IP: *.ima.pl 23.08.03, 21:40
Mam pytanko do wlascicieli jamnikow - samcow. W najblizszym czasie chce aby
moja suczka - jamnik czarny podpalany, dosc maly - miala mlode i szukam dla
niej partnera. Niestety wszystkie jamniki znajomych sa dosc duze, a
chcialabym, zeby pieski byly niewielkie. Moze ktos ma malego jamniczka w
Gdansku lub okolicach? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dina Re: jamnik IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.08.03, 13:16
      Dlaczego chcesz aby Twoja jamniczka miala mlode? To ze suka powinna miec choc
      raz mlode jest mitem. Lepiej jesli jest to jamniczka bez rodowodu suczke
      wysterylizowac, co jest na pewno zdrowsze i przedluza o ok.2 lata zycie. I
      proponuje przejsc sie do schroniska i zobaczyc jakie jest przepelnienie i jesli
      naprawde kochasz zwierzeta wybijesz sobie z glowy szczeniaki, bo nigdy nie
      bedzie gwarancji czy one tam po jakims czasie nie trafia lub tez nie zostana
      przywiazane do drzewa, jak ze slodkich malenstw dorosna i sie znudza.
    • Gość: puma002 Re: jamnik IP: *.lodz.mm.pl 24.08.03, 14:51
      Suczka-jamniczka mojej znajomej oszczeniła się jakiś czas temu. Bardzo śliczna
      suczka. Wiele osób mówiło, że kupiłoby po niej szczeniaczka. Szczeniaczki
      urodziły się też śliczne, ale niestety jakoś wszyscy chętni przestali się
      interesować ich kupnem. Potwornie trudno było je sprzedać. No cóż, ostatnio
      podaż przewyższa popyt na szczeniaki. Większość jamniczków musiała rozdać za
      darmo (chociaż nawet za darmo trudno było znaleźć chętnego na pieska). Po
      odchowaniu szczeniaczków mieszkanie wymagało remontu, przegniła podłoga itp.
      Znajoma powiedziała, że nigdy więcej żadnych szczeniaczków!

      Pozdrawiam
    • Gość: Lenka Re: jamnik IP: *.chello.pl 24.08.03, 16:33
      Gość portalu: saavage napisał(a):

      > Mam pytanko do wlascicieli jamnikow - samcow. W najblizszym czasie chce aby
      > moja suczka - jamnik czarny podpalany, dosc maly - miala mlode i szukam dla
      > niej partnera. Niestety wszystkie jamniki znajomych sa dosc duze, a
      > chcialabym, zeby pieski byly niewielkie. Moze ktos ma malego jamniczka w
      > Gdansku lub okolicach? Pozdrawiam.

      Savage, nie rozmnazaj jej! Naprawde nie ma takiej potrzeby.Suka wcale nie musi
      miec malych!!Moja sunia ma 13 lat,nigdy nie miala szczeniakow i zadna krzywda
      jej sie z tego powodu nie stala.Wprost przeciwnie-nie wyglada na swoj wiek i
      ma bardzo dobre wyniki badan.
      Ja rozumiem, ze szczeniaki sa piekne,ale nie wolno rozmnazac suki z czysto
      egoistycznych pobudek.Zobacz ile psiakow jest w schroniskach.Jamnikow tez tam
      nie brak.I to juz nie chodzi o to, czy pies ma czy nie ma rodowodu.W ogole
      powinno sie propagowac sterylizacje i nie rozmnazac psow(pozostawic to jedynie
      profesjonalistom)bo juz teraz jest ich zatrzesienie.
      Pozdrawiam
      • Gość: saavage Re: jamnik IP: 62.181.161.* 24.08.03, 21:03
        No tak, wiem, wiem, strasznie mi przykro z powodu ludzkiej glupoty tych ktorzy
        nie przemysla sprawy decydujac sie na psa. Widzialam schroniska i za kazdym
        razem placze, bo tak mi zal tych pieskow. A z moim jamnikiem jest tak, ze
        kolejka po mlode ustawia sie juz od paru lat, tylko nigdy nam nie pasowalo
        albo nie bylo odpowiedniego partnera. Nigdy nie uspilabym ani nie oddala
        szczeniakow w nieznane rece! Chodzi mi tylko o pieska odpowiedznich
        rozmiarow... Pozdro
        • neta.hard Re: jamnik 25.08.03, 10:23
          Ja tez mam jamniczke i TEZ byli chetni na jej szczeniaki, ale stwierdzilismy ze
          nie moglibysmy sie rozstac z taka gromadka przeslicznych maluszkow. I do tej
          pory nie miala malych i nie bedzie miec, bo ma juz 10 lat.
          "kolejka po mlode ustawia sie juz od paru lat" to niech ci chetni przejda sie
          do schroniska i wybiora odpowiedniego psa dla siebie, a noz wtrafi sie jamnik.
          A czy pomyslalas ze ci chetni nie beda chcieli w przyszlosci rozmnozyc swoich
          jamnikow,bo bade chetni na ich szczeniaki. I tak w kolko.
          Dlatego z calego serca zycze Ci abys nie dopuszczala swojej jamniczki :) I
          dobrze by bylo jakbys wysterylizowala suczke.
          Pozdrawiam.
          • brytan Re: jamnik 25.08.03, 11:41
            troche nie rozumiem: z jednej strony trudno jest wysprzedac jamniki, a z
            drugiej ktos pisze ze ludzie ustawiaja sie w kolejce to jak to jest???
            • Gość: puma002 Re: jamnik IP: *.lodz.mm.pl 25.08.03, 11:54
              W kolejce się ustawiają zanim się pieski urodzą. Jak już się urodzą - kolejka
              się rozprasza. A to ktoś nie może wziąć, bo mąż się jednak nie zgadza, a to
              dziecko się komuś urodziło alergiczne, a ktoś inny musi teraz dłużej siedzieć w
              pracy czy też chodzić codziennie na angielski - tak to wygląda.

              Pozdrawiam
              • Gość: Dina Re: jamnik IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.08.03, 12:22
                Moja suczka, a bylo to prawie 20 lat temu zaszla w ciaze. Nie obawialismy sie o
                szczeniaki, bo tak jak u Ciebie bylo na nie wielu chetnych. Szczeniaki sie
                urodzily, rosly i osiagnely odpowiedni wiek aby je rozdac. Niestety chetni
                ulotnili sie jak kamfora. No i niestety pieski zostaly rozdane na rynku.
                Tak samo bedzie z Twoimi chetnymi, dopoki szczeniat nie ma, deklaruja chec
                przygarniecia malucha, ale zobaczysz jak male beda nadawaly sie zabrania nie
                bedzie komu je dac. Wtedy bedziesz miala problem.
                Odwiedzilas schronisko i widzialas co sie tam dzieje, dlaczego wiec chcesz
                dopuscic swoja suczke i przez to zmniejszyc szanse na adopcje psiakow
                schroniskowych? Przeciez chetni na Twoje psiaki, mogliby uratowac jakiegos
                psiaka schroniskowego, jesli nie doroslego to mozna tez wziasc szczeniaka
                (smiertelnosc szczeniat w schroniskach wynosi 40%).Ja tak wlasnie zrobilam,
                wzielam 7 tyg. szczenie owczarka niemieckiego, ktore bylo strasznie zarobaczone
                i z grzybica dodatkowo. Suczka wyrosla na pieknego osobnika o czarnym
                umaszczeniu i jest bardziej podobna do owczarka niemieckiego niz inne
                mieszance i tez ludzie mnie zaczepiali i deklarowali sie, ze jesli beda
                szczeniaki to oni bardzo chetnie, ale ja suczki nigdy nie dopuscilabym i w tym
                roku zostala wysterylizowana(ma 4 lata).

                Jest jeszcze jedno, moja suczka(kundelka) jak miala szczeniaki(4 sztuki), malo
                nie przyplacila tego zyciem. Nie wspomne, z jej brzuch byl jedna rana, tak
                maluchy pooraly pazurkami Musisz wziasc pod uwage, ze sam porod moze odbyc sie
                z komplikacjami( kolezanki suczka jamniczka musiala miec cesarke, jedno
                szczenie nie przezylo), ktore moga sie skonczyc nawet smiercia.
                Szczeniaki dopoki sa male, to nie ma az takiego problemu. Trzeba sprzatac
                czesto, bo niestety szczeniaki sie zalatwiaja, a mamusia nie zawsze zdazy
                posprzatac i z tego tytulu zapach jest malo przyjemny i rozchodzi sie po calym
                mieszkaniu.
                Jak maluchy podrosna to wtedy jest problem. Kiedy Ty chcesz spac, one urzadzaja
                sobie harce i nie ma sposobu zeby temu zaradzic. Zalatwiaja sie wtedy gdzie
                popadnie. Z mieszkania robia demolke, niszcza co sie da.
                A kiedy dochodzi do oddania, wtedy jest zal i placz, bo czlowiek sie
                przywiazuje.
                Po moich doswiadczeniach(dwukrotnych) ze szczeniakami, nawet gdybym miala
                suczke z rodowodem, to nigdy nie staralabym sie aby zdobyla uprawnienia
                hodowlane, tylko bym ja sterylizowala. No i tez nigdy bym nie zakladala hodowli
                psow rasowych.
                • mgd3 Re: jamnik 25.08.03, 12:30
                  Moim zdaniem trochę tragizujecie. Tzn. zgadzam się z nierozmnażaniem psów bo
                  schroniska przepełnione itp. Ale kiedyś mieliśmy jamniczkę (już od ponad 8 lat
                  nie mamy). Kilkakrotnie miała małe (ojciec mieszkający w tym samym bloku, czuł
                  się chyba mężem bo siedział pod balkonem jak tylko zaczęła mieć cieczkę). Ze
                  szczeniętami nigdy nie było problemu. Zawsze była masa chętnych, wszystkie
                  znajdowały dobre domu. Niektórzy znajomi nadal mają dzieci po niej. Rodziła bez
                  problemu. Zajmowała się dziećmi porządnie. Szczeniaczki - kwestia gustu - dla
                  niektórych to problem, sprzątanie, itp, ale ja osobiście uwielbiam i
                  szczególnego problemu w odchowaniu nie widzę. :-) Więc wcale nie musi być tak
                  źle jak opisujecie.
                  • Gość: saavage Re: jamnik IP: 62.233.233.* 25.08.03, 13:02
                    Dzieki za jedyna optymistyczna opinie. Ja tez nie sadze, ze jest tak zle, choc
                    dobrze tez sie nie dzieje. Jak do tej pory mlodych jeszcze niema i wcale nie
                    jest pewne, ze beda. A nawet jesli to chetnie je zatrzymam...
                    Pozdro
                    • Gość: Dina Re: jamnik IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.08.03, 21:08
                      Gość portalu: saavage napisał(a):

                      > Dzieki za jedyna optymistyczna opinie. Ja tez nie sadze, ze jest tak zle,
                      choc
                      > dobrze tez sie nie dzieje.

                      Dziwi mnie fakt, ze pobyt w schronisku nie dal Tobie nic do myslenia,
                      widocznie egoizm calkowicie Cie zaslepil. To ze usypia sie ponad 90% psow
                      uwazasz ze nie jest tak zle? Dziewczyno obudz sie z letargu, albo dorosnij, bo
                      Twoja naiwnosc sugeruje ze jestes jeszcze mloda osoba, ktora niewiele wie o
                      zyciu.
                      Jak do tej pory mlodych jeszcze niema i wcale nie
                      > jest pewne, ze beda. A nawet jesli to chetnie je zatrzymam...
                      > Pozdro

                      Pisalas ze masz tylu chetnych, a nagle chcesz w razie jak sie pojawia zatrzymac
                      je? Wniosek jest jeden: z tymi chetnymi pewnie sobie sama wymyslilas, zeby sie
                      usprawiedliwic.
                      A jesli sie urodzi 4 sztuki to tez je zatrzymasz?
                      To ludzie oswoili psa i ludzie sa odpowiedzialni i to nie tylko za swojego psa,
                      ale takze za te przebywajace w schronisku, wiec stan sie odpowiedzialna i nie
                      rozmnazaj swojej suczki.
                  • Gość: Dina Re: jamnik IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.08.03, 13:15
                    mgd3 napisała:

                    > Moim zdaniem trochę tragizujecie. Tzn. zgadzam się z nierozmnażaniem psów bo
                    > schroniska przepełnione itp.

                    No wlasnie, schroniska sa przepelnione, w niektorych usypiano ponad 90% psow z
                    braku miejsca, smiertelnosc szczeniat wynosi 40% w schroniskach. U 50%
                    niewysterylizowanych suk dochodzi do nowotworow narzadow rodnych i Ty piszesz,
                    ze tragizujemy? Opisalam swoje osobiste doswiadczenia ze szczeniakami i wcale
                    nie tragizowalam, tylko przedstawilam jak bylo. Takie sa fakty, wiec po co
                    rozmnazac psy, skoro juz teraz jest ich za duzo? Ja to traktuje jako czysty
                    ludzki egoizm, ktory niestety bierze gore nad rozsadkiem. Odpowiedzialny
                    wlasciciel nie bedzie rozmnazal swojej suki, skoro jest tak fatalna sytuacja w
                    schroniskach.

                    Ale kiedyś mieliśmy jamniczkę (już od ponad 8 lat
                    > nie mamy). Kilkakrotnie miała małe (ojciec mieszkający w tym samym bloku,
                    czuł
                    > się chyba mężem bo siedział pod balkonem jak tylko zaczęła mieć cieczkę). Ze
                    > szczeniętami nigdy nie było problemu.

                    To bylo dawno, teraz sa inne realia. Przede wszystkim psow jest za duzo,
                    wystarczy przejsc sie na gielde, masz szczeniaki roznych ras(oczywiscie bez
                    rodowodu), do wyboru, do koloru.

                    Zawsze była masa chętnych, wszystkie
                    > znajdowały dobre domu. Niektórzy znajomi nadal mają dzieci po niej. Rodziła
                    bez
                    >
                    > problemu.

                    Twoja rodzila bez problemu, ale to nie oznacza ze ta jamniczka nie bedzie miala
                    problemu. A odpowiedzialny wlasciciel zawsze powinien miec na uwadze, ze moga
                    byc problemy i po co narazac swoja psine? Chetni sa na poczatku, pozniej trzeba
                    sie liczyc z tym, ze moga sie ulotnic i co wtedy? Nie ma gwarancji, ze psiaki
                    znajda dobre domy.
                    A psy w schroniskach to niby skad sie wziely? Wlasnie przez takie rozmnazanie.
                    W schronisku w moim miescie jest kilka jamnikopodobnych psow, jest dalmatynczyk
                    (mieszaniec), wiele jest owczarkopodobnych psow, ktorych teraz nikt nie chce i
                    czekaja. Jest tez rottweilerka z ktora nie mogl sobie poradzic wlasciciel. Ona
                    ma 8 lat i dlugo przebywa w schronisku.
                    Zajmowała się dziećmi porządnie.


                    Szczeniaczki - kwestia gustu - dla
                    > niektórych to problem, sprzątanie, itp, ale ja osobiście uwielbiam i
                    > szczególnego problemu w odchowaniu nie widzę. :-) Więc wcale nie musi być tak
                    > źle jak opisujecie.


                    >
                  • Gość: słoń bim-bom Re: jamnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 16:39
                    mgd3 napisała:

                    > Moim zdaniem trochę tragizujecie. Tzn. zgadzam się z nierozmnażaniem psów bo
                    > schroniska przepełnione itp. Ale kiedyś mieliśmy jamniczkę (już od ponad 8
                    lat
                    > nie mamy). Kilkakrotnie miała małe (ojciec mieszkający w tym samym bloku,
                    czuł
                    > się chyba mężem bo siedział pod balkonem jak tylko zaczęła mieć cieczkę). Ze
                    > szczeniętami nigdy nie było problemu. Zawsze była masa chętnych, wszystkie
                    > znajdowały dobre domu. Niektórzy znajomi nadal mają dzieci po niej. Rodziła
                    bez
                    >
                    > problemu. Zajmowała się dziećmi porządnie. Szczeniaczki - kwestia gustu - dla
                    > niektórych to problem, sprzątanie, itp, ale ja osobiście uwielbiam i
                    > szczególnego problemu w odchowaniu nie widzę. :-) Więc wcale nie musi być tak
                    > źle jak opisujecie.

                    Jeśli zgadzasz się z nierozmanażaniem to czemu rozmnażasz??

                    Słoń bim-bom
                    >
    • Gość: debra Do wszystkich! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.03, 00:34
      Gość portalu: saavage napisał(a):

      > Mam pytanko do wlascicieli jamnikow - samcow. W najblizszym czasie chce aby
      > moja suczka - jamnik czarny podpalany, dosc maly - miala mlode i szukam dla
      > niej partnera. Niestety wszystkie jamniki znajomych sa dosc duze, a
      > chcialabym, zeby pieski byly niewielkie. Moze ktos ma malego jamniczka w
      > Gdansku lub okolicach? Pozdrawiam.

      Jak można przeczytać powyżej saavage nie pyta czy warto, aby suczka miala
      szczeniaki i czy powinna ją dopuścić. Szuka natomiast odpowiedniego tatusia dla
      jamniczych szczeniąt. Tak więc Wasze rady są nie na miejscu.

      Ja również mam jamniczkę, w zeszłym roku miałam dom pełen szczeniąt. Jednego
      otrzymała w prezencie moja przyjaciółka ("zamówiła" go sobie już wcześniej), a
      ze sprzedażą pozostałych pięciu nie było absolutnie żadnego problemu. Tak więc
      nie przesadzajcie.

      Dziwią mnie bardzo natomiast rady "miłośników zwierząt", żeby suczkę
      wysterylizować. Na Boga przecież to jest zabieg chirurgiczny! Nie jest on wcale
      obojętne dla zdrowia! Świadome kaleczenie wlasnego zwierzęcia w imię miłości????
      Nie jestem wcale za niekontrolowanym rozmnazaniem się zwierząt, sama chętnie
      nakazałabym przymusową sterylizację psów na terenach wiejskich, gdy patrzę jak
      się szwendają brudne, wygłodzone, często bezpańskie. Ale jesli ktoś ma swojego
      pupila, o którego dba, myśli o tym, aby dobrać odpowiedniego pieska dla suczki
      (żeby wyszedł jamnik, a nie niewiadomo co) i ma możliwość oddania lub sprzedaży
      tych piesków w dobre rece, to czemu nie? Po co te emocje?

      Debra


      • Gość: Katy Re: Do wszystkich! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.03, 09:53
        Jeszcze nikt do tej pory nie zwrócił uwagi na aspekt zdrowia. Jamniki to rasa,
        która nagminnie ma problemy z kręgosłupem - np.wypadnięcia dysku, niedowładami
        i porażeniami kończyn, nowotworami, alergiami i innymi chorobami, w większości
        uwarunkowanymi genetycznie. Chcesz rozmnażać jamnikopodobne mieszańce, o
        nieznanym pochodzeniu, z całkowicie przypadkowo dobranym psem. Nie wiesz z
        jakich linii są ich rodzice/dziadkowie itd., czy nie byli obciążeni tymi
        chorobami.
        Prawie każdy spotkał rozszczekane, niezrównoważone jamnikopodobne psiaki,
        których psychika ma się do prawidłowej psychiki rasy nijak :(
        Podaj chodź jeden rozsądny powód rozmnożenia tej suczki ?
        A chętnym nabywcom poradź udanie się do hodowli jamników (w Polsce jamniki
        reprezentują bardzo wysoki poziom) i nabycie rasowego pieska albo do
        schroniska i uratowanie jakiegoś szczeniaka, który dzięki ludzkiej głupocie
        już pojawił się na świecie.
        Hodowla psów to nie zabawa, ani zaspokojenie egoistycznej potrzeby
        posiadania "ślicznych" szczeniaczków. Potrzebna wiedza z zakresu genetyki,
        doskonała znajomość zasad doboru hodowlanego.
        Nie oszukujmy się. Człowiek, który kupi pieska rasowego, z rodowodem i zapłaci
        za niego odpowiednią cenę, nie zostawi go potem w lesie, gdy piesek znudzi się
        np. dzieciom.
        Ale jak widzę ciebie to wszystko nie interesuje. Nie obchodzi cię jaki będzie
        los "twoich" szczeniaków, czy nie skażesz je na liczne choroby czy schronisko:
        ((
      • Gość: Dina Re: Do wszystkich! IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.08.03, 21:19
        Gość portalu: debra napisał(a):

        >
        > Jak można przeczytać powyżej saavage nie pyta czy warto, aby suczka miala
        > szczeniaki i czy powinna ją dopuścić. Szuka natomiast odpowiedniego tatusia
        dla
        >
        > jamniczych szczeniąt. Tak więc Wasze rady są nie na miejscu.
        >
        > Ja również mam jamniczkę, w zeszłym roku miałam dom pełen szczeniąt. Jednego
        > otrzymała w prezencie moja przyjaciółka ("zamówiła" go sobie już wcześniej),
        a
        > ze sprzedażą pozostałych pięciu nie było absolutnie żadnego problemu. Tak
        więc
        > nie przesadzajcie.

        No wlasnie i dzieki takim nieodpowiedzialnym wlascicielom schroniska sa
        zapelnione. Bo taki chetny, jesli koniecznie chce psa to zamiast wziasc od
        Ciebie uda sie do schroniska i wezmie sobie psa, ratujac mu w ten sposob zycie.
        A ten jamnik, jesli nie ma rodowodu jest takim samym kundlem jak ten w
        schronisku> Takich jamnikopodobnych psow jest setki.
        Osobiscie uwazam, ze takie postepowanie nie ma nic wspolnego z miloscia do
        zwierzat. To jest po prostu ludzki egoizm. Nie rozumiesz, ze spow jest za duzo.
        Przeczytaj sobie ponizszy watek o schronisku w Wieluniu, gdzie psy nie maja nic
        do jedzenia.
        >
        > Dziwią mnie bardzo natomiast rady "miłośników zwierząt", żeby suczkę
        > wysterylizować. Na Boga przecież to jest zabieg chirurgiczny! Nie jest on
        wcale
        >
        > obojętne dla zdrowia! Świadome kaleczenie wlasnego zwierzęcia w imię
        miłości???

        Wnioskuje, ze Twoja wiedza na temat sterylizacji jest zadna, wiec nie pisz
        bzdur, ze jest to okaleczanie zwierzat. Wlasnie poprzez sterylizacje mozna
        przedluzyc zycie nawet o 2 lata. U 50% niewysterylizowanych suk pojawiaja sie
        nowotwory narzadow rodnych. Sterylizacja zapobiega ropomaciczu i ciazy urojonej.
        Ja to zrobilam dla dobra suki, po to zeby nie zachorowala na zadna z tych
        chorob i po to aby jej szczeniaki nigdy nie zaznaly cierpienia z reki czlowieka.

        > > Nie jestem wcale za niekontrolowanym rozmnazaniem się zwierząt, sama
        chętnie
        > nakazałabym przymusową sterylizację psów na terenach wiejskich, gdy patrzę
        jak
        > się szwendają brudne, wygłodzone, często bezpańskie.

        To ciekawe, bo przed chwila napisalas, ze sterylizacja jest okaleczaniem
        zwierzecia. Zaprzeczasz sama sobie.

        Ale jesli ktoś ma swojego
        > pupila, o którego dba, myśli o tym, aby dobrać odpowiedniego pieska dla
        suczki
        > (żeby wyszedł jamnik, a nie niewiadomo co)

        Wyjdzie niewiadomo co, bo to jest kundel jamnikopodobny, pies rasowy to jest
        pies posiadajacy rodowod. Genetyka jest bardzo skomplikowana nauka, moze lepiej
        rozmnazanie pozostawic fachowcom?
        Moze tez dojsc do takiej sytuacji, ze samiec bedzie spokrewniony z ta suczka i
        co wtedy? Czy w ogole takie konsekwencje bralas pod uwage? Czy Ty myslisz ze do
        rozmnazania wystarczy pies podobny do suczki i wszystko jest pieknie ?

        i ma możliwość oddania lub sprzedaży
        >
        > tych piesków w dobre rece, to czemu nie? Po co te emocje?
        >
        > Debra

        Tego typu emocje sa u mnie spowodowane bezmyslnoscia i nieodpowiedzialnoscia
        czlowieka i jesli tak dalej bedzie, to w Polsce podobnie jak w USA, psy w
        schroniskach beda usypiane po 2 tygodniach, jesli w tym czasie nie znajda
        domow.
        Czlowiek oswoil psa i ponosi za niego odpowiedzialnosc i jestem czlowiekiem
        odpowiedzialnym i nie odbieram szans na adopcje psiakom schroniskowym
        rozmnazajac moja piekna ON-ke.


      • Gość: saavage Re: Do wszystkich! IP: *.ima.pl 26.08.03, 22:51
        Tak, tak, zadajac pytanie o jamniczego partnera nie przypuszczalam, ze wywola
        to tyle emocji...
        Po pierwsze nie wydaje mi sie, ze ktos, kto rozmnaza swojego pupila pod
        kontrola myslal o tym, ze szczeniaki moga trafic do schroniska. Chyba o to
        chodzi, zeby zatroszczyc sie o wybor odpowiedniego domu, wlasciciele i
        warunkow. Nie mam na mysli suk, ktore szwendaja sie bez opieki, np. na wsiach
        i nikt nie zwraca uwagi czy ma cieczke czy nie, jej mlode i tak spotyka
        tragiczny los. Wlasnie dlatego moj pies do tej pory nie mial mlodych, ze nie
        chce pierwszego lepszego chetnego i w dowolnym czasie!!!
        Poza tym schroniska na calym swiecie sa przepelnione i nie ma madrego, ktory
        by potrafil rozwiazac ten problem, bo usypianie to wg mnie nie jest
        rozwiazanie, jest nieetyczne, skoro eutanazja jest nielegalna, przynajmniej u
        nas, to czym sie roznia zwierzeta od ludzi, moze poza tym ze sa narazone na
        ludzkie okrucienstwo...
        A jezeli nikt mi nie chce pomoc w znalezieniu jamnika to thx, dam sobie rade,
        mam swoje zdanie i watpie, zebym je zmienila, choc popieram niektore opinie.
        Pozdrowienia
        • Gość: Basia Re: Do wszystkich! IP: *.pl 27.08.03, 09:47
          Strasznie Ci współczuję......... zadałaś pytanie o małego jamniczka w okolicach
          Gdańska a tu zaraz zwaliło się na Twoją głowę wszystko.
          Sama mam jamniki i ostatnio pokryłam moją sunię jednym ślicznym małym
          jamniczkiem - urodził się JEDEN szczeniaczek i mam go w domu ;))
          Jest śliczny malutki obecnie ma 4 miesiące i wabi się SMOK
          Gdy się urodził miałam już 3 jamniki- więc on był czwarty ( do brydża :) )
          Tydzień temu odeszła jedna moja sunia - miała 14,5 lat i teraz znowu mam 3
          jamniczki
          Pozdrawiam Cię serdecznie i Twoją sunię również życzę znalezienia jej partnera
          i popytaj o to w związku kynologicznym w Gdańsku- tam znajdziesz życzliwszych
          ludzi
          • Gość: Katy Re: Do wszystkich! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.03, 11:17
            No to się uśmiałam - o krycie suki nie dość, ze nie posiadającej uprawnień
            hodowlanych to do tego zwykłego mieszańca ma pytać w Związku
            Kynologicznym ?!
            Właściciel reproduktora, który kryje nierasowe suki, może wylecieć ze
            związku !!
            • Gość: Basia Re: Do wszystkich! IP: *.pl 28.08.03, 09:07
              Moja jamniczka została kupiona u "hodowcy" dostała metryczkę na której stało
              napisane że to jamnik szorstkowłosy- tyle że jej szorstra śierść nie wyrosła...

              W związku z tym nie wyrabiałam jej rodowodu i nie zaprowadziłam na żadną
              wystawę- żeby uzyskała potem pozwolenie na krycie- to po pierwsze.

              Po drugie została pokryta przez psa z medalami, szorstkowłosego, malutkiego (
              miniatura)- jakoś hodowca nie przejmował się Związkiem Kynologicznym.

              Piesek urodził się śliczny ma sierść szorstką- i napewno nie uzyska żadnych
              papierów- chociaż nie jestem pewna czy by mi się to nie udało ;))

              Na koniec pytanie- jak sunia którą kupiłam jako jamnik szorstkowłosy z metryką
              Związku, po przeglądzie, dostała tą metrykę- wszak było widać że szorstkiej
              szaty nie posiada?????

              Odpowiem- hodowcy pod szyldem Związku różnie kombinują.... i to by było na tyle
              jeżeli chodzi Ci o "wyrzucenie" hodowcy ze Związku za jakieś inne pokrycia....
              Pozdrawiam.
          • Gość: saavage Re: Do wszystkich! IP: *.ima.pl 27.08.03, 13:38
            No fakt, moj pies nie ma papierow wiec w Zwiazku Kynologicznym nie mam co
            pytac...
        • Gość: Dina Re: Do wszystkich! IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.03, 12:22
          Gość portalu: saavage napisał(a):

          > Tak, tak, zadajac pytanie o jamniczego partnera nie przypuszczalam, ze wywola
          > to tyle emocji...
          > Po pierwsze nie wydaje mi sie, ze ktos, kto rozmnaza swojego pupila pod
          > kontrola myslal o tym, ze szczeniaki moga trafic do schroniska.

          Wywoluje emocje, bo na szczescie sa jeszcze ludzie, ktorzy nie sa zaslepieni
          egoizmem jak Ty i chwala im za to. Gdyby takich ludzi bylo wiecej, problem psow
          w schroniskach zniknalby. Nie dociera do Ciebie, ze Twoja suczka nie jest
          jamnikiem tylko kundelkiem, a kundelkow jest az zanadto? Nie rozumiesz ze
          zamiast Twoich szczeniakow, Ci niby chetni mogliby uratowac zycie, ktoremus ze
          szczeniat schroniskowych? Jak w ogole mozna byc taka egoistka, narazajac swoja
          suke na tyle cierpien? Moze zamiast inwestowac pieniadze w szczeniaki swojej
          suczki, przeznaczylabys je na pomoc schronisku? Choc z tego co piszesz wynika
          ze masz to gleboko gdzies, niech zdychaja sobie psy w schronisku z glodu,
          chlodu, albo niech zostana poddane eutanazji, przeciez co Cie to obchodzi.
          Liczy sie tylko to, ze Ty chcesz miec szczeniaki.

          Chyba o to
          > chodzi, zeby zatroszczyc sie o wybor odpowiedniego domu, wlasciciele i
          > warunkow. Nie mam na mysli suk, ktore szwendaja sie bez opieki, np. na wsiach
          > i nikt nie zwraca uwagi czy ma cieczke czy nie, jej mlode i tak spotyka
          > tragiczny los. Wlasnie dlatego moj pies do tej pory nie mial mlodych, ze nie
          > chce pierwszego lepszego chetnego i w dowolnym czasie!!!

          Jak mozna byc tak naiwnym i wierzyc, ze Twoje szczeniaki dopoki beda male beda
          slodkie, a pozniej moga si znudzic i moze je spotkac taki sam los jak psy
          schroniskowe.

          > Poza tym schroniska na calym swiecie sa przepelnione i nie ma madrego, ktory
          > by potrafil rozwiazac ten problem, bo usypianie to wg mnie nie jest
          > rozwiazanie, jest nieetyczne, skoro eutanazja jest nielegalna, przynajmniej u
          > nas, to czym sie roznia zwierzeta od ludzi, moze poza tym ze sa narazone na
          > ludzkie okrucienstwo...

          W schronisku w Helsinkach jest(czy bylo) 8 psow, na ktore jest chetnych 200
          osob. Jak widzisz nie we wszystkich schroniskach na swiecie jest przepelnienie.
          Rozwiazaniem problemu jest sterylizacja wszystkich psow, nie posiadajacych
          uprawnien hodowlanych. I co z tego, ze usypianie jest nieetyczne, jezeli jest
          za duzo psow i nie ma pieniedzy na ich utrzymanie.

          > A jezeli nikt mi nie chce pomoc w znalezieniu jamnika to thx, dam sobie rade,
          > mam swoje zdanie i watpie, zebym je zmienila, choc popieram niektore opinie.
          > Pozdrowienia

          Moze bys zmienila zdanie, jakby przy Tobie uspili z kilka zdrowych pelnych
          zycia psow, ktore sie urodzily, bo tez ktos chcial zeby jego suka miala
          szczeniaki. Ktore Bogu ducha winne musza odejsc z tego swiata, bo nikt ich nie
          chce. Biedne psiaki, glupota ludzka jest czasem nieuleczalna i niestety to
          wlasnie Wy pieski musicie za to zaplacic swoim zyciem.
          • Gość: saavage Re: Do wszystkich! IP: 62.233.233.* 27.08.03, 13:45
            Dina, zastanawia mnie co piszesz. Czy Ty dzialasz w jakims stowarzyszeniu na
            rzecz obrony zwierzat? Jesli tak, to zastanawiam sie czy udalo Ci sie cos
            osiagnac, juz nie chodzi mi o psy ale tez o inne zwierzeta, bo jak
            widzisztrudno jest naklonic ludzi do zmiany zdania...
            Nie mowie w ten sposob, ze sie z Toba nie zgadzam bo w pewnych kwestiach masz,
            oczywiscie, racje.
            Pozdrawiam
            • Gość: Dina Do Saavage IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.03, 23:26
              Gość portalu: saavage napisał(a):

              > Dina, zastanawia mnie co piszesz. Czy Ty dzialasz w jakims stowarzyszeniu na
              > rzecz obrony zwierzat? Jesli tak, to zastanawiam sie czy udalo Ci sie cos
              > osiagnac, juz nie chodzi mi o psy ale tez o inne zwierzeta, bo jak
              > widzisztrudno jest naklonic ludzi do zmiany zdania...

              Nie dzialam w zadnym stowarzyszeniu. Widzac tyle krzywd wyrzadzonych zwierzakom
              postanowilam sama cos robic z tym fantem, dzialajac zarowno w swiecie
              rzeczywistym jak i wirtualnym. Troche ludzi udalo mi sie naklonic w internecie,
              a w swiecie rzeczywistym rozmawialam na ten temat z kilkoma wlascicielami
              suczek, na razie bez efektow. Niestety nadal panuje poglad, ze suka powinna
              miec choc raz mlode i ciagle z tym walcze.
              Jesli chodzi o inne zwierzeta, to bede sterylizowac kotki. Nikogo nie musze
              pytac o zdanie, bo koty zamieszkuja dzialki, nie sa wiec czyjas wlasnoscia. Na
              szczescie znalazlo sie kilku dzialkowiczow ktorzy sie zrzuca na sterylizacje.

              > Nie mowie w ten sposob, ze sie z Toba nie zgadzam bo w pewnych kwestiach
              masz,
              > oczywiscie, racje.

              We wszystkich kwestiach mam racje i jestem o tym przekonana.
              Wnioskuje, ze jestes mloda osoba, ktora nie ma jeszcze zbyt duzego
              doswiadczenia zyciowego, wiec czeka Cie jeszcze duzo rozczarowan i porazek. Ale
              czlowiek uczy sie podobno na bledach...
              A ja wysterylizowalam swoja suczke, bo nie chcialam skazywac szczeniat na
              niepewny los, choc jest piekna czarna ON-ka, ale i tak w siwetle prawa
              kundelkiem(bez papierow).I tak psow jest za duzo, wiec te ktore sa na tym
              padole niech chociaz znajda dom. Po stracie poprzedniej suczki postanowilam
              wziasc psa ze schroniska. I wzielam ja w wieku 7 tyg.zarobaczona, zagrzybiona.
              Byly tam inne szczeniaki( chyba z 10 sztuk), ktore ledwo sie trzymaly na nogach
              (pewnie z zarobaczenia). A gdy tylko podeszlam do boksu ze szczeniakami i
              wyciagnelam do nich reke, wszystkie chcialy sie do niej dostac i polizac. Inne,
              dorosle juz psy skamlaly i rzucaly sie na siatke, tak jakby chcialy
              powiedziec:"wez mnie stad".
              Przyznam sie szczerze, ze nie moglam powstrzymac lez...


    • Gość: Dina Do Saavage IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.03, 23:33
      Zapomnialam jeszcze o linkach, ktore mam nadzieje przeczytasz, moze choc dadza
      Ci troche do myslenia.
      www.arka.strefa.pl/nie%20_rozmnazaj1.html
      www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=6100
      www.dogomania.pl/forum/viewforum.php?f=4
      • Gość: saavage Do Diny IP: 62.181.161.* 01.09.03, 22:04
        Czesc,

        wyobraz sobie, ze moja jamniczka nie bedzie miala mlodych, przynajmniej nie
        tym razem (wlasnie nadszedl ten czas...). Doszlismy do tego po burzliwej
        naradzie rodzinnej, ktos musial zdecydowac. Mam nadzieje, ze ucieszy Cie ta
        wiadomosc.
        Pozdrawiam
        • Gość: Eltofo Re: Do Diny + Saavage IP: *.solcon.nl 01.09.03, 23:44
          Podjeliscie dobra decyzje,mam ukochana suke i po dluzszej rozmowie z
          wetem,ktory sam ma dwie rasowe suki podjelam decyzje o sterylizacji,suki
          wysterylizowane zyja dluzej,sa zdrowsze,nie maja urojonej ciazy..etc etc.To
          nie byla zadna straszna operacja,szew jest malutki,prawie
          niewidoczny.Poprzednie moje suki mialy:jedna po kazdej cieczce urojona cia
          ze,druga zaszla w wieku 8 m-cy w niezaplanowana ciaze,na szczescie miala
          jednego szczeniaka,ktorego sama zatrzymalam.Byla to malutka "kundelka",w wiku
          14 lat dostala ropomacicza,musiala przejsc ciezka operacje.To na tyle o moich
          sukczkach.Pozdrawiam wszystkich psiarzy!!I ich psy!!!!
          E.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka