Gość: tomaszxxx
IP: *.chello.pl
17.06.03, 22:05
Nie chcę pytac po raz kolejny "jak długo jeszcze w takiej skali..?", bo wiem
że długo.
Chcę zapytac o poziom intelektualny właścicieli psów - przedstawiam jeden z
licznych "kwiatków" w komentarzach do kolejnego wypadku pogryzienia dziecka,
dzisiejszego wypadku. Zgroza, po prostu wieje zgrozą.. Co robić z takimi
typami? Zabierac im te psy? Jestem naprawdę bezsilny..
Ludzie, trzymajcie mnie..!!!!!
Ja się chyba wyniosę w końcu z tego kraju. Żyjemy w kraju debili
>>>
Psy pogryzły dziecko w centrum miasta
5-letnią dziewczynkę zaatakowały i pogryzły dwa psy w centrum Kielc.
Dziecko bawiło się przed domem w towarzystwie dwóch koleżanek. Psy wybiegły z
pobliskiej posesji i rzuciły się na dzieci. 5-letnia dziewczynka upadła, jej
koleżankom udało się uciec. Psy rozszarpały dziewczynce spodnie i dotkliwie
pogryzł ją w nogi - poinformował Radio Kielce inspektor Straży Miejskiej
Andrzej Wąsikowski.
Na miejsce zdarzenia wezwano pogotowie i straż miejską. Dziewczynka została
przewieziona do szpitala dziecięcego w Kielcach. Psy przewieziono na
obserwację do schroniska w podkieleckich Dyminach.
Jeden nie był w ogóle szczepiony na wściekliznę, drugiemu ważność szczepionki
skończyła się w październiku ubiegłego roku - dodał Andrzej Wąsikowski. Jak
później ustalono właścicielka psów często wypuszcza je na ulicę, w sumie ma
ich osiem. Sprawą zajęła się policja.
<<<
I proszę bardzo k... komentarz:
>>>
NIEPILNOWANE DZIECI - 100% wina rodziców !!
Jak odniosą się krytycy psów do czegoś takiego: Nie dalej jak dwa dni temu
wyszedłem z moim psem (owczarek niemiecki) na spacer. pies bawił się swoją
piłeczką podrzucał ja itp. ja stałem w odległości ok 2m od niego. W podobnej
odległości znajdowała się piaskownica. Przy tej piaskownicy bawiły się dwie
male dziewczynki i trzech chłopców - oczywiście pod opieką dorosłych, którzy
widząc bawiącego sie psa baczniej zaczęli pilnować swoich pupilków. nagle
jeden z tych pupilków niewiedzieć czemu wziął dość grubego patyka o długości
ok 50 cm i uderzył nim mojego psa. I tutaj pytanie: co ja w takiej sytuacji
powinienem zrobić, co zrobił by agresywny pies. Akcja skończyła się na tym,
że rodzice zostali ostro przeze mnie ochrzanieni, pies się wystraszył
zapiszczał i przyszedł do mnie, a dzieciom rodzice powiedzieli, że tak nie
wolno itp. po czym je pogłaskali. Teraz zadaje sobie takie pytanie - czyja by
była wina gdyby mój pies ugryzł tego chłopca ? Pewnie moja bo pies nie miał
kagańca i nie był na smyczy. Myślę, że podobnie jest w wielu takich
przypadkach gdy pies pogryzie dziecko. Rodzice - nie uczcie swoich dzieci
agresji w stosunku do zwierząt to nie będzie takich wypadków. Oczywiście
wielu ludzi, którzy mają psy też nie są do końca bez winy (celowe wyzwalanie
agresji u psów, karmienie psów kośćmi lub mięsem ze świeżą krwią, szczucie
psów na ludzi bądź inne psy).
(~Radi, 2003-06-17 20:45:04)
<<<
Ludzie, trzymajcie mnie..!!!!!!