Dodaj do ulubionych

Szczeniak sam w domu

28.06.03, 11:05
Jestem ciekawa jak z sobie z tym poradziliscie i ile w pozniejszym okresie
(tak optymalnie) wasz pies potrafi wytrzymac samotnosc w domu. Moja suczka
jest juz przyzwyczajana do 2-3 godzinnej nieobecnosci, a od listopada kiedy
to bede pracowac na caly etat (teraz na ½) bedzie musiala wytrzymac jeszcze
sporo dluzej. Czy 7-8 mies. szceniak (mlody pies?) bedzie juz do tego zdolny?
Obserwuj wątek
    • Gość: mokato Re: Szczeniak sam w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.03, 11:42
      Jak moja Fifi (bokserka)byla mala (ok 8,9 m-cy)w domu działa sie masakra.
      Oczywiście jak nikogo nie było.
      Zjadła nam kanapę, kilka kwiatków, regularnie rozwalała kosz ze śmiećmi. Ale
      nie gryzla butów!!!
      jak skonczyla 1,5 roku trochę sie uspokoila a teraz(3,5) jest grzeczniutka jak
      aniolek.
      Życzę cierpliwości i małych strat!
      • Gość: ap77 Re: Szczeniak sam w domu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 11:56
        O kurcze, moja ma 3 mies. i oprocz butow niczego nie gryzie. Ale teraz to sie
        przerazilam, jak zacznie gryzc w wieku 8-9? A Twoja gryzla jak miala 3 mies.?
        Czy to sie ujawnilo pozniej?
        Jak myslicie na kiedy przypada "apogeum" niszczycielstwa (o ile w ogole)?
        • Gość: Dina Re: Szczeniak sam w domu IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.06.03, 12:24
          Niszczycielstwo jest cecha indywidualna i tez zalezna od rasy. Znam szczeniaki,
          ktore pozostawione same w domu czekaly grzecznie, a znam takie, ktore potrafily
          zdemolowac chate( wszystkie byly kundelkami). Tendencje do niszczenia maja na
          pewno: owczarki niemieckie, boksery, labradory, goldeny. Psy, ktore lubia miec
          jakies zajecie.
          Dlatego, zeby jakos to zagrozenie zminimalizowac dobrze jest przed wyjsciem z
          domu zafundowac psu dlugi i z duza dawka ruchu spacer i zostawic psu jakies
          gryzaki.
      • Gość: sela Re: Szczeniak sam w domu IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 12:59
        Gość portalu: mokato napisał(a):

        > Jak moja Fifi (bokserka)byla mala (ok 8,9 m-cy)w domu działa sie masakra.
        > Oczywiście jak nikogo nie było.
        > Zjadła nam kanapę, kilka kwiatków, regularnie rozwalała kosz ze śmiećmi. Ale
        > nie gryzla butów!!!

        To i tak jesteś szczęściara, bo to tylko straty materialne. Mój Misiek a ma
        już roczek za nic nie chce sam zostać w domu, tak płacze, że już sama nie wiem
        co mam robić. Zastanawiam się czy on z tego wyrośnie i już powoli tracę
        nadzieję:-(
    • imoe Re: Szczeniak sam w domu 28.06.03, 18:05
      moje kochane malenstwo (jamniczek) jak bylo male to zerzarlo nam 2 materace
      (takie normalne do spania-wyzarl w kazdym dziure),moje buty (naszczescie ich
      nie lubilam :) ), nadgryzlo szafke drewniana hmm nawet w sumie to 2 szafki no
      i chyba to wszystko. na szczescie szybko z tego wyrosl choc straty dosc spore
      w krotkim czasie zrobil... a z kolei jego tata (mam 2 jamniory:))) ) nie
      pogryzl nic,byl grzeczny jak aniolek.
    • Gość: anka Re: Szczeniak sam w domu IP: *.Astral.Lodz.PL 28.06.03, 20:37
      nasz boksio wychowywał się w mieszkaniu w stanie surowym. Dopiero jak podrósł
      remontowaliśmy, kładliśmy kafelki i meblowaliśmy mieszkanie (pierwsza
      wykładzina była zjedzona do betonu), kosz na śmieci wisiał wysoko poza
      zasięgiem podobnie jak lodówka (jego brat do tej pory w domu siedzi w kagańcu a
      lodówka zamykana jest na kłódkę ). Po ok. dwóch latach zdarzało mu się
      coś "capnąć" - ale to jużnasza wina i nieuwaga. Mamy znajomą bokserkę , która
      do tej pory (ma ok. 10lat) potrafi np zjeść telefon.
      Na to nie ma reguły ale z pewnością sąrasy mniej i bardzeij niszczycielskie.
      Wszystko da się przeżyć - to tylko kwestia podejścia no i uczucia do zwierzaka.
      Dzieci są przecież też ogromnymi niszczycielami a nikt ich za to nie wyrzuca z
      domu.
    • marta_s24 Re: Szczeniak sam w domu 28.06.03, 21:14
      A moja 3 miesięczna sunia jest grzeczna jak aniołek jak zostaje sama w domu,
      za to poprzedni a suczka zjadła stoloik, obgryzła boazerię nie mówiąc już o
      kapciach i pilotach.
      • Gość: piasia Re: Szczeniak sam w domu IP: diabel:* 30.06.03, 10:17
        Lista strat:

        buty pozostawione nieopatrznie na wierzchu
        listwy przypodłogowe (oderwane!)
        nadgryziony przewód do kablówki
        ukradziona z łazienki rolka papieru zamieniona w konfetti
        gąbka do zmywania pocięta na stado małych gąbeczek


        Teraz mu to przeszło, z wyjątkiem gąbki i jeszcze butów. Uwielbia też rozwlec
        po mieszkaniu wszystkie znalezione na wierzchu ubrania. Zwłaszcza skarpetki.
        • Gość: Anik Re: Szczeniak sam w domu IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 12:03
          Jamnik,straty:
          20 zł z portfela ojca(złapałam go na początku transakcji)
          -czapka futrzana
          -"Pan Tadeusz" wydanie miniaturowe
          -2 szafki kuchenne-tam, gdzie jamnik sięga
          -szuflada z kawą i herbatą niopatrznie niedomknięta-wszystko radośnie rozsiane
          po domu(z jednej strony torebki wygryzamy dużą dziurę,chwytamy z drugiego końca
          i biegamy)
          -worek waty higienicznej-podobnie,ale z rozszarpywaniem zębami na drobne
          kłaczki i wcieraniem łapami w dywan
          -konfetti z papieru toalertowego
          Więcej grzechów nie pamiętam, teraz Pies już stary a figle dość szybko mu
          przeszły. Zresztą cóż znaczą te straty wobec zysków...:))))
          Acha, jako szczenię połknął(!)zamarzniętą szyję kurczaka, która wypadła z
          zamrażalnika.Spieszył się tak, że nie zdążyłam mu wyrwać z pyska.Strawił,brzuch
          był tylko trochę zimny,choć bałam się o niego strasznie.Wyobrażacie sobie jego
          rentgena w tamtym momencie?Teraz jest nauczony,jak powiem NIE RUSZ,to nie ruszy.
    • ayya Re: Szczeniak sam w domu 30.06.03, 16:59
      Mój piesek jak był młody (teraz ma 2,5 roku) bardzo dobrze znosił samotność.
      Głownie to spał i zjadał łóżko :)) O wiele gorzej jest teraz. Nie gryzie już
      łóżka i w ogóle niczego, ale jak wszyscy wychodzą to piesek jest smutny albo
      skacze, bierze smycz, żeby też pójść. Niemniej samotność w domu znosi
      dzielnie! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka