Dodaj do ulubionych

Pies i polska plaza - jak to wyglada?

25.06.06, 13:36
Nie pytam o psa na plazy, ktory biega w tej i z powrotem miedzy lezacymi
ludzmi, ich kocami itd, bo w upal pies przede wszystkim nie powinien byc na
sloncu, Mam na mysli np. wczesne rano, wieczor, poza plaza wyznaczona, ale
gdzies z boku, czy mozna tam chodzic z psem , spacerowac, wykapac go? Jak to
wyglada w praktyce , a jak w przepisach? Z gory dzieki i pozdro!!
Obserwuj wątek
    • beali Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 25.06.06, 18:19
      Pojęcia nie mam jak to wygląda w przepisach,
      ale praktycznie sprawdziłam,pies na plaży
      z dala od ludzi, w cieniu i szaleństwo w wodzie.
      Moja nie była jedynym psem,który korzystał
      z uroków plaży,było ich więcej.
      Jeździmy jednak nie do znanych kurortów,ale na
      spokojniejsze wiejskie plaże.
      Nikt nam nie zwracał uwagi.Mnóstwo ludzi spaceruje
      z psami po plaży wieczorem.
      Udanego wypoczynku:-)
    • monique_noire Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 26.06.06, 12:57
      W Trójmieście i okolicach wygląda to tak, że z psem nie wolno wchodzić na plażę
      strzeżoną w okresie sezonu. (Ale bądźmy realistami, kto by chciał tam
      przebywać:))
      Nie wiem czy przepis jest przestrzegany i egzekwowany, bo nie zabieram psa na
      tzw "smażalnię";) Natomiast poza sezonem zawsze łazimy po plaży, to super
      zabawa dla niego - chulaj dusza, bieganie, skakanie i przede wszystkim kopanie
      zabronione przed domem:))
      Polecam mało uczęszczane plaże, z dala od wrzeszczących tłumów, nawet w dzień
      możecie przecież siedzieć sobie w cieniu:)
      Pies i plaza to super pomysł:)
      • mamatoomaszka Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 26.06.06, 21:44
        Dziekuje, tak w koncu zrobimy, mielismy jechac do Sopotu, a ze wzgledu na psy
        pojedziemy do Karwii i to na sam jej kraniec, na pewno bedzie wspaniale.
        Oczywiscie, ze do jakiejs 16-17 bedziemy w cieniu pod drzewami, ale
        wieczorkiem.......................bedzie sie z psinkami dzialo!!
        • madzialenka82 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 26.06.06, 23:19
          Ostatnio miałam wątpliwa przyjemnośc byc na plaży w upał. Gdzie właściciele beztrosko puszczali swoje pieski między leżącymi i o zgroz wchodzili z nimi do jeziora. Tuż obok baraszkowały malutkie dzieci. Żar lał się z nieba, a te psy siedziały, bądź leżały w słoncu. Od czasu do czasu polewane wodą. Kompletnie nie rozumiem postępowania właścicieli w tym momencie...Ja rozumiem, wieczoremm kiedy nie ma plażowiczow. Ale tak???? Oczywiście jakoś nikt nie miał odwagi zwrócić uwagi tym ludziom. Ja niestety też nie:(
          • tymulek Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 27.06.06, 10:43
            ja ostatnio ewakuowalam sie z plazy bo uznalam ze moj chcacy biegac za kamykami
            rzucanymi przez Dziecko moje i szczekajacy psiur moze wkurzac innych
            plazowiczow, poszlam na plaze obok gdzie nie szczekal a biegajac nie straszyl,
            za to na nasze miejsce przyszedl inny szalony kundel .... tez nikt panstwa nie
            przepedzil a pies byl bardziej upierdliwy od mojego

            (chyba jestem przewrazliwiona??)
          • szadoka Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 27.06.06, 13:10
            a dlaczego o zgrozo? Czemoz to pies nie moze sie wykapac razem z ludzmi. Czy
            gdyby pies do tego przeszkolony (np wodolaz) wyciagnal twoje topiace sie dziecko
            z wody tez wolalabys o zgrozo", czy czekalabys na "ludzkiego" ratownika? Mnie
            kapiace sie psy nie przeszkadzaja. Pies nie wysika sie do wody a wielu ludzi,
            zwlaszcza dzieci, owszem. Dlaczego dzieciom wolno wrzeszczec, chlapac woda,
            rozrzucac czipsy a psom nie wolno szczekac i kopac w piasku?
            Zgadzam, sie, ze psa nie powinno sie brac na plaze , z powodu upalu. Wszelkie
            inne powody jakos do mnie nie trafiaja.
            • lehoo Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 08:43
              W kraju sąsiedzkim - Niemczech są wydzielone plaże dla psów z właścicielami.
              Tzw. Hundstraende. Warto by i u nas ten obyczaj wprowadzić. Scieżki dla rowerów
              pomalutku się przyjmują, byle tak dalej.
            • pasqda1 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 09:40
              A nie pomyślisz o tym, że ludzie kąpiący się mogą się bać o siebie i swoje
              dzieci? Bo jakoś nigdy nie widziałam ,żeby pies kąpał się w kagańcu i na
              smyczy, a plaże (nie mówię o dzikich miejscach) są "miejscem publicznym". A psa
              mogą np. zdenerwować nerwowe ruchy taplającego się dziecka. Poza tym dla osoby,
              która przyszła na plażę, żeby się opalać, a nie wchodzić do jednego bajora z
              psami, jest szalenie denerwujące i obrzydliwe, kiedy wychodzący z wody pies
              otrząsa się odruchowo z wody, zazwyczaj tuż nad nią.
              • anna-dark No to "publiczna" nie dla ludzi z psami? 28.06.06, 13:38
                No to "publiczna" nie dla ludzi z psami?
              • molosik Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 13:42
                W jeziorze jest mnóstwo drobnoustrojów, robali, larw, ryb, ptactwa na jeziorze
                itp., ludzi sikających do wody i to nie przeszkadza, a zadbany pies przeszkadza
                bo jest obrzydliwy i brudzi wodę? To może niech ludzie, którym zwierzęta
                przeszkadzają idą na basen. Ale nie tam też jest brudno, tam też ludzie sikają
                do wody. Proponuję nalać wody do wanny i wykąpać się w wannie.
                • anna-dark Niektórzy nawet do wanny sikają ! 28.06.06, 13:44
                  Niektórzy nawet do wanny sikają ! a my sobie tego wyobrazić nie możemy !!!


                  molosik napisała:

                  > W jeziorze jest mnóstwo drobnoustrojów, robali, larw, ryb, ptactwa na jeziorze
                  > itp., ludzi sikających do wody i to nie przeszkadza, a zadbany pies przeszkadza
                  > bo jest obrzydliwy i brudzi wodę? To może niech ludzie, którym zwierzęta
                  > przeszkadzają idą na basen. Ale nie tam też jest brudno, tam też ludzie sikają
                  > do wody. Proponuję nalać wody do wanny i wykąpać się w wannie.
                • adam_mich Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 18:05
                  Nie sikają do wody, ale do piasku i owszem.
            • iposek Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 14:56
              Przeciw psom na plaży nie mam wiecej zastrzeżeń niż przeciw psom trzymanym w
              blokach, kamienicach w centrum itp. Tym co mnie skłania do poszukiwania szpadla
              gdy w okolicy pojawia się jakiś kundel są z reguły właściciele. Jeżeli kundel
              jest pod opieką kogos inteligentnego i zdolnego do zrozumienia że nie każdy
              podziela ich miłość do psów to OK, ale jeżeli widzę jak paniusia zachwyca się że
              piesek zrobił kupkę to sorki ale rozglądam się za szpadlem. Ludzie pamiętajcie
              że nie każdemu sprawia przyjemność wdepnięcie w psią kupę, czy też wdoch
              uhahanego pyska 20cm od swojej twarzy
            • andre57 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 29.06.06, 13:05
              Właścicie wieczorkiem pospacerują po plaży z pieskiem a ja rano rozkładam kocyk
              na psich gównach. sama razkosz! Komfort psychiczny na początek dnia.
              • anna-dark Gooowno bachora gorsze od psiego... 30.06.06, 15:32
                Gooowno bachora gorsze od psiego...

                andre57 napisał:

                > Właścicie wieczorkiem pospacerują po plaży z pieskiem a ja rano rozkładam kocyk
                >
                > na psich gównach. sama razkosz! Komfort psychiczny na początek dnia.
          • anna-dark A dzieci sr.. do wody mogą ??? 28.06.06, 13:34
            A dzieci sr.. do wody mogą ???
            • anna-dark Dzieci mogą żygać i kupy walić do wody i na piasku 28.06.06, 13:35
              Dzieci mogą żygać i kupy walić do wody i na piasku ???
              • tymulek Re: Dzieci mogą żygać i kupy walić do wody i na p 28.06.06, 13:59
                nie, no od razu na dzieci ... moje dziecko w pampersie chadzalo po plazy....
        • marikaso Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 27.06.06, 11:39
          całe szczescie, że zrezygnowaliscie z Sopotu, tam na plazy nawet poza sezonem
          jest dziki tłum;)
          W Karwi musicie faktycznie iśc kawałek od centrum wiochy, zeby znaleźc w miarę
          pustą plazę. Na Helu, za Chałupami jest specjalna plaza, gdzie mozna wchodzic z
          psami i zazwyczaj jest tam mało ludzi (chociaz nie wiem jak jest teraz...) no i
          masz gwarancje, ze nie łamiesz tam zadnego prawa wprowadzając psa;).
        • binki Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 14:10
          mamatoomaszka napisała:

          > Dziekuje, tak w koncu zrobimy, mielismy jechac do Sopotu, a ze wzgledu na psy
          > pojedziemy do Karwii i to na sam jej kraniec, na pewno bedzie wspaniale.
          > Oczywiscie, ze do jakiejs 16-17 bedziemy w cieniu pod drzewami, ale
          > wieczorkiem.......................bedzie sie z psinkami dzialo!!

          dobry wybór ta Karwia, mamotomaszka, mój Tunio jak żył, też bywał w Karwii (a
          potem w Kuznicy na Helu), ZAWSZE pod własnym parasolem i z miską czystej wody
          przed nosem, z dala od ludzi, zwłaszcza od mam z dziećmi, które nie mają psów,
          bo takie się strasznie indyczą uważając psa za jakieś kosmiczne zagrożenie...
          na siku i takie tam różne zawsze wyprowadzaliśmy Tunia regularnie 3-4 razy POZA
          PLAŻĘ... Tunio uwielbiał takie wakacje, zawsze po nich czuł się fantastycznie i
          zdrowo... dożył 23 lat...
        • joanna_can Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 20:48
          wydaje mi sie, ze nie jest to specjalnie praktykowane w Polsce (kwestia czasu) -
          w Toronto na plazach psy bywaja, nikt nie ma nic przeciw temu, z tym ze kupy
          to wlasciciele skrzetnie sprzataja... :))
      • jolecka-22 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 20:34
        monique_noire napisała:

        > Pies i plaza to super pomysł:)

        Plaża i psie odchody trochę gorszy pomysł
    • z-zgrzyt plaża nie jest dla psa 27.06.06, 13:19
      należy od razu dzwonić do straży miejskiej lub na policję, aby właściciel psa
      dostał sowity manadat, za swoją głupotę i chamstwo.
      • szadoka Re: plaża nie jest dla psa 27.06.06, 13:30
        a Twoim zdaniem co powinien zrobic wlasciciel psa jesli zabral go ze soba na
        wakacje. Zostawiac na kwaterze samego? W obcym miejscu? Wiem, pewnie powinien
        byl przywiazac psa w lesie albo oddac do schroniska.
        • z-zgrzyt a co ma zrobić hodowca węży ? 27.06.06, 13:32
          są wydzielone miejsca i plaże, tam można je wyprowadzać
          • marikaso Re: a co ma zrobić hodowca węży ? 27.06.06, 13:41
            juz wole spotkac psa na plazy niz rozkrzyczane, sypiące piachem i depczące po
            mnie dziecko;)--na plazy nawet moje własne mnie denerwuje dlatego prawie tam nie
            chodzimy;)
      • marikaso Re: plaża nie jest dla psa 27.06.06, 13:31
        no chyba, ze jest na plazy , gdzie z psem wejsc mozna (jak wspominałam jest taka
        na Helu). Sowite mandaty powinni dostac równiez ludzie s..ający i sikający na
        wydmach - albo dawa mandaty najlepiej-pierwszy za wchodzenie na wydmy, a drugi
        za zanieczyszczanie. Szkoda, że nie do udowodnienia jest sprawa szczania ludzi
        do wody. wrrrrrrrrrr, ludzie sa czesto bardziej obrzydliwi niz zwierzęta. Żeby
        nie było- uważam, że kazdy własciciel MUSI sprzatać po swoim psie!
        • szadoka Re: plaża nie jest dla psa 27.06.06, 13:58
          to, ze nie sprzataja to inna para kaloszy...a widziales kiedys mamusie, ktora
          sprzatnelaby po swoim dzieciatku zalatwiajacym sie w nadmorskich krzakach? To
          dopiero zgroza. A jak wygaladaj mazury po wakacjach? Co my tu o brudzacych
          pieskach deliberujemy? Pieski nie zostawiaja ton smieci na plazach...
          • marikaso Re: plaża nie jest dla psa 27.06.06, 14:15
            trudno nie przyznać Ci racji...
      • anna-dark A niby dlaczego ??? 28.06.06, 13:39
        A niby dlaczego ???

        z-zgrzyt napisał:

        > należy od razu dzwonić do straży miejskiej lub na policję, aby właściciel psa
        > dostał sowity manadat, za swoją głupotę i chamstwo.
      • womana Re: plaża nie jest dla psa 28.06.06, 20:59
        Psa to należy do budy przywiązać i w kojcu zasranym głodnego, brudnego trzymać.
        Przynajmniej się do czegoś nada no nie? Zdziczeje i wszystkich będzie gryzł i
        straszył agresją i chorym wyglądem w brudzie i smrodzie. Człowiek się męczy to
        pies musi gorzej, żeby człowiekowi zrobiło się od razu lepiej :))). To dopiero
        nie jest głupota i chamstwo proszę Jaśnie wielmożnego Pana od czystych plaż
        wara psu i psubratom -tylko dla takiej szlachty jak Pan:))).
        Pewnie Pan też ma w razie czego na kundla przygotowany szpadel i widełki i
        drut, żeby go ewentualnie przywiązać do drzewa w lesie- jak się nie nada do
        budy???. Nie pozdr.
      • alumarak Re :Plaża nie jest dla psa! Definitywnie. 28.06.06, 21:17
        Popieram.
        Psy to nie ludzie.
        • anna-dark Niektórzy ludzie to nawet nie psy... 29.06.06, 08:57
          Niektórzy ludzie to nawet nie psy...

          "Kiedy poznałam ludzi pokochałam zwierzęta" Nałkowska Zofia.

          alumarak napisała:

          > Popieram.
          > Psy to nie ludzie.
    • turbomini Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 27.06.06, 13:29
      Ja też nie bardzo rozumiem, dlaczego pies w wodzie z ludźmi to jakaś zgroza.
      Jeśli wziąć cały syf jaki znajduje się w naszym uroczym Bałtyku, to pies wypada
      przy tym blado nie? No, ale ja piszę subiektywnie i może rzeczywiście komuś
      może to przeszkadzać. Jeśli chodzi o Międzyzdroje, to jest specjalnie
      wydzielony obszar plaży, na którym pies może przebywać o każdej porze dnia i
      nocy zupełnie legalnie.
    • weisefrau Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 27.06.06, 16:25
      Z naszą Pestką wiele lat jeździliśmy do Dębek. Grajdoł musi mieć cień,
      właściciel musi mieć butelkę chłodnej (chłodzi się w morzu) wody, miseczkę i
      worki na kupy. Psie zabawki mile widziane - miękkie nietonące piłeczki albo
      freesbe. Czasem trzeba psu nałożyć kaganiec - musi być w pogotowiu i to taki
      umożliwiający wywalenie ozora. Smycz niezbędna jest do prowadzenia zwierzaka w
      tłumie ludzi. Kupiłam w sklepie dla alpinistów 20 metrów linki wspinaczkowej.
      Kąpiele bedą bezpieczniejsze z asekuracją. Kretka w przeciwieństwie do Pestki
      lubi pływać. Warto zobaczyć zachwyt na psiej mordzie na widok plaży, patyczków i
      piachu do kopania dołów.
      Kiedyś policjant na motorynce kazał nam wziąć psa na smycz - z tego powodu owa
      lina. Przepisy nie precyzują długości smyczy.
      • z-zgrzyt Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 27.06.06, 16:28
        sami omijają prwao, a potem narzekają na innych, typowe
        • madzialenka82 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 27.06.06, 23:35
          Dlaczego zgroza gdy pies kąpie się z ludzmi w wodzie? Kochajmy zwierzaki i chodzmy z nimi na plaże, ale tam gdzie one są do tego przeznaczone. Wbiegający pies do wody, może przestraszyć malutkie dziecko i o wypadek nie trudno. Nie możemy wymagać by dzieci przebywające nad wodą siedziały ciuchutko jak trusie. Ale możemy wymagać by w centrum miasta (prawie) gdzie ulokowane są owe stawy, jeziora (bo o takie mi chodzi) psy zostawały w domu lub przynajmniej przebywały w cieniu. dlaczego nie powinny wchodzić do wody gdy kąpią się ludzie?. Ponieważ nikt nie zagwarantuje nam czy ten pies jest w pełni zdrowy. I moje subiektywne zdanie jest takie: o ile można pies w upały powinnien zostać w domu. Bardzo kocham zwierzaki, dlatego sądze, że jest to zwykłe męczenie tych zwierząt.
          • szadoka Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 13:34
            Ja bron boze nie mam nic przeciwko dzieciom :), maja prawo smiac sie i
            wrzeszczec, ostatecznie kiedy maja to robic, ale nie sadzisz , ze dziecko
            zwlaszcza malutkie powinno byc na plazy pilnowane ? Ja mam corke, teraz to juz
            duza pannica ale niedawno byla malenkim brzdacem i tez plaskala sie w wodzie ale
            ja nigdy nie stalam dalej niz metr od niej i nie wyobrazam sobie, ze jakis pies
            moglby jej zrobic krzywde pod moim okiem. Co do zdrowia, tez nikt Ci nie
            zagwarantuje, ze czlowiek obok jest zdrowy. Jak myslisz, dlaczego baseny (gdzie
            w koncu nie wpuszcza sie zwirzat) sa chlorowane albo ozonowane?
          • anna-dark Woda dla psa i cień - i po kłopocie. Na plaży. 28.06.06, 13:45
            Woda dla psa i cień - i po kłopocie. Na plaży.
          • teyoo Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 29.06.06, 12:40
            madzialenka82 napisała:

            > dlaczego nie powinny wchodzić do wody gdy kąpią się ludzie?. Ponieważ nikt
            > nie zagwarantuje nam czy ten pies jest w pełni zdrowy.

            Tak samo nikt nie zagwarantuje ci, że ludzie są zdrowi, gdy włażą do wody.
            Równie dobrze może być tak, że kąpiesz się obok kogoś, kto ma syfilis, AIDS,
            grzybicę czy inne urocze choroby.
            A chory pies nie wejdzie do wody, tylko będzie leżał osowiały gdzieś z boku..
        • anna-dark Bachory czasem mają za krótkie szelki... 28.06.06, 13:42
          Bachory czasem mają za krótkie szelki...
          Świetna sprawa z tą 20m linką/smyczą !!!
        • weisefrau Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 17:43
          Kto omija prawo? Które prawo konkretnie? Paragraf proszę pokazać ominięty. 20
          metrów liny zapewnia mi kontrolę nad psem, psu zapewnia bezpieczeństwo w wodzie.
          Na takiej lince nie prowadzi się zwierzaka w tłumie ludzi. To jest niewykonalne.
    • jan.grz Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 00:16
      We wszystkich cywilizowanych europejskich krajach, ktore znam, takie pytanie
      nie mialoby racji bytu. Oczywiscie nie wolno, pomijajac zupelnie dzikie, gdzies
      na uboczu lezace plaze. Widzialem psy na takich plazach w Grecji i Hiszpanii. W
      Polsce stoja znaki zakazu wstepu dla psow w rejonie Zatoki Gdanskiej, ale tez
      widzialem psy na dzikich plazach. W Danii widzialem specjalne domki-
      przechowalnie dla psow, bo zakaz wprowadzania obejmuje bardzo szeroki pas
      przybrzezny. Tak wiec to sprawa przepisow, kultury i lokalnych zwyczajow. Na
      plazy w Kryspinowie kolo Krakowa widzialem ganiajace i srajace psy nad sama
      woda tuz obok dzieci przy calkowicie biernej postawie wlascicieli.
      W "normalnym" kraju czyn taki bylby surowo karany. Ale u nas...?!
      • przemkow Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 08:42
        Widac Europa jest mniej cywilizowana niz myslalem :-) w Nowej Zelandii sa
        wydzielone miejsca na plazach gdzie mozna wychodzic z psami, koniami i tymi
        mniej popularnymi zwierzetami.
        Na porzadku dziennym jest tez sprzatanie po swoim czwronogu, wiec nawet na plazy
        nie jest to duzy problem.
      • marikaso Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 10:16
        uuuuuuuu, w takim razie w jednej z najbardziej obleganych miejscowosci
        nadmorskich w Grecji (na riwierze olimpijskiej) miałam przewidzenia- łaziły tam
        całe grupy bezdomnych, zapchlonych, rozgrzebujacych smieci psów. Jak sie
        dowiedziałam, przyłaża zawsze na sezon, na zime przenosza sie gdzie
        indziej....nikt w rodzaju "straży miejskiej" nie wygladał na zainteresowanego
        tym problemem. Na szczescie kawałek dalej były w miare dzieki plaże, gdzie owym
        psom nie chciało sie chodzić.A dlaczego pytanie nie powinno mieć racji
        bytu???Skoro są i w Polsce wyznaczopne plaże, gdzie z psem wejść można, to
        dlaczego tam nie chodzić???
        A tak BTW w zyciu nie widziałam, zeby ktoś kto własnie wraca z wydm niósł w
        torebce własne g..wno, a ludzi sprzątajacych po psach o dziwo widziałam;)
        W Polsce nie sprzątnięcie po psie, który sie załatwił w miejscu publicznym ( a
        takim miejscem wydaje sie być wspomniana przez Ciebie plaża) jest równiez karalne!
        No wydaje mi sie po prostu że g..wno jak to g...wno czy psie czy ludzkie jest
        równie obrzydliwe...ale to tak juz OT.
        pozdrawiam;)
        • weisefrau Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 17:37
          No właśnie.
    • tuti Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 09:29
      byle kupki do torebki i hulaj dusza nawet z pieskiem;)
    • bez.wyksztalcenia Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 09:30
      Przez cale moje dziecinstwo jezdzilismy na dzikie plaze, gdzie dzieci chlapaly
      sie w wodzie razem z psami (naszymi i wioskowymi). Teraz, juz dorosli, zyjemy,
      nie zlapalismy zadnej choroby i kochamy zwierzeta. Nie ma nic lepszego dla
      dzieci niz kontakt ze zwierzetami.
      Zgadzam sie z przedmowcami, ze dzieci na plazy sa bardziej upierdliwe niz stado
      psow. Raczej obawialabym sie o zdrowie psa, ktory wykapalby sie w Baltyku niz o
      zlapanie zarazkow od niego. W kazdym razie w trosce o jego psychike
      (napastowanego przez ciekawskie dzieci i halas) spaceruje po dzikich plazach, w
      dzien lazimy sie tylko kapac.
    • lekarzzewsi Jeśi o 6.00 rano i pozbierasz po nim to co zrobi.. 28.06.06, 10:23
      ...to nie mam nic przeciwko temu, mimo, że nie znoszę psów. Może ich nie znoszę
      dlatego, że większość wielbicieli psów po swoich pupilach nie sprząta? TO
      własnie powoduje taką niechęć "niewłaścicieli" psów no nich... :(
      • anna-dark Pijacy też rzygają i nie sprzątają-a łażą wszędzie 28.06.06, 13:49
        Pijacy też rzygają i nie sprzątają-a łażą wszędzie, nawet leją pod wiatr !!!
    • portfonetka Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 12:14
      ja bym nie miała nic przeciwko - jeśli udałoby ci się sprawić, żeby pies nie
      sikał do wody i nie zakopywał swoich kup w piasku powodzenia!
      • weisefrau Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 17:38
        Pies nie umie nasikać do wody
        • havana06 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 22:00
          Pies nie zakopuje kup, bo to nie kot.
          Z całą pewnością aut. postu nie miała na myśli "smażenie psa " na plaży.
          Ja, podobnie jak niektórzy z tego forum uważam, iż pies powinien mieć prawo
          spacerować po plaży o mądrej porze i z mądrym właścicielem zwłaszcza.
          Dla niektórych z nas pies to domownik(tak jest u mnie).
    • leloo5 psy i ludzie ? 28.06.06, 12:32
      gorzej, że niegodne zachowania dotyczą też ludzi ( co robią do wody i zakopują
      w piasku albo w lesie lub nie zakopują - tego nie wiecie, nie widzicie więc nie
      żal?)
    • jkammer Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 13:31
      Z punktu widzenia prawa teren plaży stanowi własność Skarbu Państwa.
      Z kolei własnością SP administruje właściwy Urząd Morski.
      Są trzy urzędy - w Szczecinie, Słupsku i Gdańsku - każdy ma odpowiedni odcinek
      wybrzeża Bałtyku w administracji - szczeciński: od granicy z Niemcami do kanału
      w Dźwirzynie, słupski: od kanału w Dźwirzynie do Łeby, gdański: od Łeby do
      granicy z Rosją.
      Każdy z nich wydaje własne przepisy porzadkowe dostępne na stronach
      internetowych. Dla przykładu jak to zrobił słupski:
      Zarządzenie porządkowe Nr 1/2004 Dyrektora Urzędu Morskiego w Słupsku z dnia 21
      stycznia 2004 roku (Dziennik Województwa Pomorskiego nr 13 poz. 265; Dziennik
      Województwa Zachodniopomorskiego nr 10 poz.192)w sprawie określenia wymogów
      zabezpieczenia brzegu morskiego, wydm nadmorskich i zalesień ochronnych w
      nadbrzeżnym pasie technicznym.
      § 5. Zabrania się na plaży (przedwydmie), wydmach i klifach:
      ...
      10) wpuszczania na teren wydm i klifów zwierząt domowych,
      ...
      Proszę zwrócić uwagę, że w ust. 10 mowa jest tylko o wydmach i klifie, czyli na
      plaże wstęp ze zwierzętami (psami) jest dozwolony.
      Lokalne ograniczenia wstępu określone w uchwałach rad miast i gmin - moim
      zdaniem - są nadużyciem prawa.
      • jkammer Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 13:57
        Sprawdziłem też jak to jest na pozostałych odcinkach Wybrzeża Bałtyku i tak:
        w pasie "szczecińskim":
        ZARZADZENIE PORZADKOWE NR 1 Dyrektora Urzedu Morskiego w Szczecinie
        z dnia 16 lutego 2005 r. w sprawie ochrony terenów pasa technicznego.
        ( www.ums.gov.pl/prawne/Zp_1_2005.pdf )
        § 3. 1. Zabrania sie w pasie technicznym (mój komentarz - plaża, wydmy i klif są
        tzw. "pasem technicznym"):
        ...
        7) wypuszczania zwierzat do lasów, na wydmy i klify;
        ...

        w "gdyńskim" (nie gdańskim - moja pomyłka):
        Zarządzenie porządkowe Nr 3 Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni z dnia 11 maja
        2001 roku w sprawie określenia wymogów zabezpieczenia brzegu morskiego, wydm
        nadmorskich i lasów ochronnych w nadbrzeżnym pasie technicznym.
        ( bip.umgdy.gov.pl/pium/dokumenty/podglad?kod=d4eoythsy2.l6mivxhsy1 )
        § 5. Zabrania się na plaży (przedwydmie), wydmach i klifach:
        ...
        8) wpuszczania na teren wydm i klifów zwierząt domowych,
        ...

        Czyli pies może wejść na plażę, ale na wydmy i klif już nie.
        • kazzol Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 18:09
          W Gdańsku jest to zabronione. Przy każdym wejściu na plażę informują o tym
          tablice i znaki namalowane na kostce brukowej.
          • jkammer Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 29.06.06, 08:21
            > W Gdańsku jest to zabronione....
            ... Tak jak na większości polskich plaż.
            Tylko, że stawiający takie tablice pytani o podstawę prawną jakoś dziwnie nie
            potrafią jej przytoczyć albo odpowiadają w sposób wymijający.
    • gremlinekdance Łukęcin 28.06.06, 17:34
      Jeżdzę co roku do nadmorskiego Łukęcina - boskie, małe miasteczko, zadbane,
      ciche i spokojne, nie licząc kolonii, ale tego się praktycznie nie zauważa,
      chyba że się wyjdzie do sklepu, można zobaczyć grupki dzieciaków :)

      Na plażę strzeżoną wstęp z pupilami jest zabroniony, jeśli już zajdzie potrzeba
      np. przejścia przez plazę (np. spacer do Pobierowa plażą), pies musi być na
      smyczy. Natomiast na plaży niestrzeżonej, gdzie:
      a) prawie nie ma ludzi, jeśli już, to pare osób (i coś jest w tej miejscowości,
      że przyjeżdzający tam ludzie są bardzo sympatyczni i tolerancyjni - takźe jeśli
      chodzi o psy)
      b) wydmy w niektórych miejscach mają 'zakola', i to są naprawdę fantastyczne
      miejsca, bo piesek lezy sobie w cieniu i odpoczywa, a wy możecie grzać się na
      słonku :)
      c) no i co najważniejsze - brak zastrzeżeń co do wprowadzania na plażę
      pupila :) Ludzie tam zwykle reagują ( przynajmniej na mojego) zwierzaka bardzo
      entuzjastycznie;) Ale jeśli komuś nie podoba się obecność pieska, to można
      rozłożyć się trochę dalej (jest mnóstwo miejsca, bo, jak już pisałam, nie ma
      ludzi), zawołać pieska, jeśli jest grzeczny;), albo poprostu wziąść go na
      smycz.

      Naprawdę polecam plaże w Łukęcinie, bo to raj zarówno dla właścicieli jak i
      zwierzaków :)
    • semese Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 17:47
      Nad naszym morzem są specjalne odcinki plaż wyznaczone dla osób wypoczywających
      z psami. Np. na Helu takie miejsce jest w Juracie.
      Przyjeżdżanie z psami tam, gdzie takich specjalnych plaż nie ma, jest po prostu
      totalną pomyłką.
      Mamotoomaszka, nie mów mi, że zostawisz psa na cały dzień w pensjonacie,
      zamkniętego w pokoju. On będzie wył. Poza tym, jeżeli plaża nie jest dla psów,
      to przez 24 godz. na dobę, a nie tylko od rana do wieczora.
      Mam dość takich odinteligentnionych egzemplarzy, jak Ty. Wyprowadzasz sobie
      pieska wieczorem, a potem w ciągu dnia moje dziecko wykopuje gówna z piasku.
      Pomijam fakt, jak śmierdzi takie gó.., nawet, jeśli jest przykryte piaskiem -
      wali na kilka metrów.
      Pies to odpowiedzialność. Chcecie go mieć - liczcie się z konsekwencjami.
      • semese Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 17:48
        Przepraszam, nie w Juracie, tylko pod koniec Jastarni.
    • earlyyears Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 19:19
      czlowiek na poziomie psa na plaze nie przyprowadzi. przyprowadza; chamy, cwoki
      i prostaki.
      • womana Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 28.06.06, 21:18
        "Kto się przezywa, sam się tak nazywa" i "oliwa na wierzch wypływa" i "i w
        Paryżu nie zrobią z owsa ryżu". Nie wiem jak u Jaśnie Wielmożnej Pani z
        myśleniem abstrakcyjnym ,ale te powiedzonka znane każdemu z dzieciństwa chyba
        Pani jeszcze rozumie :))). Ktoś tu radził, żeby Pani kupiła sobie psa, broń
        Boże, szkoda czującego stworzenia dla takiego kogoś. Pani pewnie znajdzie sobie
        jakąś ustronną wydmę za miedzą, za krzakami??? Żeby załatwić swoją
        fizjologię??? Nie posprzata Pani, bo i po co??? Ja sprzątę po swoim psie a dla
        siebie staram się szukać kibla (najlepiej czystego bo od smrodu mnie
        odrzuca :))). Nie pozdrawiam.
      • bigos.pyskos Re: Czlowiek na poziomie... 02.07.06, 20:17
        Czlowiek na poziomie ma prywatna plaze i korzysta z niej jak chce - dotyczy to
        takze wspoluzytkownikow, badz gosci. Ponadto - czlowiek na poziomie nie uzywa
        grubianskich okreslen w stosunku do innych.

        ;-)
    • gremlinekdance earlyyears 28.06.06, 19:25
      earlyyears, kup sobie psa, i spróbuj zaplanować sobie wakacje nad morzem. Albo
      nie... Po co męczyć czworonoga. Taki cham i prostak jak ty pewnie by go zamknął
      w samochodzie. Żal mi takich prostych ludzi jak ty.
      • earlyyears Re: earlyyears 28.06.06, 20:02
        az na takie "komplimenta" nie zasluguje ;-). nie mam psa. kocham zwierzeta. na
        wolnosci.
        pozdrawiam, i do zobaczenia na plazy:).
        • anula36 Re: earlyyears 28.06.06, 22:47
          ciekawe ilu wlascicieli spacerujach po zmroku i za dnia posprzata po swoim
          ulubiencu a ile zostawi kupy na plazy.
          • neufahrwasser_in Pies i plaża 29.06.06, 01:11
            Ja mieszkam jakieś 800 metrów w linii prostej od plaży. Mam psa. Plaży w sezonie
            nie znoszę i nie chodzę tam z psem.
            Faktem jest, że większym problemem niż psy są ludzie bez podstawowej kultury.
            Dorośli zalatwiający potrzeby fizjologiczne na skraju plaży, mamusie wysadzające
            dzieci w krzaki albo wywalające zużyte pampersy gdzie popadnie. Stąd się bierze
            brud i smród nad brzegiem morza.
            Ja, jak gdziekolwiek idę z psem mam "zestaw higieniczny". Jeszcze nigdy nie
            "narobił" na chodniku czy w innym miejscu uczęszczanym przez ludzi. Ale to tylko
            pies i może mu się przytrafić. Przecież nie powie mi, że chce do WC. Jeśli
            nabrudzi, to po nim sprzątnę. Tego po prostu wymaga kultura osobista.
            I jeszcze bajdełejem. W niedzielę, jadąc rowerem ścieżką wzdłuż plaży prawie
            wpadłam na "pełnego" pampersa rzuconego przez mamusię. Pani była bardzo
            oburzona, że ktokolwiek jej zwrócił uwagę. A walnęła zużytą pieluchę na drogę
            rowerową...
          • dorcik_wk Re: earlyyears 29.06.06, 08:35
            Ja sprzątam zawsze i wszędzie. Mam specjalny cupo-zbierak i specjalne woreczki
            na psie odchody. A jak zapomnę oprzyżądowania to niestety pozostaje ręka i
            chusteczki higieniczne.
            • lord1 Re: earlyyears 29.06.06, 11:10
              Witam

              A ja dwa lata temu nie swiadoma czynów, wzięłam latem pieska na plazę do Ustki,
              w tej części mało uzytkowanej. Biegał, kopał i się cieszył nie sądziłam jednak,
              że wieczorem biedaczek dostał udaru i cały się trząsł :-(. Na drugi dzień
              odpuściliśmy sobie plaże, a później robiłam mu domki z ubrań :-) i tam sobie w
              najlepsze leżał.
              Tak więc stwierdzam, że czasami warto czytać np. fora internetowe :-).
              A jesli chodzi o sprzątanie po pieskach to nie powiem, żeby sprawiało mi to
              przyjemnośc, ale spaliłabym się ze wstydu gdyby mój pies zesrał się komuś pod
              oknem albo jeszcze na jego oczach i miałabym tego nie sprzątnąć.

              Pozdrawiam serdecznie
              D.
    • loooop Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 29.06.06, 11:34
      jak dla mnie ok, byle zeby sie nie załatwiał i min nie zostawiał

      www.harem-world.com/?des=2&ref=1667
      • kindzior99 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 29.06.06, 13:25
        Nie wiem jak to wygląda a szczerze mówiąć bardzo mnie to ciekawi...
        Wyjeżdzam do Ostrowa koło Karwii z moją suką rotką; generalnie nie mam zamiaru
        zabierać jej na plażę w dzień ze względu na słońce ale wieczorem czemu nie...
        Zdaję sobie sprawę, że jest to pies z rasy budzącej raczej panikę ale w tym
        miejscu trzeba postawić się w pozycji osoby, która spotyka takeigo psa i co
        wtedy czuje. To moja rodzina wie, że ona jest spokojna, inni nie zdają sobie z
        tego sprawy.
        A co do psich odchodów NALEŻY JE SPRZĄTAĆ I TYLE!!!!!!!!!!!!!!!!
        • turbomini Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 30.06.06, 08:54
          Szanowni Państwo, to nie jest wątek o sprzątaniu i niesprzątaniu psich
          odchodów. Ponieważ już w 10000000000000 zgodzili się wszyscy, że odchody trzeba
          sprzątać zawsze i wszędzie, i nie jest istotne czy to będzie plaża czy trawnik
          przy bloku. Autorka postu pyta gdzie może pojechać ze swoim psiakiem, żeby nikt
          się jej nie czepiał. To nie są informacje, które można wyczytać w internecie,
          tylko sprawdza się je w praktyce. Przykład? Ktoś tu podawał przepisy, a
          rzeczywistość ma się inaczej, bo wszędzie są tabliczki zakazu wstępu. Dlatego
          autorka pyta o plaże już przez Państwa sprawdzone. Na pewno ktoś z tego forum
          mieszka jeszcze nad morzem albo tam jeździ - podzielcie się więc takimi
          informacjami.
          • jkammer Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 30.06.06, 10:49
            > ... Ktoś tu podawał przepisy, a w rzeczywistość ma się inaczej, bo wszędzie są
            > tabliczki zakazu wstępu. Dlatego autorka pyta o plaże już przez Państwa
            > sprawdzone. Na pewno ktoś z tego forum mieszka jeszcze nad morzem albo tam
            > jeździ - podzielcie się więc takimi informacjami.

            Prawie wszędzie są tabliczki zakazu wstępu z psami (nie ma tylko na tzw.
            "dzikich plażach"). Owe tabliczki obliczone są na efekt "strachu przed mandatem".
            99 osób nie wejdzie ale jedna znająca przepisy zleje to ciepłym moczem.
            Mieszkam nad morzem, mam psa z którym czesto tam jestem i tabliczkami się nie
            przejmuję. Moje doświadczenie jest następujące:
            Dobrze jest mieć przy sobie - w razie czego - wydrukowane zarządzenie właściwego
            Urzędu Morskiego (ze stron podanych poniżej) i okazać osobom żądającym
            opuszczenia plaży z psem (z reguły odstępują):
            Szczecin - www.ums.gov.pl/prawne/Zp_1_2005.pdf
            Słupsk - www.umsl.gov.pl/pliki/z1_2004.pdf
            Gdynia - bip.umgdy.gov.pl/pium/dokumenty/podglad?kod=d4eoythsy2.l6mivxhsy1

            Z drugiej strony - unikam takiej demonstracji siły - "kto kogo" i wybieram plażę
            na uboczu bez tzw. "ratowniczej obsady" z powodu ich największej upierdliwości.
            • kaczuszka5555555555 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 30.06.06, 15:10
              A mnie pies na plazy nie przeszkadza.Gorzej jest z małymi bachorami któe biegają
              wszędzie i nie patrza pod nogi.Sypia piachem gdzie popadnie i niemiłosiernie
              piszczą.
              Poza tym skoro takie dzieciaki srają do wody to czemu pies nie może????????
              • natalya20 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 30.06.06, 19:35
                nie podoba mi sie jak ludzie zabieraja psy na plaze i nie mowie tu o jakis
                bocznych plazach, tylko o tym ze czasami psy biegaja w samym skupisku ludzi,
                chodzi mi przede wszystkim o bezpieczenstwo, osobiscie nie lubie psow boje sie
                i nie chcialabym zeby kolo mojego bawiacego sie dziecka biegal jakis pies bez
                kaganca i smyczy. do spacerowania wieczorem nie mam nic przeciwko, byle tylko
                puzniej taki wlasciciel sprzatnal kupke po swoim pupilu bo nie mam ochoty
                rozkalac puzniej recznika i natrafic na psie odchody, mieszkam w centrum miasta
                i co raz czesciej widze jak ludzie sprzataja po swoich psach i bardzo mi sie to
                podoba
                • olaj Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 30.06.06, 21:42
                  A ja mieszkam nie w centrum miasta, a kawałek trawniczka pod blokiem przypomina
                  psie WC, a nie trawkę... Nie mogę puścić dziecka na krok z chodnika, bo na
                  każdym kroku niespodzianka. Tęsknię do Anglii, gdzie na trawnikach ludzie sobie
                  leżą i czytają gazety, jedzą lunch i się opalają. Skoro trawniki są dla psów,
                  niech chociaż plaża będzie dla ludzi...

                  Generalnie widzę to tak - większość ludzi po swoich dzieciach pampersy sprząta,
                  a kupy po swich kochanych pieskach - nie. I tak wygląda smutna polska
                  rzeczywistość niestety. Będziesz postrzegana przez pryzmat tysięcy, którzy
                  pozwalają, by ich kochane pupilki robiły kupy na potęgę w każdym miejscu.
                  Poza tym jak piesek mały i nieagresywny - niech lata, jak większy - smycz i
                  kaganiec. Jak sprzątasz po swoim - co robisz - możesz nawet koło mojego
                  ręcznika i potomstwa położyć psiaka i będzie OK.
                  Pozdr
                  Ola
                  • jkammer Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 01.07.06, 21:40
                    Wróciłem właśnie znad morza. Oczywiście byłem z psem (oprócz mnie było też
                    więcej spacerowiczów z psami). Przyjrzałem się zanieczyszczeniom na plaży.
                    Najwięcej było walających się butelek typu PET oraz puszek po piwie, opakowań po
                    loach i wszelkiej żywności, ogryzków itp. śmieci.
                    Psich g.... nie spotkałem.
                    Więc o czym tu dyskutujemy skoro większość forumowiczów mieszka z dala od morza.
                    • kaczuszka5555555555 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 02.07.06, 15:00
                      "nie chcialabym zeby kolo mojego bawiacego sie dziecka biegal jakis pies bez
                      kaganca i smyczy."
                      a ja nie chciałabym żeby koło mojego psa biegało jakieś nawiedzone dziecko, któe
                      ciagałoby go za ogon i ochlapywało wodą...
    • justymon Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 03.07.06, 14:52
      No nie zrobie psu tej przykrości i nie zabiorę go na plażę pełną ludzi w upalne
      południe. Szkoda psa.
      • tymulek Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 03.07.06, 16:09
        Psy i Dzieci moga zyc w zgodzie, to tylko taka "wrednosc" - nietolerancja na
        sile. Moj Tymek kocha Majke a Majka szaleje za Tymkiem, na plazy, w parku, w
        domu....Mozna - trzeba chciec. Denerwujacy sa wlasciciele psow puszczajac je
        beztrosko wsrod ludzi tak jak rodzice niezwazajacy ze dziecko wrzeszczac moze
        denerwowac psa, jakby uwazali ze to problem tylko i wylacznie psiej pani zeby
        pies nie ugryzl. Bez sensu takie wrzucanie sobie nawzajem.
        • weisefrau Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 03.07.06, 21:19
          A pewnie, że bez sensu.
    • mafutek Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 04.07.06, 11:41
      Zabieranie psa na plażę jest ogólnie rzecz biorąc głupim pomysłem, bo pies może
      to ciężko odchorować (udar). A jeśli w dodatku jest to plaża w kurorcie,
      zapchana ludźmi, to oprócz narażania psa na udar, narażamy siebie na awantury z
      plażowiczami, którym pies będzie przeszkadzał. Oczywiście pies nie nasika ani
      nie zrobi kupy do wody, ale może obsikać komuś parawan, przebiec przez czyjś
      koc, otrzepać się z wody ochlapując wszystkich wokół - a coś takiego może być
      irytujące nawet dla miłośnika psów, o reszcie nie wspominając. Zatem pobyt na
      takiej plaży zamiast przyjemnością staje się udręką - dla psa, dla właściciela,
      dla współplażowiczów. Jeśli już zabieramy psa nad morze, to zrezygnujmy z
      tętniących życiem kurortów, w których dla naszego pupila nie ma absolutnie nic
      atrakcyjnego. Mamy ponad 500 km wybrzeża i naprawdę ciągle jeszcze można
      znaleźć masę takich miejsc, gdzie na plaży nie ma nikogo w zasięgu wzroku.
      Oczywiście są to miejsca z dala od "cywilizacji" i nieraz trzeba tę parę
      kilometrów zrobić, żeby do nich dotrzeć. I nie chodzi po niej sprzedawca z
      lodami, napojami czy czym tam jeszcze. Naprawdę , jak ktoś do udanego
      wypoczynku potrzebuje zapchanej plaży w kurorcie,do której nie ma dalej jak 100
      m, nie potrafi przeżyć bez budki z piwem i smażalni w bezpośredniej bliskości,
      to niech lepiej psa na wakacje nie zabiera.
      Ja zabierałam psy nad morze dwa razy - raz byłam na wyspie Wolin, do kompletnie
      pustej, bezludnej plaży miałam 5 km, ale często zamiast plaży były spacery po
      lesie, nad jezioro itp. Potem byłam w Bukowie Morskim, małej wioseczce koło
      Dąbek, nad morze było 3 km, plaża podobnie bezludna. Bukowo bardzo polecam,
      naprawdę.
      • drzejms-buond Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 04.07.06, 12:00
        pies na plaży? dżizas! z powodu psów ostatni raz byłem w Miedzyzdrojach...
        trudno jest znaleźć miejsce wolne od psich kup i sików.Kąpiel z czworonogami w
        tej samej wodzie też nie należy do przyjemności.Raz dostałbym w łeb rzuconym do
        aportu drągiem...Polskie plaże są szerokie i można znaleźć miejsce i dla ludzi
        i dla zwierząt ale , na miły bóg, czemu właściciele musza hasać z psami na tej
        samej plaży, na której biwakują inni , tego nie pojmuję?
        Rozumiem,że wczasowanie z bydlęciem może należeć do przyjemności-
        ale...WŁASĆICIELA !
        do d... z takim plażowaniem...
        :-/

    • haunia Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 04.07.06, 21:06
      uwazaj tylko na egzeme skorna.
      Rekacja slonej wody i piasku bardzo czesto wywoluje u psow nieprzyzywyczajonych
      do takich warunkow problemy skorne.
      Warto pamietac o oplukaniu psa kazdorazowo po przyjsciu z plazy. Dobrze wziac
      tez odpowiedni szampon lagodzacy, zeby uniknac goraczkowego szukania w czasie
      wakacji.
      Pozdrawiam
      • roti84 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 10.07.06, 18:34
        A ja byłam ostatnio na pare dni w Jastrzębiej Górze. świetne miejsce!!!Bardzo
        przyjazne dla psów.A co do psa na plaży...Jako,że byłam pod namiotem, nie miałam
        możliwości zostawić psiaka .Na plażę szłam bardzo wcześni, gdy słonko jeszcze
        tak nie grzało i ludzi nie było(by wybrać odpowiednie miejsce). Rozbijałam się
        zaraz przy wydmach, wokół ręcznika parawan(najdłuższy jaki można dostać, żeby
        psiak miał cień i był odgrodzony od reszty plażowiczów) Cały czas miał miskę ze
        świerzą wodą. Ogólnie w ogóle nie szczekał( a często mu się to zdarza:))Ogólnie
        caly czas siedział w cieniu i przekopywał plażę:P Ludzie wokół nie wiedzieli
        nawet, że psiak jest na plaży. Jednak zbierałam się z plaży gdy widziałam,że
        upał zaczyna mu przeszkadzać. W następny weekend planuję powtórzyć wyjazd:)
        Polecam Jastrzębią posiadaczą psów:) Pozdrawiam!!
        • teba18 Re: Pies i polska plaza - jak to wyglada? 12.07.06, 11:31
          Ja z moją sunią jade nad morze we wrześniu, kiedy mam nadzieję będzie już
          chłodniej i będzie mniej ludzi. w razie co wezme ze sobą magiczny psi namiot i
          będe siedzieć razem z nią w cieniu.

          Ja jestem przeciwna puszczaniu psa na plaży i do wody, gdy w okolicy są małe
          dzieci i inni ludzie. To miejsca publiczne i nie możemy tego robić. Ludzie się
          boją psów małych i dużych. Jeśli na plaże to tak jak pisała poprzedniczka tylko
          obok siebie, a biegać luzem i wbiegać do wody może pies wczesnym rankiem, lub
          wieczorem jak już nikogo nie ma.

          P.s ja dostaje szału jak dzieci ganiają dookoła mojego ręcznika i sypią na mnie
          piachem, więc gdyby latał z nimi jeszcze jakiś pies to już bym poszła na rozmowę
          do rodziców- niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka