Dodaj do ulubionych

Psy w windzie,poradzcie?

10.10.05, 19:56
Witam!
Potrzebuje rady. Mieszkam w duzym bloku, gdzie jest 20 pieter. Jak latwo sie
domyslic jest tu duzo psow w tym i moja suka (terierowaty kundelek). Czesto w
windzie spotyka sie kilka psow, najczescie jest ok (mamy kilku "wrogow", ale
znamy sie i unikamy). Niestety niedawno pojawila sie suczka amstaffa. Dopoki
byla mala, bylo spokojnie. Teraz podrosla i moja suka raz na nia szczeknela
(jakby winda byla jej terytorium, bo byla pierwsza?). Widocznie sie
zapamietaly i teraz jest horror, gdy sie spotykamy przy windzie. Co robic?
Moja suka ma 2 lata i jest dosc karna, a poza tym jest na tyle mala, ze mozna
ja szybko doprowadzic do porzadku (w windzie jest zawsze na smyczy), niestety
mloda amstafka tez jest negatywnie nastawiona, i im starsza tym bardziej
szczerzy kły (jest na smyczy, ale bez kaganca). Zaczynam sie bac. Sugerowalam
wlascicielowi szkolenie i kaganiec (przynajmnniej w windzie), ale przeciez
nie moge go zmusic. Moza moja suka ma zaczac nosic kaganiec i dac przyklad?
Ale moja suka i tak nie dalaby rady amstafce,a tamta z pewnoscia latwo by
sobie z nami poradzila.
Moze macie podobne doswiadczenia,zaczynma sie bac windy (chodzenie po
schodach odpada, bo to 20 pietro;)

Pozdrawiam
Anka
Obserwuj wątek
    • kakui Re: Psy w windzie,poradzcie? 10.10.05, 20:28
      niezly blok 20 pieter no no


      hm a kto poradzi co zrobic jezeli czyjs pies leje ciagle na schodach, w
      windzie, na korytarzach glownych? proszenie odpada bo mowia"to nie moj pies,
      jest jeszcze jeden na pietrze" tyle ze ten drugi nie lal nigdy w bloku.
      to je dopiero klopot. a jak "cudnie" pachnie hmmm normalnie publiczny kibel
      • ap77 Re: Psy w windzie,poradzcie? 10.10.05, 20:33
        kakui napisała:

        > niezly blok 20 pieter no no
        >
        >
        > hm a kto poradzi co zrobic jezeli czyjs pies leje ciagle na schodach, w
        > windzie, na korytarzach glownych? proszenie odpada bo mowia"to nie moj pies,
        > jest jeszcze jeden na pietrze" tyle ze ten drugi nie lal nigdy w bloku.
        > to je dopiero klopot. a jak "cudnie" pachnie hmmm normalnie publiczny kibel



        To jest odpowiedz na moje pytanie?
        A jak moja suka sikała do windy (jak była szczeniakiemi nie zdarzylysmy) to
        karnie wracalam do domu po mopa i mylam cala winde i klatke...)
        • kakui Re: Psy w windzie,poradzcie? 10.10.05, 20:44
          no wlasnie w tym problem ze ci sasiedzi nie racza wziasc scierki, mopa i umyc
          tylko czekaja az przyjda dozorcy .... (a ci pojawiaja sie raz na miesiac :/)
      • polly psy sikające na klatce schodowej 12.10.05, 11:40
        Mialam ten sam problem. Kupiłam w sklepie zoologicznym specjalny preparat odstarszający psy - właściwie jest dla szczeniaków, żeby nie siusiały w domu, ale nadaje się bardzo dobrze dla wszystkich psów. Ja miałam preparat firmy "Bernina" a nazywał się "Hunde Fernhalte Pumpspray (im hause)". Kosztował 28zł 150ml, ale starczyło na parę lat. Gdy spryskałam nim klatkę schodową - każde miejsce w jakim sikał pies sąsiadów - przeniósł się na miejsca gdzie nie psikałam (licze tylko ściany, bo nie sikał na środku), kiedy wypsikałam całe piętro - przestał sikać na ponad rok. Dodam, że taka buteleczka spokojnie starczy żeby min. 3x wypsikać pokaźną klatkę schodową. Przez 1 dzien unosił się chemiczny zapaszek. Polecam ten preparat!
        • papierzwykly Re: psy sikające na klatce schodowej 12.10.05, 14:04
          A gdzie mozna ten preparat kupić w ilościach super-hurtowych (np. cysternę)?
          Potrzebuję na cale osiedle.Może wreszcie będzie przyjemniej.
    • ohida Re: Psy w windzie,poradzcie? 10.10.05, 23:16
      Ja bym wyszła z zasady "mądry głupiemu ustępuje" i dała przykład z ubieraniem
      psa w kaganiec. Nie chcę brzydko szufladkować, ale amstaffy (niestety)
      przyciągają bardzo często specyficznych miłośników rasy. Niewykluczone, że Twój
      sąsiad - właściciel amstaffki - myśli sobie, że co mu będzie (znów z całym
      szacunkiem) jakaś panna wyjeżdżać ze szkoleniem i kagańcem, jak sama psu nie
      założy. I chociażby z przekory nie będzie zakładał suce kagańca.
      Piszesz że sunia jest mała - może byłaby możliwość, aby na czas czekania na
      windę (lub samo wsiadanie do niej i wysiadanie) brać pieska na ręce.
      Potencjalny psi rywal będzie startował agresywnie do innego psa, ale już
      obszczekując i warcząc na psa na rękach kieruje też ku człowiekowi. Dla
      większości psów jest to hamulec bezpieczeństwa (tu dygresja - wyprowadzam kota
      na spacer, o ile idący na smyczy wzbudza spore psie emocje, to już wzięty na
      ręce staje się moją, nieatrakcyjną zresztą dla psa, własnością).
      No i punkt C, za który bym się zabrała, to praca nad agresją u własnego psa.
      Jeśli uznaje ona windę za własne terytorium, potencjalny konflikt może pojawić
      się zawsze i z każdym innym psem, nie tyko z amstaffką. Namierzyłabym jakąś
      grupę szkoleniową w terenie i sprawdziła reakcje psicy. Czy inne psy też
      jej "nie pasują", czy tylko amstaffka? A jeśli tak, to w czym może leżeć
      problem? Może kiedyś Twoja psa została np. ugryziona przez innego czworonoga
      amstaffopodobnego pokroju i teraz podobny stwór wywołuje niemiłe wrażenia?
    • blue.berry Re: Psy w windzie,poradzcie? 11.10.05, 09:38
      po pierwsze - generalnie NIGDY nie powinno sie wsiadac do windy z dwoma psami.
      chyba ze naprawde sa super zaprzyjaznione. winda to specyficzne miejsce, czesc
      psow jest zestresowanych i nietrudno o awanture. jesli do windy jest chetny
      inny wlasciciel z psem, to odpuscic i pojechac nastepnych kursem.
      jesli wspolnie sie czeka na winde a inny pies jest agresywny odsunac sie,
      poprosic o zalozenie psu smyczy (jesli jest luzem), mozna na spokojnie zwrocic
      uwage ze nasz pies sie boi, ze tamten pies jest agresywny, sprobowac
      porozmawiac (konsekwentnie i wielkokrotnie).
      osobiscie nie wierze w opcje noszenia kagancow przez psy w bloku gdzie kazdy
      czuje sie jak u siebie w domu (bo jest u siebie w domu).
      albo wlasciciel psa sie zmityguje i zacznie psa uspokajac albo zakladac mu
      kaganiec albo po prostu bedziesz musiala go omijac. nie sadze aby noszenie
      przez twoja sunie kaganca cos zmienilo.
      wszytsko jest kwesta dogadania sie a jak wiadomo nie z kazdym idzie sie dogadac.

      a co do psa sikajacego w bloku - u nas z takim przypadkiem poradzono sobie
      przez stale monity do spoldzielni. po ostrzezeniu (dot eksmisji) pies sikac
      przestal. ale u nas jest bardzoooo porzadna dozorczyni i ona sie glownie tym
      zajmowala.

      pozdrawiam
      • ap77 Re: Psy w windzie,poradzcie? 11.10.05, 14:57
        Dziekuje za odpowiedzi.
        Blue.bery bardzo zgadzam sie z taba, ze dwa psy (zwl. w malej windzie) to za
        duzo. Ale ja w tym 20 pietrowym bloku mam tylko dwie windy i jest b. cizko,
        czsaem trzeba sie zmusic (zwl. rano o 7.30).
        Mysle, ze chodzi tu o taka przestrzen-terytorium personalne (zreszta podobnie
        jak u ludzi). Z niektorymi (na ogol starszymi pieskami) to my sie zgadzamy, ale
        juz z nowymi nabytkami, lub z suczkami jest ciezko... I nie jest to tylko ich
        wina:) Moja tez lubi pierwsza sie rzucic (ale jest zawsze na smyczy, teraz
        chyba dojdzie ten kaganiec).
        Porozmawiam z wlscicielmai amstafki, mysle, ze juz jest czas na jej ogolne
        szkolenie (ma 6 mies.)-to zupelnie tak ad hoc.
        Moja suka z asmtafami ma mile skojarzenia, bo tesciowie maja amstafa (psa) i to
        jej najlepszy przyjaciel (a jego jedyny, nietstey, bo jets w stosunku do innych
        psow b. b. agresywny!).
        Dam znac jak sie sprawy maja.
        pozdrawiam wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka