Dodaj do ulubionych

Kąpiel u kota

23.06.06, 21:04
mam 2 miesięcznego kotka czy mogę go juz kąpać?
Obserwuj wątek
    • katikot Re: Kąpiel u kota 23.06.06, 21:19
      a dlaczego chcesz go kąpać?
      • cat_s Re: Kąpiel u kota 23.06.06, 21:31
        Witaj,
        A kąpiel jest niezbędna? Koty raczej kiepsko ją tolerują; dbając codziennie o higienę swojego futerka pobierają dodatkowo jakąś witaminę, nie pamietam jaką - 'D' albo coś podobnego...

        Zajrzyj tutaj:
        www.republika.pl/kocia_stronka/kapiel.html

        "Poza pewnymi sytuacjami nie ma żadnej potrzeby kąpania kota.
        A takimi sytuacjami są:
        - dbanie o sierść kota pół i długowłosego, szczególnie w przypadku zwierząt wystawowych
        - zanieczyszczenie czymś czego kot nie powinien sam z siebie usuwać lub gdy nie może tego zrobić
        - choroba, np. grzybica lub inwazja pasożytów skórnych
        - alergia właściciela który nie chce się rozstać ze swoim futrzastym przyjacielem
        - rehabilitacja w wodzie po urazach
        - chłodna "kąpiel" w sytuacji poparzenia lub udaru cieplnego.

        W innych sytuacjach kąpiel nie jest koniecznością a często jest wręcz przeciwwskazana, tym bardziej że dla wielu kotów kąpiel oznacza wielki stres.
        Zdrowy, krótkowłosy kot bardzo skutecznie dba o czystość swojego futerka a niepotrzebne kąpanie bardziej mu szkodzi niż na coś się przydaje.
        Istnieją koty które wodę bardzo lubią - ale nawet one nie będą zachwycone kąpielą w szamponie. Dla innych kotów ta czynność jest wybitnie przykra.

        Alternatywą do kąpieli wodnej mogą być specjalne 'suche szampony'. Są one skuteczne do oczyszczenia sierści z nadmiaru naturalnego tłuszczu, ale w przypadku konieczności oczyszczenia kociego futerka z zanieczyszczeń 'zewnętrznych' najskuteczniejsza mimo wszystko będzie kąpiel w wodzie"

        * * *
        Ja swojego kąpać nie musiałem przez ostatnie 2 lata. Regularne czesanie i - kilka razy - przetarcie wilgotną szczotką - owszem.
        Kot zażalenia oficjalnego nie złożył ;-)

        Pozdrawiam
        cat_s
        • venus22 Re: Kąpiel u kota 24.06.06, 08:40
          pewnie ze mozna. ale kot to nie jest zywa zabawka tylko jak jest rzeczywscie
          potrzeba aby go wykapac.


          Venus
          • cat_s Re: Kąpiel u kota 24.06.06, 14:47
            Byłbym jednak ostrożny z tym "pewnie, że można"...

            Właśnie dlatego, że: "kot to nie jest żywa zabawka".

            Koty moje dotychczasowe kąpieli unikały jak tylko mogły. Pewnie nie bez przyczyny ;-)
            Jakoś niespecjalnie mam zaufanie nawet do tzw. 'wiodących produktów markowych firm'.

            W życiu nie widziałem kota, który by się dobrowolnie wykąpał... szczególnie w jakimś szamponie (owszem, czasmi kot mi wpadał do wanny z wodą - ale nie wydawał się być szczególnie zachwycony).

            Ale nie zamierzam się upierać przy swoim zdaniu, bo wszak o zdrowie kota chodzi a nie o niezdrowe jakieś ambicje...

            Jeśli ktoś z Szanownych Forumowiczów posiada rzetelne informacje, jak to z tymi kocimi kąpielami jest - będę bardzo wdzięczny :-)

            Pozdrawiam :-)
            cat_s
            • misia007 Re: Kąpiel u kota 24.06.06, 16:56
              Kapanie kota moze narazić wykonawcę tej czynności na powazne obrażenia ciała.
              raczej odradzam
            • tygrysio_misio Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 11:27
              ludzie do 20 wieku tez uniekali kapieli tak jak sie dalo

              a jeszcze 8 tys lat temu to nawet by nie pomysleli o takich zabiegach..."Pewnie
              nie bez przyczyny"
              • krystyna-anna7 Re: Kąpiel u kota 29.06.06, 09:31
                Skorzystam z twojej wypowiedzi i odpowiem tak :ludzie do dzisiaj nie zajmuja
                sie polowaniem na myszy w celach konsumpcyjnych ale znane są przypadki, że
                przyciśnieci głodem złapaną myszkę zjadali...
                Koty nie potrzebuja na codzień kapieli,świetnie sobie radzą bez niej- ludzie
                myja się rano i wieczorem-a w czas upałów i cześciej czyżbys proponowal to samo
                dla kotów drogi >tygrysio-misio< a do tego dezodorant? Zdarza się ,że kąpiel
                jest konieczna i wtedy kota kapiemy,zazwyczaj kończy sie to dobrze.Kot i
                wlascieciel przeżyja.Trzeba jednak brac pod uwagę możliwośc nalania wody do
                uszu - zupelnie inna budowa ucha niż u człowieka i zapalenie ucha gotowe,wodą
                się też może zachłysnąc myślę,że prawdopodobieństwo mniejsze ale możliwe,nawet
                kąpiel bez szamponu może powodować uczulenia więc dla mnie powstaje pytanie PO
                CO? kapać kota bez wyraźnej potrzeby! Ty drogi >tygrysiu-misiu< nie stosujesz
                po swojej kapieli polewania woda ulteniona na przyklad! Tez byś to przeżył -
                tylko po co!
                Jestem zdania ,że dużo częściej powinniśmy sobie zadawać pytanie PO CO robie to
                czy tamto.Zycie byłoby łatwiejsze a my sami mielibyśmy mniej problemów
                pozdrawiam
                • cat_s Re: Kąpiel u kota 29.06.06, 10:31
                  :-)

                  > Jestem zdania ,że dużo częściej powinniśmy sobie zadawać pytanie PO CO robie
                  > to czy tamto. Zycie byłoby łatwiejsze a my sami mielibyśmy mniej problemów

                  I nasze koty!
                  :-)
    • isztar.6 Re: Kąpiel u kota 24.06.06, 17:36
      Ja kąpię moją kotkę raz na miesiąc, pierwszy raz wykąpałam ją jak miała ponad 2
      miesiące. Razem z córką jesteśmy alergiczkami, więc wolę jednak ją kąpać
      • venus22 Re: Kąpiel u kota 24.06.06, 20:44
        tp jest koejny mit ztym niekapnaiem kotow. Owszem wiekszosc kotow nie lubi
        wody ale sa jakies rasy ktore wodr uwielbiaja.
        poza tym jak sie kota czy ktoka nie kapie na mrozie i nie daje kopa na dowr jak
        jest mokry, i nie kaze nurkowac w wodzie to co ma sie stac.


        Moj sp. kot ktory lubial towarzyskie spacery kiedys na jesieni wskoczyl
        omylkowo do wody w szuwarach. Bylo juz zimno, nie bylo wprawdzie mrozu ale
        zimno, i bardzo sie balam ze sie przeziebi. Nic sie nie stalo.

        Venus
        • pixie65 Re: Kąpiel u kota 24.06.06, 21:31
          Może się stać np. że zalejesz kotu uszy wodą i dostanie zapalenia uszu, może się
          stać, że mimo iż nie dostanie "kopa na dwór" to się zwyczajnie przeziębi i np.
          dostanie zapalenia płuc, mogą się stać inne rzeczy np. problemy ze skórą, że nie
          wspomne o powikłaniach w leczeniu ran właściciela kota. Te rasy, które wodę
          uwielbiają- robią to dobrowolnie. Poza szczególnymi przypadkami kota nie powinno
          się kąpać, a zwłaszcza jeśli ma to być forma zajęcia dla nudzącego się opiekuna.
          • tygrysio_misio Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 11:21
            to skoro mycie sie jest tkie niebezpieczne to czemu sie myjesz??


            paranoja
        • cat_s Re: Kąpiel u kota 24.06.06, 21:41
          venus22 napisała:
          "to jest kolejny mit z tym niekąpaniem kotow"

          Z całym szacunkiem... jesteś aby pewna?
          Jesteś weterynarzem albo masz może absolutnie pewne informacje na ten temat z "pierwszej - weterynaryjnej", ręki?

          Pytam tak na wszelki wypadek, bo swoją kocią wiedzę czerpię od 'miejscowego' weterynarza... a mieszkam w miejscowości nienajwiększej a wręcz prowincjonalnej - więc może mój Pan Weterynarz mnie "wpuszcza w maliny"?

          Bardzo chętnie powiększę swoją wiedzę na ten temat - podaj tylko źródła miarodajne...
          Z góry dziękuję :-)

          cat_s

          P.S.
          Wszelkie inne opinie będą oczywiście mile widziane.
          :-)
          • venus22 Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 08:38
            w Polsce niektorzy weterynarze uwazaja ze suka powinna raz urodzic a w ogole to
            szkoda sterylizowac bo "taki ladny pies".

            Nie nie jestem weterynarzem ale
            Mialam kilka kotow w zyciu, mieli tez znajomi, czasem je kapali, koty zyly i
            mialy sie dobrze,
            ja nie widzialam potrzeby zeby swoje szczegolnie regularnie kapac ale czasem
            trzeba bylo jak np dostaly zabieg odpchlania albo czyms smierdzialy (byly
            wychodzace) i nigdy nic im sie nie stalo.

            Poza tym teraz sa specjalne szampony i odzywki dla kotow.

            moj kot ktory wskoczyl do wody w szuwarach wskoczyl pod wode, i jakos mu sie
            nic w uszy nie porobilo.

            A kot to kot- czy lubi wode sam z siebie czy nie.

            Nie polecam przeciez kapania kota jako zabawy, tylko stwierdzam fakt ze nic sie
            nie stanie jak sie kota wykapie.
            Musialby to by byc niezwykly pech gdyby sie rozchorowal.

            Koty dlugowlose albo otyle to nawet nie daja rady sie porzadnie wylizac. Trzeba
            je czasem wykapac.



            Venus
          • tygrysio_misio Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 11:24
            no to ja Ci odpowiem...

            mi weterynarz zalecil wykapanie kota tydzien temu...kot przyjmowal wtedy
            antybiotyk

            koty mozna kapac jak najbardziej..tyle,ze jest to niewygodne...dlatego koty
            raczej sie kapie wtedy kiedy trzeba...np jak kot sie sam nie myje
    • bajkal2000 Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 11:10
      Koty, które lubią pływać to tureckie vany. Wspaniale pływają, a nawet nurkują.
      Natomiast w przypadku innych ras, jest to raczej niewskazane. Oczywiscie kapiel
      nie zaszkodzi kotu, każdy podobnie jak pies potrafii pływać, choć na krótkim
      dystansie. O ile jednak nie musisz go kąpać to nie rób tego. Co do szamponów
      dla kotów, może to się skończyć alergią u kota. Weź poprawkę, że każdy
      producent będzie twierdził, ze jego szampon jest najlepszy, każdy jednak
      przesusza skórę i ma negatywny wpyw na PH skóry.
      • mist3 Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 12:48
        Mój weterynarz, weterynarze moich znajomych, doświadczeni kociarze odradzają kąpanie kota bez wyraźnej przyczyny. Oczywiście jeśli kot tak się ubrudzi, że śmierdzi lub też jego samodzielne mycie mogłoby doprowadzić do zatrucia - należy taki zabieg przeprowadzić. Kąpać kota trzeba jednak umieć, żeby właśnie nie doprowadzić do zachłyśnięcia się wodą czy nalania się wody do uszu. Kąpanie kota bo my też się kąpiemy wydaje mi się bez sensu, podobnie jak porównywanie ludzi do kotów. Kot to kot, człowiek to człowiek.
        Fakt - my parę dziesiątek (niekoniecznie 2000 lat) temu kąpaliśmy się rzadziej, ale co to ma do rzeczy z punktu widzenia kota?
        Kot nie kąpał się za często ani 2000, ani 100 ani 5 lat temu. Człowiek ani kot nie używali kosmetyków dawno temu. To że ty np. używasz żelu pod prysznic, czego nie robili Twoi rodzice, tzn. że kota też trzeba tym traktować???
        Porównywanie zabiegów higienicznych do postępów w medycynie czy weterynarii też niekoniecznie (moim zdaniem) jest szczęśliwym pomysłem. Zarówno o chorobach czy fizjologi człowieka i zwierzęcia wiemy o wiele więcej niż choćby 5 lat temu i to co było wiedzą obowiązującą wtedy nie jest nią teraz. ZAdaniem lekarza/ weterynarza jest się doszkolić a naszym przywilejem wybierać tych, którzy to czynią.

