aladar
21.10.02, 01:07
Znalazła gdzies sobie suchego kłosa i zaczęła sie nim bawić, tzn. zjadać. Nie
wiem czy jej cos z tego utkwiło w gardle czy nosie, ale strasznie się męczy,
biedaczka, prycha, kicha, rzęzi... Właściwie to jakby się dławiła... I tak od
kilku godzin, z przerwami na sen. Jest strasznie przygnębiona, a ja wraz z
nią, bo nie wiem jak jej pomóc :-((
Co robić? Czy lecieć z nią do weterynarza?
Mam nadzieję, że do rana jej przejdzie...
Pomóżcie
Ala