Dodaj do ulubionych

GOLEBIE NA BALKONIE ! POMOCY !

IP: *.arcor-ip.net 22.08.03, 22:55
Mieszkamy na ostatnim pietrze wiezowca. Te ptaki upodobaly sobie akurat nasz
balkon i szczegolnie po dluzszym urlopie wyglada na nim jak w najgorszym
chlewie. jaki jest najlepszy sposob na odstraszenie tych latajacych szczurow?
Prosze o jakies dobre sposoby i z gory dziekuje, i pozdrawiam.
Elka
Obserwuj wątek
    • Gość: mona Re: GOLEBIE NA BALKONIE ! POMOCY ! IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.03, 15:13
      znam ten problem...rozwiazaniem jest maskujaca siatka, lub cos w rodzaju
      sieci...rozpieta miedzy pietrami..czyli od twojej balustardy do
      podlogi sasiadow lub dachu.poszukaj w sklepach ogrodniczych lub
      gospodarstwie domowym...a napewno dostaniesz cos takiego w wedkarskim.golebie
      boja sie tez roznych dzowneczkow,wiatraczkow itp.poprzyczepianych do
      kwietnikow .
      • marialudwika Re: GOLEBIE NA BALKONIE ! POMOCY ! 23.08.03, 20:15
        "Moje" sie nie boja.Dniuja i nocuja na moim tarasie.Ale jakos sie do nich
        przyzwyczailam.Niektore sa bardzo ladne.
        ml
    • olinerkha Re: GOLEBIE NA BALKONIE ! POMOCY ! 25.08.03, 10:19
      Proponuję metodę naturalną w postaci kota w domu. Myślę, że gołębie nie
      zaryzykują spotkania. W moim przypadku się sprawdziło. Kupilismy mieszkanie w
      którym przez jakiś czas nikt nie mieszkał i gołębie zaanektowały sobie balkon.
      Gacek - nasz czarny dachowiec- szybko je eksmitował. Pozdrawiam,
      • Gość: dorka Re: GOLEBIE NA BALKONIE ! POMOCY ! IP: *.puw.pl 25.08.03, 10:22
        nie popieram, kot może wyskoczyć za gołębiem. szkoda zwierzaka...
    • Gość: BlueBerry Re: GOLEBIE NA BALKONIE ! POMOCY ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 16:54
      oj wspolczuje wielce. niestety borykam sie z podobnym problemem. dodatkowo
      polega on na tym ze balkon obok te golebie sa karmione, a balon pod spodem
      jest opuszczony i nikt ich stamtad nie przegania. ale i tak aktualnie jest
      lepiej niz bylo na poczatku.
      w moim asortymencie znalazly sie wiatraczki (jak najwieksze i furkoczace) do
      tego brzegi balkonowych donic obstawilam ostrymi przedmiotami by nie mogly na
      tym brzegach siadac. ale najlepszym sposobem okazala sie determinacja i woda.
      po prostu za kazdym razem jak siadaly na balkonie wyskakiwalam z zaskoczenia i
      oblewalam je strumieniem wody. i generalnie je gonie rowniez z tych dwoch
      balkonow sasiednich. radze ci nie przyzwyczajaj sie - na wiosne raz dwa
      bedziesz miala na balkonie gniazdo i jajka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka