Staraliśmy się o dziecko, okazało się na tyle skutecznie, że spodziewamy się aż trzech córek!
Od początku wiedzieliśmy, że jakby trafiła nam się córcia nazwalibyśmy ją Pelagia Waleria (po babciach), a jak synek to Leonard/Teodor. Jednak w tej sytuacji zastanawiamy się czy nie nazwać osobno córek Pelagia i Waleria dobierając inne drugie imiona.
Ciężko nam się z mężem dogadać na temat imion, gdyż mamy całkowicie inne gusta, a jedyne w czym się zgadzamy to możliwość nazwania dziecka po kimś z rodziny.
Bardzo podoba mi się Rozalia, jednak M ma skojarzenie z Rozalką w piecu. Liliana jest również piękne, jednak tak nazwaliśmy psa ;/ Moje inne typy to Marcelina, Leokadia, na które mąż się krzywi bo w porównaniu do Pelagii i Walerii jakoś dla niego za długie. Jego typy to Oliwia, Laura i Maja. Tylko Oliwia by mi pasowała do Pelagii, ale wydaje mi się za popularne. Z rodzinnych imion została nam Leonia (prababcia M) jednak nie jesteśmy do tego imienia pewni. Myśleliśmy też nad Aurelią jednak siostra już zapowiada, że tak nazwie córkę która urodzi się szybciej od moich
Czy miałby ktoś jakieś sugestie?