beataj1 31.05.16, 14:15 Jesteśmy na etapie wymyślania imion dla mojego pasażera. Znaczy imię dla córki już mam wybrane od lat ale luby czasami wspomina, że chciałby by potencjalna córka miała imię po jego ukochanej cioci. No i ja muszę powiedzieć że nie mam na to najmniejszej ochoty. Ciocia może i była całkiem miła ale połowę swojego życia spędziła w domu opieki sparaliżowana od szyi w dół (wynik wypadku i schrzanionej operacji i braku chęci do rehabilitacji). Generalnie nie jestem przesądna ale jakoś wszystko we mnie się skręca na myśl o bagażu (również emocji rodzinnych) jakie idą za tym imieniem. Imie ładne choć wiadomo wybrane przeze mnie ładniejsze Bywacie przesądni w takich sprawach. Czy nie miałoby to dla was znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szarsz Re: Imię. 31.05.16, 14:19 Ja byłam. Bardzo podobało mi się imię żeńskie, które już w rodzinie było. I nie daliśmy tak, bo nie umiałam znieść, że dziecko czasem będzie przychodziło na grób podpisany jego własnym imieniem i nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Imię. 31.05.16, 14:22 W życiu bym się nie zdecydowała na imie dla swego dziecka, gdyby coś mi w nim nie leżało - chociażby paraliż ciotki. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Imię. 31.05.16, 14:25 No, finalnie stanęło na tym że imię będzie figurowało jako drugie. Z tym nie mam problemu. Ale zaskoczyłam sama siebie tym że jednak jestem przesądna bardziej niż myślałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Imię. 31.05.16, 14:36 beataj1 napisała: > Ale zaskoczyłam sama siebie tym że jednak jestem przesądna bardziej niż myślałam. Nie o przesądy tu chodzi. Ale wyobraź sobie, że masz nieprzyjemne odczucia na dźwięk imienia córeczki. To nie za dobry pomysł nazywać dziecko imieniem, które - z jakiegokolwiek powodu - źle się kojarzy. Dobrze ostatecznie wybraliście Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Imię. 31.05.16, 14:43 Bardziej chodzi o skojarzenia niż przesądy. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Imię. 31.05.16, 14:25 Nie mam zwyczaju nadawania imion po kimś (w mojej rodzinie i moim otoczeniu też nie ma takiego zwyczaju). Swojemu dziecku dałam imię takie, które mi się podoba. Tak samo, jak nie praktykuję nadawania więcej niż jednego imienia. Sama mam jedno i nie rozumiem po co by mi było drugie. Tutaj wyjątek stanowi tylko bardzo popularne nazwisko, wtedy drugie imię się przydaje. Wybierz imię ładniejsze i już. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Imię. 31.05.16, 14:31 W mojej rodzinie też nie było zwyczaju nadawania imion po kimś. Ale jakoś zawsze wiedziałam że chciałabym by moja pierwsza córka miała imię po mojej ukochanej babci. Imię jest nieco uwspółcześnione ale jest po babci. Potem luby dodał że w takim razie drugie imię będzie po jego babci - a że imię jest ładne i pasuje do reszty tak zostało. My nadajemy drugie imiona. Lubego matka uszczęśliwiła dziwacznym pierwszym i od kiedy tylko mógł świadomie wybrać używa swojego drugiego imienia. Większość ludzi go zna tylko z drugiego i nawet nie wie że jest jakieś inne. Zatem drugie imię jest u nas traktowane jako pewne zabezpieczenie na przyszłość. I jak widać czasem się przydaje Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Imię. 31.05.16, 14:34 beataj1 napisała: > W mojej rodzinie też nie było zwyczaju nadawania imion po kimś. Ale jakoś zawsz > e wiedziałam że chciałabym by moja pierwsza córka miała imię po mojej ukochanej > babci. Imię jest nieco uwspółcześnione ale jest po babci. Potem luby dodał że > w takim razie drugie imię będzie po jego babci - a że imię jest ładne i pasuje > do reszty tak zostało. > My nadajemy drugie imiona. Lubego matka uszczęśliwiła dziwacznym pierwszym i od > kiedy tylko mógł świadomie wybrać używa swojego drugiego imienia. Większość lu > dzi go zna tylko z drugiego i nawet nie wie że jest jakieś inne. > Zatem drugie imię jest u nas traktowane jako pewne zabezpieczenie na przyszłość > . I jak widać czasem się przydaje > Jak pierwsze dziwaczne, to koniecznie musi być drugie Gorzej jak oba dziwaczne My nie mamy tez w zwyczaju nadawania dziwacznych imion. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Imię. 31.05.16, 14:38 Może źle się wyraziłam. Imię nie dziwaczne ale mocno nie współczesne. Coś w stylu Wiesława. Teraz są takie modne ale jak luby był młodszy miał z tym imieniem skaranie boskie i go szczerze nienawidził. I z ulgą zmienił na mniej podkreślające jego indywidualność (jak to się teraz mówi). Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: Imię. 31.05.16, 14:44 beataj1 napisała: > Może źle się wyraziłam. Imię nie dziwaczne ale mocno nie współczesne. Coś w sty > lu Wiesława. Teraz są takie modne ale jak luby był młodszy miał z tym imieniem > skaranie boskie i go szczerze nienawidził. I z ulgą zmienił na mniej podkreślaj > ące jego indywidualność (jak to się teraz mówi). > Rozumiem, rozumiem No z jakiegoś punktu widzenia jednak dziwaczne. Też znam takie osoby, które są znane z innego imienia niż mają w dowodzie. Dlatego zastanów się nad tym imieniem dobrze, pomyśl o dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: Imię. 31.05.16, 14:30 Nie chcialabym aby moje dziecko nosilo imie, ktore mi sie zle kojarzy. Nie chodzi o przesad (nie wierze ze imie pociagie za soba paraliz czy inne nieszczescia lub zly charakter), ale chcialabym na start dac dziecku "co ladnego", a zle kojarzace sie imie ladne, z definicji, nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Imię. 31.05.16, 14:44 w mojej rodzinie nie ma tradcji dawania imion po kims, ale w rodzinie meza ta tradycja jest bardzo wazna. Ostatecznie zgodzilam sie na drugie imie dla zachowania tej tradycji. I w mojej rodzinie zawsze byly po dwa imiona, w rodzinie meza po jednym. I troche czasu im to zajelo zanim sie przyzwyczaili, ze dziecko ma dwa imiona ale tym drugim (wg nich wazniejszym) nie zwracamy sie do dziecka na co dzien i ku ich zdziwieniu male dziecko w ogole nie reagowalo na to drugie imie. I wlasciwie to chyba tylko dlatego przestali uzywac tego drugiego imienia, bo dziecko zupelnie nie reagowalo. Ale nie dalabym imienia dziecku nawet drugiego jesli to imie by mi sie nie podobalo czy mialabym jakies uprzedzenia czy w ogole watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
tontonik Re: Imię. 31.05.16, 14:46 Nie jestem w takich sprawach przesądna, ale nie wybrałabym dla dziecka imienia źle mi się kojarzącego. Z tym, że u mnie złe skojarzenia wywołuje charakter nosiciela imienia, a nie jego ciężka sytuacja życiowa. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Imię. 31.05.16, 14:58 Absolutnie nie zgodziłabym się na imię dla dziecka, które mi nie leży. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Imię. 31.05.16, 15:03 nie jestem przesadna, ale imie dla dziecka musi mi sie podobac i wspolgrac z nazwiskiem i jeszcze paroma czynnikami. dla starszego bardzo podobalo mi sie imie maksymilian, ale tylko w pelnej formie, a tak raczej malo kto by sie do niego zwracal. na podwodku i wsrod ciotek funkcjonowalby jako maks, a moja siostrzenica ma psa maksa. no nie moglam sie przemoc, zeby dac dziecku takie samo imie, jakie ma pies . czasem skojarzenia sa bardzo silne i nie widze powodu, dla ktorego mialabym sie cale zycie meczyc z imieniem, wiec wcale ci sie nie dziwie. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Imię. 31.05.16, 15:28 A gdzie ciocia spedzila druga polowe? Moze maz ma z tej wlasnie polowy dobre wspomnienia? czemu nie potrafisz tego uszanowac? To straszne ze zawsze u ematek liczy sie tylko ich zdanie, a maz co najwyzej moze popiszczec w kaciku... Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: Imię. 31.05.16, 15:58 nasz najmłodszy syn dostał imie "po" chłopcu ,który wydał sie miły i łagodny i w ogóle super. imie nam sie spodobalo jego patron i znaczenie też. syn ma 12 lat.jakies dwa lata temu jego pierwotny nosiciel popełnił samobójstwo.odcinek dziejowy ,ktory doprowadził go do tej decyzji nie był nam znany.chłopak zniknął nam po prostu z oczu.miał 20 lat. wolałabym nie znać jego losu.wolałabym dać imię nie po konkretnej osobie. jakiś osad niestety we mnie został i kiedy zobaczyłam tytuł watku miałam jednoznaczne skojarzenie niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: Imię. 31.05.16, 18:45 Jest coś w tym. Pewna moja bliska krewna miała b. nieszczęśliwe życie. Koleżance mojej mamy, o tym samym imieniu, również się w życiu nie ułożyło. Moja koleżanka nosząca to imię jest bezdzietna (nie z wyboru, niestety). I nigdy, nigdy nie nazwałabym tak hipotetycznej córki, to jak proszenie się o nieszczęście. A poza tym nie jestem przesądna. Odpowiedz Link Zgłoś