dalenia
30.07.15, 13:20
Znalazłam kilka krótkich wątków o niektórych z "niewinnych" imion, ale postanowiłam założyć jeden zbiorczy
Męska wersja to
Innocenty. Dość mi się podoba, bo lubię imiona zakończone na "-y". Poza tym jest całkiem podobny do mojego ukochanego Wincentego. Można sympatycznie zdrabniać do Inka, Inusia, Icka itd. Nie miałabym odwagi nazwać tak syna, ale chętnie spotkałabym jakiegoś małego Icka-Innocentego.
Wśród żeńskich wersji najbardziej pasuje mi
Innocenta. Choć z drugiej strony brzmi trochę jak "Zabrakło nam ino centa"
Innocentyna jest dla mnie trochę zbyt długa. Z kolei
Innocencja ma zbyt dużo "c" i brzmi podobnie do "impotencji". Wszystkie te imiona można zdrabniać do Inki, Iny, Inulki itd. I choć córki zapewne tak nie nazwę, to gdybym musiała wybierać między Iną/Inką a którąś z "niewinnych", to postawiłabym na te pełniejsze wersje.
A jak Wam się widzą "niewinne" imiona? Moglibyście któreś nadać?