Pisalam juz, ze musi byc dosc krotkie (podwojne nazwisko), raczej
miedzynarodowe (para polsko-dunska mieszkajaca w Danii) i ze alternatywa
(jesli na nic innego sie nie zdecydujemy, a jest ciezko

( ) jest imie po
moim Tacie - Danek (dokladnie w tej wersji).
Stanelo na dwoch imionach:
HUGO albo LEON
Ja bym byla za pierwszym, ale Moj Niemaz strasznie sie krzywi i mowi, ze to
bedzie imie dla dziwolaga i ze "jesli chcesz to damy Hugo ale ja tego na
siebie nie biore i jak podrosnie wytlumacze mu, ze to nie moja wina"

( Nie wiem jak Go przekonac, ze to piekne imie, a ze rzadkie, coz, lepiej
tak niz Kasper, Oliver albo Marius, ktorych tu bez liku.
Co myslicie? Jak moglabym Go przekonac? A moze odpuscic i bedzie Leon?
help