modalna
03.06.06, 00:42
Witam!
Chciałam się Was poradzić w sprawie wzięcia kota.
Wczoraj byliśmy u alergologa i poprosiłam o zrobienie mojemu 5-letniemu
synkowi testów, bo chciałam, zanim weźmiemy zwierzątko, upewnić się, że
dziecko nie jest uczulone. Bardzo chciałam uniknąć sytuacji w której
okazałoby się, że synek jest uczulony i trzeba kotka oddać.
Tymczasem lekarka stanowczo odradziła nam ten pomysł. :( Powiedziała, że
testy i tak nic nie pokażą, skoro dziecko nie miało do tej pory styczności z
kotami, a koty są jednymi z najbardziej uczulających zwierząt. Testów nie
zrobiła.
Powiedzcie mi, proszę, czy to naprawdę aż tak ryzykowne? Mój synek jest
alergikiem, ale nie wiadomo na co jest uczulony. Alergia objawiała się
szmerami w płucach, synek brał przez 2 lata lekarstwa i, po dwóch latach
kuracji, od roku jest spokój.
Bardzo chcielibyśmy wziąć kotka, ale na zawsze! A nie tak, że po roku trzeba
będzie go oddać, bo dziecko się uczuliło. Nie chcę takiego dramatu.
Co radzicie, miłośnicy kotów?
Sylwia