Dodaj do ulubionych

jeszcze cała się trzęsę

09.07.03, 15:42
------------------------------------------------------------------------------
--
przed chwilą wróciłam ze spaceru z psami. jeden z nich ze względu na
łakomstwo musi nosić kaganie. wracaliśmy właśnie do domu, kiedy zza rogu
wyszedł facet - pies, ten w kagańcu, wystraszył się go, i zaczął szczekać.
facet, zamiast wyminąć psa, zaczął na niego wrzeszczeć, i zamierzył się
jakimś patykiem. przywołałam zwierzę. gość posunął w naszym kierunku z
kolejnym patykiem. pies szczekał.
krzyknęłam coś w rodzaju: proszę przestać, nic panu ten pies nie zrobi, bo ma
kaganiec przecież. zaczęła się pyskówka. zapięłam psu obrożę, podnoszę głowę,
a facet zmierza w naszym kierunku z wielkim kamieniem w łapie. wzięłam psa na
ręce, i coś jeszce odpyskowałam, że człowiek jest popieprzony.
ten gość zaczął grozić mi policją, łachmyta jeden. myslał że mnie wystraszy?
podałam mu adres i nazwisko.
jak sobie pomyślę, że mógł mi zabić psa (pies nie sięga mi kolana, mała
podróbka teriera) to... kutas miał szczęście, że nic mu nie zrobił, bo byłam
bliska wpadniecia w szał. naskoczyć mi może - pies był w kagańcu.
skąd się tacy ludzie biorą?...
w dodatku mam niejasne podejrzenie, że to był mój sąsiad z klatki obok.
przyszłam do domu i się popłakałam z nerwów. co za cham.
Obserwuj wątek
    • Gość: magda Re: jeszcze cała się trzęsę IP: 195.205.152.* 09.07.03, 15:51
      soczewica napisała:
      > ten gość zaczął grozić mi policją, łachmyta jeden. myslał że mnie wystraszy?
      > podałam mu adres i nazwisko.

      A on ci nazwisko podal? Bo moze np, zamiast przyjsc z policja, to przyjsc z
      kilkoma kolesiami i ci wpier*.
      A palantow nie brakuje. :-(
      Moj kolega z pracy wlasnie wczoraj narzekal, ze szczekal na niego pies!!! i
      powinien byc przeciez na smyczy i w kagancu!!! A co prawda, to nadal warszawa,
      ale do pracy to on idzie przez las. !!! to gdzie do chole*y te psy mają sie
      wybiegac jak nie w lesie!!!!!

      NIENAWIDZE LUDZI KTORZY NIENAWIDZĄ PSÓW!!!!
      • alex.z.deszczu Re: jeszcze cała się trzęsę 09.07.03, 15:56
        Gość portalu: magda napisał(a):

        > soczewica napisała:
        > > ten gość zaczął grozić mi policją, łachmyta jeden. myslał że mnie wystrasz
        > y?
        > > podałam mu adres i nazwisko.
        >
        > A on ci nazwisko podal? Bo moze np, zamiast przyjsc z policja, to przyjsc z
        > kilkoma kolesiami i ci wpier*.
        > A palantow nie brakuje. :-(
        > Moj kolega z pracy wlasnie wczoraj narzekal, ze szczekal na niego pies!!! i
        > powinien byc przeciez na smyczy i w kagancu!!! A co prawda, to nadal
        warszawa,
        > ale do pracy to on idzie przez las. !!! to gdzie do chole*y te psy mają sie
        > wybiegac jak nie w lesie!!!!!
        >
        > NIENAWIDZE LUDZI KTORZY NIENAWIDZĄ PSÓW!!!!

        No wlaśnie.
        Nazwiska i adresu nie trzeba było mu podawać.
        Nie miał prawa go żądać.
        Ja nie nienawidzę ludzi,którzy nienawidzą psów i innych zwierząt.
        Mają prawo.
        Ale, jeśli je krzywdzą, to nalezy się takim ostra przeciwakcja.
        alex
    • alex.z.deszczu Re: jeszcze cała się trzęsę 09.07.03, 15:53
      Niestety, prawo, do pewnego momentu, było po jego stronie.
      Pies nie tylko musi być w kagańcu, ale też prowadzony na smyczy tam, gdzie
      chodza ludzie.
      Faktem jest, iż nawet psa w kagańcu biegającego luzem i szarżującego na
      człowieka, może się przestraszyć ktos zwłaszcza, kto na psach w ogóle się nie
      zna.
      Taki ktoś, moze, teoretycznie, dostać, np., ataku serca...
      Inna rzecz, ze ten gostek sam chyba chciał zadymy, bo po co leciał z kijem i
      kamieniem..?
      alex
      • soczewica Re: jeszcze cała się trzęsę 09.07.03, 16:06
        alex.z.deszczu napisała:

        > Niestety, prawo, do pewnego momentu, było po jego stronie.
        > Pies nie tylko musi być w kagańcu, ale też prowadzony na smyczy tam, gdzie
        > chodza ludzie.

        eh, pokaż mi kogoś, kto tego przestrzega.
        gość szarżował przez trawnik, a powinien chodnikiem. ja niby też.
        nie mogę na każdy spacer wyjeżdżać z psami za miasto, zycia by nie starczyło...
        nie boję się że przyjdzie i mi wpier..., to nie ten typ żeby z koleżkami
        spuszcać kocówy - około czterdziestki, łysina, brzuszek, wygląda jak urzędas,
        tylko ta nienawiść w oczach.

        > Inna rzecz, ze ten gostek sam chyba chciał zadymy, bo po co leciał z kijem i
        > kamieniem..?

        rozstroił mnie ten kamulec - znowu mam w oczach łzy - co za pojeb, okrutnik.
        przecież pies - raz, że był w kagańcu, a dwa - jest mały! kolan mi sie sięga,
        co mógłby mu zrobić????????? ewentualnie pobrudzić, ale zeby od razu z
        kamieniem??????
        • Gość: mario Zgroza mnie przejęła... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.03, 19:32
          soczewica napisała:


          ..... gdyby ktoś znalazł na kibelku porażoną prądem soczewicę z ogoloną
          cipką. Ile jeszcze lat bziukania tej soczewicy przed nami, ile jeszcze
          jej cipka może dać przyjemności, ale jest pytanie, czy tą przyjemność
          ma tylko ten z kagańcem?
          Prawdziwa sodomia.
          • soczewica prostaku, ile jeszcze lat przed tobą... 09.07.03, 20:19
            zanim zaczniesz odróżniać sygnaturkę z cytatem z kogoś innego od tego co ja
            mówię?
            hm?
            • Gość: mario Te, inteligentka z ogoloną cipką... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 20:44

              ...co to jest sygnaturka to wiem i odróżniam, puściłaś temacik o biednych
              pieskach i o sobie, sygnaturka jest dobra do innego tematu i forum, choć jak
              się czyta o kupkach.....




              soczewica napisała:

              > zanim zaczniesz odróżniać sygnaturkę z cytatem z kogoś innego od tego co ja
              > mówię?
              > hm?
              >
              • soczewica Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... 11.07.03, 21:34
                Gość portalu: mario napisał(a):

                > sygnaturka jest dobra do innego tematu i forum, choć jak
                > się czyta o kupkach.....

                tia, twoje gadki też nadają się na inne forum, chociaż też związane ze
                zwierzętami. na oślą ławkę, tak dla jasności.
                • Gość: mario Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 09:40
                  Tematy na tym forum przyciągaja też i dzieci....

                  Czy naprawdę muszą wiedzieć, że masz ogoloną cipkę jak pensjonarjuszki
                  Agencji Towarzyskich
                  • Gość: Munio Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 15:41
                    Gość portalu: mario napisał(a):

                    > Tematy na tym forum przyciągaja też i dzieci....
                    >
                    > Czy naprawdę muszą wiedzieć, że masz ogoloną cipkę jak pensjonarjuszki
                    > Agencji Towarzyskich
                    Właśnie... na przykład ja mam 11 lat.
                  • soczewica Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... 13.07.03, 20:55
                    Gość portalu: mario napisał(a):

                    > Tematy na tym forum przyciągaja też i dzieci....
                    >
                    > Czy naprawdę muszą wiedzieć, że masz ogoloną cipkę jak pensjonarjuszki
                    > Agencji Towarzyskich

                    cipkę, która cię tak bulwersuje drogi kolego ma każda dziewczynka, i to
                    wyobraź sobie, od urodzenia. a większość chłopców predzej czy później ją
                    zobaczy.
                    ktoś kto tu wejdzie natknie się też na twoje chamstwo. a przecież to forum
                    przyciąga również dzieci. niektóre mają po 11 lat.
                    nudny jesteś.
                    • Gość: mario Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 19:00
                      Och! Ty moja wesolutka z ogoloną cipką.

                      Wracaj na forum "Kobita" do... pod opiekę pajdeczki, negry i tej anahelly,

                      tam jest miejsce dla porażonych prądem na sedesie.



                      soczewica napisała:

                      > Gość portalu: mario napisał(a):
                      >
                      > > Tematy na tym forum przyciągaja też i dzieci....
                      > >
                      > > Czy naprawdę muszą wiedzieć, że masz ogoloną cipkę jak pensjonarjuszki
                      > > Agencji Towarzyskich
                      >
                      > cipkę, która cię tak bulwersuje drogi kolego ma każda dziewczynka, i to
                      > wyobraź sobie, od urodzenia. a większość chłopców predzej czy później ją
                      > zobaczy.
                      > ktoś kto tu wejdzie natknie się też na twoje chamstwo. a przecież to forum
                      > przyciąga również dzieci. niektóre mają po 11 lat.
                      > nudny jesteś.
                      >
                      • soczewica Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... 14.07.03, 22:40
                        Gość portalu: mario napisał(a):

                        > Och! Ty moja wesolutka z ogoloną cipką.
                        > Wracaj na forum "Kobita" do... pod opiekę pajdeczki, negry i tej anahelly,
                        > tam jest miejsce dla porażonych prądem na sedesie.

                        no i wylazły z ciebie pacanku miły frustracje. zazdrościsz mi?
                        proponuję stały meldunek w oślej ławce, tam twoje miejsce.
                        żegnam ozięble
                        soczewica
                        • Gość: mario Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 10:28
                          Ja też żegnam ozięble.


                          Ale mam nadzieje, że się odezwiesz jak zejdziesz z tego kibla i odrosną
                          Ci włoski na cipce. Wolę owłosione.
                          Pa... koteczku z ogoloną cipką.






                          soczewica napisała:

                          > Gość portalu: mario napisał(a):
                          >
                          > > Och! Ty moja wesolutka z ogoloną cipką.
                          > > Wracaj na forum "Kobita" do... pod opiekę pajdeczki, negry i tej anahelly
                          > ,
                          > > tam jest miejsce dla porażonych prądem na sedesie.
                          >
                          > no i wylazły z ciebie pacanku miły frustracje. zazdrościsz mi?
                          > proponuję stały meldunek w oślej ławce, tam twoje miejsce.
                          > żegnam ozięble
                          > soczewica
                          >
                          • soczewica Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... 15.07.03, 10:58
                            Gość portalu: mario napisał(a):

                            > Wolę owłosione.

                            to zrób sobie spacerek do zoo
                            • Gość: mario Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.03, 09:27
                              Dopiero teraz sobie uzmysłowiłem.

                              Ty urodziłaś się z gołą cipką, golenie ma ci dodać lat

                              i splędoru, wstydzisz się tego, że Ci jeszcze nie zarosło.



                              soczewica napisała:

                              > Gość portalu: mario napisał(a):
                              >
                              > > Wolę owłosione.
                              >
                              > to zrób sobie spacerek do zoo
                              >
                              >
                              • mjot1 Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... 19.07.03, 11:14
                                Dajże już spokój!
                                Albo idź się utop! Przecie wody nie są już zamarznięte.

                                Najniższe ukłony!
                                Uznający, że co za dużo... a i spieszący z radą M.J.
                                • Gość: mario Re: Te, inteligentka z ogoloną cipką... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.03, 14:45
                                  Widocznie lubisz ogolone cipki.

                                  Daj jej radę, żeby utopiła się w kibelku, tam wody nigdy nie zamarzają.


                                  Rada w radę.





                                  mjot1 napisał:

                                  > Dajże już spokój!
                                  > Albo idź się utop! Przecie wody nie są już zamarznięte.
                                  >
                                  > Najniższe ukłony!
                                  > Uznający, że co za dużo... a i spieszący z radą M.J.
        • Gość: mokato Re: jeszcze cała się trzęsę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.03, 22:26
          Ja tak do końca nie jestem przekonana czy faktycznie prawo było po stronie tego
          kolesia. Niedawno byłam w parku z moją bokserką i biegała bez smyczy i bez
          kagańca. Zobaczył to Strażnik Miejski i zwrócił mi uwagę, że jak chce psa
          puszczać bez smyczy to musi mieć kaganiec. Nie kaganiec plus smycz!!!
          Chyba wiedział co mówi, nie?
          A poza tym ten koleś to burak i nie ma czym sie przejmować. Dobrze, że nic się
          nie stało Tobie i psu.
          Pozdrowionka!!
          • soczewica Re: jeszcze cała się trzęsę 09.07.03, 22:53
            Gość portalu: mokato napisał(a):

            > Ja tak do końca nie jestem przekonana czy faktycznie prawo było po stronie
            tego
            >
            > kolesia. Niedawno byłam w parku z moją bokserką i biegała bez smyczy i bez
            > kagańca. Zobaczył to Strażnik Miejski i zwrócił mi uwagę, że jak chce psa
            > puszczać bez smyczy to musi mieć kaganiec. Nie kaganiec plus smycz!!!
            > Chyba wiedział co mówi, nie?
            > A poza tym ten koleś to burak i nie ma czym sie przejmować. Dobrze, że nic
            się
            > nie stało Tobie i psu.
            > Pozdrowionka!!

            dzięki :)
            poruszyłam ten temat na FKobieta.
            najciekawsza zgroza w tym, że facet ponoć pracownik naukowy. blokowy MOSAD
            doniósł, że bija żonę. prymitywny łysiejący facet - taaaaaaa, mądry taki,
            wylicza sobie do kogo podskoczyć. żona malutka, a pies mu kolan nie sięgał.
            a co stwierdził w rozmowie z moim ojcem (ja mam 24 lata a on przyszedł na
            skargę DO TATUSIA)?
            że małe psy to bywają niebezpieczne i podał przykład bulteriera.
            powiedział też, że pies się na niego rzucił Z PAZURAMI.
            ojciec mało go ze schodów nie spuścił :D
            • Gość: Dina Re: jeszcze cała się trzęsę IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.07.03, 23:02
              Z tego co piszesz nasuwa sie jeden wniosek: facet jest kretynem.A Ty mozesz
              powiedziec,ze facet mial w reku kamien i nie wiadomo bylo czy on ma zamiar sie
              rzucic na Ciebie czy na psa, a dla psa jest naturalne bronic swoja Pania.
              Niestety swirow w naszym spoleczenstwie nie brakuje, a rzeczywiscie moglo dojsc
              do tego ze mogl Twojego psa nawet zabic. Musisz byc ostrozna i miec oczy wokol
              siebie. Kto wie czy gosc nie wpadnie na jakis inteligentny pomysl i nie zacznie
              truc psy na Twoim osiedlu, skoro tyle w nim nienawisci. Pewne jest jedno: gosc
              kiedys zaplaci za wszystkie swoje czyny.
              • soczewica Re: jeszcze cała się trzęsę 09.07.03, 23:08
                Gość portalu: Dina napisał(a):

                > siebie. Kto wie czy gosc nie wpadnie na jakis inteligentny pomysl i nie
                zacznie truc psy na Twoim osiedlu, skoro tyle w nim nienawisci. Pewne jest
                jedno: gosc kiedys zaplaci za wszystkie swoje czyny.

                mam dwa psy. od jakiegoś czasu ojciec odchudza jednego z nich, bo się zrobił
                straszny klocek. od tej pory dziadyga jest ciągle głodna, i nosi kaganiec
                właśnie po to, żeby nic nie jadła. bardzo tego nie lubi :) ale widać jest na to
                skazany już.
                mam nadzieję, że zaplaci szybko. jak najszybciej.
            • Gość: gosia Re: jeszcze cała się trzęsę IP: *.di.pl / 192.168.0.* 09.07.03, 23:12
              Hm... Niektórzy ludzie są po prostu nie ten tego... Mój sąsiad np. rzucał
              kamieniami w mojego psa, który latał na podwórku i nagle na coś zaszczekał.
              Sąsiad cały czas próbował trafić w niego kamieniem i kiedy to zauważyłam od
              razu wybiegłam na podwórko ale było już za późno... :( Mój piesek dostał
              kamieniem w głowę od tego kretyna i teraz wydaje mi się, że od tego uszkodziło
              się coś w mózgu mojej psinie i ma teraz co jakiś czas
              ataki "padaczkowate"... :( zaczelam na niego sie drzec, poplakalam sie,
              dostalam dopslownie szalu!!! a ten palant co? Nic. zasmial sie tylko i poszedl
              do domu... idiota... ja teraz nie moge sobie wybaczyc, ze nie zauwazylam co
              sie swieci wczesniej... jak ja nienawidze tego palanta!!! a drugi są siad też
              nie lepszy... ma sfore psow o które wogole nie dba. Pewnego razu jak bylam na
              podworku uslyszalam takie ciche skomlenie i podbieglam sprawdzic co sie dzieje
              do bramki. Co sie okazalo? Pies wisial na sznurze przez balkon, wisial i sie
              dusil!!! No makabra. Pobieglam do domu po noz i przeskoczylam przez bramke i
              odcielam ten sznur... biedny pies malo sie nie udusil... wszystko przez
              jakiegos pedala zakichanego!!!! To jego bym tak chetnie powiesila na tym
              sznurze!!!
              • Gość: mokato Re: jeszcze cała się trzęsę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.03, 00:25
                Szkoda wogóle naszych słów bo takich palantów jest pełno wszędzie!! najlepiej
                pilnować swoich zwierzaków jak oka w głowie bo nigdy nie wiadomo co takiemu
                frajerowi przyjdzie do głowy. i jak tu normalnie żyć w społeczeństwie debili i
                to w dodatku bezkarnych??!!??
                Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: mokato Re: jeszcze cała się trzęsę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.03, 00:26
                A później taki jeden z drugim dziwią się, że pies pogryzł...Sama bym swoim go
                poszczuła!!!
          • alex.z.deszczu Re: jeszcze cała się trzęsę 10.07.03, 00:50
            Gość portalu: mokato napisał(a):

            > Ja tak do końca nie jestem przekonana czy faktycznie prawo było po stronie
            tego
            >
            > kolesia. Niedawno byłam w parku z moją bokserką i biegała bez smyczy i bez
            > kagańca. Zobaczył to Strażnik Miejski i zwrócił mi uwagę, że jak chce psa
            > puszczać bez smyczy to musi mieć kaganiec. Nie kaganiec plus smycz!!!
            > Chyba wiedział co mówi, nie?
            > A poza tym ten koleś to burak i nie ma czym sie przejmować. Dobrze, że nic
            się
            > nie stało Tobie i psu.
            > Pozdrowionka!!

            A ja jestem pewna.
            Wiem, ze mnie tam było z psami mymi łatwo - mieszkałam w domu z duzym ogrodem
            tuż przy łąkach i rozlewsiku rzeki.
            Mogłam psy wypuscic do ogrodu albo spokojnie zabrać nad rzekę, gdzie i inni
            właściciele psów, trzymając się z dala od siebie, chodzili sobie bez smyczy i
            kagańca.
            Ale prawo mówi wyraźnie i smyczy i kagańcu w miejscach publicznych.
            Ja też wiem, ze tak jest trudno.
            W mojej obecnej okolicy psy biegają luzem i osobiście nigdy nie robię jatki z
            tego powodu.
            Ale ja znam i lubie psy.
            Wiem, jak wyglądają, gdy mają złe zamiary.
            Niemniej jest sporo ludzi, ktorzy boja się nawet małego psiaczka.
            Wiem też o przypadku, gdy ukarano mandatem rodziców małej dziewczynki, ktora
            prowadziła zupełnie małego psiaka na smyczy , ale bez ...kagańca.
            alex
        • alex.z.deszczu Re: jeszcze cała się trzęsę 10.07.03, 00:55
          soczewica napisała:

          > alex.z.deszczu napisała:
          >
          > > Niestety, prawo, do pewnego momentu, było po jego stronie.
          > > Pies nie tylko musi być w kagańcu, ale też prowadzony na smyczy tam, gdzie
          >
          > > chodza ludzie.
          >
          > eh, pokaż mi kogoś, kto tego przestrzega.
          > gość szarżował przez trawnik, a powinien chodnikiem. ja niby też.
          > nie mogę na każdy spacer wyjeżdżać z psami za miasto, zycia by nie
          starczyło...
          >

          Ja to wszystko wiem i zgadzam się z Tobą.
          Niemniej, wiadomo wszak, ze fakt łamania prawa przez innych, nie tłumaczy
          łamania prawa przez nas samych.
          Najlepiej chyba brać psa na smycz, gdy widzi się z dala, ze nadciąga jakis buc,
          ktory przestraszy się nawet kwilenia 7.dniowego ratlerka i wyzwoli ów strach w
          nim taką agresję, ze ruszy na ratlerzynę z jakimś głazem polodowcowym.
          alex
          alex
          • soczewica Re: jeszcze cała się trzęsę 10.07.03, 01:08
            alex.z.deszczu napisała:

            > Ja to wszystko wiem i zgadzam się z Tobą.
            > Niemniej, wiadomo wszak, ze fakt łamania prawa przez innych, nie tłumaczy
            > łamania prawa przez nas samych.
            > Najlepiej chyba brać psa na smycz, gdy widzi się z dala, ze nadciąga jakis
            buc,


            facio wypłynął zza rogu dość niespodziewanie. pies się wystraszył i zaczął
            szczekać, gość się wystraszył i chciał psa zaje..ć. kamieniem.
            daj spokoj, gdyby nawet wytoczył mi sprawę, każdy sąd by go wyśmiał :) obrona
            konieczna? he he. pies w kagańcu, mały ino szczekliwy ;)
            a koleś wyjeżdża z argumentami typu: bo małe psy takie jak BULTERIER są
            niebezpieczne. i z pazurami się jeszcze rzucał, no to morderca...
            • nienormalna Re: jeszcze cała się trzęsę 10.07.03, 06:55
              soczewica napisała:

              > alex.z.deszczu napisała:
              >
              > > Ja to wszystko wiem i zgadzam się z Tobą.
              > > Niemniej, wiadomo wszak, ze fakt łamania prawa przez innych, nie tłumaczy
              > > łamania prawa przez nas samych.
              > > Najlepiej chyba brać psa na smycz, gdy widzi się z dala, ze nadciąga jakis
              >
              > buc,
              >
              >
              > facio wypłynął zza rogu dość niespodziewanie. pies się wystraszył i zaczął
              > szczekać, gość się wystraszył i chciał psa zaje..ć. kamieniem.
              > daj spokoj, gdyby nawet wytoczył mi sprawę, każdy sąd by go wyśmiał :) obrona
              > konieczna? he he. pies w kagańcu, mały ino szczekliwy ;)
              > a koleś wyjeżdża z argumentami typu: bo małe psy takie jak BULTERIER są
              > niebezpieczne. i z pazurami się jeszcze rzucał, no to morderca...
              >

              Ja tylko wiem ze nie wolno spuszczac psa ot tak sobie. Ale w POlsce wszyscy to
              robia, nawet wlasciciele duzych groznych psow. Prawo jest prawo.
              Ale z drugiej strony na psa z kije i kamieniem> Albo okrutny gosc, albo ma
              jakis uraz do psow z dziecinstwa. Gdy listonosz ogromny chlop zobzczyl
              miniaturke jamnika mojego to zaczal uciekac i chowac sie za krzaki. Nigdy nie
              wiesz co w czlowieku siedzi, i co nim motywuje.
              • Gość: avva Re: jeszcze cała się trzęsę IP: 194.181.108.* 10.07.03, 08:22
                Z opisu psa i całej sytuacji wynika , że trafiłaś na gatunek Debila Pospolitego.
                Pomyśl nad małym rewanżem... nie chcę nic sugerować, ale może miłemu sąsiadowi
                przyda się subskrypcja 30 encyklopedii PWN, którą co miesiąc będzie musiał
                odwoływać, jest tyle " uroczych" katalogów z których możesz zamówić mu prezent-
                niespodziankę. Może to złośliwe, ale pomyśl jaka go spotka frajda gdy będzie
                musiał to odkręcać, pisać rezygnacje.... przecież to jego natura;-)
                • Gość: ewa Re: jeszcze cała się trzęsę IP: 212.87.3.* 10.07.03, 09:34
                  Facet moze przesadzil, ale postawcie sie w roli
                  spacerowicza np po Polach Mokotowskich. Kilka dni temu
                  wielkie psisko (bez kaganca) tak potwornie mnie i dziecko
                  (7 lat) wystraszyl, ze jak bym miala kamien to tez bym
                  sie w psa rzucila. Szczekal i warczal jak oszalaly.
                  Wlasciciel pojawil sie dopiero kilka minut i caly w
                  skowronkach oswiadczyl ze 'pies niegryzie'. Moze jego ale
                  czy innych to nie jestem taka pewna. Bardzo wiec prosze
                  swoje psy w miejscach publicznych wyprowadzajcie na
                  smyczy i w kagancu.
                  ewa
                  • Gość: avva Re: jeszcze cała się trzęsę IP: 194.181.108.* 10.07.03, 10:39
                    Wielkie psisko- kontra -coś na podobieństwo sznaucera, poniżej kolan

                    Widzisz różnicę?

                    Chyba zamknę okno , bo znowu obejrzałam "Ptaki" H. , a te moje wróble za oknem
                    mają bardzo podejrzane spojrzenia.
                    Wróg czai się wszędzie
                    • Gość: Flora Ptaki IP: 213.25.91.* 10.07.03, 11:59
                      Gość portalu: avva napisał(a):

                      >
                      > Chyba zamknę okno , bo znowu obejrzałam "Ptaki" H. , a te moje wróble za
                      oknem
                      > mają bardzo podejrzane spojrzenia.
                      > Wróg czai się wszędzie

                      taaaaak, pamietam ten film. Coraz bardziej mi się podoba ta ogromna liczba
                      ptaszątek. Tak sobie siedzą spokojnie i czule patrzą.
                      A ludzisko rozdziobane na śmierć przez wróbelka to dopiero heca. Ale myślę, że
                      las colibras są groźniejsze
    • pollka Re: jeszcze cała się trzęsę 10.07.03, 13:42
      Ale fakt jest ze czlowiek ma prawo isc na spacer spokojnie bez psa skaczacego
      na niego. Ja mysle ze powinnas mu nagadac ze chcial uzyc kamien/kij, ale tez
      przyznac ze zle zrobilas spuszczajac psa.

      I nie Tobie sadzic ze to "tylko maly piesek". On ma prawo nie lubic zadnego
      malego pieska skaczacego na niego. Ostatecznie zyjemy w demokracji.
      • soczewica Re: jeszcze cała się trzęsę 10.07.03, 13:59
        pollka napisała:

        > Ale fakt jest ze czlowiek ma prawo isc na spacer spokojnie bez psa skaczacego
        > na niego. Ja mysle ze powinnas mu nagadac ze chcial uzyc kamien/kij, ale tez
        > przyznac ze zle zrobilas spuszczajac psa.

        przyznałam to już sam przed sobą, owszem. powinnam natychmist psa odwołać.

        >
        > I nie Tobie sadzic ze to "tylko maly piesek". On ma prawo nie lubic zadnego
        > malego pieska skaczacego na niego. Ostatecznie zyjemy w demokracji.

        ma prawo nie lubić, tak. i ma prawo mi o tym powiedzieć. ale nie ma prawa
        rzucać w mojego psa kijkami, o kamieniach nie wspomnę. ostatecznie żyjemy w
        demokracji.
        nawet jeśli urósł w jego oczach ten mój pies do krwiożerczego brytana, to
        trudno nie zauważyć że miał na sobie kaganiec.
        zresztą w pewnej chwili gość zmienił zeznania. najpierw mówił, że pies powinien
        być uwiązany bo jest niebezpieczny i może pogryźć. na pytanie mojego ojca: jak
        to pogryźć, jest w kagańcu? koleś wyrzekł: rzucał się na mnie z PAZURAMI.
        jak mu żona i dzieci pozwolą się tłuc to niech je tłucze, a w obronie mojego
        psa wystąpię zawsze, nawet jeśli zachowa się niezgodnmie z przepisami. to w
        koncu mój pies, mój domownik, moje kochające serce! czyż nie?

        soczewica
        • Gość: mokato Re: jeszcze cała się trzęsę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.03, 14:46
          To może trzeba te wszystkie psy uśpić?! Przecież muszą się gdzieś wybiegać. Nie
          wyobrażam sobie mnie biegającej sprintem z moim psem na smyczy. A nie wim czy
          wam wiadomo, że pies, który nie wyładuje się podczas spaceru(mam na myśli jego
          energię)staje się nadpobudliwy co się może równać agresywny. Więc piesek
          potulny jak baranek po spacerkach najlepiej siusi, kupka w kagańcu i na smyczy,
          może stać się niebezpieczny nie tylko dla obcych. Poza tym dziczeje.
          Ja mam w dupie przepisy i puszczam mojego psa na działkach bo nie chcę zeby mi
          zwariował!!! A komu się nie podoba niech sobie wzywa kogo chce!
          Pozdrawiam
          ps. Jednak strażnik miejski nie zna prawa...Hi, hi ;):):):)
          • mgd3 Re: jeszcze cała się trzęsę 10.07.03, 15:43
            Gość portalu: mokato napisał(a):

            > To może trzeba te wszystkie psy uśpić?! Przecież muszą się gdzieś wybiegać.

            Lepiej nie poruszaj tego tematu, bo zaraz się rozpocznie dyskusja, że psy to
            tylko na smyczy i w kagańcu a jak nie to uśpić, a w ogóle to najlepiej gdyby
            ich nie było ;-)


            > ps. Jednak strażnik miejski nie zna prawa...Hi, hi ;):):):)

            Może nie nie zna prawa tylko lubi psy :-)
          • Gość: ewa Re: jeszcze cała się trzęsę IP: 212.87.3.* 11.07.03, 08:57
            Pieknie 'mam w dupie przepisy', egoizm i bezmyslonosc
            jest cecha wielu, choc na szczescie nie wszystkich,
            wlascicieli psow. Pies musi sie wybiegac to go puszczam
            luzem parku, musi robic kupe to pozwalam mu ja robic na
            chodniku, njlepiej pod oknami sasiadow lub w piaskownicy,
            nasika w windzie - no coz jest dozorca, niech sprzata.
            Uspic - tak - ale takich wlascicieli!
            ewa
            Ps mam znjomych ktorzy maja psa i naszczescie sa
            normalni. Psa wyprowadzaja na smyczy, placa za niego
            podatki, a na spacery chodza z torebka na odchody... no
            ale tego psa maja w Szwecji.
            • soczewica Re: jeszcze cała się trzęsę 11.07.03, 10:16
              Gość portalu: ewa napisał(a):
              > Ps mam znjomych ktorzy maja psa i naszczescie sa
              > normalni. Psa wyprowadzaja na smyczy, placa za niego
              > podatki, a na spacery chodza z torebka na odchody... no
              > ale tego psa maja w Szwecji.

              własnie.
              po pierwsze - są w Szwecji - nie sprawdziłam Twojego ip, też tam mieszkasz?
              codziennie widzisz pieska jak go wyprowadzają na smyczy?
              po drugie - są w Szwecji - i zapewnie nie są otoczeni przez betonowe pustynie,
              z których wywędrowanie w okolice mniej cywilizowane zajmuje pół godziny.
              torebka na odchody.. hm. tu masz rację. hipokryzją bedzie napisanie, że u nas
              się nie przyjmie, bo nawet nie próbuję tego stosować. ale gość nie czepiał się
              odchodów mojego psa, tylko psa jako takiego. dlaczego wylewasz tutaj swoje
              frustracje dotyczące kwestii psów w ogóle?
              "pies moich znajomych" - no to pewnie nie masz własnego? jeśli tak jest, to
              rozumiem lekkość z jaką mówisz o uśpieniu właścicieli.
              może warto by się zastanowić i przemilczeć, bo posiłkowanie się "psem
              znajomych" nie stanowi o dużym doświadczeniu w załatwianiu zwierzęcych
              problemów. ponarzekałaś, ponarzekałaś - a nic cię nie rusza, że do kamieni
              bierze się pan z tytułem doktora filozofii, autor prac na temat filozofii
              chińskiej? pewnie, on nie załatwia sie na ulicy i nie psuje ci estetycznego
              widoku...

              soczewica
              • Gość: ewa Re: jeszcze cała się trzęsę IP: 212.87.3.* 11.07.03, 10:32
                Zapewniam cie ze centrum Goteborga jest rownie zabudowane
                jak centrum Warszawy. Mieszkajac tam rok nie widzialam
                ani jednego psa bez smyczy, po prostu tam nikomu nie
                przychodzi do glowy by psa wyprowadzic na mieski skwerk
                czy do parku bez smyczy 'by sobie pobiegal'. Inna rzecz
                ze jest tam tych psow znacznie mniej, czemu szprzyja
                pewnie wysoki podatek.
                Co do frustracji, no coz mieszkalam jakis czas na
                parterze, na Warszawskim Ursynowie. Zalatwiajace sie pod
                oknami psy sa tam codziennoscia, po kilku miesiacach
                tlumaczenia i przoszenia zaczelam sie zastanawialam czy
                nie kupic procy i nie zaczac strzelac do ... glupich
                wlascicieli.
                ewa
    • soczewica mam pointę dla całej historii... 10.07.03, 16:36
      trzymajcie się!
      pan pałający taką nienawiścią do mojego psa.. jest adiunktem w zakładzie etyki
      na wydziale filozofii. prowadzi zajecia z zakresu etyki, a jednym z jego
      zainteresowań jest filozofia chińska... tia...
      ręce opadają.
      • ciekava1 Re: mam pointę dla całej historii... 11.07.03, 01:40
        soczewica napisała:

        > trzymajcie się!
        > pan pałający taką nienawiścią do mojego psa.. jest adiunktem w zakładzie
        etyki
        > na wydziale filozofii. prowadzi zajecia z zakresu etyki, a jednym z jego
        > zainteresowań jest filozofia chińska... tia...
        > ręce opadają.

        filozofia - powinein byc humanitarny i to ekstra
        chinska ... nasuwaja sie uczywiste mysli. lepiej pilnuj psa dobrze, i innym
        wlascicielom tez bym to radzila.
        Nie przejmuj sie. Dobrze ze wstawilas sie za psa. Ja osobiscie odrzucilam
        przyjazn osoby, ktora kopnela psa (nie mojego).Kopniak byl ot tak za nic. Dla
        mnie taka osoba jest przeksreslona na AMEN>
      • Gość: avva Re: mam pointę dla całej historii... IP: 194.181.108.* 11.07.03, 08:14
        Filozofia na UW ???
        • soczewica Re: mam pointę dla całej historii... 11.07.03, 10:06
          Gość portalu: avva napisał(a):

          > Filozofia na UW ???
          na UJ. a co, jakieś typowanie na UW? :) wszędzie są zwyrodnialcy.
          • Gość: mokato Do Ewy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.03, 14:21
            Moja droga! Nie uważam się za bezmyślnego właściciela psa! Nigdy nie puszczam
            mojego psiaka bez smyczy na osiedlu a i załatwiać się jest nauczona w lasku. Co
            do sprzątania to bardzo chętnie tylko najpierw niech postawią trochę koszy na
            te odchody bo do domu, w kieszeni(w woreczku!!) nie mam zamiaru tego nosić. Ja
            też mam znajomych i rodzinę za granią w Niemczech. Zapewniam Cię, że mimo tego,
            że Niemcy sprzątają po swoich psach nikomu nie przyjdzie do głowy sprzątać w
            lesie lub na dziłkach!! A musze dodać, że znajomi są Niemcami- bo pomyślisz, że
            to polska mentalność a prawdziwi Niemcy robią to wszędzie. Oczywiście uważam
            żeby mój pies nikogo nie wystraszył a co dopiero skrzywdził i jak do tej pory
            (3,5 roku) nikomu włos z głowy nie spadł. Najwidoczniej nie masz psa i w taki
            sposób reagujesz. A co do uśpienia to chyba nie wyczułaś ironii w mojej
            wypowiedzi(zresztą nie tylko Ty). Sama nie mam zamiaru się usypiać bo jestem
            odpowiedzialna za mojego psa, bardzo go kocham i wiem, że potrzebuje trochę
            swobody.
            Ale Ty tego nie zrozumiesz...
            • Gość: ewa Re: Do Ewy IP: 212.87.3.* 11.07.03, 15:34
              To prawda nie rozumiem: 'mam psa ale w woreczku odchodow
              nie bede nosila', jest prawo 'ale mam go w dupie' to
              cytat z wypowiedzi ktoregos forumowicza o wyprowadzeniu
              pieska. A co do koszy to jest ich juz troche w parkach i
              na ulicach a i tak nie widze sprzatajacych po pieskach.
              Wiem ze nie jest to glowny temat tej dyskusji ale moze
              zamiast sie oburzac i pouczac innych to jednak zacznijcie
              po pieskach sprzatac, wyprowadzac je na smyczy i w
              kagancu. Wtedy moze i stosunek innych do wlascieli psow
              nie bedzie tak agresywny jak tego doswiadczylas.
              ewa
              Ps Polecam watek o pieskach na forum 'nieruchomosci', byl
              taki, dosc obszerny kilka tygodni temu, jak topnialy
              sniegi i te wszystkie kupki na ulicach zmuszeni byli
              wszyscy ogladac.
              • Gość: mokato Re: Do Ewy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.03, 17:12
                Ja pisałam o sobie i zapewniam Cię, że u mnie na działkach nie ma ani jednego
                kosza!!Do parku już nie chodzę bo sie przeprowadziłam i nie ma tu parku. Są
                działki z laskiem więc nie mów mi, że w lesie mam sprzątać po psie!! To już
                jakaś paranoja!!A co do wypowiedzi, że mam w dupie przepisy miałam na myśli
                puszczanie psa. ja w pełni biorę odpowiedzialność za mojego i biorę go na smycz
                jak widzę dzieci albo ludzi z daleka, którzy wahają się przejść. Pilnuję go na
                każdym kroku i myślę, że jeżeli każdy postępowałby tak samo z pewnością nie
                byłoby wypadków a i psy mogłyby swobodnie pobiegać. Skoro każdy wie, że pies
                MUSI SIĘ WYBIEGAĆ a zarazem trzeba go trzymać na smyczy, to co? Każdy kto ma
                psa musiałby specjalną fermę zakładać żeby mógł puścić psa luzem. I to
                najlepiej ogrodzoną trzymetrową siatką z drutem kolczastym!!
                Kup sobie psa, pokochaj go a później zabieraj głos na forum o zwierzętach.
                A co do psich odchodów to załóż nowy wątek bo w tym akurat nie o to chodziło!!
                Pozdrawiam
                • Gość: ewa Re: Do Ewy IP: 212.87.3.* 11.07.03, 18:16
                  Nad psim 'wybieganiem' trzeba sie zastanawiac nim sie psa
                  kupi i pokocha a nie po. I wlasnie dlatego ze lubie
                  zwierzeta to nie trzymam ich miescie.
                  A tematem tej dyskusji byly nieprzyjazne zachowanie wobec
                  psa, moze warto sobie zdawac sprawe ze sa one czesto
                  generowane przez niewlasciwe zachowanie wlascicieli pieskow.
                  ewa
                  • Gość: mokato Re: Do Ewy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.03, 18:50
                    Widzę, że dyskusja na ten temat nie ma już sensu. Ty masz zwoje zdanie ija mam
                    swoje. Nie zmienimy go. Teraz mieszkam w mieście ale wcześniej mieszkałam w
                    małym miasteczku. Tam z psem też chodziłam do lasu mimo tego, że miałam swój
                    ogródek gdzie praktycznie pies mógłby robić co chciał, a i tak znaleźli się
                    tacy, którym przeszkadzało to, że mieszkają pode mną i pies jest za duży. Ale
                    pomijając to, uważasz,że skoro musiałam wyprowadzić się do dużego miasta to psa
                    miałam oddać na wieś? Wiem, że niektórzy ludzie kupują np. bernardyna do
                    mieszkania dwupokojowego ale są i tacy, którzy wcześniej przemyśleli za i
                    przeciw. Twoim zdaniem mieć psa w mieście to brak odpowiedzialności.
                    Wiem, wiem powiesz żeby się w takim razie liczyli z konsekwencjami i prawem.
                    Ja sie liczę z konsekwencjami. Mamy demokrację i każdy może pozwać mnie za to,
                    że puszczam psa luzem. Może jestem naiwna ale uważam, że psiakom też się to
                    należy. Skoro już są z nami niech żyją normalnie a nie na uwięzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka