Dodaj do ulubionych

prosze o wsparcie po śmierci kota

24.11.05, 13:41
Witam się i przedstawiam jako pani-mama zmarłego kota. Dziś rano zmarł nagle,
chyba mógł byc to udar, zator, tak jak tętniak aorty na przykład u ludzi. Po
prostu wstał, poprzymilał się, napił wody jak zawsze w wannie, potem gdy już
ja się położyłam do łóżka, on - jak zawsze wskoczył na mnie, chciał być
pogłaskany i nagle... głosno zawył, trochę się wykręcił i tak jakby zemdlał.
Zmarł. Ja wyję z rozpaczy po nim. Był mi najukochańszym stworzeniem na
świecie. Miał 6 i pół roku. Był taki kochany ten mój Deduś.
Błagam, powiedzcie co robić w tak wielkim żalu po niem? Opłakuję go, ale
ciągle jescze w to nie wierzę.Własnego męża tak nie kocham jak kochałam jego,
mojego Deulka. Prosze, nie śmiejcie się ze mnie, tylko poradźcie.
Małgosia
Obserwuj wątek
    • introligator_snu Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 13:53
      > Błagam, powiedzcie co robić w tak wielkim żalu po niem?

      Moze zacznij od pochowania go?
    • afrik1 Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 14:09
      zastanawiam się po co ludzie, którzy nie kochają zwierząt zabierają głos na tym
      forum, to do autorów poprzednich postów.
      A wracając do Twojego Dedusia, to doskonale Cię rozumię. Ja nie cały miesiąc
      temu straciłam moją ukochaną Afrę, w bardzo idiotyczny sposób (nie mogę nawet o
      tym pisać). Cokolwiek bym napisała to i tak nie ukoi Twojego bólu. Poprostu
      musisz wypłakać swój żal, a każdy następny dzień będzie już nieco
      łagodniejszy. Ja mam jeszcze jedną kotkę Lolę i teraz na nią przelałam całą
      miłość, chociaż wiem, że to nie moja Afra. Ale one od zawsze były razem i Lola
      też na pewno cierpi.Trzymaj się.
    • rezurekcja Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 14:10
      caca, moze popros o sekcje zwlok, bediesz wiedziec, co bylo przyczyna smierci.
      Wspolczuwamy. I radzimy wziac nastepnego kota, a jeszcze lepiej dwa koty.
      • sylwia736 Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 14:14
        rozumiem Cię jest Ci bardzo smutno, ale teraz jak radziła rezurekcja nowy
        kociak i już bedzie Ci łatwiej znieść ,wiele dorosłych kociaków czeka na nowy
        ciepły domek Ty taki mu zapewnisz trzymaj sie cieplutko i pomyśl że kociaki
        czekają zima idzie ,
        • caca33 Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 15:57
          Dziękuję Wam za słowa wsparcia, nie zaś za te co są drwiną. Na pewno zaopiekuję
          się kiedyś jakimś kotem , może dwoma, ale teraz mój żal jest taki, że nie
          dałabym rady. Może przesadziłam z tym mężem, ale z Dedusiem żyłam dłużej, niż z
          moim mężem.Zresztą i on go bardzo pokochał. Nie chciałam robić żadnej sekcji,
          bo to jemu życia nie przywróciłoby. Wiem tylko, że nie cierpiał, bo skonał po
          prostu w jednej małej chwili, będąc blisko mnie.
          Zakopalismy go w ogródku u mojej koleżanki, bardzo blisko naszego domu.
          Pojechaliśmy nad morze i pozbieraliśmy kamyki i muszelki, żeby na kopczyk
          położyć. Z lasu przynieśliśmy gałązki. Zrobilismy to po to, żeby sobie jakoś w
          tym żalu ulżyć. Jest nam z tym lepiej.
          Strasznie płaczę, bo wiem, że pokochałam go wprost nienormalnie, niemal bez
          dystansu. Przeprowadzał się ze mną 5 razy i wszędzie było mu dobrze, bo był ze
          mna. A ja w nowych miejscach zawsze miałam dom, bo przeprowadzałam się z nim.
          Teraz w moim już w miarę na stałe domu jest go pełno. Jest wszędzie, w każdym
          kącie, mógł tu robić wszystko.
          Nie mogę w to wszystko jeszcze uwierzyć...
          Po prostu wyję z rozpaczy.
          • rezurekcja Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 16:31
            caca, zdajemy sobie sprwae, ze po stracie domownika nie kazdy jest w stanie od
            razu brac nowego kota czy psa. Troche trzeba odplakac. to naturalne. ALe wez
            nasza sugestie pod uwage.

            Sciskam.
            I nie zwracaj uwagi na trolle.
          • sylwia736 Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 16:40
            Rozumiem Cię ja przez trzy lata byłam bez zwierzaka jak odszedł mój psiak
            powiedziałam nigdy wiecej ,aż teraz przybłakała sie do nas milusia dorosła
            kotka i ona pomogła mi jakoś się pogodzić z utratą psa i wiem że to głupie było
            że nie chciałam zwierzaka ,a tym bardziej nie trzeba myśleć o bólu tylko życie
            się toczy popatrz ile kocich bied czeka na nas ,pokochasz innego tez tak mocno
            a Twój na zawsze pozostanie w pamięci ,jemu już jest tam dobrze ,proszę
            adoptuj kotka wejdż na forum miau i zoabcz co się dzieje , ile podłych ludzi
            wyrzuca kociaki ,a u Ciebie znjadzie wymarzony domek NIE TYLKO ZROBISZ JEMU
            PRZYSŁUGĘ ALE POMOŻESZ SAMEJ SOBIE, trzymaj sie pozdrawiam
          • cleo_1 Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 17:44
            caca
            wiem, ze Cie to nie pocieszy, ale doskonale Cie rozumiem. Moja Lenka ma rok, a
            ja juz mysle, co zrobie, jak jej sie cos stanie, niewazne kiedy, nawet jesli to
            bedzie za 20 lat. I pokochalam jak tak samo jak Ty swojego Dedusia. Jest mi tak
            bliska, ze stawiam ja na rowni z ludzkimi, najblizszymi czlonkami rodziny.
            Bardzo, bardzo serdecznie Ci wspolczuje. Wierze w to, ze nasze ukochane
            zwierzaki, ktore odeszly, jeszcze kiedys w kocio-psim raju spotkamy...
            Dojrzejesz do przygarnicia innego kotka, ktory nigdy nie zastapi Ci Dedusia,
            ale ktorego pokochasz tak samo mocno jak Jego. Zobaczysz.
            Trzymaj sie cieplutko, zycze Ci choc iskierki spokoju i nadzieji w Twoim sercu
    • umfana Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 24.11.05, 23:41
      Małgosiu Twój kocurek nie męczył się. Miał cudowną śmierć.
      Mój Talizman umierał w bólu na nerki przez pół roku...
      Pomyśl co czują koty, których właściciele odeszli pierwsi.
      One zdychają z tęsknoty za nimi w schroniskach, albo na ulicach :(((
      Ja wiem że moim obowiązkiem jest bycie przy moim umierającym kocie(nie wyobrażam
      sobie tego nadal) i panicznie boję się że odejdę przed nim.

      Kot w pustym mieszkaniu...

      autor-Wisława Szymborska

      Kot w pustym mieszkaniu
      Umrzeć - tego nie robi się kotu.
      Bo co ma począć kot
      w pustym mieszkaniu.
      Wdrapywać się na ściany.
      Ocierać między meblami.
      Nic niby tu nie zmienione,
      a jednak pozamieniane.
      Niby nie przesunięte,
      a jednak porozsuwane.
      I wieczorami lampa już nie świeci.

      Słychać kroki na schodach,
      ale to nie te.
      Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
      także nie ta, co kładła.

      Cos się tu nie zaczyna
      w swojej zwykłej porze.
      Cos się tu nie odbywa
      jak powinno.
      Ktoś tutaj był i był,
      a potem nagle zniknął
      i uporczywie go nie ma.

      Do wszystkich szaf się zajrzało.
      Przez polki przebiegło.
      Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
      Nawet złamało zakaz
      i rozrzuciło papiery.
      Co więcej jest do zrobienia.
      Spać i czekać.

      Niech-no on tylko wróci,
      niech-no się pokaże.
      Już on się dowie,
      ze tak z kotem nie można.
      Będzie się szło w jego stronę
      jakby się wcale nie chciało,
      pomalutku,
      na bardzo obrażonych łapach.
      I żadnych skoków pisków na początek.
      1991
      • iwa_ja Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 25.11.05, 00:02
        Piękne, Umfana...
        Mój Rudolf ma dziesięć lat (przeszło). Dzieci go przywiozły z wakacji na
        Kaszubach. Bo miał być utopiony. Dzieci się rozjechały, ale moje życie jest
        rytmem Rudolfa. Może jestem wariatka, ale nie jestem w stanie tak sobie nagle
        gdzieś wyjechać i go zostawić. Dostosowuję mój rytm dnia do jego spacerów.
        Rudolf mnie liże, kiedy jestem smutna, Rudolf napada na moje dzieci, kiedy
        wchodzą do mojego pokoju, kiedy śpię. Rudi śpi w moich nogach.
        Nigdy nie kochałam kotów, ale rozumiem, co czujesz...
        • caca33 Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 25.11.05, 08:15
          Dziękuję Wam, jesteście kochane. W moim smutku spotykam się z różnymi
          reakcjami. Bardzo Wam dziękuję za współodczuwanie.
          Dzisiejszy ranek jest dla mnie straszny bez Niego. Wczoraj, choć umarł wcześnie
          rano, jednak jeszcze przez chwilę ze mną był. Noc była bezsenna i koszmarna.
          Przepraszam, że tak się wynurzam, ale czuję i cierpię tak, jak ten biedulek z
          cudnego wiersza Szymborskiej. Od Dedusia nauczyłam się tylu kocich zachowań.
          Cały czas wyję z rozpaczy, próbując się za coś zabrać.
          Po prostu nie mogę.
          M.
          • jaszczuria Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 25.11.05, 08:24

            współczuję serdecznie. w czerwcu nagle zmarł mój piesek. Teraz dogorywa sunia -
            ona chyba chce do niego pójść. Zamieściłam kiedyś tu post w kt. cytowałam
            fragment homilii JPII - mówił tam o tym, że zwierzeta też będą zbawione. Jest
            więc nadzieja, że kiedyś je spotkamy :). Przeczytaj pocztę, zaraz wyśle list
            • melisa-bb Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 25.11.05, 17:37
              Moja kotka ma juz 9 lat i bardzo ja kocham i ona mnie również. Zastanawiałam
              sie czy nie daj Boże po śmierci mojej koteczki będę jeszcze chciała mieć
              kota.Chyba tak tyle kotów biednych i opuszczonych poniewiera się w pobliżu
              ludzkich osiedli, tęsknia za ciepłem, pogłaskaniem, jedzeniem, ludzie potrafia
              byc okrutni .
              • ontarian Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 25.11.05, 17:57
                melisa-bb napisała:

                > ludzie potrafia byc okrutni .
                koty jeszcze bardziej
                kot domowy, jest najbardziej okrutnym i krwiozerczym zwierzeciem
                ani lew, ani krokodyl, ani zadne inne do piet temu kociakowi nie dorastaja
                kociak domowy poluje na ok 100 roznych gatunkow niewinnych zwierzatek
                i nie dlatego, zeby byl glodny
                tylko ot tak, dla przyjemnosci
    • noga333 Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 25.11.05, 21:01
      caca bardzo Cię rozumiem,tylko nie przesadzaj z tą "mamą'.Kochałaś kotka i już!
      Ja uwielbiam zwierzęta-ktoś mądry powiedział:"Poznasz ludzi,a pokochasz
      zwierzęta".Coś w tym jest.6 lat temu odeszła moja kochana kociczka
      Figa,b.często ją mile wspominamy,oglądamy zdjęcia.Tylko mam 18-to letnią
      ukochaną suczkę Monę.Codziennie myślę jak odejdzie.....Ty masz to za sobą.
    • papierzwykly [...] 25.11.05, 21:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tola2003 Re:do papierzwykly 25.11.05, 21:44
        A czego ty szukasz na tym forum, staram sie wlasnie opanowac, zeby nie
        przekroczyc pewnych granic. Tacy jak ty nie maja tu nic do szukania, nie masz
        pojecia o milosci do zwierzat, nie masz pojecia o przywiazaniu do zwierzat. Nie
        nawidze ludzi ktorzy nie lubia zwierzat, bo z autopsji wiem ze maja taki sam
        zly stosunek do ludzi ( co zreszta wynika z twojej wypowiedzi) wiec zamknij sie
        i nie zabieraj glosu, bo pojecia nie masz o czym piszasz.
        • iwa_ja [...] 25.11.05, 21:53
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tola2003 Re:do papierzwykly 25.11.05, 22:13
            Masz racje, wiele razy obiecywalam sobie ze nie bede reagowala na takie posty,
            ale czasami nie moge sie powstrzymac, szczegolnie jak widze porzucone, pobite,
            wloczace sie zwierzeta, i to tylko dlatego ze znudzili sie wlascicielom, bo ze
            slicznych malych zwierzatek staly sie dorosle, bo pan pojechal na urlop, a dla
            pieska albo kotka nie bylo miejsca, no to przywiazal go do drzewa w lesie. Jak
            tacy ludzie moga zrozumiec czyjas rozpacz po stracie przyjaciela? Dlaczego
            tacy....zabieraja tu w ogole glos. Ich zdanie przeciez nas nie interesuje.
            • papierzwykly Re:do papierzwykly 26.11.05, 22:37
              tola2003 napisała:

              Ich zdanie przeciez nas nie interesuje.


              To po kiego wała czytasz?
    • iwa_ja Re:do papierzwykly 25.11.05, 22:43
      alkor_9 napisał:

      > Iwo,tak czy inaczej brzmi to fatalnie.
      To, w rzeczy samej, brzmi fatalnie. Zgadzam się. I przepraszam co bardziej
      wrażliwych. Chodzi jednak o tzw. meritum (napisałam post, ale mi go wcięło i
      nie chce mi się powtarzać). Za dużą jestem dziewczynką, żebym miała reagować na
      prymitywne skojarzenia typu wibrator. To kwestia braku kultury tego
      papieruzykłego. Czego mu współczuję silnie.
      Wiesz, Alkor, polecam Ci wycieczkę do schroniska w Celestynowie.
      Zaznaczam, że nie są mi obce problemy samotnych matek, dzieci porzuconych,
      dzieci głodujących, przemocy w rodzinie itd. Ale cholernie nie lubie, jak
      wtłacza się mnie w jedną szufladę: walnięta na punkcie psa.
    • kakui czyim alter ego jestes papierku? 26.11.05, 22:44

      • papierzwykly Re: czyim alter ego jestes papierku? 26.11.05, 22:48
        Powtarzasz się Kochanie....:)
        • kakui Re: czyim alter ego jestes papierku? 26.11.05, 22:53
          wiem ale wczesniej mi nie odpowiedzialas wiec czekam kochanie!
          • papierzwykly Re: czyim alter ego jestes papierku? 26.11.05, 23:04
            Jestem SOBĄ - najdroższa.........:)
    • iwa_ja Do admina tego forum: 26.11.05, 22:57

      • iwa_ja Re: Do admina tego forum: 26.11.05, 22:59
        Za wcześnie wcisnęłam "enter". Czy można wyciąć kolegę papiera? Bo uzywa
        argumentów, z którym nie da się polemizować. Nie tylko na tym wątku.
        • papierzwykly Re: Do admina tego forum: 26.11.05, 23:01
          iwa_ja napisała:

          > Za wcześnie wcisnęłam "enter".

          Nie spieesz się Iweczko....:)
          • iwa_ja Re: Do admina tego forum: 26.11.05, 23:04
            papierzwykly napisała:

            > iwa_ja napisała:
            >
            > > Za wcześnie wcisnęłam "enter".
            >
            > Nie spieesz się Iweczko....:)
            Kurde, nie spiesze się, ale dlaczego jesteś taki zajadły? I jednostronny?
            Jakieś złe wspomnienia z dzieciństwa? Chcesz o tym pogadać?
            PS. "Iweczko"... to miłe.
            • papierzwykly Re: Do admina tego forum: 26.11.05, 23:11
              Nie jestem zajadły, nie mam zlych wspopmnień - wręcz przeciwnie! Nie jestem
              jednostrony, a tym bardziej zajadły. A pogadać, no cóż możemy o różnych
              rzeczach..............:)
              • iwa_ja Re: Do admina tego forum: 26.11.05, 23:19
                papierzwykly napisała:

                > Nie jestem zajadły, nie mam zlych wspopmnień - wręcz przeciwnie! Nie jestem
                > jednostrony, a tym bardziej zajadły. A pogadać, no cóż możemy o różnych
                > rzeczach..............:)
                To, kurcze, dlaczego nie jesteś taki elatyczny jak majtkowa gumka, tylko
                ferujesz jakieś palanckie opinie?!!! Jesteś sakramencko inteligentny, a robisz
                z tego jakąś kupę. Czekam na maila.
                PS. Jestem starsza niż węgiel kamienny. Wiem, co mówię.
                • sylwia736 Re: Do caca 33 28.11.05, 14:42
                  Jak samopoczucie? możesz już pomyśleć przynajmniej o koteczku do przygarnięcia?
                  naprawdę nalegam bo jesteś ciepłą osoba kochającą koty a tyle tych biedactw
                  potrzebuje domku pomyśl prosze ,pozdrawiam cieplutko
                  • caca33 Re: Do caca 33 28.11.05, 15:36
                    Dziękuję Sylwio za zainteresowanie. Cierpię jeszcze cały czas. Nie mogę jeszcze
                    przygarnąć bidulów żadnych, bo mi żałoba ogromna serce rozrywa. Muszę jeszcze
                    poczekać, ale wiem, ze na pewno wezmę, tym razem ze dwa do domu. W moim
                    przypadku to nie jest tak, że można jednego towrzysza życia zastąpić
                    natychmiast drugim. Trochę takie coś odczywałabym jako jakiś rodzaj zdrady.
                    Wiem, że sporo innych ludzi tak robi i to im daje coś. Może muszę jeszcze
                    poczekać na to, aż na swiecie pojawią się jakieś "wcielenia" Dedusia. To pewnie
                    będą dopiero po zimie. Ciężko mi z tym wszystkim, bo wiem, że to właśnie na
                    zimę trzeba troszczyć się o naszych braci mniejszych.
                    Dam znać, jak wykonam jakiś ruch zgodny z Twoją namową.
                    Pozdrawiam i dziekuje raz jeszcze za ciepłe słowa i zainteresowanie.
                    M.
                    • sylwia736 Re: Do caca 33 28.11.05, 16:01
                      Wiem ,że jest Ci bardzo ciężko i miałam to samo po śmierci psa ,i bardzo długo
                      aż 3 lata sie broniłam przed zwierzakiem w domu i gdyby nie to że moja kotka
                      sama mnie odnalazła bym jej nie przygarneła i dlatego tak namawiam bo widze
                      dopiero teraz co sie dzieje z biednymi kociakami i jaką ogromną wdzięcznośc
                      koteczek potrafi okazać człowiekowi ,nigdy bym się tego nie spodziewała , ale
                      rozumiem Ciebie i szanuję Twoją decyzję , trzymaj się i nie szukaj podobnego z
                      umaszczenia do Twojego kotusia bo każdy kot jest inny i przeżyjesz
                      rozczarowanie lepiej inny spontanicznie a może kotka są naprawdę ciepłe i
                      kochane ,trzymaj się i pomyśl o sobie , nie można tak sie męczyć a Twój
                      koteczek nie odebrał by jako zdrade , pozdrawiam i życzę szybkiego dokocenia i
                      słusznych decyzji ,czekam niecierpliwie .
    • bahabra Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 28.11.05, 19:25
      Moje wspólczucie,strata malego przyjaciela zawsze boli.Mój szczeniak jest
      bardzo chory i myślalam już kilka dni temu ,że umrze,plakałam cala noc,więc
      wiem co czujesz.Poplacz sobie to daje ulgę i porozmawiaj z ludzmi co tez
      stracili zwierzaka,oni Cię zrozumieja.Trzymaj się
      • chimera86 Re: prosze o wsparcie po śmierci kota 08.12.05, 20:07
        Precz z kotami!
        Psy górą!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka