Dodaj do ulubionych

Jaka roznica

21.01.06, 03:56
W odniesieniu do juz istniejacego watku o kopiowaniu.Zastanawiam sie nad
jedna sprawa..Wielu sposrod przeciwnikow przycinania ogonow czy uszow,jest
zwolennikami sterylizacji(tez ingerencja skalpela..)Czy nie jest to samo
okaleczanie??czasami mam wrazenie,ze prirytetem kastracji jest wygoda
wlasciciela(koniec problemu z przychowkiem np.) ,a nie dobro psa czy kota.
Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: Jaka roznica 21.01.06, 10:28
      captroy napisał:

      > W odniesieniu do juz istniejacego watku o kopiowaniu.Zastanawiam sie nad
      > jedna sprawa..Wielu sposrod przeciwnikow przycinania ogonow czy uszow,jest
      > zwolennikami sterylizacji(tez ingerencja skalpela..)Czy nie jest to samo
      > okaleczanie??czasami mam wrazenie,ze prirytetem kastracji jest wygoda
      > wlasciciela(koniec problemu z przychowkiem np.) ,a nie dobro psa czy kota.

      A zapobieganie ropomaciczu to nie jest dobro psa czy kota?
      • kakui wiesz teraz to wyskoczylas z conajmniej durnym 21.01.06, 12:10
        porownaniem.

        wg ciebie sterylizacja dzieki ktorej schroniska moga nie byc przepelnione
        (pisze "moga" bo oczywiscie i tak na zadupiach psy i koty beda sie rozmnazac
        non stop) to to samo co obciecie uszu albo ogona?
        • kakui wsykoczyles***** sory 21.01.06, 12:10

          • captroy Re: wsykoczyles***** sory 21.01.06, 13:18
            ..przeczytaj uwaznie i po malu post nim zaczniesz podejmowac polemike.
            • albert.flasz1 Re: Oho! Zaczyna się... 21.01.06, 15:15
              ...A poobcinajcie sobie wszyscy głowy, przecież to jest jedyny skuteczny środek
              by nie zachorować na raka mózgu!:))) Co do przepełnionych schronisk schronisk
              natomiast, oto najświeższe doniesiania z krajów, gdzie kastracja jest (podobno)
              nirmą a schroniska są (podobno) puste:
              www.petlynx.net/petmeter.php
              Licznik jest zerowany corocznie, 31 grudnia i zawsze dochodzi do wartości
              idących w miliony...
    • kakui o i co ja widze 21.01.06, 13:42
      captroy napisał:


      > zwolennikami sterylizacji(tez ingerencja skalpela..)Czy nie jest to samo
      > okaleczanie??czasami mam wrazenie,ze prirytetem kastracji jest wygoda

      szkoda ze nie da sie podkreslic, widzisz juz o co mi chodzi czy bedziesz mi
      pisal ze mam czytac pomalutku?
      • captroy Re: o i co ja widze 21.01.06, 17:43
        ...ze priorytetem jest wygoda wlasciciela...Ropomacicze jest powodowane glownie
        przez podawanie suka lekow hormonalnych,hamujacych cieczke.Po sterylizacji
        wlasciciel nie musi sie juz martwic o nieporzadany miot.
        Nie wierze w bzdety o swiadomej sterylizacji majacej za zadanie redukcje
        nadplanowych szczeniat.Tak naprawde,zabiega poddawana jest znikoma ilosc psow i
        kotow.
        Chodzilo mi o to ,ze zarowno kopiowane uszy jaki i sterylizacja to ten sam tzw.
        duzy zabieg chirurgiczny.Gdzie pies tak samo poddawany jest bolowi
        fizycznemu.Bez wzgledu na jego przydatnosc.Dla Twojej inf.kopiowane uszy moga
        byc wielce zbawienne dla niektorych psow.Tego przykladem jest jedna z moich
        suk,gdzie konieczna jest jej b.dobra wentylacja uszow.Przy uszach nie
        kopiowanych w jej przypadku,bylo by to chroniczne zapalenie tego organu.
        • fabianna Re: o i co ja widze 21.01.06, 18:00
          no to pomieszkaj sobie w mieszkanku z niekastrowanym kocurem, nawet kotką - co
          tam. A może Twoje wątpliwości dotyczą tylko psów??
          • vip_wielka8 Re: o i co ja widze 21.01.06, 18:03
            Czyli jednak o wygodę chodzi... dlaczego mnie to nie dziwi.
          • captroy Re: o i co ja widze 22.01.06, 02:58
            No choc jedna szczera.Czyli wzgledy estetyczne-eliminacja smrodu.Dla mnie to
            samo co skopiowane uszy mojej sznaucerki-estetyka.Glowa psa tej rasy(chodzi o
            olbrzyma) z przycietymi uszami podoba mi sie o niebo bardziej anizeli bez.
            • tracja4 Re: o i co ja widze 22.01.06, 11:23
              Jakie to szczescie ze Twoi rodzice nie uznali, ze z obcietymi uszami
              podobalabys sie im bardziej.
              • albert.flasz1 Re: o i co ja widze 22.01.06, 11:26
                Jakie to szczęście że Twoi rodzice zanim się poznali nie pomyśleli o
                przepełnionych sierocińcach...
              • captroy Re: o i co ja widze 22.01.06, 12:30
                Czy podobne podejscie zachowujesz do kazdego napotkanego wlasciciela
                skopiowanego psa??
              • vip_wielka8 Re: o i co ja widze 22.01.06, 12:43
                Myślę, że gdyby rodzice zdecydowali się na taki zabieg przycięcia nadmiaru
                tkanki do fizjologicznego rozmiaru, w przypadku nieproporcjonalnie dużych
                małżowin usznych (przekraczających wielkością kilkakrotnie ucho normalne), to
                byłbym im za to wdzięczny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka