razem jak będziesz w tarapatach zawołaj Lessi

            Pomyśl czasem o tym, że za zło los może odpłacić ci tym samym - więc jesli
            przytrafi ci sie cos złego to bedzie to zapłata za to, jaki masz stosunek do
            istot żywych w ogóle.
            • slawekopty Re: do slawekopty 30.08.05, 09:55
              > Pomyśl czasem o tym, że za zło los może odpłacić ci tym samym - więc jesli
              > przytrafi ci sie cos złego to bedzie to zapłata za to, jaki masz stosunek do
              > istot żywych w ogóle.


              Ale jakie zło ??? kim ty wogóle jesteś ze ferujesz jakieś wyroki ?? albo
              inaczej za kogo się uważasz ??;)


              Slawek
              • ska_kanka Re: do slawekopty 30.08.05, 10:33
                ...i strach cie obleciał.
                Na drugi raz zastanów się co piszesz- a raczej jakimi słowami prowokujesz.
                Kończę dyskusję z tobą, bo wg mnie jestes tylko forumus prowokatorus pospolitus ...

                • slawekopty Re: do slawekopty 30.08.05, 16:15
                  ska_kanka napisała:

                  > ...i strach cie obleciał.


                  z przykrością muszem stwierdzić ze masz kłopoty z odbiorem rzeczywistości ;)
                  mnie strach ?? przed tobą ;)

                  > Na drugi raz zastanów się co piszesz- a raczej jakimi słowami prowokujesz.
                  > Kończę dyskusję z tobą, bo wg mnie jestes tylko forumus prowokatorus
                  pospolitus
                  > ...
                  >


                  na drugi raz pomyśl trochę , bo wiesz w niektórych sytuacjach Policjant moze
                  wymierzyć rozhisteryzowanej panięce ze dwa policzki ;) ponoć pomaga a i spraw w
                  sądzie nie ma ;)


                  ale masz racje myślenie sercem nie ma wiele wad
                  EOT


                  Slawek
                  • ska_kanka Re: do slawekopty 30.08.05, 16:23
                    Bzdury.Bzdury.Bzdury....
      • jezjerzykr Co za BZDURY wygadujesz?!?!?! 03.09.05, 21:20
        Jestem Policjantem. Nie chcę się wymądrzać z pozycji tego który po fakcie wie
        jakby postąpił. Miałem okazję dwukrotnie, w czasie wolnym od służby
        interweniować w podobnych zdarzeniach. Nie przyszło mi do łba, żeby rannego,
        cierpiącego zwierzaka trącać lub kopać. Obydwa psy pomimo tego że cierpiały, bez
        problemu dały się wziąć na ręce i odwieźć do weterynarza, żaden nie zareagował
        agresją. Obydwa psy przeżyły. Nie wykluczam oczywiście możliwości że w podobnym
        przypadku, pies będący w szoku może być agresywny, ale tutaj z opisu zdarzenia
        nic takiego wynika.

        Mam psa, kundla, którego dwa lata temu dostałem od znajomego. Jako szczeniak
        został znaleziony przy ruchliwej drodze pod Krakowem, gdy mało brakowało, a
        wpadłby pod samochód. Nie potrafię wyrazić uczuć które mną targają, gdy
        przeczytałem opis powyższego zdarzenia.

        Ktoś tego młodego policjanta przyjął do firmy, ktoś ("psycholog") badał jego
        predyspozycje do tej pracy. To pokazuje jak w rzeczywistości wygląda system
        selekcji kandydatów.

        Zwyczajnie wstyd :(
      • nelkaa Re: Policjant kopnął psa. 18.09.05, 12:54
        rzygac mi sie chce, gdy czytam takie odpowiedzi!!! jakbys nie zauwazyl ( a
        pewnie nie, bo jestes zbyt ograniczony emocjonalnie) to ludzie robia sobie
        nawzajem krzywde, to LUDZIE zabijaja, gwalca i okradaja, to LUDZIE znecaja sie
        na zwierzatami i rowniez nad dziecmi i ludzmi i to LUDZIE sa jedynymi winnymi
        tej bezdusznosci i okrpienstw, ktore dzieja sie na swiecie...
        brak mi slow na takie podejscie...wr...a gybym ciebie spotkala to pewnie
        zapikowałam bym ci takiego kopa, zbys obrot o 360 stopni zrobil...
    • b-beagle Re: Policjant kopnął psa. 29.08.05, 09:11
      Niestety nasza kochana policja jest włąsnie taka. Miejmy nadzieje,że to się z
      czasem zmieni i to właśnie dzięki takim działaniom jak Wasze.
      • bullowy Re: Policjant kopnął psa. 30.08.05, 11:16
        jedno jest pewne, slaweczka to ktos już nieraz kopnął, chyba jednak za słabo bo
        jeszcze bredzi,albo on z policji..
    • dogslide Re: widze slawku, ze swirki sie na ciebie rzucili 30.08.05, 14:26
      to dył głąb a nie policiant złosić na policie w warszawie
    • mama007 [...] 30.08.05, 17:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • misiania Re: slawekopty 30.08.05, 18:08
        czy nick "opty" to od frakcji optymalnych, że tak zapytam w didaskaliach?
      • don2 Re: slawekopty 30.08.05, 21:30
        jako przyszla polonistka uzywasz dziwnego jezyka (pierdoly itp) nie zagladalas
        na zadna strone policji ,bo bys wiedziala ,ze nie ma juz kapitanow,pulkownikow
        itd :)))))))))))))))))))))))
        • mama007 Re: slawekopty 30.08.05, 23:39
          wyrazilam sie niescisle, chodzilo mi o kapitana, majora, pulkownika wojska polskiego. dziwnego jezyka uzylam, bo sie zdenerwowalam. ale jak ktos robi takie bledy jakby w zyciu do slownika nie zajrzal, eh... i jeszcze takie glupoty pisze...
          a na stronie policji bywam dosc czesto :)
          pozdrawiam
          Aga
      • slawekopty polonistka ;) 03.09.05, 13:41
        Zanim zostaniesz już tą polonistką ;) warto by było popracować nad kulturą
        osobistą, wszak możesz swoje braki przekazać innym ....;0)
        a tymczasem polecem : www.netykieta.prv.pl/


        Slawek
        • mama007 ???? 03.09.05, 13:50
          nie rozumiem co było nie tak z moją odpowiedzią. prostak nie jest wulgaryzmem !!

          slawekopty - martw sie o siebie lepiej, ja sobie poradze, uwierz. a studiuje kierunke nie nauczycielski wiec o przekazywanie mojej wiedzy tez martwic sie nie musisz, biedactwo

          pozdrawiam
          Aga
          • mama007 Re: ???? 03.09.05, 13:51
            nienauczycielski mialo byc oczywiscie
            • slawekopty Re: ???? 03.09.05, 13:57
              mama007 napisała:

              > nienauczycielski mialo byc oczywiscie
              >


              ufff ulżyło mi ;) ale nigdy dość nauki ;) poczytaj netykiete ;)


              Slawek
              EOT
            • jezjerzykr Faktycznie robicie oboje obciach :( 03.09.05, 21:27
              Poważną dyskusję, nad poważnym problemem "rozmydlacie" - zamieniacie w
              przepychankę osobistą na temat netykiety. Podobne zachowanie jest raczej
              przykładem jej braku :( Proponuję wypowiadać się na temat!
              • slawekopty Re: Faktycznie robicie oboje obciach :( 03.09.05, 21:53
                Oki to moze trochę merytorycznie, czy uważasz, ze przepędzenie psa w szoku z
                ulicy kopkniakiem i być może uratowanie go przed przejechaniem jest naganne ??


                Slawek
                • jezjerzykr Re: Faktycznie robicie oboje obciach :( 03.09.05, 22:13
                  Merytorycznie jak najbardziej. Uważam że kopnięcie psa było zwykłym draństwem.
                  Nie mówię tego gołosłownie, gdyż dwukrotnie w podobnych sytuacjach, brałem psy
                  na ręce i żaden nie był agresywny. Szerzej opisałem to w swoim pierwszym poście,
                  który się znajduje odrobinę wyżej. Dodam tylko, że nie uważam tego za ratunek.
                  Takie działanie praktycznie uniemożliwiło udzielenie temu psu pomocy!
                • miss_dronio Re: Faktycznie robicie oboje obciach :( 03.09.05, 22:14
                  Ranne w wypadku zwierzę wymaga fachowej opieki lekarza weterynarii a nie
                  fizycznego znęcania się. Jeżeli pies został w wypadku ranny to prawdopodobnie
                  po "interwencji" policjanta skonał gdzieś w męczarniach. Żeby usunac psa z
                  drogi nie ma potrzeby go dodatkowo okaleczac i sprawiac mu ból. Policjanci
                  mogli spokojnie zatrzymac na drodze ruch i chociaż spróbować psa złapać a
                  następnie niezwłocznie zawieźć do weterynarza. Dziwię się, że w ogóle może to
                  nie być dla kogoś oczywiste.
                  • jezjerzykr Re: Faktycznie robicie oboje obciach :( 03.09.05, 22:32
                    Raczej nie byłoby zasadnym czekanie na lekarza weterynarii (przynajmniej u nas),
                    gdyż podobne akcje to możemy sobie na razie pooglądać w telewizji na kanale
                    Animal Palnet. W obu wspomnianych przeze mnie przypadkach, osobiście zawiozłem
                    psy do lekarza. Z uwagi na to że nie posiadam samochodu, raz bezinteresownie
                    udzielił pomocy taksówkarz, za drugim razem odwiozła nas sprawczyni. Nawiasem
                    mówiąć kobieta była bez winy, gdyż jechała wolno, a pies, biegający bez opieki
                    wbiegł jej pod koła.
                    • mama007 do jezjerzykr 03.09.05, 22:59
                      wiem, ze ta dyskusja glupia sie robi dlatego juz nie odpisuje...

                      gratuluje postawy i , nawiasem mowiac, aktualny nabor do policji jest inny i miejmy nadzieje, ze innych przyjma. osobiscie mialam "przyjemnosc" stac w wielogodzinnej kolejce do zlozenia dokumentow w krakowskiej komendzie. oby bylo warto :)

                      pozdrawiam
                      Aga
                      • jezjerzykr Re: do jezjerzykr 04.09.05, 13:05
                        Osobiście po 15 latach pracy w firmie, podobnej nadziei, niestety nie mam :(
                        Dlaczego?:
                        policjainaczej.republika.pl/
                    • miss_dronio Re: Faktycznie robicie oboje obciach :( 03.09.05, 23:27
                      Tak, tak - oczywiście - zwierzę trzeba samemu odwieźć do weta. Nie ma u nas
                      pogotowia dla zwierząt, chociaz wiem, ze kiedys funkcjonowało takie w Warszawie
                      dzieki Fundacji Animals.
          • slawekopty Re: ???? 03.09.05, 13:56
            mama007 napisała:

            > nie rozumiem co było nie tak z moją odpowiedzią. prostak nie jest
            wulgaryzmem !
            > !
            >

            widzisz ile jeszcze nauki przed toba ;)


            > slawekopty - martw sie o siebie lepiej, ja sobie poradze, uwierz. a studiuje
            ki
            > erunke nie nauczycielski wiec o przekazywanie mojej wiedzy tez martwic sie
            nie
            > musisz, biedactwo
            >


            ale ja się nie martwię o ciebie, tylko o dzieci które ewentualnie mozesz w
            przyszłości uczyc ;(


            Slawek
    • ska_kanka Re: Policjant kopnął psa. 16.09.05, 16:25
      Wczoraj odwiedził nas policjant. W celu przesłuchania w opisanej na początku
      watku sprawie. Jest szansa ze brutralny młody policjant bez wyobraźni poniesie
      konsekwencje.
      • mama007 Re: Policjant kopnął psa. 16.09.05, 16:47
        i bardzo dobrze, informuj na bieżąco co się dzieje. mile zdziwiona jestem, że cokolwiek się dzijee, ale to ewentualnego ukarania tego dzieciaka jeszcze daleka droga....
        pozdrawiam
        aga
    • antypojeb2 [...] 18.09.05, 18:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • slawekopty Re: Policjant kopnął psa. 18.09.05, 18:33
        > Zajechaliśmy z mężem policjantom drogę i nakazaliśmy zatrzymać się na
        > > poboczu.
        >
        > Moim zdaniem policjanci powinni to potraktować jako napaść na funkcjonariuszy
        > na służbie i odpowiedzieć ogniem.


        Nie przesadzaj ;) wystarczyłoby aby Policjanci przydzwonili radiowozem w
        zajeżdżający drogę samochód ;) po czymś takim pewnie przeszła by im ochota na
        bohaterską obronę psa przed kopniakiem ;)na zawsze

        P.S.
        a swoją drogą niezła wyobraźnia ;) już widzę tych wystraszonych policjantów
        zamykających drzwi radiowozu od środka ;)))))
        • ska_kanka Re: Policjant kopnął psa. 19.09.05, 12:34
          Nuda, nuda, nuda... nie potrafisz wymyślesz czegoś ciekawszego?
      • ska_kanka [...] 19.09.05, 10:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka