Dodaj do ulubionych

Kochana suczka

27.05.06, 19:33
Witajcie. Chciałam się z Wami podzielić moimi przeżyciami.Mam suczkę od
listopada ub. roku. Przyjęłam ją jako malutkiego szczeniaczka. Tydzień temu
wyjechałam na 8 dni. Taki mały urlop. Codziennie do domu dzwoniłam, bo mąż
mówił, że: pies nie chce jeść, pies chodzi smutny, pies już na nikogo nie
szczeka, pies kładzie się na moja poduszkę i nie chce zejść. Wróciłam dzień
wcześniej do domu. Jaka była dla niej radość. Długo się ze mną witała. Cały
czas stała na dwóch łapach i nie chciała odejść. Potem poszła się napić.
Nawet trochę zjadła. Głupio się przyznać ale tej i następnej nocy spała ze
mną. Na drugi dzień pieska ożyła i jest od nowa wesoła. Często wskakuje mi na
kolana i obejmuje mnie swoimi krótkimi łapkami, pyszczkiem dotyka mojego
policzka, po prostu się przytula. Nigdy nie miałam takiego psa. To jest
kundelek. Czy Wy też tak macie ze swoimi pieskami?
Obserwuj wątek
    • iwa_ja Re: Kochana suczka 27.05.06, 22:02
      Dlaczego piszesz, że "głupio się przyznać"? Moje zwierzę spi ze mną i wcale się
      tego nie wstydzę. Taka mam pracę, że do dwa tygodnie muszę wyjeżdzać na trzy
      dni. Piesio jest pod opieką (jest znacznie starszy od Twojej suni, ma 11 lat),
      ale siedzi osowiały i nie chce jeść, no, może czasami trochę.
      Ta radość, kiedy wracam! Prawie płaczę razem z nim.
      Pozdrawiam, piesie tak mają. Kochają nas szczerze.
      • po.prostu.ona Re: Kochana suczka 27.05.06, 22:32
        Zwierzęta potrafią okazać przywiązanie i troskę. To wzruszające i miłe.
        Potrafią rozbawić, poprawić najpaskudniejszy nastrój. Ja, gdy patrzę na moje
        zwierzaki, odczuwam taki wewnętrzny spokój i radość, że są ze mną, takie dwa
        dziwolągi futrzaste :-)
        • agasik4 Re: Kochana suczka 28.05.06, 11:53
          Dokładnie. Pieski juz takie sa. To bardzo kontaktowe i przyjazne zwierzaki -
          jesli sie je dobrze traktuje. Moj zawsze za mna teskni i za moim dzieckiem.
          Dzisiaj wyjechal na tydzien a pies caly w zalobie. Juz wczoraj jak pakowalam
          malego chodzil rostrzesiony. Pod autobusem to samo plus wyrywanie sie i
          piszczenie. Juz to raz przerabialam i wiem ze tak bedzie kilka dni. Brak
          apetytu, ciagle ciagniecie na dwor, pilnowanie mnie (ciagle kolo moich nog) no i
          trzesie sie biedaczek.
      • ela282 Re: Kochana suczka 28.05.06, 19:15
        Piszę, że głupio mi się przyznać, ze suczka ze mną spała, bo domownicy mnie z
        tego powodu potępiają. Ale jak ja mogłabym ją wyrzucić z kołdry? Pozdrawiam
        • remislanc Re: Kochana suczka 29.05.06, 11:23
          ela282 napisała:

          > Piszę, że głupio mi się przyznać, ze suczka ze mną spała, bo domownicy mnie z
          > tego powodu potępiają.

          Zachowują trochę zdrowego rozsądku. Powinnaś być z nich dumna.



          >Ale jak ja mogłabym ją wyrzucić z kołdry?

          Normalnie...........
          A Twój men gdzie poszedł spać? Nie mów, że się zamienili...........
          • ela282 Re: Kochana suczka 29.05.06, 17:14
            Kurcze, gdyby to był pies pewnie byś miał większe pole do popisu co? No i
            gratuluję Ci zdrowego rozsądku. Niech Ci będzie.
      • ela282 Re: Kochana suczka 28.05.06, 19:49
        Iwa najpierw przeczytałam i odpisałam a dopiero potem obejrzałam Twojego
        Rudiego. Moja psica jest taka sama tylko jest jasna, lekko ruda. Ale te same
        krótkie łapki, taka sama mordka.
        Wysłałabym zdjęcie ale nie wiem jak.
        • iwa_ja Re: Kochana suczka 28.05.06, 22:04
          ela282 napisała:
          Moi już nawet nie potępiają, że Rudi ze mną spi. Tak ma być i już.

          > Iwa najpierw przeczytałam i odpisałam a dopiero potem obejrzałam Twojego
          > Rudiego. Moja psica jest taka sama tylko jest jasna, lekko ruda. Ale te same
          > krótkie łapki, taka sama mordka.
          To może chcesz małe (żartuję...)?

          > Wysłałabym zdjęcie ale nie wiem jak.
          Ja też nie wiem, ale dzięki pomocy dobrych ludzi mam taka sygnaturkę. Zapytaj
          kogoś, może Ci doradzi.
          • ela282 Re: Kochana suczka 29.05.06, 17:19
            Iwa małych nie chcę, bo myślę że u mnie też będą.:) Już mam nadmiar kotków. Mam
            4 na zbyciu (jeszcze ślepe). Pozdrawiam.
      • remislanc [...] 29.05.06, 11:21
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • urania77 Re: Kochana suczka 29.05.06, 15:20
      Moja suka też tęskni, ale nie za mną a za "Panem" domu, kiedy nie ma faceta w
      domu, nie za bardzo chce jeść, nie za bardzo chce sie bawić, tylko łazi za mną
      żeby ja cały czas głaskać.
      Kiedy powraca "Pan" domu przez kilkadziesiąt minut, biega, piszczy, szczeka w
      powietrze jak wariatka :))))
      Pozdrawiam
      p.s. kundelki to najwierniejsze psiulki i najbardziej kochajace swoje Pańcie i
      Panów
      • ela282 Re: Kochana suczka 29.05.06, 17:20
        A u mnie dwóch facetów a tęskniła za mną. Może coś z nią nie tak? :))
        • urania77 Re: Kochana suczka 30.05.06, 14:37
          Myślę ze Twoja suczka jest jak najbardziej normalna. Psy dziwnie wybierają
          sobie jednego pana czy panią, zupełnie niespodziewanie, ale zawsze o tym
          przekonuję się po kilku latach jak pies jest w domu.
          Ja suce daję jedzenie, bawie sie z nią, szkolę na psa tropiącego (oczywiscie
          amatorsko, bo mam psa użytkowego który musi coś robić :)) i ona kocha ta pracę,
          poświecam jej wiecej czasu niż facet, ale kiedy go nie ma, suka jest bez życia,
          nie wiem czemu, tylko wyjdzie nawet do sklepu, suka już siedzi pod bramą lub
          drzwiami i piszczy, a nie daj Boże jak jedzie gdzieś samochodem.
          Psy są dziwne :)))
          Moja znajoma miała spanielkę, która tak jak u Ciebie kochała tylko panią, jej
          mąż i dzieci sie nie liczyli, tylko pani była ważna.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka