Dodaj do ulubionych

Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie oraz ..

10.04.06, 16:10
Witajcie :-)
Mam domek na wsi i 3-je dzieci od 3 miesiecy do 3,5 roku.
Dowiedziałałam się że to jest idealny pies do towarzystwa dla dzieci
i mam pytanie zanim kupię takiego psa...

Czytałam ze pies taki waży około 30 kg
wiec wyczytałam z www.gilpa.krakow.pl/karma_psy/gilpa_valu_mix.html i jest
napisane ze
"Duży 20 - 45 kg 370 do 700 g" czyli przyjmuję ze 500 gram bedzie jadl taki
piesek dziennie Gilpa Super Valu Mix
taka karma 15kg. kosztuje 160 pln wiec starczy na miesiąc, czy dobrze to
wyliczyłam ?

czy to są wszystkie koszty żywieniowe ?

czy można dać inna karmę jeśli tak to jaką i ile kosztuje ?
co jest bardziej ekonomiczniejsze ?

i drugie pytanie czy takiego psa można trzymać przed domem w budzie na noc
co z zimą ?
taki pies ma krótką sierść i to mnie martwi co z tą srogą zimą

za uwagi będę wdzięczna i dziekuję Gosia
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 10.04.06, 16:32
      po pierwsze
      ani labradory ani golden retrivery NIE NADAJA SIE do trzymania w budzie. to psy
      towarzyszace, potrzebujace stalego kontaktu z czlowiekiem. potrzebujace
      zainteresowania, dlugich spacerow, mozliwosci uczenia sie (bardzo lubia
      wykonywac polecenia i uczyc sie nowych). bardzo wazne jest poprawne ulozenie
      psa w pierwszym roku - to psy inteleigentne ale ich ineteligencja ksztaltowana
      jest wlasnie przez nauke. bez niej staja sie "wioskowymi głupkami" do których
      nic nie dociera. co przy rozmiarach i zywiolowosci tych psow jest nielada
      problemem.
      po drugie
      dzieci od 3 miesiecy do 3,5 roku nie potzrebuja towarzystwa psa. i nic z niego
      nie skorzystaja. sa za to gwarancja 100% zajetego czasu czyli braku czasu dla
      psa. laby czy goldeny sa okreslane jako psy rodzinne ale do dzieci starszych.
      przy malych dzieciach moga byc klopotem bo sa bardzo zywiolowe.
      po trzecie
      sama karma to nie sa jedyne koszty zywienia. moze sie okazac ze pies nie bedzie
      tolerowal konkretnej karmy i trzeba bedzie kupowac inna drozsza, alebo ze nie
      ebdzie tolerowal suchego wogole i trzeba mu bedzie gotowac. poza tym nalezy w
      koszty wrzucic odzywki, zabawki, kosci do gryzienia, obroze, smycze, szczotki
      do czesania, legowisko, miski, itd. no i oczywiscie weterunarz - szczepienia,
      potencjalne leczenia w typie katar, rozwolnienie, zatrucie itp/ labardory w
      polce obciazone sa dysplazja i czesto maja klopoty ze stawami - to rowniez
      trzeba brac pod uwage. jak rowniez to ze pies moze wymagac szkolenia - to
      rowniez dodatkowe koszty jak i czas.

      mysle ze przed podjeciem decyzji warto dowiedziec sie czegos wiecej o tych
      psach niz tylko ile kosztuje karma:)
    • ddb2 Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 10.04.06, 16:45
      Labrador to pies drogi w utrzymaniu.
      Sadzac po pytaniach, jakie zadalas, kompletnie sie nie orientujesz, co to za
      rasa. Do budy najlepiej wziac podworzowca. Bedzie tani, niewybredny, duzo
      zdrowszy od psa rasowego, zajmie sie soba, gdy dzieci sie nim znudza, a i
      chalupy przypilnuje.
    • agni_me Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 10.04.06, 17:57
      Szlag mnie trafia za każdym razem, kiedy czytam taki post. Ale też każdy
      kolejny taki wpis uzmysławia mi skąd się biorą psy gryzące, psy oddawane do
      schronisk jako agresywne, psy nieszczęśliwe. Biorą się z ludzkiej
      niefrasobliwości graniczącej z głupotą. Albo z głupoty.

      Przede wszystkim kiedy się człowiek decyduje na psa rasowego zapoznaje się z
      wymaganiami rasy. Kupuje książkę, sprawdza informacje w necie, rozmawia z
      hodowcami. Dowiaduje się dokładnie jaki dana rasa ma charakter, potrzeby w
      zakresie ruchu, zabawy, jak szybko dorośleje, jak najlepiej się uczy, ile czasu
      trzeba poświęcić na psią higienę, naukę i jakie wymagania są odnośnie hodowli -
      m.in. czy wymaga stałego kontaktu z człowiekiem i bycia w domu, czy może być
      psem kenelowym i jakie koszty ponosi się na utrzymanie psa. Dopiero sprawdzenie
      wszystkich tych rzeczy powinno skłaniać do zastanowienia się nad tym czy można
      sobie pozwolić na psa.

      Moim zdaniem sam fakt, że posiadasz troje maleńkich dzieci sprawia, że nie
      powinnaś nawet myśleć o retiverze (ani innym psie w zasadzie). Bo ile czasu
      dziennie jesteś w stanie poświęcić TYLKO i WYŁĄCZNIE psu? A to są psy
      wymagające. Po pierwsze muszą mieć zajęcie, nie ma mowy o tym, że pies się sam
      wybiega w ogródku - spacery i to długie wraz z zabawą, w domu nauka przeróżnych
      rzeczy, masa czasu w pierwszych miesiącach, żeby pies się zsocjalizował i
      nauczył posłuszeństwa. Retivery nie są psami kenelowymi, wymagają stałej
      obecności człowieka, nie ma mowy o budzie. Biorąc pod uwagę wielkość psa i
      jakość karm trzeba przeznaczyć na wyżywienie min. 250zł, kolejne kilkaset
      złotych rocznie na badania, szczepienia, odrobaczanie, odpchlanie i ochronę
      przed kleszczami, tabletki wzmacniające, a także na kosmetyki i zabawki. Nie
      mówiąc o chorobach - zwykła angina potrafi wyciągnąć z kieszeni kilkaset
      złotych na zastrzyki, leczenie w domu, leki odpornościowe.

      Poza tym zapomnij o tym, że możesz zostawić psa z dziećmi, bo im nic nie zrobi.
      Jeśli prześledzisz sobie statystyki pogryzień w krajach, gdzie się je prowadzi,
      to okaże się, że retiwery zajmują niezaszczytne drugie miejsce. I nie dlatego,
      że są psami agresywnymi, ale dlatego, że durni ludzie kupują te psy i
      zostawiają z dziećmi, które nie rozumieją, że dwa razy można usiąść na psie, a
      trzecim razem pies rzuci się z zębami (zwłaszcza, kiedy wcześniej karano go za
      ostrzegawcze powarkiwanie).

      Reasumując - poczytaj o rasie, i nie dowiaduj się od pani Krysi co ma laba, ale
      skorzystaj z rad doświadczonych hodowców, czy z wiarygodnych żródeł
      internetowych. Zastanów się nad wszystkimi za i przeciw, uzgodnij z rodziną kto
      ile czasu dziennie może poświęcić tylko psu i czy to wystarczy. Sprawdźcie czy
      dacie sobie radę finansowo. Przemyślcie czy uda wam się nigdy nie dopuścić do
      tego, żeby pies został sam z dziećmi. I zdecydujcie mądrze. Pies nie jest
      pluszakiem, który zachowuje się tak jak chcemy. Jest żywą istotą i lepiej nie
      oddawać go po dwu miesiącach, bo pogryzł w najlepszym wypadku kanapę i zrobił
      kupę na dywan.
      • lola211 Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 10.04.06, 19:41
        Moglabys tak na dziewczyne nie napadac, milosniczko zwierzat?
        Od czego to forum jest? Chyba równiez po to, by zadawac pytania, co autorka
        watku poczynila.Nie poszla i nie kupila psa, tylko na razie PYTA.Jej blad, ze
        pyta tutaj, bo gorzej trafic nie mogla.Pełno tu jadowitych milosnikow
        czworonogów, czyhajacych tylko na okazje wyzycia sie na ludziach.

        • blue.berry do loli211 10.04.06, 21:05
          >Pełno tu jadowitych milosnikow
          > czworonogów, czyhajacych tylko na okazje wyzycia sie na ludziach.

          pełno tu ludzi, ktorzy o jeden raz za duzo widzieli psa porzuconego, oddanego z
          glupiej przyczyny, zaglodzonego, chorego... ktorzy o jeden raz za duzo zetkneli
          sie z ludzka glupota z powodu ktorej psy gryza dzieci, zagryzaja ludzi,
          postrzegane sa jako cos zlego, przeszkadzajacego, niepotrzebnego.
          ludzi, ktorzy jeden raz za duzo byli w schornisku, klinice i tym podobnych
          miejscach.
          ten jeden raz za duzo wyostrza postrzeganie swiata. wyostrza na ludzka
          bezmyslnosc, glupote, lekkomyslosc... ten jeden raz sprawia ze nie ma sie juz
          dla ludzi milych slowek. ma sie za to ostre, zwiezle prawdy, ktore moze i bolą
          ale pokazuja bledy w mysleniu i lekcewazacy stosunek do zwierzat. bo lepiej
          kogos urazic niz znow zobaczyc ogloszenie "oddam psa bo...".
          • lola211 Re: do loli211 10.04.06, 23:38
            To absolutnie nie usprawiedliwia napadania na kazdego, kto pyta.
            Traktowania mniej siedzacych w temacie na wejsciu jako potencjalnego
            zbrodniarza.Zaliczania do grona ludzi bezrozumnych i bez serca.Tylko dlatego,
            ze posiada sie zbyt mala wiedze i o zgrozo, ma dzieci.
            Majac dobro zwierzaka na wzgledzie nalezaloby po prostu udzielic fachowej
            porady, a nie od razu "z buta".
            Czy fakt iz sa wsród ludzi złodzieje oznacza, ze kazdego podejrzewacie o to ze
            kradnie?



            • agni_me Re: do loli211 11.04.06, 08:50
              Moja droga miłośniczko pytających na forum,

              udzieliłam bardzo obszernej odpowiedzi na zadane przez autorkę wątku pytanie,
              mało to - znacznie ją rozszczerzyłam by pogłębić jej wiedzę o tym, co powienna
              wiedzieć. Udzieliłam zatem porady i zrobiłam dokładnie to o co prosiła.
              W przeciwieństwie do ciebie. Nie pomogłaś autorce wątku. A ja o wpisach takich
              jak twój mam od dawna wyrobione zdanie.
              • blue.berry .... 11.04.06, 09:23
                bo to jest zapewne tak ze jesli forum o zwierzaczkach to wszyscy sa mili, pitu
                pitu, miziu miziu. najlepiej pocwierkac sobie o tym jak fajnie to jest miec
                pieski a potem przeniesc sie na inne cwierkajace forum.

                zarowno agni jak i ja udzielilysmy autorce watku odpowiedzi na jej pytania.
                bardzo rozszerzonej odpowiedzi. byc moze nasze charaktery czy doswiadczenia nie
                pozwalaja nam na to by te odpowiedzi byly cwierkajace i lukrowane. byc moze tez
                nie widzimy takiej potrzeby. co nie zmienia faktu ze odpowiedzi udzielamy.
                fachowej i kompetentnej. i o wiele wiecej wnoszacej niz twoje lola utyskiwanie
                na traktowanie z buta, w ktorym, o ile pamietam, dosc sie lubujesz.
                • lola211 Re: .... 11.04.06, 09:31
                  Przeciez do Ciebie nic nie mam- napisalas rzeczowo i na temat bez zbednych
                  dygresji w przeciwienstwie do Agni_me.
                  A ja raczej pierwsza nie atakuje, moje ostre wypowiedzi jesli juz sa to raczej
                  jako riposta.
              • lola211 Re: do loli211 11.04.06, 09:27
                Wszystko pieknie, gdyby jednak nie ulalo Ci sie w pierwszym akapicie byloby
                super po prostu.
                Nie pomoglam, bo sie na labkach nie znam ani troche, nie miałam takiego psa i
                pewnie miec nie bede.

                A ja o wpisach takich
                > jak twój mam od dawna wyrobione zdanie.

                A miej sobie.JA mam swoje równiez na temat takich napastliwych obronców
                zwierzat.
                • agni_me Re: do loli211 11.04.06, 09:40
                  Pięknie byłoby gdybyś poświęciła chwilę na uważne przeczytanie pierwszego
                  akapitu, ze zrozumieniem przeczytała. I nie nadinterpretowała. Jeśli oczywiście
                  jesteś w stanie.
                  • lola211 Re: do loli211 11.04.06, 09:59
                    Napisalas jasno i wyraźnie, trudno nie zrozumiec.Twoj wpis odebralam wlasciwie
                    i oceniam tak, jak na to zasługuje.
                    Autorka watku jak przyznaje poszukala info w necie, zreszta sam jej post to
                    znak, ze szuka, pyta, stara sie dowiedziec.Ksiazka moze byc dopiero kolejnym
                    krokiem, inaczej by musiala wykupic pol ksiegarni, zanim trafila by na rase,
                    ktora bylaby odpowiednia.
                    Skoro tak Ci lezy na sercu dobro zwierzaka to po prostu polec zamiast labka
                    inna rase.Bo chyba sa psy, ktore zniosa obecnosc dzieci i przebywanie w budzie?
                    • agni_me Re: do loli211 12.04.06, 02:36
                      Obawiam się jednak, że nie zrozumiałaś nie tylko pierwszego akapitu, ale też
                      pozostałego wpisu.

                      Tylko tak mogę wytłumaczyć fakt, że nie zauważyłaś, że za najważniejsze uważam
                      nie dobór rasy, a zastanowienie się nad tym, czy ma się warunki niezbędne do
                      posiadania jakiegokolwiek psa i zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom. Nie jestem
                      przekonana, że autorka wątku ma te warunki. I mając na sercu dobro zwierząt i
                      dzieci, a w głowie ów brak przekonania, proponuję, żeby autorka odpowiedziała
                      sobie na szereg pytań, które postawiłam, przeanalizowała problemy, które
                      pojawiły się we wpisach i jeszcze raz zastanowiła się, tym razem z pełnią
                      wiadomości, czy pies to na pewno dobry pomysł.

                      Zaś do doboru odpowiedniej rasy trzeba znacznie więcej danych niż buda i
                      dzieci. Śmiem twierdzić, że aby to rozumieć nie trzeba żadnej szczególnej
                      wiedzy, wystarczy odrobina inteligencji. Pozwolę sobie zakończyć w tym miejscu
                      tę uroczą rozmowę, która nic nie wnosi do wątku. Źyczę efektywnego rozwijania
                      umiejętności czytania ze zrozumieniem.
                      • kuczman Re: do loli211 12.04.06, 08:33
                        Labradory sa wspanialymi psami, doskonale rowniez pasujacymi do rodziny.
                        Mozna pisac badz ile na temat ich utrzymania co one potrzebuja etc.
                        Zas faktem jest ze sa psami wspaniale adoptujacymi sie do sytuacji, sa w stanie
                        czekac na powrot domownikow do domu i wyprowadzanie, zabawy.
                        Sa cudownie towarzyskie i opiekuncze, moim zdaniem kazdy taki zdrowy pies,
                        bedzie cudownym czlonkiem rodziny.
                        Mozna pisac badz ile na temat jak powinno sie takigo psa zywic, chodowac etc.,,
                        z teorii a w praktyce bedzie jadl psia karme albo co mu dasz :P
                        Trojka dzieci nie jest zadnym przeciwskazaniem wziecia szczeniaka do domu, a
                        szczegolnie labradora.
                        Moja opinia, prosta, ale wychowalem dwoje dzieci przy takim psie bez zadnych
                        ceregieli i kazde z tej trojki "zycie by oddalo za siebie".
                        • jita Re: o labach 12.04.06, 08:49
                          kuczman napisał:

                          > doskonale rowniez pasujacymi do rodziny

                          Ja bym napisała: głównie pasującymi do rodziny. To super psiaki, ale muszą być
                          wśród ludzi, nie nadają się do życia w budzie - lab będzie wszędzie tam, gdzie
                          reszta rodziny.

                          > kazdy taki zdrowy pies

                          Dokładnie. Zdrowy. Popularność na powyższą rasę zrobiła swoje. To rasa
                          obciążona dysplazją, chorobami oczu, serca. Ciężko znaleźć zdrowy egzemplarz, a
                          ryzyko choroby jest duże...

                          > Trojka dzieci nie jest zadnym przeciwskazaniem

                          Nawet i dziesiątka nie byłaby. Ale ważny jest też wiek - lab ma mnóstwo
                          energii, może przez przypadek swoją siłą + nadmierną ekscytacją zrobić krzywdę
                          maluchowi.

                          -
                      • lola211 Re: do loli211 12.04.06, 12:09
                        Daj spokoj- czego tu nie rozumiec? Ze szlag Cie trafia, jak raczylas napisac?

                        Przesadzasz i to zdrowo z tymi warunkami - tyle na ten temat i rowniez koncze
                        dyskusje.
      • lhotse89 Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 18:44
        przykro mi ale to ty piszesz bzdury (agni_me). jeśłi sądzisz że pospolite kundle
        nadają sie do budy bo są nierasowe a labrador nie bo jest rasowy (oraz
        jakikolwiek inny rasowiec wg ciebie) to jesteś w olbrzymim błędzie. Pies
        nierasowy niczym poza maścią nie różni się od rasowca. powiem więcej - biorac
        kundla nie wiesz czy akurat nie bedzie jeszcze bardziej delikatny niż labrador
        czy Golden. W przypadku labradora przede wszystkim chodzi o szatę - na tyle
        cienką że ten pies kompletnie w naszych warunkach nie nadaje sie do budy. A
        labrador w budzie pozostawiony sam sobie będzie meczył się tak samo jak
        ONiemiecki czy Bernard. jedynie w przypadku ras wschodnich można mówić o tym że
        one nadają sie do długiego pozostawania samemu poza domem. Bo do tego były
        chodowane. A taki kundelek. Co on winien że go ludzie uważają za gorszego,
        odpornego na wszystko, tak mądrego że nie trzeba go uczyć. Kompletne bzdury.
        Mieszaniec Owczarka i jakiegokolwiek płochacza wg ciebie może mieszkać w budzie?
        Potomek boksera może spędzać cały dzień sam na dworze? bzdury. Każdy pies zdziczeje.
        Psa mozna trzymać n podwórku jeśli jego szata, zdrowie i fizjonomia na to
        pozwala. Ale niedopuszczalna jest sytuacja kiedy pies w ciągu dnia ma 5 min
        kontaktu z właścicielem. Psa trzeba brać do domu i spędzać z nim jak najwięcej
        czasu. Kojec, buda służy do zabezpieczenia domu, sprzetów, ogrodu na czas kiedy
        nikogo w domu nie ma ale nie może być substytutem legowiska w stadzie.
        Koniec i kropka a autorce wątku nikt nie powinien zarzucć nie wiedzy. Błądzić-
        rzecz ludzka. Trwać w błędzie- grzech śmiertelny.
        Labrador sie do tgo nie nadaje. W ogóle pies który ma w złożeniu bawić sie z
        dziecmi to najlepiej aby wychowywał i przebywał z nimi non stop. Inaczej moga
        być niespodzianki. Chociaż kundel mego sąsiada jest tego przeciwieństwem.
        Mieszka na dworze a gdy moja bratanica wchodzi to nie może się doczekać zabawy.
        Pies który uchodzi za killera w okolicy. Myślę że olbrzymią rolę gra osobowość
        właściciela. Jeśli jest fajnym człowiekiem to i pies będzie normalny przy
        założeniu że właściciel go wychowuje.
        • ddb2 Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 19:14
          Bardzo zdecydowanie karcisz agni_me.
          Labrador ma bardzo gesta i gruba siersc z podszerstkiem. Do tego
          nieprzemakalna. Jesli chodzi o niskie temperatury, to temu psu nie przeszkadza -
          25 stopni. Wiec absolutnie nie grubosc siersci jest powodem tego, ze te psy nie
          nadaja sie do budy w naszym klimacie, ani w zadnym innym!
          Te psy byly psami pracujacymi z rybakami, plywajacymi w lodowatych wodach zat.
          Sw. Wawrzynca w rej. Kanady. Polawialy dorsze, ktore wymknely sie z sieci.
          Zawsze pracowaly z czlowiekiem.
          w miare hodowli, czlowiek rozwijal inne, cenne cechy labradora.
          Jego chec pomocy czlowiekowi min. niewidomemu czy niepelnosprawnemu.
          Ten pies musi byc tam, gdzie jego pan.
          Natomiast mieszaniec ma w sobie wiecej ze swej natury, wcale nie musi czuc sie
          najlepiej w cieplym mieszkamiu czlowieka, wystarczy mu jego serdeczna przyjazn
          na spacerach czy w ogrodzie. Na pewno bedzie mniej wymagajacy niz pies rasowy,
          a takze jest wielkie prawdopodobienstwo, ze bedzie znacznie odporniejszy na
          choroby od rasowca. Bo tak dzielaja prawa genetyczne.
          • lhotse89 Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 21:12
            Owszem, labrador pływał w lodowatych wodach, ale faktem jest nie może trwale
            przebywać na dużych mrozach. nie może siedzieć cały czas w kojcu bo potrzebuje
            ruchu. To że pies przebywał stale ze swoim panem to można poiedzieć właściwie o
            każdej współczesnej rasie. Są wyjątki jak rasy wschodnie czy część owczarków
            która potrafi sobie radzić sama i w trudnych warunkach ale z pewnością nie jest
            to lab. Zresztą te psy nie zostały wychodowane po to aby cieszyć dzieciaki tylko
            po to aby wyławiać ryby, stawiać sieci i przy okazji rybie łba nie urwać i nie
            porwać sieci. A że dziś człowiek traktuje go jako kanapowego ciapciaka ... no
            cóż. Tysiące domów w których pogryziono kanapy, buty, meble i co tam jeszcze
            nawinie się pod zęby zmnudzonego labradora są chyba dobrą nauczką dla tych
            którzy kupują tego pa jako maskotkę dla dzieciaków czy ozdobę domu (moim zdaniem
            jest tuzin ras ładniejszych od laba). Całkowicie nie zgadzam sie z poglądem że
            kundel jest mniej wymagający. Większosć kundli jakie znałem kończyło z
            nowotworem. Sam dwa uśpiłem bo były chore jak się przybłąkały. Ten pies wymaga
            tyle samo troski i ciepła jak każdy inny pies i w niczym od rasowca biologicznie
            się nie różni. A jeśli już to fizycznie na in-minus. bardzo często nosi w sobie
            negatywne cechy pojawiajace sie w wyniku niekontrolowanego kojarzenia psów -
            wiadomo jakie. Opinia o tym że to odporne psy i niewymagające to opinia która
            utarła się przez kilkadziesiat lat dzięki chłopstwu które twierdziło że
            wystarczy miska z wodą i śruta pszeniczna rozbełtana z mlekiem. łańcuch dłuższy
            niż 3m to już był zbytek luksusu bo to towar reglamentowany i pierwszeństwo
            miały krowy i konie. Tak było niestety i biedne psiaki musiały się dostosować.
            No i psiak kończyl w wieku 5-6 lat bo zmarł nie wiadoamo na co "ale dobry był
            kundel". Wiadomo że taki zaniedbany burek porzucony pokocha nowych włascicieli
            całym psim sercem ale jak trafi znów na właściciela który mniema że wystarczy
            buda i miska od czasu do czasu bo to przecież kundel to nie wiem czy będzie aż
            tak bardzo zadowolony.
    • b-beagle Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 08:56
      Poczekaj az dzieci urosna na tyle, że będa mogły brac czynny udzial w opiece
      nad psem i same będa potrzebowały mniej opieki.
    • gosia1239 Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 13:09
      witam ponownie :-)
      Przede wszystkim dziekuje Wam moi drodzy za duży odzew :-)
      kazda odpowiedz byla dobra ! serio ...

      wiec tak ksiazke o labach juz czytalam ...
      - zle zescie mnie zrozumieli pies nie bylby caly czas w budzie !!! to dla psa
      koszmar, chodzilo mnie o sytuacje ze na noc piec bylby zamykany w ogrodzonej
      budzie
      - racja dzieci sa za male i zajmuja duuuuuzo czasu i labrador co sie
      dowiedzialam wymaga duzo uwagi wiec juz odpada jego kupno :-( a tak mi sie
      spodobal tekst w ksiazce "kocha dzieci" i dlatego sie napalilam !
      - no i koszty utrzymanie sa spore jak tutaj piszecie ze glupi katar potrafi
      kosztowac domowy budzet pareset zlotych ! to sporo jak sie ma na utrzymaniu 3-
      je dzieci !

      Wiec moi kochani zdecyduje sie jednak na sredniej wielkosci psa "podworkowca"
      bo musimy miec jakiegos psa do popilnowania domku, byl niewybredny w jedzeniu i
      tani w utrzymaniu .

      Bardzo dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie
      Gosia
      • blue.berry Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 13:21
        Gosiu - proponuje poszukac psa ze schroniska albo takiego do oddania przez
        kogos- jest cala masa psow przyzwyczajonych do spania na zewnatrz, umiejacych
        pilnowac domu (laby kompletnie sie do tego nie nadaja:)
        wybor wsrod takich psow szukajacych nowego domu jets naprawde ogromny - od
        szczeniakow po dorosle psy - napewno znajdziesz tak sredniej wielkosci psa
        ktory chetnie zpstanie przyjacielem rodziny.

        www.dajmudom.pl/
        www.psianiol.org.pl/
        www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=28
        www.forum.molosy.pl/forumdisplay.phps=676fd04f06c7f3850f48a8375125fd56&f=17
        • lola211 Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 13:32
          Zapytam tak z ciekawosci(prosze mnie o zlosliwosc zaraz nie posadzac;)- skoro
          tak bardzo trzeba wybor przemyslec, naczytac sie o wymaganiach rasy(tyle tu o
          tym bylo) to jak tu podjac decyzje wziecia psa ze schronu(z reguly sa to
          kundelki i mieszance), co do ktorego juz w ogole nie mozna przewidziec jaki
          bedzie? Inne zasady obowiazuja? Poza tym psy z przeszloscia moga stwarzac
          roznego rodzaju problemy wychowawcze.Czy to nie jest rozwiazanie bardziej
          ryzykowne?
          • blue.berry Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 14:47
            kazdy wybor trzeba przemyslec to oczywiste.
            informacje o kosztach psa i problemach wynikajacych z pisiadania psa i 3 dzieci
            juz zostaly przedstawione - nie powtarzam ich. one obowiazuja w stosunku do
            kazdego psa.
            jesli Gosia chce miec psa ktory bedzie pilnowal terenu, ostrzegal szczekaniem,
            ew. nocował w kennelu na dworze to uwazam ze o wiele lepiej wziasc psa
            doroslego, ktory wlasnie tak zyl i wlasnie do tego jest przyzwyczajony. po
            prostu widze ze tutaj jest potrzeba psa pilnujacego a nie domownika. wiec moze
            warto dac szanse jakiemus psu ktory szuka domu.

            Poza tym psy z przeszloscia moga stwarzac
            > roznego rodzaju problemy wychowawcze.Czy to nie jest rozwiazanie bardziej
            > ryzykowne?

            szczerze? - o wiele rzadziej trafiam na osoby szukajace pomocy wychowaczej w
            stosunku do psow przygarnietych niz osoby ktore maja problemy z powodu blednego
            wychowania psa.
            • blue.berry Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 14:51
              zreszta sama nie wiem... moze zle doradzilam
              po prostu jest tyle psow ktore chetnie zamiania schronisko na pilnowanie
              czyjegos domu...:(
            • lola211 Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 17:00
              Pytam, bo rozmawialam juz z kilkoma wlascicielami psów ze schronu i albo pies
              jest nadmiernie bojaźliwy, ale szczekliwy do bólu albo znowuz głuchy, o czym w
              schronie nie poinformowali, czy moze sami nie wiedzieli.W kazdym razie nie
              obylo sie bez problemów.
              • d.wludyka Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 13.04.06, 11:25
                Pytam, bo rozmawialam juz z kilkoma wlascicielami psów ze schronu i albo pies
                > jest nadmiernie bojaźliwy, ale szczekliwy do bólu albo znowuz głuchy, o czym
                w
                > schronie nie poinformowali, czy moze sami nie wiedzieli.W kazdym razie nie
                > obylo sie bez problemów

                Myślę, że to gruba przesada. Sama mam 2 suki ze schroniska i nie są ani
                bojaźliwe ani głuche. Jedną oddano, bo mały słodki szczeniaczek wyrósł za duży
                do mieszkania w bloku, drugą bo ośmieliła się zajść w ciążę i wyrzucono ją z
                domu 2 tygodnie zanim się oszczeniła. Starsza to mieszaniec i najmąrzejszy pies
                jakiego kiedykolwiek znałam, ale jest wybitnie psem stróżującym i nie chce w
                ogóle spać w domu, druga to kanapowiec. Obydwie są szczepione, odrobaczane,
                kąpane i czesane. Obydwie wymagają takiego samego kontaktu z człowiekiem,
                pieszczot, spacerów, zabawy inaczej byłyby nieszczęśliwe. Cieszy mnie ich
                radość gdy wracamy do domu i jestem na 100% pewna, że moja córa jest z nimi
                całkowicie bezpieczna chociaż to duże zwierzaki (50 i 30 kg), a pierwszą suczkę
                wzieliśmy gdy córa miała 4 lata.
                To nieprawda, że w schroniskach nic o zwierzętach nie wiedzą, wystarczy trochę
                dobrych chęci, można popytać wolontaruszy albo pracowników i wiele się o piesku
                dowiedzieć.
                Też uważam, że dla osób mniej doświadczonych lepiej wziąść psa dorosłego, bo
                szczeniaka długo wychowywać trzeba, a to wymaga czasu, wysiłku, często gasi
                słomiany zapał właściciela i miłość do słodkiego szczeniaka, a wtedy najlepiej
                do schroniska oddać albo lasu wywieźć.
                Ja się niestety wiecej z takimi historiami spotkałam niż z sytuacją gdy ktoś
                trafił na głuchego psa ze schroniska (chociaż taki pies też przecież potrzebuje
                miłości i swojego człowieka).
                To prawda starszego psa czasem też trzeba nauczyć pewnych rzeczy ale taki pies
                w większości przypadków dużo szybciej się uczy, wystarczy że zapewni mu się
                trochę miłości i poczucia bezpieczeństwa.
                Moim zdaniem na jakiegokolwiek psa się zdecydujesz dobrze się zastanów. Każdy
                pies to żywe stworzenie i odda w zwielokrotnionej ilości to co Ty mu dasz.
                Pokochasz go i będziesz dla niego dobrym panem to skoczy za Tobą w ogień,
                zamkniesz na całe dnie w kojcu i będziesz traktować tylko i wyłącznie jak
                przedmiot to uważaj żeby nie zrobił krzywdy dzieciom gdy pociągną go niechcący
                za ogon.
                Moja starsza suka też śpi w budzie i pilnuje domu (chociaż wcale jej tego nie
                uczyłam, taki ma instynkt poprostu) ale córa może jej wejść do budy, grzebać w
                misce gdy ta je czy się do niej przytulić i jestem absolutnie pewna, że krzywda
                jej się nie stanie więc, to że chcesz mieć psa do pilnowania nie znaczy, że Ty
                i dzieci nie możecie mieć w nim wspaniałego przyjaciela ale jeżeli chcesz tylko
                stróża, to lepszym, tańszym i mniej kłopotliwym rozwiązaniem jest alarm.
      • jita Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 12.04.06, 13:25
        gosia1239 napisała:

        > - zle zescie mnie zrozumieli pies nie bylby caly czas w budzie !!! to dla psa
        > koszmar, chodzilo mnie o sytuacje ze na noc piec bylby zamykany w ogrodzonej
        > budzie

        Nie, chyba dobrze Cię zrozumieliśmy. Przynajmniej ja.
        Ale lab to pies, który nie zniesie zamknięcia z dala od ludzi. Nawet "tylko" na
        noc. Nie zrozumie tego. Ten pies traktuje samego siebie jak członka rodziny. I
        domu też nie przypilnuje... Bo kocha wszystkich, także obcych.
      • rezurekcja podworkowiec 12.04.06, 13:27
        gosia1239 napisała:


        > chodzilo mnie o sytuacje ze na noc piec bylby zamykany w ogrodzonej
        > budzie

        A czemu? I tylko na noc? Co znaczy zamykany w ogrodzonej budzie? Spacerniak
        to bedzie?
        Poza tym: jesli pies ma strozowac, to trzeba go do tego strozowania
        wyszkolic. Inaczej znow beda posty typu"co zrobic zeby pies sasiada nie szczekal".

        > - racja dzieci sa za male i zajmuja duuuuuzo czasu i labrador co sie
        > dowiedzialam wymaga duzo uwagi wiec juz odpada jego kupno :-( a tak mi sie

        Zeby miec dobrze wychowanego psa, nie wystarczy go miec. Trzeba sie nim zajmowac.
        Podobnie jak dzieckiem.

        > spodobal tekst w ksiazce "kocha dzieci" i dlatego sie napalilam !

        Autor musial cos napisac.


        > - no i koszty utrzymanie sa spore jak tutaj piszecie ze glupi katar potrafi
        > kosztowac domowy budzet pareset zlotych !

        Podworkowiec tez choruje. A stwaki sa takie same dla kundli i dla rasowcow.


        > Wiec moi kochani zdecyduje sie jednak na sredniej wielkosci psa "podworkowca"
        > bo musimy miec jakiegos psa do popilnowania domku, byl niewybredny w jedzeniu
        > tani w utrzymaniu .

        Musimy.... jedno co musimy, to musimy umrzec. Reszta jest sprawą wyboru.

        Gosiu, a po co Ci pies?
        Kto powiedzial, ze podworkowiec bedze tani w utrzymaniu? Podworkowca dotycza te
        same okolicznosci, ktore powyzej wymienily kolezanki.

        Poniewaz u nas psy sa tylko podworkowce ale traktujemy je jak domownikow,
        irytuje mnie takie podejscie do zywego zwierzecia, jakei do tej pory
        zaprezentowalas.
        Kuracja Seniora to byl wydatek rzedu 50-70 zl miesiecznie. NIe liczac kosztow
        karmy.
        Jesli ktos bedzie mial zle zamiary wobec Waszego domu, pies bedzie piewszym,
        ktory ucierpi.

        ZAinstaluj raczej eletroniczne urzadzenie. Koszty summa summarum moga byc nizsze
        niz pies.
    • bartonbox Re: Labrador retriever ile kosztuje utrzymanie or 09.05.06, 17:52
      weż psa ze schroniska a nie kupuj sobie szczeniaka który pewnie ci się
      znudzi... i wyląduje w schronisku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka