birgitt
22.08.06, 23:18
Witajcie
mam pytanie odnośnie naszego kocura: ma on około roku, od początku był kotem
"wychodzącym" i jak to każdy niekastrowany kocur (chcieliśmy go wykastować jak
podrośnie ale nie zdążyliśmy) już w wieku kilku miesięcy zaczął się wybierać w
coraz dalsze wędrówki. Pewnego dnia po prostu nie wrócił, szukaliśmy go
tygodniami ale się nie znalazł. Aż po kilku miesiącach, całkiem przypadkiem,
okazało się że go przygarnęła kobieta mieszkająca w tej samej dzielnicy.
Problem w tym że ta kobieta trzyma go w domu i nie chce nam oddać...
Chciałam się Was poradzić, może znacie jakiś zapis w prawie na podstawie
którego moglibyśmy odzyskać naszego kota? Ona go wzięła bo kotek jest bardzo
piękny i ogólnie robił tzw "furorę" na dzielnicy.. Był zadbany, widać było że
nie jest bezpański. Zresztą nieważne, teraz jest tylko istotne czy mamy prawo
jej kota odebrać, czy już nie mamy do tego żadnych podstaw? A może mu u niej
lepiej niż u nas?? :-(
On nas wciąż pamięta, wiem o tym...
Poradźcie proszę