Gość: Klaudia IP: proxy / 194.54.240.* 30.12.02, 17:47 Zawsze caluje kiciusza w mordke a moja siostra i mama mowia ze to nie zdrowe bo ma bakterie...nigdy nie chiruje ...jest zdrowu ...to czemu nie ?...wie ktos czy jest to zdrowo ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: piasia Re: Calowac w mordke? IP: *.cn.com.pl 30.12.02, 17:58 Gość portalu: Klaudia napisał(a): > Zawsze caluje kiciusza w mordke a moja siostra i mama mowia ze to nie zdrowe > bo ma bakterie...nigdy nie chiruje ...jest zdrowu ...to czemu nie ?...wie > ktos czy jest to zdrowo ? Odpowiem trochę obok tematu. Wiele młodych mamuś i babć całuje niemowlę w usteczka. Nie zdają sobie sprawy, że jeden chory ząb czy niedoleczona angina to dla maleństwa potworne zagrożenie. Synek mojej koleżanki zawsze po wizycie jej tściowej chorował na ciężkie zapalenie gardła. Wykryła, że babcia całuje malucha w usta. Zaprotestowała, babcia się obraziła, po kryjomu próbowała nadal uskuteczniać swoje pieszczoty, ale nie dało się tego ukryć - dwa, trzy całuski mały zaczynał chorować. Myślę, że można kociaka czy psiaka pocałować w futerko na łebku, dac mu się polizać (psy mają w ślinie antybiotyki), tulić itp. Ale z całowaniem w pyszczek bym uważała. Nie tylko dlatego, że kot może "zaszkodzić" Tobie, ale też dlatego, że Ty możesz zaszkodzić kotu. Jest tyle innych pieszczotek i kotczotek... ;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Calowac w mordke? IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 19:44 oczywiście, że całować :-)))))))))))) ja mam malutką yorczkę i nie wyobrażam sobie nie całować jej w zimny czarny nosek. To jest najwspanialsze miejsce tego mojego zwierzaczka. Oczywiscie wiem, że ona tego bardzo nie lubi, ale ja nie mogę się opanować. teraz bidulka jest zestresowana, bo ciągle strzelają petardy i dziecina jest zalękniona. Teraz śpi u mnie na kolanach przy komputerze. i zaraz dam jej buziaka w ten czarny nosek :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma23 Re: Calowac w mordke? 30.12.02, 20:18 no cóż przyznaję się bez bicia- całuję moją jamniczkową pocieszkę w nosek,w łepek, w uszko, w brzyszek ( ach jakie rozkoszne są jamniczkowe brzuszki)i spody łapek - ale nie zaraz po spacerze ;)) Jakoś się nie zastanawiam czy to zdrowo- czy nie? A wogóle to .....witaminy są zdrowe a psiaka całuję dla przyjemności i chyba bardziej mojej niż jej ;))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabi Re: Calowac w mordke? IP: *.telia.com 31.12.02, 07:13 Ja tez caluje swoja spanielke w mordke.Jak ja wykapie to wtedy prawie wszedzie najlepiej w czysciutki brzuszek i lapki, ona tez to bardzo lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
biancia Re: Calowac w mordke? 31.12.02, 08:31 Ja tez caluje mojego kocurka w pyszczek. Bardzo lubie to robic i robie to czesto. Czasem jak zblizam sie do niego z zamiarem calowania on otwiera pyszczek i bierze moj nos miedzy zabki, nie gryzie mocno tylko tak trzyma... Caluje go tez w brzuszek, bo ma taki mieciutki i okraglutki. I w spodnie czesci lapek. Czasem te lapki od spodu "pachna" "skarpetami", czy wasze koty tez tak maja? Pozdrawiam bianka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Calowac w mordke? IP: proxy / 195.94.206.* 03.01.03, 15:55 biancia napisała: > Czasem te lapki od spodu "pachna" "skarpetami", czy wasze koty tez tak > maja? TAK!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gitman A pod ogonkiem tez? IP: bierki:* / 192.168.9.* 31.12.02, 12:15 No wlasnie? Odpowiedz Link Zgłoś
moni_citroni Re: A pod ogonkiem tez? 31.12.02, 17:04 Nie mam jeszcze zwierzaka, ktorego moglabym calowac w pyszczek (no, moze meza;), ale lubie sie bawic z psami i kotkami znajomych. Nigdy nie caluje ich w pyszczek, ani nie daje sie lizac po ustach-przeciez te zwierzaki myja sobie jezykiem rozne czesci ciala! Maximum czulosci to-tracanie noskami, drapanie, czasem buziak miedzy oczy, albo miedzy uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piasia Re: A pod ogonkiem tez? IP: *.cn.com.pl 02.01.03, 16:21 Pod ogonkiem nie ;) Ale uwielbiam wsadzać nos w psie futerko, tulić jego pyszczek do policzków, lubię, jak mnie liże po nosie, cmokam między oczki, i między uszki. I bardzo lubię zapach poduszeczek na łapkach... Tylko do całowania w pyszczek nie mam przekonania. Raz, tytułem próby, liznęłam psiaka w czubek noska. Omal nie oszalał z radości - że wreszcie załapałam, jak należy się z nim kontaktować. Ale ten nosek nie był smaczny - słony i zimny ;))) Odpowiedz Link Zgłoś