Dodaj do ulubionych

JESTEM ZALAMANA!!!

IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 24.11.03, 20:40
Dzisiaj robiłam testy alergologiczne i niestety okazało się, że jestem
uczulona na sierść mojej najukochańszej kici... Co ja teraz zrobię???
Obserwuj wątek
    • Gość: beti Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 24.11.03, 20:42
      Pani doktor powiedziała, że mam się jak najszybciej "pozbyć" kota z domu.
      Wypłakałam już chyba wszystkie łzy...
      • j_u Re: JESTEM ZALAMANA!!! 24.11.03, 21:27
        Przeszlam to dziecieciem bedac... eee, no juz takim duzym, 15-letnim. Mam
        bezwarunkowo nakazala oddanie kota w dobre rece. Byla jeszcze mloda, nie byla
        az tak przywiazana... wiem, ze bylo jej dobrze w nowym domu. Ale jak mialam 18
        lat ( i bylam juz dorosla pelna geba;) ), dostalam kota i odmowilam pozbycia
        sie go, mam go do dzis, wyprowadzil sie ze mna na moje wlasne smiecie, moj
        kochany tez jest alergikiem i jakos z kotem zyjemy. Nadmieniam, ze egzotyk,
        wiec siersc dluzsza niz u zwyklych kroptkowlosych dachowcow... Wcale nie jest
        tak zle, po prostu trzeba codziennie kota czesac i odkurzac tez codziennie.
    • Gość: m.pw Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 22:28
      rozmawialam z alergologiem (prof), który lubi koty (niektórzy lekarze albo są
      głupi i nie wiedzą albo nie cierpia zwierzat, a nawet czasem i ludzi)-podobno
      jest szczepionka, która mozna sprowadzic z Niemiec (do niedawna była dostępna w
      Polsce)Nie wiem gdzie mieszkasz, bo jesli w Wa-wie, to podam Ci namiar , napisz
      m.pw@wp.pl
      • Gość: anonimowy Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 22:39
        kąpanie kota też może być pomocne. Moi sąsiedzi mają dziecko z dość ostrą
        astmą, testy alergiczne wykazały, że dziewczynka jest w dużym stopniu uczulona
        m.in. na kocią sierść. Co tydzień swojego kota kąpią...

        • Gość: Camille Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 24.11.03, 23:08
          Tez jestem uczulona na koty.....A mam swojego juz 7.5 roku i jakos sie
          przyzwyczailam. Ciagle nie moge bawic sie z innymi, ale moj przestal mi
          przeszkadzac. Tylko niestety, znajoma lekarka ostrzegla mnie, ze nawet nie
          wiedzac kiedy, bez objawow alergii mozna sie nabawic astmy. Ja mojego za
          bardzo kocham i postanowilam zaryzykowac. Ty musisz sama podjac decyzje czy
          warto.
          • asia.su Re: JESTEM ZALAMANA!!! 24.11.03, 23:25
            Mam kota i chyba uczulenie na koty - podrapanie przez kota kończy sie
            czerwonymi plamami koło ran, głaskanie i potarcie oczu czy dotknięcie nosa -
            kichaniem i pieczeniem oczu.
            Robię wiec wszystko żeby kot mnie nie drapał - robi to tylko podczas podawania
            tabletek, myję ręce po pieszczotach - i nic mi sie nie dzieje.
            Spóbuj jeszcze trochę- może da sie jakoś życ pod jednym dachem z kotem.
            • Gość: Venus Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 25.11.03, 07:38
              Tez mam uczulenie na koty ale sie tym nie przejmuje.
              Naprawde to nic takiego...
              Dopoki nie zaczne sie dusic, mam to gdzies..

              a w ogole to dowiedzialam sie o tym dopiero jak zrobilam badania, i to
              zupelnie z innego, niekociego powodu..
              heheh nawet o tym nie wiedzialam! ze jestem uczulona..
              Venus
    • Gość: melka Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.ae.krakow.pl 25.11.03, 08:41
      Mam 5 kotów w domu i alergię na nie od 15 lat. Nie dzieje mi się nic, no chyba,
      że trzymam kota za blisko twarzy i za dlugo. Przestrzegam tylko jednej zasady,
      żeby kot nie spAŁ ze mną w łóżku. Alergia wcale nie oznacza wyroku ani dla
      Ciebie ani dla Twojego kota, myślę, że jesteś w stanie sobie poradzić. Wszyscy
      lekarze kazali mi oddać kota, ale się nie zgodziłam. Przeszłam to już w
      przypadku psa, jak byłam mała - kiedy okazało się, że mam alergie , rodzice go
      oddali. Tym razem się nie zgodziła.........nie taki diabeł straszny jak go
      malują:)))))))))
    • Gość: beti Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.su.krakow.pl 25.11.03, 12:16
      Zaczynam widzieć jakieś światełko... Zastanawiam się jeszcze tylko nad jednym.
      Planujemy z mężem dzidziusia i obawiam się, że przez moją alergię i obecnośc
      kota (alergenu) w pobliżu, dziecko może również być alergikiem ale przechodzić
      to w dużo ostrzejszej formie niż ja.
      co Wy na to??
      • Gość: jo Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.nwrk.east.verizon.net 27.11.03, 04:16
        moj synek jest wielkim alergikiem, gdy sie urodzil mielismy swinke morska.
        W testach alergicznych ( z krwi) ktore mial powtarzane wiele razy wychodzilo,
        ze jest uczulony na wszystko: jedzenie, trawy, drzewa, grzyby , roztocza i
        oczywiscie wszystkie zwierzaki nawet te niewystepujace w Polsce z
        wyjatkiem...swinki. Cos w tym musi byc.
    • zz_beatka nie załamuj się 25.11.03, 13:21
      jestem chora na alergię a mam świnkę morską, 2 psy i 2 koty
      moja rada: dobrze dobrane leki (nie zawsze te silne są skuteczne)
      częste wietrzenie mieszkania
      dobry odkurzacz
      czesanie zwierzaka codziennie i przecieranie wilgotnym ręcznikiem
      ubranie pierz codziennie i wycieraj kurze na mokro
      jeśli te czynności cię nie przerażą i bardzo kochasz kota to powinnaś to
      ścierpieć

      jeśli oczywiście nie masz drastycznych objawów, ja na początku miałam okropne
      rany na dłoniach i astmę ale jak zmieniłam lekarza i kupiłam dobry odkurzacz
      oraz zaczęłam dokładniej i częściej sprzątać alergia (lekarze zdziwili się)
      zaczyna powoli ustepować
    • l2m Re: JESTEM ZALAMANA!!! 25.11.03, 15:25
      Nie rozpaczaj się tak. W zdecydowanej większości przypadków dokładne i częste
      sprzątanie wilgotną ścierką wystarczy. Dziecko zaś wcale nie musi dziedziczyć
      Twej alergii na koty. Ale uważać musisz.
      Pozdr.
      • Gość: Flora przyczyna alergii IP: 213.25.91.* 25.11.03, 15:59
        przede wszystkim ważne jest wyłapać przyczynę alergii.

        Kiedyś czytałam artykuł o tym, że niedługo wszyscy będziemy alergikami.
        Przyczyna wg tego artykułu: za bardzo odeszliśmy od natury, konserwy,
        przetworzona i zatruta żywność, woda, powietrze itp.
        Zbyt duża sterylność wokół nas powoduje, że układ immunologiczny nie ma z kim
        walczyć, dlatego aby utrzymać "formę" rzuca się na każdą okazję - czyli tutaj
        będzie kocur, zwierzak, u kogoś innego leki, kosmetyki itp.

        To tak z grubsza co pamietam z tego artykułu.
        Wniosek : nie poddawać się. Być jak najbliżej przyrody, pozwolić, aby organizm
        stykał się naturalnym brudem - sierścią zwierzaków, ziemią w polu itp.
        Do zmywania raczej nie używać środków bakteriobójczych. Wiele było krytyki pod
        ich adresem.
        Zanim sięgniesz po antybiotyki, dowiedz się u zielarzy, czy są jakieś ziołowe
        środki na ewentualna chorobę.
        Ja od wielu lat nie stosuję leków, tylko zioła. Epidemie mnie nie dopadają. Jak
        coś dolega, jest to łagodny przebieg i wychodze z tego bez leków. Na
        temperaturę b. dobry jest miód pitny z Lublina, albo grzaniec galicyjski.
        Słowem - gdzie się da to natura.

        Acha - w domu mam klepkę drewnianą nie lakierowaną tylko położony olej z
        woskiem. Trzeba to pastować, jest sporo pracy, ale warto - to jest zdrowsze od
        lakieru. jest dobra jonizacja
        Tak samo mam dywan wełniany - - przy sztucznym nie ma zdrowia. Klepią teraz o
        jakiś żyjątkach, że są w wełnie - trzeba po prostu czyścić. Ja przy czyszczeniu
        dodaję rumianek, lawendę. One nie lubią zapachu ziół.
        Zresztą w sztucznościach też siedzą różne paskudztwa.
        • Gość: Venus Re: przyczyna alergii IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 26.11.03, 05:39
          Gdzies czytalam, i wcale nie bajeruje, ze dzieci ktore wychowywaly sie z
          kotem rzadziej dotawaly na nie alergii niz dzieci ktore nigdy kota w domu nie
          mialy..
          niezaleznie od wszystkiego - badz dobrej mysli.
          Venus
        • Gość: Bea Re: przyczyna alergii IP: 213.17.152.* 26.11.03, 08:29
          tez czytałam ten artykuł :-) Dowiedziona np. że dzieci wiejskie, mające ciągły
          kontakt ze zwierzetami rzadziej chorują na alergie. Dochodzi do tego
          statystycznie mniejsza czystośc w domu a więc wniosek jest oczywisty. Autorzy
          wysunęli sugestie, ze nie należy przesadzać z dezynfekowaniem mieszkania, ma
          to powodowac jakby hartowanie się organizmu na alergeny. Co prawda w Twoim
          przypadku alergia juz istnieje, ale jak czytałaś można ja przezwycięzyc lub
          przynajmniej wyciszyć. Ja sama jestem alergikiem a mam 5 papug! Oczywiście
          codziennie odkurzam, czasem nawet 2 razy na dobe, często sprzatam klatki.
          Pozbyłam sie pościeli z pierza a zamieniłam na sztuczną. jakoś sobie radze i
          nie biorę leków :-)
    • Gość: beti Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.su.krakow.pl 26.11.03, 08:35
      Ja już nie wiem co mam robić! Co spojrzę na moją kiciunię to ryczę, ja ją po
      prostu uwielbiam... Wy wszyscy jesteście kochani i jak czytam Wasze opinie to
      myślę, że kitusi nie oddam, że ją u siebie zostawię. A potem czytam opinie
      różnych lekarzy, słucham ludzi, którzy mówią, że powinnam odizolować się od
      alergenu, że muszę myśleć o zdrowiu swoim i przyszłych dzieci, że muszę myśleć
      racjonalnie i wtedy znowu ryczę... I już nie wiem co zrobić. Od 3 dni odkąd
      się dowiedziałam o alergii nie myślę o niczym innym tylko o kici. Chyba
      zwariuję...
      • Gość: Flora Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: 213.25.91.* 26.11.03, 09:56
        co z tego, że odizolujesz się od alergenu, jak przyczyna alergii nie zostanie
        usunięta- czyli brak kontaktu z przyrodą, źle pracujący układ odpornościowy ??

        Wyrzucisz ukochanego kocura a dalej będziesz alergiczką.
        Lepiej pomyśl o tym co napisaliśmy, konieczności kontaktu z zielarzami. Lekarze
        nie mają pojęcia o medycynie naturalnej, często leczą tylko objawy a nie źródło
        choroby.
        Wyrzucenie kota to tłumienie objawów choroby a nie zlikwidowanie przyczyny.
        Ja nie ufam lekarzom. Zobacz, ile skarg jest na nich, ilu ludzi wykończyli. Od
        wielu lat nie chodze do lekarzy tylko do zielarzy i mam gdziesz opinie lekarzy.
        Dobrze mi się dzięki temu żyje.

        zostaw ze sobą kota, wyjedź na wieś, albo przynajmniej często wyjeżdżaj,
        kontaktuj się albo z Bonifratrami albo z lekarzami tybetańskimi, lub innymi od
        medycyny naturalnej, a naszych lekarzy potworów olej.
        • zz_beatka Re: JESTEM ZALAMANA!!! 26.11.03, 10:00
          mnie wyleczył lekarz nie zielarze ale stosowałam i stosuję też paraleki
          podnoszące odporność, wit c i rutinoscorbin obkurczają naczynia krwionośne
          które przy alergi są powiększone, co jakiś czas piję albo mleko albo wapno itd
          itd
          pozbycie się kota jak piszą inni nic ci nie pomoże, wiem o tym sama stosuj rady
          innych rozważnie dopasuj do siebie a zwalczysz chorobę szybciej niż myślisz
          • venus22 Re: JESTEM ZALAMANA!!! 26.11.03, 19:10
            Lekarz musi tak mowic, taka jego rola.
            Nie moze tez powiedziec np pal i pij dalej, tylko bierz leki.
            Nie mysl za wiele, koteczka zostaw i zobaczysz jak bedzie.
            Venus
            • Gość: Flora lekarze IP: 213.25.91.* 27.11.03, 09:31
              venus22 napisała:

              > Lekarz musi tak mowic, taka jego rola.
              > Nie moze tez powiedziec np pal i pij dalej, tylko bierz leki.


              za całym szacunkiem dla Twoich poglądów, ale w Polsce lekarze wykańczają ludzi,
              a nie leczą. Mają umowy z zakładami pogrzebowymi. Od tego oni u nas są.
              Jeżeli lekarz po wielu latach studiów potrafi leczyć poprzez wyrzucenie kota,
              to niewiele się na tych studiach nauczył. Taką poradę potrafi dać i menel spod
              budki z piwem.

              Dlatego właśnie zalecam aby mieć dystans do lekarzy, a szukać porad u zielarzy.
              To oczywiście nie jest pretensja ani złośliwość wobec Ciebie. Kojarzę, że nie
              mieszkasz w Polsce, nie wiem jak długo, ale pewnie nie pamiętasz wielu afer
              spowodowanych skrzywdzeniem pacjentów, nawet uśmiercaniem aby zdobyć "skÓrę" -
              trupa do zakładu pogrzebowego, za którego pobiera opłatę. Fakt, że jest też
              wielu uczciwych, ale nigdy do końca nie wiadomo na kogo się trafiło.

              Jeszcze raz powtarzam, to nie sztuka powiedzieć - wyrzuć kota. Takie leczenie
              to i ja potrafię zalecić bez studiów medycznych.

              pozdrówka
      • Gość: jo Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.nwrk.east.verizon.net 27.11.03, 04:21
        pamietaj, ze stres wzmaga alergie.
        I nie wierz tak calkiem lekarzom. Ja wyrzucilam (dla dziecka) z domu wszystko z
        domu: dywany, kwiaty, KSIAZKI!,... i nic nie pomoglo. Wyslalam dziecko do
        rodziny na wies. A tam pelno pajeczyny, wilgoci, pierzyn, zwirzat.... i nie
        pogoryszlo mu sie ani ociupinke. Zreszta teraz po kilku latach mamy kota. A
        alergia uspokoila sie (zeby nie zapeszyc).
        • Gość: Jr Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 27.11.03, 09:57
          Jeśli alergia nie jest powazna, tzn. jeśli np. nie puchniesz od razu w
          obecności kota daj sobie i jemu szansę. Mieliśmy w domu 2 psy, chomika, królika
          i ptaki. Zrobiliśmy córce testy alergiczne i okazało się że ma uczulenie na
          kota i świnkę morską czyli na te zwierzęta których nie mamy. Słyszałam ostatnio
          opinię koleżanki weta że alergię ma się często właśnie na te zwierzęta których
          się nie ma, a na te które się ma po jakimś czasie się uodporniamy.
          Tak więc poczekaj jeszcze zanim ją oddasz.
          pozdrawiam,
    • Gość: dzaff Re: JESTEM ZALAMANA!!! IP: *.pekao.com.pl 27.11.03, 11:30
      kiedy trafial do nas nasza kotka przez dwa tygodnie przy kazdym kontakcie z nia
      puchly mi oczy, na skorze pojawialy sie czerwone plamy, z nosa niezle cieklo!!!
      myslelismy ze trzeba bedzie ja niestety oddac!! ale popijalem twardo 3Xdziennie
      wapno i lykalem Alertek (czy jak to sie tam nazywa)!!
      nagle wszystko zniklo i jest super!! nie wyobrazam sobie teraz jak to moze byc
      bez naszej czarnej wdowy!! alergia nie ustapila calkiem bo nawet dzisiaj kiedy
      sie z Nikita bawie a ona mine podrapie rany chociaz to tylko delikatne
      zadrapania staja sie nabrzmiale!! ale widac organizm jakos sobie poradzil!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka