kot w akademiku?

21.03.03, 12:12
Drodzy Moi!
Mam takie pytanko czy ktos z was ma/miał kota w akademiku? Marzy mi sie moja
kicia, ale mieszkam w kademiku, o dyspozycji kociak mialby pokoj ok 20m
przedpokoj i goscinnie drugi pokoj z segmentu (o ile wspolokatorki beda
mialy wole go wpuscic). Nie byloby mowy o zadnym wyhcodzeniu na dwor. Czy
trzymanie futrzaka w takich warunkach to dla niego tortura? Kicia mialaby
cale mnostwo milosci ale czy to jej wystarczy?
    • Gość: bianka Re: kot w akademiku? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.03, 14:04
      Witam, osobiscie uwazam, ze to zly pomysl. Wiem jak jest w akademiku. Glosno i
      pelno ludzi. Wszyscy wchodza i wychodza - a jak nie zauwazysz ze on tez
      wyszedl? Pokoik maly - a kotek lubi biegac i psocic - moze byc nieszczesliwy.
      Moze krolika sobie sprawisz? On nie potrzebuje az tyle przestrzeni...
      To tylko moje zdanie, szkoda by mi bylo kociaka w takich warunkach - ale jesli
      chcesz to mozesz sprobowac.
      Pozdrawiam
      bianka
      • Gość: kot Re: kot w akademiku? IP: *.mech.pw.edu.pl 21.03.03, 15:05
        Witam!
        Też tego nie polecam. Jest ważny powód, nie tylko ograniczona przestrzeń i brak
        spokoju. Co zrobisz w wakacje? Zabierzesz kota ze sobą. A następny rok? Inny
        pokój w akademiku, inni ludzie? A potem, gdy skończysz studia, co zrobisz z
        kotem? Kot może żyć ponad 20 lat. Koty bardzo nie lubią zmian, zwykle też nie
        lubią podróży. Mogą po kazdej zmianie przez wiele dni nie jeść, mogą próbować
        uciekać do starego miejsca. Będziesz tylko męczyć zwierzę i siebie. Dwa razy
        zabieralem swoje koty na wakacje i coś o tym wiem, wiem tez i od innych ludzi,
        którym koty chorowały, uciekały lub po prostu dziczały po takich przejściach.
        Pozdrawiam.
        • fruuu Re: kot w akademiku? 21.03.03, 15:32
          W akademiku mieszkam okragly rok (bo pracuje), na wakacje sie nie wybieram
          nigdzie w tym roku, co najwyzej na weekend i wiem ze kicia bedzie miala wtedy
          dobra opieke (wspolokatorek, ktore juz sie zgodzily). Pokoju nie zmeiniam i
          mieszkam caly czas z tymi samymi osobami (juz od 3 lat i nie planujemy sie
          rozstac). Wyprowadzic sie mam zamiar za jakies dwa lata i kot oczywiscie
          pojedzie ze mna. Wiem ze kicia sie przyzwiazuje do miejsca, ale jesil bede
          czekac z kociakiem az zamieszkam gdzies na stale to moze jeszcze duzo wody
          uplynac a ja tak marze o kocie...
          • Gość: Roux Re: kot w akademiku? IP: *.sggw.waw.pl 21.03.03, 17:05
            na samym moim pietrze w akademiku mieszkaja 4 koty(w tym jeden w moim pokoju:>)
            i nie wygladaja na bardzo zestresowane sytuacja.nasz Bezik lazi po calym
            segmencie, odwiedza sasiadow, tylko latem jest maly problem,bo uwielbia wylazic
            za okno-po prostu trzeba uwazac.reszta kociarstwa tez sobie radzi na
            niewielkich powierzchniach,wiec generalnie jestem na "tak", jezeli chodzi o
            trzymanie kotow w akademikach-nie zauwazylam,zeby dziala im sie tam
            krzywda.pozdrowionka i zycze duzo radosci z mruczacego przyjaciela.
            • Gość: Roux Re: kot w akademiku? IP: *.sggw.waw.pl 21.03.03, 17:08
              aha!poza tym to wcale nie do konca prawda,ze kot przyzwyczaja sie do miejsca!!!
    • Gość: Roux Re: kot w akademiku? IP: *.sggw.waw.pl 21.03.03, 17:24
      jeszcze raz ja;).musisz jeszcze pamietac,ze z kotami jest problem,bo swoja
      najwieksza dzialalnosc uskuteczniaja w nocy i wczesnym rankiem najczesciej,a to
      moze byc przyczyna konfliktow ze wspollokatorkami nawet,jesli wczesniej
      zgadzaly sie na kota-przy odrobinie checi da sie jednak na to przymknac oczy.no
      i czasami zdarzaja sie koty,ktore nie utrzymuja czystosci-w zeszlym roku w moim
      akademiku byl taki okaz,ktory regularnie sikal na posciele i nie pzreszlo mu to
      nawet po przeprowadzce do mieszkania,wiec nie byla to raczej kwestia protestu
      przeciwko malej powierzchni;).na razie to chyba wszystko-jak przypomne sobie
      jeszcze jakas anegdotke z zycia akademikowych kotow,to moze napisze.
      • fruuu Re: kot w akademiku? 21.03.03, 17:35
        bede czekac z niecierpliwoscia, bardzo mnie to podnioslo na duchu :)
Pełna wersja