kaczuszka5555555555 22.07.06, 15:22 dlaczegop chodzicie ze swoimi pupilami do sklepów??póxniej te psy stercza uwiązane pod sklepem nawet po 10-15 min.przecież ktos takiego spa może ukraśc albo pzywłaszczyć sobie myslac że jest on bezdomny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tymulek Re: mam pytanie do właścicieli psów 22.07.06, 18:36 no coz ukrasc mozna ale to dot. rasowego raczej i tez nie kazdego, (hehe juz widze jak ktos kradnie moja Majke) a kwestia przygarniecia jako bezdomnego to raczej rzadkosc- raczej obawialabym sie ze ktos zlosliwie odwiaze psa - niech sie zgubi to sie pan/pani nauczy ale faktycznie pozostawiania psa przed sklepem nie odbieram pozytywnie, chyba ze piesek grzecznie czeka, czeka bardzo krotko i to uwiazany nie przed samym wejsciem a pozostawianie przed hipermarketem to juz sadyzm kiedys w krak. M1 w zimie przewiazalam komus kundelka bo trzasl sie z zimna, (przywiazalam go pomiedzy wew a zew drzwiami) stalam 15 min i nikt sie nie zjawil - moze wyszedl innymi drzwiami i dopiero w domu sobie przypomnial ze pies czeka pod sklepem?? Slyszalam juz kiedys taka historie Odpowiedz Link Zgłoś
remislanc Re: mam pytanie do właścicieli psów 22.07.06, 19:04 kaczuszka5555555555 napisała: > dlaczegop chodzicie ze swoimi pupilami do sklepów?? Też tego nie rozumiem.............. >póxniej te psy stercza > uwiązane pod sklepem nawet po 10-15 min. I wyją kundle w oczekiwaniu aż paniusia bułeczkę sobie kupi........:)))) >przecież ktos takiego spa może ukraśc > albo pzywłaszczyć sobie myslac że jest on bezdomny. I dobrze - przy nastepnym pieseczku tego błędu nie popelni. Deszczu życzę. A najlepiej burzy................:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczuszka5555555555 Re: mam pytanie do właścicieli psów 22.07.06, 19:47 np. ja mam koło siebie taki mini market i tak non stop psy sa przytwiązywane.czesto rano jak ide po bu.łki o 6:15 to widze w.ląscicieli którzy robią 2 w 1, czyli dla nich takie wyjście=spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: mam pytanie do właścicieli psów 22.07.06, 21:53 Zdarza mi sie na chwile psa przywiazac przed sklepem, bo po prostu musze cos kupic, wyjsc z psem tez musze, a na wszystko mam malo czasu i nie usmiecha mi sie latac po schodach tam i z powrotem(3 pietro bez windy).MAm go zawsze na oku, wiec zlodziej musialby naprawde sie spieszyc, by go ukrasc.A czaseem zotawiam psa na czas zakupów(10 min.) w samochodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
neta.hard Re: mam pytanie do właścicieli psów 22.07.06, 22:28 O, o, o i to jest dobre pytanie!!! Albo spacer albo zakupy! I mam pytanie do Loli211. Czy w takie upaly tez go zostawiesz w aucie??? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: mam pytanie do właścicieli psów 22.07.06, 22:40 Czasem musi byc i spacer i zakupy, byle szybkie. W upaly oczywiscie sie staram nie zamykac psa, ale jesli koniecznie musze to stawiam auto w cieniu, zostawiam uchylona szybe i otwarty szyberdach.Szybkie zakupy i psu nic sie nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kathharina Re: mam pytanie do właścicieli psów 23.07.06, 11:28 Ja tez tego nie rozumiem!!!Ostatnio bylo ogloszenie w moim miescie zaginęlla suczka rasy olden retriever ostatnio widziana kolo sklepu REAL no to wszystko na to wskazuje ze wlasciciel przywiazal psa a ktos widzial pieknego goldka (ktorego sama posiadam) i wziął go i już.Rozumiem przywiazanie psa na 2 minutki jak chcemy kupic tylko mleko albo bułki obojetnie co ale nie takie zakupy ze zanim to kupimy to minie 20 minut...Nie dawno kolo mojego domu gdy wychodzilam na miasto (oczywiscie bez psiaka) widzialam przywiazanego kundelka CZARNEGO na smyczy w słoncu.Byl 30 stopniowy upal.A piesek nie dosc ze czarny to kudlaty.A w poblizu nawet nie bylo zadnego sklepu.Pomyslalam ze jak wroce po 2 godzinkach z miasta a on tam bedzie no to wezme go dam mu wody jeść i poszukam wlasciciela no ale jak wracalam pieska juz nie bylo.Jezeli kupujemy psa musimy byc odpowiedzialni!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
po.prostu.ona Re: mam pytanie do właścicieli psów 23.07.06, 13:23 Z moim malutkim psem chadzam do naszych sklepów osiedlowych, psa nie wiążę przed sklepem tylko w przedsionku. Zakupy nigdy nie są dłuższe niż kilka minut - wcześnie rano na przykład zaglądam po świeże drożdżówki. Jeśli widzę, że w sklepie jest wielu klientów, rezygnuję z zakupów. Ostatnio w te upały pies sam ciągnie mnie do sklepu, żeby poleżeć sobie na zimnej posadzce. Przed hipermarketami psa nigdy nie zostawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
extreme74 jestem w stanie rozgrzeszyć właścicieli kundli 23.07.06, 16:36 Jestem w stanie rozgrzeszyć właścicieli kundli tzn. psów znalezionych,byleby nie zostawiali psów przed sklepem, w miejscu gdzie jest okropne słońce.Ale tych wszystkich,którzy kupują rasowe nie.Te znalezione zwykle są przygarniane bez tzw.przygotowania i namysłu.Po prostu pod wpływem impulsu,odruchu dobrego serca.Natomiast z kupowanymi jest inaczej.Ma się wtedy czas,by pomyśleć,czy będę w stanie zapewnić psu, między innymi spacery bez zakupów,czy będę mieć dla psa wystarczająco dużo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: jestem w stanie rozgrzeszyć właścicieli kundl 23.07.06, 16:43 Ma się wtedy czas,by pomyśleć,czy > będę w stanie zapewnić psu, między innymi spacery bez zakupów,czy będę mieć dla > > psa wystarczająco dużo czasu. NIe, no, paranoja jakas. Jak bede na emeryturze to moze bede w stanie zaplanowac sobie zycie od a do zet.O ile bede chciala tak zyc. Moj pies ma zapewnione rajskie zycie jak na psa, co nie znaczy ze nie bede robic zakupow i wyprowadzac go jednoczesnie.Sa pewne granice poswiecenia- dla mnie to wedrowki z gory na dol po schodach- zeby przypadkiem pieseczek nie byl zmuszony 2 minuty pod sklepem postac. Bedzie stal i juz, jak zajdzie taka potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
extreme74 Re: jestem w stanie rozgrzeszyć właścicieli kundl 25.07.06, 16:10 lola211 napisała: > Ma się wtedy czas,by pomyśleć,czy > > będę w stanie zapewnić psu, między innymi spacery bez zakupów,czy będę mi > eć dla > > > > psa wystarczająco dużo czasu. > > NIe, no, paranoja jakas. > Jak bede na emeryturze to moze bede w stanie zaplanowac sobie zycie od a do > zet.O ile bede chciala tak zyc. > Moj pies ma zapewnione rajskie zycie jak na psa, co nie znaczy ze nie bede robi > c > zakupow i wyprowadzac go jednoczesnie.Sa pewne granice poswiecenia- dla mnie to > wedrowki z gory na dol po schodach- zeby przypadkiem pieseczek nie byl zmuszony > 2 minuty pod sklepem postac. > Bedzie stal i juz, jak zajdzie taka potrzeba. A niech stoi,Twój pies Twoja sprawa!!!!!!!TYlko jak się coś z nim stanie, to wtedy zrozumiesz potrzeby Twojego psa. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: jestem w stanie rozgrzeszyć właścicieli kundl 25.07.06, 16:36 To nie jest moj pierwszy pies, wiem na co moge sobie pozwolic.Na zostawienie go pod sklepem na chwile jak najbardziej moge, zwlaszcza ze widze go przez witryne.Bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
mikka924 Re: jestem w stanie rozgrzeszyć właścicieli kundl 25.07.06, 13:29 a przepraszam, jaka jest różnica między psem rasowym a kundelkiem? czuje jakoś inaczej? mniej się praży na slońcu? jakaś gorsza kategoria zwierzaczka - "kundel"? przygarnięce znajdki powinno być dokładnie taką samą odpowiedzialną decyzją jak zakup psa rasowego. Odpowiedz Link Zgłoś
extreme74 Re: jestem w stanie rozgrzeszyć właścicieli kundl 25.07.06, 16:17 mikka924 napisała: > a przepraszam, jaka jest różnica między psem rasowym a kundelkiem? czuje jakoś > inaczej? mniej się praży na slońcu? jakaś gorsza kategoria zwierzaczka - > "kundel"? przygarnięce znajdki powinno być dokładnie taką samą odpowiedzialną > decyzją jak zakup psa rasowego. Mnie właścicielce przygarniętego psa,chodzi o to,że jak znajdujesz psa to bierzesz go bez przemyślenia,przygotowania,nie zastanawiasz się(przynajmniej ja tak miałam)czy będzie Ci posiadanie psa kolidowało z innymi obowiązkami.Po prostu odruch serca.Natomiast jak kupujesz psa, to masz czas przemyśleć,czy będziesz w stanie mu zapewnić minimum uwagi i czasu.Jeśli nie i jeśli masz go zostawiać przed sklepem, to lepiej kup sobie królika,chomika czy inne zwierzątko.Na tym min.polega dla mnie odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: mam pytanie do właścicieli psów 25.07.06, 14:23 Postępuję dokładnie tak samo. Zasadniczo staram się jednak odprowadzić psa do domu, a zakupy (nawet te kilkuminutowe) robić sama. Odpowiedz Link Zgłoś
szadoka Re: mam pytanie do właścicieli psów 25.07.06, 14:45 Ja tylko raz robilam zakupy z psem. Ale oduczylo mnie jak zlapalam za reke pania co chciala moja suczke "przygarnac" bo maltanczyk z obraza i na smyczy na pewno sie komus "zgubil". Odpowiedz Link Zgłoś
extreme74 Re: mam pytanie do właścicieli psów 25.07.06, 16:21 szadoka napisała: > Ja tylko raz robilam zakupy z psem. Ale oduczylo mnie jak zlapalam za reke pani > a > co chciala moja suczke "przygarnac" bo maltanczyk z obraza i na smyczy na pewno > sie komus "zgubil". Ja choć mam kundle,dwa to nigdy ich nie zostawiam przed sklepem.Pies też musi mieć coś z życia i obowiązkowe trzy spacery,w tym jeden długi ok.1,5 godziny,na okoliczne łąki,gdzie mogą się do woli wybiegać.I wtedy inne obowiązki nie są ważne,bo to jest dla mnie odpowiedzialne posiadanie psa,który też ma swoje potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: mam pytanie do właścicieli psów 25.07.06, 16:37 Co ma jedno z drugim wspolnego? Ja na dluzszy spacer ide o 20.00, a zakupy robie po pracy, wyprowadzajac jednoczesnie psa. Odpowiedz Link Zgłoś
extreme74 Re: mam pytanie do właścicieli psów 25.07.06, 16:45 lola211 napisała: > Co ma jedno z drugim wspolnego? Ja na dluzszy spacer ide o 20.00, a zakupy > robie po pracy, wyprowadzajac jednoczesnie psa. To,że np. idziesz objuczona zakupami ,popędzasz psa,bo jest Ci ciężko,denerwujesz się jak on chce przywitać sięz innymi psami,itd.Ja staram się unikać,gdy wychodzę z moimi psami ludzi,którzy w jednej ręce trzymają zakupy a w drugiej psa na smyczy,bo zawsze coś odburkną.Nie mówię może o Tobie,ale paręrazy zdarzyło mi sięobserwowaćtakie sceny. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: mam pytanie do właścicieli psów 25.07.06, 16:59 Nie chadzam objuczona- na wieksze zakupy jezdze samochodem:). Jak mi zabraklo masla i musze wyjsc z psem, bo wrocilam z pracy to musze po prostu zalatwic 2 w 1 .Nie mam na mysli duzych zakupow, bo wowczas pies kwitnie pod sklepem dluzej niz kilka minut, a o takim przypadku pisze. zreszta- niech kazdy robi jak uwaza.Dla mnie pies pod sklepem to sytuacja zrozumiala i nie widze problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: mam pytanie do właścicieli psów 25.07.06, 18:13 tez kiedys robilam dwa w jednym (po maslo, albo jak chleb wyszedl), ale moj pies szczekal pod sklepem i kiedys jakis lokator wyszedl i mnie zbluzgal (poniekad slusznie); udalo mi sie sytuacje jakos zalagodzic, przeprosilam, pogadalismy, rozstalismy sie zyczac sobie milego dnia, a ja juz do sklepu latam sama :)) wrex. Odpowiedz Link Zgłoś
marie.walewska Re: mam pytanie do właścicieli psów 26.07.06, 12:45 A czy nie macie wrazenia, ze wszystko (jak zwykle zreszta) jest sprawa indywidualna? Nie mowie tu o skrajnosciach typu supermarket, czy niewybaczalnej glupocie typu zamkniety samochod w upal. Moja suka jest nieufna do obcych i zabrac sie nie da, mialam probki. Kolo mojego osiedlowego sklepu jest plotek, na trawie, pomiedzy drzewami. Jest to tez nasza codzienna droga na dlugi spacer. Idac - szczegolnie teraz w upaly kupuje dla nas chlodna wode (wypijamy ja "na spolke" w czasie spaceru) a wracajac najczesciej kupuje chleb na jutrzejsze sniadanie. Suka na wode czeka siedzac i obserwujac kiedy wyjde. W powrotnej drodze uklada sie w chlodnej trawie i jak wychodze ze sklepu to mnie probuje namawiac na zostanie w tym miejscu. Z kolei moj poprzedni pies nie pozwalal na zostawienie go pod sklepem - wpadal w okropny niepokoj i gdybym go tak zostawiala, czulabym sie jak przestepca krzywdzacy zwierze. Tak wiec powtorze moja teze, ze wszystko zalezy od miejsca, warunkow, mozliwosci wlasciciela i oczywiscie od charakteru psa :o) Odpowiedz Link Zgłoś