24.03.06, 08:00
Właśnie przed chwilą mąż pojechał do swojej mamy i pojadą uśpić jej psa.
Biedak jest chory, ma raka, ale ja cały czas ryczę, chodziaż wiem, że
zrobiliśmy wszystko,żeby go wyleczyć.Tak tylko napisałam, bo siedze sama w
domu i nie mam sie do kogo wygadać. Pozdrawiam EM
Obserwuj wątek
    • beali Re: Przykre 24.03.06, 09:13
      Przykre,choć wie się,że zrobiło co można było,
      że innego wyjścia nie ma,że tak będzie najlepiej
      dla niego,że mniej cierpienia,ale i tak boli;-(
      Bardzo Ci współczuję.
      Trzymaj się
      • elamat1 Re: Przykre 24.03.06, 09:21
        Dzięki, trzymam się, bo muszę, ale łzy same lecą. Pozdrawiam.EM
        • pixie65 Przytulam... 24.03.06, 09:55
          To chyba jedna z najgorszych chwil w życiu...Porycz sobie, będzie lżej, inaczej
          sie nie da...
        • ida37 Re: Przykre 24.03.06, 11:13
          Boże, jak ja Cię rozumiem. Niedawno straciłam kotka. Poddałam go operacji
          wycięcia nowotworów. Miał po jednym na każdej nereczce wielkości jaja kurzego.
          Po operacji przeżył 5 dni. W pierwszych dwóch dniach (podobno przesądzających)
          zrobił dużą poprawę - wstał do kuwety, pochodził sobie, miał siłę wskoczyć na
          łóżko. Nie odzyskał jednak apetytu, dostawał kropłówki i zastrzyki. Dokarmiałam
          go na siłę zmiksowanym jedzonkiem ze strzykawki. Gdy połykał byłam bardzo
          szczęśliwa, że robi postępy...Następnego dnia tylko wymiotował
          • elamat1 Re: Przykre 24.03.06, 18:04
            Dzięki, wiem, że zrobilismy wszystko, możliwe, ale to tak bardzo boli.To był
            piesio mojej tesciowej, ale prawie jak nasz. W domu mam jeszcze piesia i kotka,
            a myśl, że moich zwierzaków nie odwiedzi ich "kumpel" wyciska mi łzy z ozu
            • sabriel Re: Przykre 24.03.06, 19:14
              Rozumiem i współczuje.Niestety niekiedy to najlepsze rozwiązanie.
    • bozenar1 Re: Przykre 26.03.06, 22:45
      Ja 3 dni temu uspilam moja kicie,miala 11 lat,od 2 tyodni bardzo
      wychudla,zostal jej tylko duzy brzuszek,lekarka zrobila potrzebne badania na
      morfologie i biochemie i nic nie wskazywalo na to ze jest tak chora.Miala byc
      wysterylizowana/wiem,troche pozno/.Zostawilam ja w gabinecie,jeszcze mnie cos
      tknelo i ja przytulilam jak juz miala podana narkoze,nie wiedzialam,ze juz
      zywej jej nie zobacze.Zdazylam wrocic do domu,gdy dostalam telefon od lekarki
      co ma robic bo moja kicia ma rozlegly nowotwor z przerzutami doslownie
      wszedzie.Zapytalam czy bedzie cierpiec gdy ja sie wybudzi,uslyszalam ze
      tak.Razem z mezem podjelismy decyzje zeby ja uspic.To bylo strasne ,jak to
      pisze ly same mi leca z oczu,na szczescie w domu zostala jeszcze jedna
      kicia,jej matka ale nie wiem jak ona dlugo pozyje,jest mi bardzo smutno,wiem ze
      jak mialaby sie meczyc to lepiej ze zostala uspiona,tym bardziej ze to byla
      kotka niepelnosprawna,prawie niewidzaca i z krociotkim ogonkiem,ale byla bardzo
      kochana i bardzo madra.Druga kicia chodzi po domu smutna jej tez brakuje kotki
      w koncu byly razem 11 lat.Tak ze wiem co czujesz po stracie psa,to jest wielka
      rozpacz i bol !!!!!!!!!!
      • wrexham Re:bozenar1 27.03.06, 15:39
        pomysl sobie ile ci los zaoszczedzil bolu: nie podjelas decyzji o skroceniu
        kotkowi cierpienia po kilku tygodniach nieznosnych rozterek, ze oto zabijasz
        wlasnego kota, ze moze jeszcze nie cierpi tak bardzo itd.; nie jechalas z
        ciezkim sercem do weta wiedzac, ze jedziesz uspic przyjaciela, ktory ci tak
        bardzo ufa; jechalyscie na sterylizacje i juz; kotka zostala uspiona do
        operacji wiec nie czula waszego przygnebienia bo nie wiedzieliscie, ze juz sie
        nie obudzi, nie bylo placzu i nerwow, tylko spokoj, wiec ona tez nie wyczula,
        ze swieci sie cos niedobrego; to chyba najlepsze z mozliwych wyjsc w sytuacji
        bez wyjscia;
        pozdrawiam cie cieplo
        wrexham
        • bozenar1 Re:bozenar1 28.03.06, 00:29
          Dzieki za wszystkie slowa otuchy na tym forum,dla mnie to wszystko jest jeszcze
          zbyt swieze,zeby tak szybko sie pozbierac,dzis bylam z moim psem na
          dzialce,tam,gdzie jest pochowany moj kotek i znow sie wzruszylam ogromnie,nie
          wiem czy jeszcze kiedykolwiek bede chciala miec nowego kotka,na szczescie druga
          kicia jeszcze jest, chociaz tez juz wiekowa /12 lat/.Coz ,czas pokaze jak to
          dalej bedzie,pozdrawiam wszystkich serdecznie !!!!!!!!!!!
      • ida37 Re: Przykre 27.03.06, 17:50
        Trzymaj się, solidaryzyję się z Tobą. Mój kotek też miał dobre wyniki. To chyba
        rzeczywiście najlepsze wyjście z możliwych, kotulka zasnęła i nie musiała się
        męczyć. Ja wiedziałam, że mój kotek ma nowotwór. Jednak gorszym bólem byłoby
        dla mnie pozostawienie go bez operacji i patrzenie na to jak się męczy - z dnia
        na dzień coraz gorzej - stracił apetyt, nie mógł ppzełykać itd. Wciąż mi smutno
        po starcie przyjaciela. Mam nowego kotka, poradziłam się na tym forum i wzięłam
        malucha. Forumowicze mieli rację - pomogło. Jednak nie zapomniałam o moim
        seniorku (14 lat). Ja zrobiłam mu w przeddzień operacji zdjęcie i często na nie
        spoglądam i nie mogę uwierzyć, że to było chore zwierzę...Pozdr.
    • mamonka01 Re: Przykre... 27.03.06, 17:09
      Zawsze kiedyś przychodzi czas pożegnania.
      Dobrze gdy przyjaciel może odejść bez bólu i cierpienia.
    • artur-66 Re: Przykre 29.03.06, 21:05
      Witam!
      I w tym jednym z nielicznych przypadków zwierzątka mają lepiej niż ludzie...
      nie męczą się na oczach całej rodziny, ku jej zmartwieniu i
      zniecierpliwieniu...kiedy to się skończy
      Tylko pozazdrościć...

      3m się

      Artur
      • elamat1 Re: Przykre 07.04.06, 21:54
        Witam, to znowu ja, 24 marca płakałam po psie mojej teściwej, wczoraj robiliśmy
        badania naszemu piesiowi. Biedak ma raka. Chyba jeszcze nie wie, ze jest tak
        bardzo chory, ale kocurek coś wyczuwa, dlużej piesiowi liże rano i wiedzorem
        mordkę.Kurczę, znowu ryczę. Pozdrawiam EM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka