07.10.02, 18:18
Rosyjska dama z nieprawego łoża.
Czarna.
Figura i gracja jak Naomi Campbell.

Warszawa.
5 piętro, beton - uff, tylko lekko pęknięta skóra na łapce.
Ale energia i ciekowość wraca po 2 dniach.

Wieś - siedlisko.
Wioskowe kundle ustawione na baczność po 2 dniach.
Na początek - żaba na poduszce o 2 w nocy.
Potem lepiej - myszki, "myszory" i inne stworzenia
składane w podzięce za swobodę.
Pierwsze drzewo 5 metrów - trzeba było pomóc zejść.
Potem - nie straszna żadna wysokość, tylko dupką do dołu.

Warszawa - stres i tęsknota za swobodą.
Jak się ma Friskies do konika polnego, który smakuje tak,
żę najtężsi fachowcy od kocich przysmaków nigdy tego
nie będą wiedzieli?

Znowu wieś - skok z samochodu w las, na strych, do kundla Kuby.
KOCIE SZCZĘSCIE ABSOLUTNE!

Po godzinie - Tinunia, chodź, gdzie jesteś?
Lekki niepokój - do szosy 100 metrów przez las.

Idzie wioskowy znajomy - czy to nie Państwa kot leży na drodze?

Jeszcze nie wierzymy, idziemy - z daleka widzimy, że to Ona,
ale serce nie chce przyjąć do wiadomości,że to prawda.

Jeszcze jest ciepła, jakby wyszła spod kołdry.

W uszach rozpacz żony - Tinuniuuu!!!
A we mnie coś pękło.

Dagooo
Obserwuj wątek
    • Gość: kot Re: Tina IP: *.mech.pw.edu.pl 08.10.02, 10:58
      Witaj!
      Jak widać kocie szczęście trwało krótko. Masz trzy możliwości: nie brać już
      innego kota, i to bym polecał, brać i wypuszczać, wtedy będziesz mógł znowu
      pisać i rozpaczać, niektórzy to lubią, albo też wziąć nowego kota i zapewnić mu
      pełne bezpieczeństwo przy trochę mniejszym szczęściu. Decyzja należy do Ciebie.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Bejotka Re: Tina IP: 213.241.45.* 08.10.02, 12:06
      właściwie to nie wymaga komentarza ale, BARDZO,BARDZO Wam współczuję







      może weźmiecie jeszcze jakiegoś kociaczka, ślicznego- Tinusia to już nie będzie
      ale jakieś futerko miłe do głaskania, całowania , przytulania i kochania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka