Dodaj do ulubionych

Kot sam w domu?

10.05.06, 07:55
Proszę Was o poradę. W związku z wyjazdem mojej mamy opiekuję się teraz jej
kotem. Zwykle te wyjazdy trwały około 1 tygodnia. Kot zostawał sam w domu, a
ja codziennie przychodziłam karmić go i sprzątać kuwetę. Zrezygnowałam z
przewiezienia go do siebie do domu, ponieważ moja kotka zupełnie nie
tolerowała go: w małej budził się wręcz tygrys - fukała na kocura mamy
(dodam, że to kastrat)i zaszczuwała go. Po dwóch dniach oswajania
zrezygnowaliśmy i odwieźliśmy go do mamy, żeby oszczędzić biedakowi stresu.
Po takim tygodniowym pobycie sam na sam kot był nieco obrażony na mamę, ale
szybko wszystko wracało do normy. Niestety tym razem wyjazd się przedłuży,
być moze nawet do kilku tygodni. Nie wiem co zrobić: zabrać kota do siebie i
próbować "zapoznać" zwierzaki ze sobą, czy raczej oszczędzić mu nerwów,
zostawić w miejscu, które dobrze zna i codziennie doglądać?
Obserwuj wątek
    • g.i.jane Re: Kot sam w domu? 10.05.06, 09:15
      Ja bym zaryzykowala przywiezienie kota do siebie. Oszczedzi Ci to sporo czasu
      na dojazdy a i kot sam w domu przez kilka tygodni bedzie po prostu dziczal co
      moze sie odbic na jego zdrowiu. Generalnie troche stresu nie powinno mu
      zaszkodzic a koty po kilku dniach fukania powinny sie do siebie przyzwyczaic.
      Nie mowie, ze zaprzyjaznic bo do tego czasem droga daleka.
      • majorka221 Re: Kot sam w domu? 10.05.06, 16:27
        popieram :) miałam podobną sytuację, spędzałam miesiąc na swojej działce ze
        swoim kotem i kotem przyjaciółki. Początki były trudne, ale po ok tygodniu
        zaczeły się tolerować
        • beali Re: Kot sam w domu? 11.05.06, 01:20
          Ja też za zabraniem kota do siebie.
          Lepsze fukania,troszkę nerwów,niż samotne tygodnie.
          Zwierzęta źle znoszą samotność.
          A u Ciebie co najwyżej schowa się w jakiś kąt,
          trochę postresuje,ale zawsze będziesz mogła
          zamknąc swojej kocie drzwi do jakiegoś pokoju
          przed nosem i wygłaskać kocurka,uspokoić go.
          Najważniejsze jednak,że nie będzie sam przez tak długi czas,
          a Tobie też będzie wygodniej.
          Mam kilka kot,wprowadzałam do domu kolejne,jedna z nich
          od roku bije pozostałe,przegania,one wieją przed nią,syczą,
          fukają,nawet nie siądą obok niej,ale właściwie całkiem
          niźle im się wspólnie żyje,a młoda agresorka tęskni jak
          reszta gdzieś wędruje i ona jest sama.
    • sferka Re: Kot sam w domu? 11.05.06, 11:30
      Dziękuję bardzo Wam wszystkim za odzew. Mam jeszcze pytanie: co z kuwetą?
      Jedna? Dwie? Ustawione w osobnych pomieszczeniach? I czy jakoś ingerować w te
      kocie konatakty, czy pozostawić sprawy "w kocuch łapach" (oby nie pazurach)?
      • barba50 Re: Kot sam w domu? 12.05.06, 13:52
        Przywieź kuwetę razem z kotą mamy, niech będą na początek dwie.
        Potem po prostu zobaczysz.
        Też zdecydowanie popieram wszystkie głosy, żeby koty były razem. Im z pewnością
        krzywda dziać się nie będzie z powodu obecności innego kota /lekki stres
        nieunikniony, ale to nie tragedia/, Ty będziesz mieć więcej czasu na opiekę nad
        kotami. Myślę, że się uda - spróbuj, ale "nie wymiękaj" jeśli początki będą
        trudne. U mnie po roku od pojawienia się kotów burych jest zaledwie
        ostentacyjna tolerancja, czasem syczenie, prychanie lub gonitwy przez cały dom
        z wrzaskiem, ale jest dobrze. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby nie być któregoś
        z kotów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka