mam od rana śmiechu kupę
ucząc się włażenia w dupę
i choć młoda to godzina
rzeką płynie wazelina
bez honoru kukiełeczki
oblizują swe dzióbeczki
jedna drugiej była gnidą
teraz w jednym rzędzie idą
ponoć w mailu kurwy były
olej kura - te zawyły
ponoć prostak to i cham
dobry więc ten ban na chłam
z naukami zatem basta
teraz trzeba wyrwać chwasta

dopytują kocmołuchy
co to są te pogaduchy
pilnie śledząc każdy krok
jak wytrawny jaki zbok
wiją żmije się w obłędzie
jedna drugiej świecą będzie
by miast w dupę wazeliną
posmarować stearyną
dwulicowe zwykłe szuje
tylko obrzydzenie czuję
dalszy ciąg nastąpi potem
idę zapić to kompotem.