Dodaj do ulubionych

Alergia a kot

19.09.03, 10:00
Strasznie chciałabym mieć kota, najlepiej zwykłego dachowca. Problem w tym,
że mój chłopak ma alergię na koty. Czy jest jakiś sposób, by pogodzić te dwie
sprawy bez rezygnowania z kota albo z chłopaka? ;) Może ktoś zna jakąś
skuteczną metodę odczulania? Słyszałam też kiedyś o jakiejś rasie kotów,
które nie powodują uczuleń, ale nie pamiętam, co to za rasa - może ktoś mi
podpowie?
Obserwuj wątek
    • astrit Re: Alergia a kot 19.09.03, 10:23
      Odczulanie jest możliwe ( co nie znaczy, że zawsze skuteczne). Przeważnie
      trzeba je powtarzac co jakis czas. Co do rasy nieuczulających kotów - to na
      pewno jest to Sfinks. Osobiście nie podobają mi się te kotu - są zupełnie
      pozbawione futra, mają bardzo delikatna, miękką skórę - zwykle rózowo
      niebieską - i nie za bardzo lubia być głaskane. Ale nie uczulają.
    • mgd3 Re: Alergia a kot 19.09.03, 10:34
      Hmmm... Odczulać się na kota nigdy nie próbowałam. Ale może po prostu uczulenie
      mu przejdzie? Ja jestem na koty dosyć mocno uczulona i jak jeżdżę do rodziców
      to po kilku godzinach pobytu zaczynam kichać i płakać (chociaż kotki są na
      podwórku a nie w domu). Ale jak raz musiałam przez tydzień mieć koteczkę w
      swoim domu to pierwszego dnia myślałam że ją wyrzucę ;-) bo już wytrzymać nie
      mogłam, po dwóch dniach katar i łzawienie zaczęły mi przechodzić a pod koniec
      tygodnia już w ogóle nie czułam się na nią uczulona. :-) Więc może jest to
      jakiś sposób. :-)
    • astrit Re: Alergia a kot 19.09.03, 10:36
      Przypomniało mi się - kotem dla alergików jest też Devon Rex, taki chudy kot z
      ogromnymi uszami i bardzo towarzyski. Jest w Polsce kilka hodowli.
      • Gość: Maja Re: Alergia a kot IP: *.chello.pl 19.09.03, 16:31
        Rzeczywiście, ja też czytałam o Rexach i syberyjskich. Radzę zaprowadzić
        chłopaka do hodowli albo kogoś, kto takiego kota ma i obserwować jego reakcje.
    • default Re: Alergia a kot 19.09.03, 11:28
      Podobno koty uczulają więcej niż kotki, a czarne koty bardziej niż białe. Więc
      najlepiej weź białą kotkę ;)
    • Gość: a_za Re: Alergia a kot IP: *.res-polona.com.pl 19.09.03, 14:25
      kasia.lomanczyk napisała:

      > Strasznie chciałabym mieć kota, najlepiej zwykłego dachowca. Problem w tym,
      > że mój chłopak ma alergię na koty. Czy jest jakiś sposób, by pogodzić te dwie
      > sprawy bez rezygnowania z kota albo z chłopaka? ;) Może ktoś zna jakąś
      > skuteczną metodę odczulania? Słyszałam też kiedyś o jakiejś rasie kotów,
      > które nie powodują uczuleń, ale nie pamiętam, co to za rasa - może ktoś mi
      > podpowie?

      Ludzie są uczuleni nie na sierść kota ale na jego ślinę, a dokładnie na enzym
      zawarty w ślinie, więc niekoniecznie nagi kot nie będzie uczulał, ale czytałam,
      że ślina kotów syberyjskich nie zawiera tego enzymu i kot nadaje się dla
      alergików. Należy to jednak sprawdzić empirycznie. Koleżanka miała podobny
      problem. Miała stwierdzone klinicznie uczulenie na koty, a bardzo chciała mieć
      kotka. Kilka razy "wytarzała" się w znajomym sybiraku i nic, żadnej reakcji.
      Ale bawiła się też z moim dachowcem i też nie było reakcji, tylko oczy jej się
      robiły czerwone (po sybiraku nie). Wzięła małą dachówkę i po tygodniu rozpacz:
      katar, astma. Zareagowała jak wzrosło stężenie alergenu w mieszkaniu (do tego w
      mieszkaniu ma klimatyzację a alergen + klimatyzacja to "śmierć" dla alergika,
      powietrze suche, wszystkie alergeny fruwają). Niektórzy alergicy po prostu raz
      na tydzień dokładnie kota spłukują, ale chyba mają jakieś specjalne wodolubne
      koty albo je przyzwyczajają od dziecka. Ważne jest też, w jakim stopniu twój
      chłopak jest uczulony, jeżeli bardzo (po półgodzinnej randce z kotem płacze,
      kicha itd) to musisz zdecydować kogo bardziej kochasz, jeżeli nie tak strasznie
      i na dodatek mieszkacie osobno a on cię tylko odwiedza to możesz zaryzykować.
      Koleżanka spędzała u mnie długie godziny, kota spała jej na kolanach i jedyną
      reakcją, tak jak pisałam, były czerwone oczy, i to wtedy jak je potarła. Jak
      pilnowała się, żeby nie dotykać oczu, nie było żadnej reakcji. Artykuł o
      sybirakach znalazłam w internecie na stronie jakiegoś związku kynologicznego,
      ale niestety nie mam adresu i nie potrafię drugi raz tego znaleźć.
      pozdrawiam
    • Gość: m.pw Re: Alergia a kot IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 19.09.03, 21:06
      Nie mam czasu poszukać, ale niedawno był wątek o alergiach i mozliwosci
      odczulania (mozna sprowadzić szczepionke z Niemiec). Pisałam juz kiedyś, ze
      narzeczona syna była mocno uczulona w zasadzie na wszystko, ale syn postawił
      albo ja z kotem albo wcale i...alergia przeszła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka