Dodaj do ulubionych

Kochanie dzieci

15.11.24, 13:54
Czy dzieci niechciane (wpadka) są tak samo kochane jak dzieci zaplanowane i wyczekiwane?
I czy bardziej są kochane przez matki czy przez ojców?
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 14:00
      To zależy od konkretnych ludzi. Nie da się tego uogólnić.
    • ikonieckropka Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 14:09
      Trzeba by zacząć od tego, że wpadka wpadce nierówna, a przez to się nie da jednoznacznie odpowiedzieć.
      • czcigodnystarzec Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 14:41
        ikonieckropka napisała:
        > Trzeba by zacząć od tego, że wpadka wpadce nierówna, a przez to się nie da jedn
        > oznacznie odpowiedzieć.

        Jaka wpadka jest nierówna?
        • ikonieckropka Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:30
          Poważnie?
          No dobrze, wyjaśnię - wpadka może wystąpić u osoby, która ogólnie chce mieć dzieci, tylko moment nie ten. Wpadka może nastąpić u osoby, która nigdy nie chciała. I choćby to może wpływać na uczucia wobec dziecka, podobnie jak miliony innych czynników.
          • ichi51e Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:41
            Inaczej też kiedy wpadliśmy i mamy 3 niespodziewane i inaczej kiedy poznało się gościa w dysce i wpadło…
            • ikonieckropka Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:47
              W związku rokującym, w związku, który się wypalał.
              W wieku 18 lat i w wieku 42 lat.
              Mnóstwo w(y)padkowych.
        • asia_i_p Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 16:56
          No normalnie.
          Może być wpadka jak w przypadku mojej mamy, której ginekolog powiedziała, że nie może mieć dzieci i zaszła w niespodziewaną ciążę w okresie, kiedy z trudem usiłowała się pogodzić z faktem, że będzie bezdzietna.
          A można wpaść nie chcą mieć dzieci w ogole. Albo w danym momencie.
    • berdebul Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 14:28
      Tam jest milion zmiennych - wiek, sytuacja materialna, czy to pierwsze czy kolejne, czy w ogóle planowali dzieci jeśli pierwsze, lub czy planowali kolejne i wyszło wcześniej, czy mają wsparcie i wioskę, czy wpadka była planowana przez jedną ze stron (pani przestała brać pigułki, ale nie powiedziała, lub zdecydowali się na stosunek przerywany ale jednak pan nie przerwal) itd.
      Są ludzie, którzy nie kochają swoich planowanych dzieci, są tacy którzy troskliwie zajmą się dzieckiem znalezionym w koszyku przed domem, nie ma reguły.
      • czcigodnystarzec Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:28
        berdebul napisała:
        > Tam jest milion zmiennych

        Ale przecież wszystkie dzieci są nasze.
        Prawda to czy fałsz?
        • berdebul Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 16:31
          Fałsz. Nawet tu jest pełno kobiet, które akceptują wyłącznie planowane i swoje bio, a każde inne out.
    • czcigodnystarzec Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:15
      Oj widzę, że ematki unikają odpowiedzi w tym temacie.
      Czyli nie wszystkie kochają dzieci. Nawet swoje.
      • danaide2.0 Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:32
        Po prostu pytanie takie durne, że aż pisać się nie chce.
        • ponis1990 Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:45
          I od trolla prowokującego zadane, to po co sie wysilać
        • czcigodnystarzec Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:46
          danaide2.0 napisała:
          > Po prostu pytanie takie durne, że aż pisać się nie chce.

          Ale się nad tym zastanawiasz?
          • danaide2.0 Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 16:10
            Z grzeczności odpowiedziałam starszemu panu, bo jeszcze jakieś popłuczyny po dobrym wychowaniu we mnie zostały.
    • alpepe Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 15:19
      to zależy
    • anka_one_and_only Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 16:12
      A jak to sie mierzy?
    • m_incubo Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 16:16
      To zależy.
    • mnietamnicnieboli1 Re: Kochanie dzieci 15.11.24, 16:28
      Odpowiem lekko wywrotnie.
      Planowane dziecko przez rodziców, którzy osiągnęli jakiś sukces w momencie, w którym okazuje się, że owo dziecko nie spełnia pokładanych w nim nadziei, oczekiwań np. nie uczy się tak dobrze jak rodzice, nie jest tak urodziwe ( moja bratowa od urodzenia dziecka już planowała operacje jego odstających uszu) nie tyle, że nie jest kochane- jest rozczarowaniem.
      "Wpadka" po pijaku młodziakow w LO , moim zdaniem różni się od planowanego w rodzinie prawników,.który ledwo skończył technikum ogrodnicze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka