dagooo
07.10.02, 18:18
Rosyjska dama z nieprawego łoża.
Czarna.
Figura i gracja jak Naomi Campbell.
Warszawa.
5 piętro, beton - uff, tylko lekko pęknięta skóra na łapce.
Ale energia i ciekowość wraca po 2 dniach.
Wieś - siedlisko.
Wioskowe kundle ustawione na baczność po 2 dniach.
Na początek - żaba na poduszce o 2 w nocy.
Potem lepiej - myszki, "myszory" i inne stworzenia
składane w podzięce za swobodę.
Pierwsze drzewo 5 metrów - trzeba było pomóc zejść.
Potem - nie straszna żadna wysokość, tylko dupką do dołu.
Warszawa - stres i tęsknota za swobodą.
Jak się ma Friskies do konika polnego, który smakuje tak,
żę najtężsi fachowcy od kocich przysmaków nigdy tego
nie będą wiedzieli?
Znowu wieś - skok z samochodu w las, na strych, do kundla Kuby.
KOCIE SZCZĘSCIE ABSOLUTNE!
Po godzinie - Tinunia, chodź, gdzie jesteś?
Lekki niepokój - do szosy 100 metrów przez las.
Idzie wioskowy znajomy - czy to nie Państwa kot leży na drodze?
Jeszcze nie wierzymy, idziemy - z daleka widzimy, że to Ona,
ale serce nie chce przyjąć do wiadomości,że to prawda.
Jeszcze jest ciepła, jakby wyszła spod kołdry.
W uszach rozpacz żony - Tinuniuuu!!!
A we mnie coś pękło.
Dagooo