Gość: aga
IP: 169.254.160.*
13.11.03, 22:11
jakies 3-4 tygodnie temu znalazłam niewielki guz u mojego psa. miał on
wielkość małego orzecha włoskiego, teraz jest jakby mniejszy, ale może to byc
tylko moje wrażenie. wet powiedziała mi, że może to być tłuszczak lub kaszak,
ale ona nie wie tak na 100 %. u weta był mój ojciec i nic więcej się nie
dowiedział :( jakie badania należałoby zrobić, aby wykluczyć, że to coś
gorszego niż to co wymieniła moja lekarka, bo może ją trzeba uświadomić jakie
badania się robi żeby wykluczyć najgorsze?? może ona tego po prostu nie wie
(a swoją drogą wcale nie jest dobrym wetem, ale w okolicy nie ma praktycznie
innego :() pomożcie mi zanim się znowu do niej wybiore, oki??