ksas 06.02.04, 13:34 ze nie ma sensu nadawac imion, ktore sa okresowo bardzo modne... obecnie gdzie sie nie obejrze to Zuzia / u 4 kolezanek/, Natalia / 6sztuk wsrod bliskich i dalszych znajomych/, chlopcy to Jas , Stas , Antek ... czy obecne tu mamusie nie zdaja sobie sprawy,ze za pare lat Zuzanki, Zosie i Natalki beda tak popularne jak za moich czasow Agnieszki, Kasie i Anie??? pamietacie ta konsternacje,gdy nauczyciel prosil o cos zwracajac sie po imieniu... to wcale nie znaczy,ze jestem zwolenniczką egzotyki w imionach typu Fabienne czy Minolta- bo to przegiecie w druga strone... ale sie pomądrzyłam...to tyle.. a Wy co myslicie??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grzalka Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 13:46 Ja sobie mysle tak: niech każdy nadaje takie imie jakie mu sie najbardziej podoba, a inni niech się zajma swoimi dziećmi i nadawaniem ich imion. Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 13:54 Jak byłam mała, uwielbiałam imię Zuzanna i marzyłam, żeby miec siostrzyczkę, żeby można ją było tak nazwać. Moja ulubiona lalka też tak miała na imię. Gdyby nie to, że tak nazwano moją najmłodszą cioteczną siostrę (9 lat w tej chwili), nazwałabym tak kiedyś swoją córeczkę, niezaleznie od tego, ile Zuzanek biegałoby dookoła... Odpowiedz Link Zgłoś
katitka Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 14:28 Ja mam na imię Kasia, moja córeczka - Natalka i nie mam żadnych związanych z tym kompleksów. I nigdy nie miałam. Popieram Grzalke - trafnie to ujęłaś. Brawo! Myślę, że najważniejsze, żeby imię było po prostu ładne - a wiadomo, że to kwestia gustu. I zapewniam Cię, że mamusie Ań, Zoś czy Natalek zdają sobie sprawę ze wszystkiego o co się martwisz... Poza tym oczywiście każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania. De gustibus non disputandum. Katitka Odpowiedz Link Zgłoś
gabimama Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 14:16 Oczywiście - wybór imienia to sprawa indywidualna, ale zgadzam się z Ksas, że prawdopodobnie w przyszłości pojawią się "problemy" np. właśnie w szkole, kiedy to przy ogromie Jasiów i Natalek nauczyciel nie będzie wywoływał do odpowiedzi uczniów używając ich pięknych imion, a po prostu po nazwisku, a to może być przykre (bo nazwiska nie zawsze są tak piękne jak imiona). Jestem bardzo ciekawa czy dzisiejsze mamy biorą taką możliwość pod uwagę. Dlatego uważam, że jeśli ktoś nie jest "zakochany" w wybranym dla swojego dziecka - a bardzo popularnym - imieniu, to warto spróbować znaleźć jakieś inne równie ładne imię (naprawdę jest z czego wybierać) aczkolwiek trzeba na to poświęcić trochę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
rosey Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 15:29 Co poniektore osoby gwaltownie zareagowaly na post Ksas o tym, ze pewne imiona sa zbyt popularne, ze od razu widac, ze maczaly palce w tym procederze, tzn. dalszej popularyzacji tych najpopularniejszych... A tak serio - podejrzewam, ze kiedy dane imie jest modne, ludzi ogarnia rodzaj zbiorowego szalenstwa, nikt wtedy nie zastanawia sie nad konsekwencjami. Poza tym wiekszosc ludzi woli jednak imiona popularne, o czym swiadczy fakt, ze takich nadaje się najwiecej... Osobiscie zgadzam się, ze bez sensu jest nadawanie supermodnych imion. Moja Mama chciala nazwac mnie Kasia, ale Tata się nie zgodzil, za co go blogoslawie (!!!), bo w moim roczniku było Kas jak psow... Być może to ladne imie, ale co z tego, skoro tak do bolu oklepane.... Odpowiedz Link Zgłoś
ksas Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 16:05 absolutnie nie chcialam nikogo urazic! sama jestem nosicielka pospolitego imienia Kasia i zyje, a imie Zosia uwazam za najsliczniejsze na swiecie- ale mojej coreczki tak nie nazwe ze wzgledu na 2 przyjaciolki z pociechami o tym imieniu. a swoja droga do poularyzacji pewnych imion przyczynily sie popularne seriale i filmy / dr Zosia z "na dobre i na złe" czy tytłowa Amelia/ - i tak lepiej niz swego czasu Isaura-ale to sie nie przyjelo na taka skale... wiec moze ja juz nie bede sie wypowiadac jesli mam przyszle mamy wyprowadzac z rownowagi... Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 16:07 No bo ja nie rozumiem tej troski o dzieci immych rodziców....o, jaka biedna ta Julka, w szkole nauczyciele beda mówić do niej po nazwisku, ojej, jaka to krzywda dla niej, tak mi szkoda tego dziecka...to moze od razu psychoterapia? no, nie rozumiem, co to kogo obchodzi. Zawsze było tak, że były imiona modne i niemodne, oraz te rzadsze i niespotykane. A ja od przedszkola po grupe na studiach była jedyną Joanną, za to było 5 Magd. I nikt nie mówił do nich po nazwisku. A w liceum żadnej Anki w klasie. A poza tym, skoro dla Ciebie to imie jest do bólu oklepane, to nie nadawaj go własnemu dziecku. I jak sie ktos zapyta o opinie to powiedz- to imie jest dla mnie do bólu oklepane. Ale po co taki post zakładać? pozdrawiam Asia mama Ani (do bólu oklepane? ) Odpowiedz Link Zgłoś
rosey Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 16:13 > Ale po co taki post zakładać? Bo po to jest to forum, zeby wymieniac poglady, a nie obrażac sie za to, ze ktos ma inne zdanie na dany temat Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 20:50 rosey napisała: > > Bo po to jest to forum, zeby wymieniac poglady, a nie obrażac sie za to, ze > ktos ma inne zdanie na dany temat Alez ja się nie obrażam, ja tylko wyrażam własne zdanie na dany temat Odpowiedz Link Zgłoś
zorza28 Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 17:59 Zgadzam sie z Joanną. Nadawanie imion jest sprawa rodziców i dają takie jakie im sie podoba. I nie martwmy sie na zapas. U mnie w klasie były trzy Ewy i nigdy nikt do mnie nie powiedział po nazwisku. Moja córeczka ma na imie Julia bo "od zawsze" wiedzieliśmy, że jak bedzie dziewczynka to będzie Julia a jak chłopiec to Wojtek. Na nasz wybór nie miał wpływu żaden serial ani rankingi popularności danego imienia. Jest Julia bo nam sie podoba a jeżeli komuś się nie podoba to nie musi tak nazywać swojego dziecka. A krytyka jest nie na miejscu. Każdy ma prawo nazwać swoje dziecko tak jak chce. Szanujmy wybory innych. Pozdrawiam Ewa mama Julki Odpowiedz Link Zgłoś
anka1000 Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 21:46 mysle, że nie mozna zabraniac nikomu krytyki. jednym osobom imię Julia się podoba (także mmnie) a innym nie i też mają prawo wyrazić swoją krytyczną opinię. a popularność danego imienia powinna być uwzględniana przy jego wyborze, wiem coś z autopsji - Anna. Odpowiedz Link Zgłoś
gabimama Re: tak sobie mysle... 06.02.04, 22:04 Drogie Dziewczyny, Ksas sugeruje, że nie ma sensu nadawanie zbyt popularnych ani zbyt udziwnionych imion dzieciom - to jest jej opinia. Wy sądziecie, że gdyby wszystkie dziewczynki w klasie nazywały się Natalia (bo mogłoby się tak zdarzyć), to nie byłoby problemu i byłoby fajnie - to Wasza opinia. Ja podobnie jak Ksas myślę, że dobrze jest przy wyborze imienia patrzeć na wszystkie aspekty i na jego popularność też. Podobnie jak niektóre z nas wydaje mi się, że nie byłabym zadowolona ani ja, ani moje dziecko, gdyby było kolejnym Jasiem lub kolejną Weroniką - mimo iż uważam te imiona za bardzo ładne. To moja opinia. Wszystkie mamy prawo do swojego zdania, nieprawdaż? Oczywiście - każdy rodzic nazwie dziecko jak chce, a mody na pewne imiona istniały i istnieć będą, więc bardzo dobrze, że są różne opinie na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
itsola Re: tak sobie mysle... 07.02.04, 10:37 Drogie dziewczyny ! W pewnym sensie kazda z was ma racje. Sa imiona modne,oklepane,starodawne,staropolskie itp.To forum jest do dyskusji ,oceny,pogaduszek ale jak kto da na imie to juz jego sprawa.Tak jak to ROSEY napisala "Bo po to jest to forum, zeby wymieniac poglady, a nie obrażac sie za to, ze ktos ma inne zdanie na dany temat ".Prosze nie obrazajcie sie kazdy moze tu pisac co mysli.Jak bym ja miala tak reagowac to juz bym musiala to forum zamknac.Pa Ola Odpowiedz Link Zgłoś
madzialena22 Re: tak sobie mysle... 07.02.04, 12:19 a ja tak sobie myśle,ze faktycznie,jak ktos ma popularne imię,to może to być mały kłopot..ja w podstawówce (w klasie oczywiście)miałam 1 immienniczkę,teraz nastudiach grupie też. I często jest tak,ze nie wiem do której z nas ktoś chce sie zwrócić. W klasie w SP miałam 4 Marcinów,3 Maciejów,4 Anny.U kolezanki było 5 Agnieszek.W LO miałam 3 Krzysztofów.Teraz w mojej grupie są 22 dziewczyny, z tego 4 Moniki, 4 Marty i 3 Anny.Jest to swoistego rodzaju kłopot i dla nich i dla nas. Dlatego uważam,jak któraś z moich poprzedniczek,że jeżeli jakieś osobie podoba się dane imię (zwłaszcza modne),ale nie jest nim "zachwycona",to niech poszuka innego.Nie "oszukujmy" się ,że imię, np.Julka, nam się podoba..może faktycznie to jest tylko wpływ serialu..przyzwyczajenia się do tego imienia, o którym kiedyś nie myśleliśmy w kategoriach: ładne. To jest tylko moje zdanko na ten temat.) a przyszłe mamusie i tak zrobią, jak będą chciały. Pozdrawiam,papa Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdka100 Re: tak sobie mysle... 08.02.04, 10:55 ja mam córeczkę Zuzię i chciałam jej tak dać na imię "od zawsze" Sama mam na imię Joanna i obchodzę imieniny razem z Zuzanną. Popularnośćtego imienia nie przeszkadzała mi dopóki co druga osoba pytająca o imię mojej małej nie wykrzywiała się i z grymasem na twarzy komentowała w niewybredny sposób, że oklepane, że zawołam Zuzię a przybiegnie dziesięć imnnych dziewczynek, że bez polotu i fantazji. Ludzie, co wam do tego????? Nie macie innych problemów niż imiona cudzych dzieci? Zajmijcie się czymś innym, zamiast zamartwiać się nad tym, jakie to cztery Zuzie w klasie będą miały ciężkie życie. Poprzestańcie na zachwytach nad imionami własnych dzieci, a nie krytykujcie cudzych wyborów. Zdaję sobie sprawę, że łatwiej jest sprawić komuś bezinteresownie przykrość niż zastanowić się, że może tym kimś kierowało coś więcej niż tylko owczy pęd. KSAS, pochwal się jak na imię ma twoje dziecko, może też doczekasz się"życzliwych" komentarzy i ogarną cię refleksje głębsze niż do tej pory... Odpowiedz Link Zgłoś
adasari Re: tak sobie mysle... 09.02.04, 16:42 Jeszcze nikt nie napisał,że dał imię,bo jest taka moda,bo zaczęło mu się podobać ostatnio.Zauważyłam,że w motywacji przeważa pogląd,iż każdy "od zawsze" chciał dać na imię np. Julia albo Zuzanna. Nie wierzę w taką przypadkową synchronizację. I absolutnie nic mi do tego,jak kto daje dziecku na imię. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ksas Re: tak sobie mysle... 09.02.04, 20:07 alez niektore ciezarowki sa agresywne... ja nie napisalam,ze te imiona sa brzydkie, nieladne- tylko jako ofiara trendy imienia z lat 70 wiem,ze to nie jest fajnie miec tyle imienniczek dookoła. widze ,ze przyszle mamusie nie kieruja sie tymi kryteriami tylko egoistycznie mysla ,ze MNIE SIE PODOBA I JUZ!!! chociaz z drugiej strony, moze sie sie zdarzyc ,nasze dzieci nie polubia swego niepopularnego imienia i beda miec pretensje: " dlaczego nie nazwalas mnie Zuzią-tak jak 5 moich najlepszych kolezanek".... trudno dogodzic dzieciom, a niektorych bardzo łatwo wyprowadzic z rownowagi, nieprawdaz...? Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdka100 Re: tak sobie mysle... 10.02.04, 11:41 oczywiście możesz nie wierzyć, nawet mnie to nie dziwi, bo łatwiej jest być bezinteresownie złośliwym niż wczuć sięw innych ludzi i przyjąć do wiadomości, że niektórymi kieruje w życiu coś więcej niż tylko owczy pęd. Jak już napisałam, obchodzę imieniny razem z Zuzanną i dlatego byłam osłuchana z tym imieniem od zawsze, podobało mi się od zawsze i chciałam dać tak córeczce na imię od zawsze. Ale skoro to tak trudno zrozumieć.....myśl sobie co chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
merusia Re: tak sobie mysle... 10.02.04, 14:46 wyluzuj Gwiazdko100!! nikt, a przeczytalam te watki dokladnie nie sugeruje,ze imie np Zuzia jest brzydkie. poprostu zrobilo sie hipermodne i tyle,a Ty chcialas od zawsze to masz - nie podniecaj sie tak,bo to nie zdrowo! naprawde nie umiecie dyskutowac, ani zwyczajnie porozmawiac. Moja kolezanka ma coreczke Zuzie i jest bardzo niezadowolona z powodu naglej fali Zuzanek- jakos w ciazy ten fakt jej umknął i nie sledzila rankingow, coz, teraz juz jest za pozno. acha, osobiscie znam 60 letnia Zuzanne - ktora nikomu nie przyznaje sie ,ze ma tak na imie i przez cale dorosle zycie uzywa drugiego Irena. Twierdzi,ze Zuzia jest dobre dla malej dziewczynki,a nie dla doroslej kobiety pracujacej w sadownictwie... mozna by sie zastanowic nad tym aspektem nadajac dzieciom imiona. Odpowiedz Link Zgłoś
ksas Re: tak sobie mysle... 13.02.04, 09:10 zapewniam,ze nie martwi mnie fakt eksploatowania ,nadmiernego moich zdaniem, pewnych imion... a z pewnoscia nie chcialam nikogo wkurzac- ale to polska cecha- lepiej sie poklocic niz porozmawiac... Odpowiedz Link Zgłoś
katitka Re: tak sobie mysle... 13.02.04, 14:31 Rzeczywiście nie powinnyśmy się tak unosić (szczególnie te oczekujące!). Ja jeszcze chciałam tylko dodać, że oczywiście w zależności od miejsca zamieszkania i otoczenia, różne imiona są modne lub niemodne. Statystyki mówią, że w środowiskach tzw. wyższych (inteligencja, arystokracja itp) królują imiona proste i mówiąc krótko te popularne Anie, Zosie, Jasie i Stasie. Przeciwnie np na śląskich wsiach największą radością jest posiadać imię typu Jennifer, Jessica, Nicol, Denis itp. W środowisku Cyganów natomiast spotkamy Mercedes, Chanel, Brendę, Kelly i Brendona, a nawet Dęba (Dąb jak drzewo), Parysa i Sekreta... No i teraz dyskutujmy z ich rodzicami co jest lepsze! Nie da się tego uogólnić. Ja osobiście wolę mieć najpopularniejsze imię na świecie (!!!) niż nazywać się Britnej albo jakaś inna Fabienne (brrrr!). Ale nie martwię się o przyszłość żadnej dziwnie czy popularnie nazwanej osoby, bo wszystko w życiu zależy od charakteru, charyzmy, osobowości - jeśli ktoś jest silną osobowością, to nie zginie w tłumie nawet gdy będzie się nazywał Jan Kowalski. A Bonawentura Wielki czy Konstancja Znamienita mogą być cichymi gryzipiórkami czy gospodyniami domowymi nie wyróżniającymi się niczym oprócz dziwnych imion. A co to za zaszczyt być znanym w swoim otoczeniu tylko ze względu na imię - żadna zasługa. Liczy się to co robimy i jacy jesteśmy. Z szacunkiem i pozdrowieniami dla wszystkich Kasia mama Natalki (i w dodatku żona Kuby!) (bardzo szczęśliwa z powodu tych imion i nieutożsamiająca się z innymi Kasiami, Natalkami czy Jakubami). Odpowiedz Link Zgłoś
anka1000 Re: tak sobie mysle... 13.02.04, 14:48 katitka napisała: > Rzeczywiście nie powinnyśmy się tak unosić (szczególnie te oczekujące!). > Ja jeszcze chciałam tylko dodać, że oczywiście w zależności od miejsca > zamieszkania i otoczenia, różne imiona są modne lub niemodne. > Statystyki mówią, że w środowiskach tzw. wyższych (inteligencja, arystokracja > itp) królują imiona proste i mówiąc krótko te popularne Anie, Zosie, Jasie i > Stasie. > Przeciwnie np na śląskich wsiach największą radością jest posiadać imię typu > Jennifer, Jessica, Nicol, Denis itp. > W środowisku Cyganów natomiast spotkamy Mercedes, Chanel, Brendę, Kelly i > Brendona, a nawet Dęba (Dąb jak drzewo), Parysa i Sekreta... > No i teraz dyskutujmy z ich rodzicami co jest lepsze! Nie da się tego uogólnić. Potwierdzam twoje obserwacje, z racji swej pracy mam kontakt z wieloma dziećmi, także z rodzin patologicznych. Ich rodzice, często zagubieni w obecnym świecie, próbują nadać swym dzieciom imiona "niezwykłe", "światowe" (tak mi powiedziała dumna mama pewnej Samanty Jessiki), stąd np. odrzucą imię Aniela na rzecz Angeli, Angeliki czy Angeliny. Są jednak imiona popularne we wszystkich środowiskach, np. Aleksandra czy Piotr. Odpowiedz Link Zgłoś
katitka Re: tak sobie mysle... 13.02.04, 14:58 No właśnie. I to, że imiona: Aleksandra, Piotr, Katarzyna, Anna czy Zofia są popularne czy też modne, nie znaczy, że ich właściciele będą "mieli gorzej" niż "egzemplarze pojedyncze", że będą się gubić w tłumie czy że będą nawoływani po nazwisku. Także nawiązując do pierwszego postu w tym wątku - nie ma się o co martwić ksas! Buźka! Katitka Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: tak sobie mysle... 13.02.04, 15:03 Jak już mówiłam nie raz, mi wcale nie przeszkadza moje popularne imię. Nikt i nigdzie nie mówił do mnie tylko po nazwisku, a trudno jest trafić gdziekolwiek, gdzie byłaby tylko jedna Anna... Zdarzało się najwyżej, że w dla precyzji dodawano nazwisko po imieniu. W pierwszej pracy szef, żeby odróżnić od innych Ań, mówił do mnie "Anno Doroto" (do drugiej mówił "Pani Aniu", a o trzeciej nie pamiętam ). Za to dwie kuzynki mojego taty nosiły naprawdę bardzo oryginalne imiona i zawsze wierzyłam, że ich córki nie przez przypadek noszą najpopularniejsze imiona naszego pokolenia (Kasia, Ania, Agnieszka...) . Odpowiedz Link Zgłoś
merusia Re: tak sobie mysle... 17.02.04, 10:51 dobrze,ze burza ucichła. napadlyscie na biedna ksas a ona nikogo nie atakowala, w sumie... troche wstyd, kolezanki! prawda jest,ze poczulyscie sie urazone-a prawda czasem boli! skad taki wniosek? stad,ze odezwaly sie te z Was, ktore przyczyniaja sie do rozpowszechniania tych trendy imion!!! brak tolerancji ! atak zamiast dyskusji!a to Polska wlasnie! Odpowiedz Link Zgłoś
martynka30 Re: tak sobie mysle... 17.02.04, 12:42 eee tam, zaraz ze to Polska - stereotypy, wszedzie ludzie sie zaperzaja, jak sie czuja dotknieci, nie ma to nic wspolnego z narodowoscia. A co do popularnych imion to wiadomo, ze fale przychodza pokoleniami. Kobiety, ktore rodzily w latach 60 i 70 to byly glownie Zosie, Krysie, Basie, Ele corki Staś, Jadź i Franek wiec nadawaly nam imiona, ktore im wydawaly sie oryginalne, stad czeste wsrod nas Kasie, Asie, Agnieszki i Magdy. Kasie, Asie, Agnieszki i Magdy nie mialy wsrod rowiesniczek wiele Julii, Zuzek, Weronik i Natalek (imiona popularne z kolei wsrod prababek) wiec takie imiona nadaly swoim dzieciom. A nasze dzieci pewnie znowu siegna po Jadzie i Franie, teraz jest ich jeszcze niewiele, takie pierwsze jaskolki, ale w nastepnym pokoleniu pewnie wroca, z kolei nasze wnuki pewnie wroca do naszych imion. I tyle p.s. a jak sie komus od wielu lat dane imie podoba, to trudno wymagac, zeby sprawdzal statystyki, czy aby nie za duzo bedzie imiennikow lub imienniczek. Tym bardziej, ze sporo zalezy nie tylko od pokolenia, ale i srodowiska. W jednych srodowiskach przoduja Olivierzy i Dżesiki, a w innym Antosie, Stasie i Zosie, i nie dlatego, ze w obrebie danego srodowiska ludzie "sciagaja" od siebie, ale dlatego, ze miejsce zamieszkania, tradycje rodzinne, wyksztalcenie i tryb zycia w jakis sposob ksztaltuje estetyczne wzorce. Dla czesci z nas wiec Oliwier bedzie "pretensjonalno - remizowy", a dla innych Staś czy Franek bedzie "śmieszno - wiejski". I o co kruszyć kopie? Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: tak sobie mysle... 17.02.04, 14:10 Co za kulturalny i wyważony post) Ja (mama Ani- czy to trendy imię?) sie odezwałam w tym wątku dlatego, ze uwazam, ze zakładaniu watku typu " bez sensu jest nadawanie imion popularnych" lub "bez sensu jest nadawanie imion oryginalnych" niczemu nie słuzy. Ludzie tu pytaja sie o ocene róznych imion i jak sie zapyta ktos, czy ma dac na imie Julia, to sie dowie, ze to imie bardzo popularne. I to chyba wystarczy. Dalej to juz jego decyzja. A gadanie o całej klasie Julek to lekka przesada....Podoba mi sie post poniżej- zawsze były mody na imiona i zawsze były imiona nietypowe w danej grupie wiekowej. Ale po co z tego robic aferę? I zbawiać swiat? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anka1000 Re: tak sobie mysle... 18.02.04, 08:34 uwazam, ze lepiej jak ktos sie dowie, ze dane imie moze budzic kontrowersje lub zle skojarzenia jeszcze przed jego wyborem dla dziecka niz po fakcie. dlatego dobrze, ze sa krytyczne opinie tez. a mody na imiona to chyba najbardziej interesujace zjawisko zwiazane z imionami, w danym momencie imie "piekne" staje sie "brzydkie" po np. 30 latach i znowu piekne po kolejnych 50, przy czym jedne imiona przezywaja skrajne wahania od bardzo popularnego az do bardzo rzadkiego, a inne przez wiele lat utrzymuja zblizony poziom popularnosci. Odpowiedz Link Zgłoś