zuzik30 28.09.06, 20:55 Pomocy, jak oduczyć moją sunię 7 mies (kundelek, ale ma w sobie coś z teriera) kopania dołków w ogrodzie? Mój mąż dostaje juz wścieklizny. Będę wdzięczna za dobre rady. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mysiam1 Re: kopanie dołków 28.09.06, 21:11 Na początek na przykład nie wypuszczać jej samej do ogrodu ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: kopanie dołków 28.09.06, 21:12 to tak jak ja bym probowal swoja dzdzownice oduczyc kopania na szczescie ona malutkie dziurki tylko kopie Odpowiedz Link Zgłoś
justyna302 Re: kopanie dołków 29.09.06, 12:04 Och Boże, u nas ten sam problem. Dwa owczarki biegają swobodnie po ogrodzie i kopią takie doły, że moi rodzice są bliscy czarnej rozpaczy. Najbardziej newralgiczne miejsca zostały tymczasowo ogrodzone, przez co działka wygląda jak teren budowy! Gdzieniegdzie mama posypuje specjalnym preparatem, który dla nas jest bezwonny a dla psa okropnie śmierdzący. No ale przeciez nie posypiemy nim 2000 m2! Ktoś mówił nam, żeby tu i ówdzie powtykać takie małe ołówkowe petardki i kiedy pies zacznie kopać, narobią huku i to go odstraszy. Ale ja nie chcę przecież straszyc swoich ulubieńców. Ktos inny pocieszył, że moze gdy zimą będą mrozy to ziemia zrobi sie tak twarda ze nie dadzą rady kopać, a do wiosny zapomną jak to sie robi. Kolejna osoba pociesza ze wyrosną z czasem... Słyszałam tez ze to brak kontaktu z człowiekiem powoduje kopanie z nudów, ale przeciez pół dnia mają siebie nawzajem, poza tym po powrocie z pracy jest z nimi rodzina i nieraz bylismy swiadkami, jak kopały w naszej obecnosci.. Słyszałam też opinie ze ten typ tak ma i nic sie nie poradzi. Nasz ogród nie jest oczywiscie na pokaz, ale nie moze przeciez być tez całkiem zdewastowany, doły są zbyt duze i w różnych miejscach, a przeciez okropnie kochamy nasze sunie i nie zamkniemy ich w zadnych kojcach i nie przywiążemy do budy. Moze ktos naprawdę wie co robic? Odpowiedz Link Zgłoś
carolinascotties Re: kopanie dołków 29.09.06, 12:18 Nie wiem, czy jest to możliwe :) Mam w domu cztery Teriery Szkockie - z dorosłymi sukami nie maiałam takich problemów- ale jedna z nich urodziła w tym roku szczeniaczki, które jak tylko wyszły na swój pierwszy spacer- dorwały się do trawy - od tej pory wygryzały i kopały trawnik - wszędzie było pełno mikro jamek :)) w tej chwili zostały dwa szczeniaki-mają 6 miesięcy - zbudowałam im w ogrodzie mały tor agility i przyznam, że są tak zaaferowane treningami, że o trawie przestają myśleć - jeśli jednak przez dłuższy czas (ponad godzinę)nikt się nimi nie zajmuje wracają do swoich trawnikowych zajęć - teriery to dzieci ziemi- i naprawdę nie wiem, jaie są sposoby poza odwracaniem ich uwagi i zabawą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mania1119 Re: kopanie dołków 29.09.06, 13:20 Niestety,wiekszosc psow ma kopanie w naturze,to jedno( w koncu ich przodkowie zakopywali jedzenie,choc teraz zostala sama czynnosc).Druga sprawa to to,ze jak my psu nie wybierzemy aktywnosci,to wybierze sobie ją sam,nawet jak ma kumpla- pogadac nie pogadaja,najwyzej pokopią sobie razem.Tor agility to dobra sprawa,ja bym jeszcze poprowadzila zwykly trening na posluszeństwo + dlugi ,aktywny spacer,zeby pies sie porzadnie zmeczyl. A moze sprobowac wydzielic w ogrodzie miejsce do kopania,gdzie pies nie bedzie za to karany,a w innych czesciach ogrodu normalnie oduczac,jak kazdej innej niepożądanej czynnosci?W tej dozwolonej czesci robic treningi z zakopywaniem i odnajdywaniem.Moze daloby to efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-k Re: kopanie dołków 10.10.06, 09:23 ha ha mam ten sam problem... mój Fox kopie doły chyba na akord ... dodatkowo tera w ogrosdzie pojawiły się krety lub nornice lub jeszcze coś innego i mój Fox zawzięciue próbuje upolować zwierzaka - zwierzak ucieka w podziemne korytarze więc on je rozkopuje. Efekt: cała dziełka rozkopana ograniczyłam też dawanie kości do gryzienia czy zabawy bo Fox zakopywał je sobie na póżniej a potem kopał tysiące dołów aby te kości odnaleźć. nie ma rady muszę pogodzić się z tym że moja działka wygląda jak pole minowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
sherman-doberman Re: kopanie dołków 10.10.06, 14:31 Mam wrażenie, że mania 1119 ma rację. Po pierwsze, jeżeli usuwasz efekty kpania psa, nie rób tego nigdy w jego obecności, bo natychmast zaraz znowu rozkopie.Myśli, że to zabawa. Po drugie, czy piesek ma w domu dostęp do wszytskich pomieszczeń? Jak sobie sprawiliśmy dobermana, do zbudowaliśmy z dykty na nóżkach zastawki do drzwi wys. ok.50 cm. dla psiaka, były wysokie. Jak nauczył się higieny, stopniowo je usuwaliśmy. Ale te zapory zostały mu w głowie. Jeżeli nie chce, aby gdzieś wchodził, wyciągam z lamusa barierkę, np.kiedy gość nie życzy sobie w pokoju psa. Mimo, że jest wielkopsem i bez kłopotu może ją przeskoczyć, ma skocznie w ogrodzie i skacze ponad metr, ale psychicznie nie jest w stanie pokonać ustawionej przez nas bariery. Kiedy zaczął wykopywać pomidory w ogrodzie, zrobiliśmy tak samo. Obszar ogrodu, gdzie są grządki z kwiatami i warzywami oddzieliliśmy półmetrową barierką z pi razy oko ozdobnej zielonej siatki. To niewygodne przy pieleniu, ale pies tych barierek nigdy nie przekracza. Reszta ogrodu , w sumie prawie 4000m wydana na pastwę potwora. Ale jakoś w ubiegłym roku przestał kopać doły, gdzie popadnie. Akurat wydoroślał, ma teraz 4 lata. Czasem biega po ogrodzie z kością i gdzieś ją chowa, ale nie udało mi się wykryć żadnych nowych dziur. Pewnie ją parkuje pod jakimś krzakiem, bo to samo robi w domu. Przy okazji. Kiedyś odwiedziła nas znajoma z psem i oba gonły się po ogrodzie. Obcy pies przeskoczył barierki i poleciał w warzywa, nasz pies zatrzymał się przy barierze. Może Twoja sunia jest jeszcze dość młoda, aby takie rozwiązanie zastosować. Odpowiedz Link Zgłoś