        Ja mam zaufanie do swojej pani weterynarz, która się uczy i zawsze mi pomaga. Mam też zaufanie do moich znajomych kociarzy. Oni twierdzą, że kota kąpać nie trzeba, bo nieumiejętna kąpiel może przynieść więcej szkód niż pożytku. ja się tego trzymam i nie zauważam większych szkód dla niego czy dla nas. Co nie znaczy, że jest to dogmatem.

        • cat_s Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 13:02
          Powiem szczerze, że uwagi Mist3...

          > kota kąpać nie trzeba, bo nieumiejętna kąpiel może przynieść więcej szkód niż
          > pożytku. ja się tego trzymam i nie zauważam większych szkód dla niego czy dla
          > nas. Co nie znaczy, że jest to dogmatem.

          ...budzą największe moje - niespecjalisty - zaufanie.

          I nich właśnie będziemy się - Kot mój i ja - trzymać!

          Mist3 - pozdrawiam :-)
          cat_s
          • mist3 Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 17:59
            Ja również pozdrawiam :) I Kicia też ;)
            • venus22 Re: Kąpiel u kota 25.06.06, 21:13
              >>>Koty, które lubią pływać to tureckie vany. Wspaniale pływają, a nawet
              nurkują.
              Natomiast w przypadku innych ras, jest to raczej niewskazane.<<


              I czym sie rozni turecki van od zwyklego dachowca? uszy mu sie zamykaja jak u
              hipopotama?

              Ludzie pomyslcie logicznie. sa tabuny dzikich kotow, wyglodzonych,
              wychudzonych, moknacych od deszczy, trzesacych sie od zimna, i jakos
              przezywaja takie warunki a tu ciepla kapiel, z wody do reczniczka kotu
              zaszkodzi.

              alergia od szamponu? alergii mozna dostac i od jedzenia. to co na wszelki
              wypadek nie karmic?

              Venus
              • cat_s Re: Kąpiel u kota 26.06.06, 09:58
                Venus, cóż to za argumentacja...:

                > Ludzie pomyslcie logicznie. sa tabuny dzikich kotow, wyglodzonych,
                > wychudzonych, moknacych od deszczy, trzesacych sie od zimna, i jakos
                > przezywaja takie warunki

                Nie chodzi o to, jakie "warunki ekstremalne" kot jest "w stanie" wytrzymać, tylko o to, co kotu służy a co nie służy.

                Fakt, że żyją (niestety) koty bezdomne narażone na różne trudne warunki nie oznacza automatycznie, że każdy kot musi ich doświadczać...
                Jeszcze raz zapytam: widziałaś kiedyś kota, który z własnej woli polał się szamponem i wykąpał? ;-)

                O typowych "europejskich dachowcach" mówię a nie o tych jakichś nieco dziwnych: "nurkujących", "szybujących", "wkopujących-się-jak krety" oraz jeszcze dziwniejszych... ;-)

                Niektórzy ludzie mają tendencje do ulepszania Matki Natury - ale kotom nie zawsze owe tendencje oraz "ulepszenia" służą.

                Pozdrawiam
                cat_s
                • wiesia.and.company Re: Nie kąp, jeśli nie ma ewidentnych powodów 26.06.06, 10:10
                  jak wymienione na samym początku np. wysmarowanie chemikaliami, których
                  zlizanie może powodować zatrucie kota.
                  Jeśli kot jest bardzo brudny wycieraj go systematycznie leciutko zwilżonymi
                  ręcznikami. To wystarczy. Resztę toalety wykona sam.
                  Kot się bardzo broni przed kąpielą, jest nadzwyczaj ruchliwy, nie możesz
                  zagwarantować, że nie zalejesz mu uszu wodą (zalejesz - to jest zupełnie co
                  innego niż kiedy pada deszcz, bo kot ustawia uszy tak, żeby mu deszcz nie padał
                  do wewnątrz). Jeśli zalejesz, to na pewno nie uda Ci się ich wytrzeć w środku,
                  a to grozi zapaleniem ucha i uszkodzeniami błędnika.
                  Jeśli niechcący nalejesz wody w krzyczący pyszczek możesz spowodować, że woda
                  poleci nie tak, spowodujesz zachłystowe zapalenie płuc, a to dla małego
                  zwłaszcza kota to często śmierć.
                  Widziałam skutek wykąpania małego miesięcznego koteczka. Nie wyszedł już z
                  zachłystowego zapalenia płuc. Umarł prawie na moich oczach. Szkoda życia.
                  Kot liżąc futerko zostawia warstwę ochronną, co powoduje że włoski do siebie
                  przylegają i stanowią ochronę przed różnymi czynnikami (też i deszczem.
                  Dlaczego właściwie chcesz go kąpać? Kot sam się codziennie myje, solidniej niż
                  ludzie.
                  Wiesia + 7
                  • venus22 Re: Nie kąp, jeśli nie ma ewidentnych powodów 26.06.06, 10:29
                    >>>Jeszcze raz zapytam: widziałaś kiedyś kota, który z własnej woli polał się
                    szamponem i wykąpał? ;-) <<<

                    rownie dobrze moge spytac - a widziales psa ktory by sie polal szamponem itd?
                    albo niemowlaka czy nawet male dziecko?
                    ile dzieci nienawidzi myc glowy- czy powinnismy isc z glosem "natury" i nie myc
                    im glow dopoki nie beda mialy 16 lat i wreszcie zechca?

                    Koty nie lubia kapieli to jedno, a czy kapiel im naprawde szkodzi to drugie.
                    Moim zadniem NIE.

                    Zwracam wszak uwage ze tez nie propaguje tu cotygodniowych kocich kapieli.

                    Alergicy kapia swoje koty dosc czesto, hodowcy ktorzy wystawiaja swoje koty-
                    tez. I koty maja sie dobrze..

                    Co do- "europejskich dachowcow"- no wlasnie chcialam wytknac ze turecki
                    kochajacy wode van w gruncie rzeczy niczym sie nie roznie od naszego szarego
                    dachowca.
                    Poza tym, zdarzaja sie "normalne" koty uwielbiajace wode tak jak np. mojego
                    kolegi kocio ktory dostawal bzika na widok gumowego weza. Bawil sie woda
                    namietnie. zwykly dachowiec.

                    Kot kapany od malego sie nie wyrywa, wiem to z wlasnego doswiadczenia.
                    trzeba tez umiec kota wykapac.


                    Venus
                    • cat_s Re: Nie kąp, jeśli nie ma ewidentnych powodów 26.06.06, 11:09
                      > rownie dobrze moge spytac - a widziales psa ktory by sie polal szamponem
                      > itd? albo niemowlaka czy nawet male dziecko?

                      No dobrze... przyznaję, żem w argumentacji nieco się zapędził. ;-)
                      Ale wiesz wszak zapewne, o co mi chodziło...?

                      Pozwolisz, że na tym - 'w tym temacie' - dyskusję zakończymy; chyba, że ktoś z uprzejmych forumowiczów wypowie się na powyższy temat w sposób profesjonalny a nie jedynie dowcipny i emocjonalny...?

                      Bo gdy wiedzy merytorycznej niżej podpisanemu zbraknie - na opinie fachowców się ów niżej podpisany woli zdać.
                      Przynajmniej w kocich kwestiach - bo kota mam tylko jednego, dosyć go lubię i eksperymentów przeprowadzania na nim nie przewiduję;-)

                      Pozdrawiam
                      cat_s
    • default Re: Kąpiel u kota 26.06.06, 11:21
      Ja się przede wszystkim zastanawiam po kiego w ogóle kąpać kota? W życiu
      żadnego ze swoich kotów nie kąpałam i nie kąpie, są czyściutkie, doskonale same
      sobie radzą ze swoją toaletą. Po co miałabym i kota i siebie narażać na taki
      stres? Ba, ja bardzo rzadko kąpie nawet moje psy, właściwie tylko wtedy kiedy
      się czymś wypaskudzą.
    • nelly72 Re: Kąpiel u kota 26.06.06, 11:46
      Moje koty dokładnie się podzieliły fobiami. Jeden panicznie boi się burzy,
      drugi patrzy z zachwytem przez okno na błyskawice, z kolei ten co się boi
      burzy, uwielbia się kąpać, sam wchodzi pod wodę z kranu, zaś
      odwarzyny "burzowiec" czmyha na widok wody gdzie pieprz rośnie, także go nie
      kąpiamy.
      • venus22 Re: Kąpiel u kota 26.06.06, 22:40
        >>No dobrze... przyznaję, żem w argumentacji nieco się zapędził. ;-)
        Ale wiesz wszak zapewne, o co mi chodziło...?<<

        no jasne :)

        mi znowu chodzilo o to ze wlasciwie ogolne argumenty p/kapaniu kota sa raczej
        slabe nawet te ze moze dostac zapalenia pluc.
        takie np. zachlystowe to raczej jest spowodowane resztkami pokarmu lub
        wymiocin, owszem moglo tak byc ze kotek zachlysnawszy sie woda przy okazji
        zwymiotowal ale rowniez moglo byc tak ze tak naprawde kotek juz byl chory tylko
        nir mial obajwow a kapiel go tylko "dobila'- a moze nawet nie? tego nigdy sie
        nie dowiemy.

        Ja swoje koty kapalam kiedy smierdzialy lub mialy niedomyte futro - lubily
        bowiem tarzac sie w takiej kurzacej sie ziemi, piasku wtedy nie wylizywaly sie
        dokladnie,
        lub zostaly wysmarowane pianka na pchly.

        Nigdy nie mialam z tym problemow..

        Venus
    • seniorita_24 ale po co??? 27.06.06, 00:03
      Koty myją się same. Rozumiem, że długowłose typu pers szybciej sie brudzą, ale
      na ogół przecieranie wilgotnymi szmatkami wystarcza.
      • wiesia.and.company Re: venus22 - wiesz, że zachłystowe zapalenie płuc 27.06.06, 09:39
        możesz spowodować sama, podając kotu płyn (może być nawet mleko podczas
        karmienia) łyżeczką albo płynne lekarstwo nieumiejętnie strzykawką. Nie jest
        prawdą, że zachłystowe zapalenie płuc powodują wymiociny (to u ludzi). Są to
        przypadki sprawdzone i udokumentowane, więc Twoje argumenty nie trafią do osób
        które znają temat zachłystowego zapalenia płuc u kotów. Widziałam (raz już to
        pisałam) kociaczka zdrowego, ale wydał się ludziom zbyt pokryty kurzem.
        Wykąpali go, nalali wody do pyszczka, kotek umarł z diagnozą weterynaryjną -
        zachłystowe zapalenie płuc. WIDZIAŁAM. Zapewniam, że moje koty nigdy nie były i
        nie są kąpane (każdy z domowników pojawił się w innym czasie - w sumie miałam
        11 kotów). Nawet te najbardziej brudne i wycieńczone były tylko przecierane
        wilgotnymi lekko ręcznikami. To wymaga więcej czasu i zachodu człowieka, ale
        jest bezpieczne.
        Wiesia + 7
        • venus22 Re: venus22 - wiesz, że zachłystowe zapalenie płu 27.06.06, 20:15

          Wiesiu,

          Nieszczesliwe wypadki sie zdarzaja.. nie twierdze ze akurat tak sie nie moglo
          zdarzyc ale gdyby koty byly rzeczywscie az takie delikatne to by po prostu
          masowo wymieraly od byle powiewu wiaterka. (albo kropli wody),

          a ja widzisz pisze po raz kolejny - ja moje kapalam, moi znajomi kapali,
          czasem koty przypadkiem wpadaja do wody z poteznym nurem i calkowitym
          zanurzeniem - i zyja.


          kapanie tez jest bezpieczne. trzeba troche zdrowego rozsadku i nie wsadzac kota
          do pelnej wanny.
          Kota najlpiej kapac w wiadrze tak aby mogl lapki trzymac na brzegu wiadra,
          przez to czuje sie spokojniejszy,
          i nie leje sie wody na glowe tylko wyciera ja mokrymi szmatami a polewa sie
          prysznicem reszte ciala.
          nalezy poswiecic sporo czasu na plukanie aby miec pewnosc ze sie dokladnie
          wyplukalo szampon i odzywke.


          Venus
          • pixie65 Re: venus22 - wiesz, że zachłystowe zapalenie płu 28.06.06, 09:56
            a po odżywce papiloty ewentualnie trwała ondulacja...:-))) Fryzurka lepiej się
            trzyma. Pozdrawiam!
            • wiesia.and.company Re: No tak, uważać trzeba bardzo przy kąpieli... 28.06.06, 11:36
              chociaż i mój Gucio zimą wskoczył do wanny, bo mu się piana podobała. I nic mi
              nie powiedział, łobuz jeden. Gdyby nie to, że go smyrgnęłam po karczku ręką, no
              i znalazłam utopiony sweterek, który wcześniej rozwiesiłam, a Gucio zwalił przy
              skoku. No, ale go wysuszyłam suszarką (to w końcu była zima, a u mnie w
              mieszkaniu jest zimno), nie miał nic przeciwko temu, to był bohater....
              indywidualista. Zapomniałam o papilotach, a tak by mu było twarzowo.
              Pozdrawiam. Wiesia + 7
              • pixie65 Wiesiu: :-)))) 28.06.06, 13:21
                • cat_s Re: Wiesiu: :-)))) 28.06.06, 13:47
                  Wiesiu,

                  "[...]chociaż i mój Gucio zimą wskoczył do wanny, bo mu się piana podobała. I nic mi nie powiedział, łobuz jeden [...]"

                  Pozwolisz, ze przekopiuję na pewne forum regionalne?
                  Pozdrawiam Ciebie i wszystkie Twoje koty :-)

                  cat_s
                  • wiesia.and.company Re: Cat_s : no pewnie, jeśli to komuś zrobi 28.06.06, 15:25
                    przyjemność, to niech tam... Gucio by się ucieszył, że jest w opowiadanku
                    bohaterem. Nie takie rzeczy potrafił. Umiał się wspiąć w odpowiedniej sytuacji
                    na taboret (na którym stałam na palcach z ciężką walizą, wtłaczając ją na
                    pawlacz), potem po moich nogach, plecach, barkach i głowie i tak na
                    interesujący go pawlacz. A ja nawet nie mogłam mu przyłoić w pupsko gdy mnie
                    pociął pazurami-hakami taterniczymi i nawet nie mogłam opuścić głowy, bo ta
                    waliza nade mną, taboret chwiejny pode mną, po drodze plafon do zdarcia ze
                    ściany. No, ale potem... pół godziny mu prawiłam kazanie. Siedział przede mną i
                    słuchał. A że słuchał, to mi przeszło. A potem cudowna zgoda. Ech...czasem
                    warto się pokłócić, żeby się pogodzić. A potem spaliśmy razem wtuleni w siebie
                    na poduszce (podkreślam, że Gucio to był mój kot, krówek ukochany).
                    Jeszcze po nim noszę blizny. Gucia już nie ma, blizny jako pamiątka.
                    Pozdrawiam. Wiesia + 7
    • onka75 Re: Kąpiel u kota 29.06.06, 12:33
      Pytanie podstawowe - po co?
      • pixie65 Onka.. 29.06.06, 16:59
        Już było :-)))
        • onka75 Re: Onka.. 30.06.06, 09:59
          Wszystko już było. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka