pat_
02.02.03, 17:29
Niedawno został wykastrowany mój prawie 11-miesięczny kocurek.
Weterynarz wykonujący zabieg nastraszył mnie, że kotek na 100% nabawi się
kamicy nerkowej i że to tylko kwestia czasu, kiedy zjawię się z nim (kotkiem,
nie weterynarzem ;)) u lekarza, bo "będzie zatkany" (jak malowniczo wyraził
się pan weterynarz).
Ponadto polecił specjalną karmę dla kastratów chroniącą przed powstawaniem
kamieni, ale w żadnym sklepie nie mogę takiej znaleźć. A dla kastrata wszyscy
sprzedawcy polecają tylko i wyłącznie karmę niskokaloryczną.
Czy ktoś spotkał się z kamicą u swojego wykastrowanego kotka (i jeśli tak to
czy stosował jakąś wyspecjalizowaną karmę) czy to tylko gołosłowne groźby
sfrustrowanego weterynarza?
Pozdrawiam, Pat :)