Po depresji związanej z niedostatkiem oryginalnych imion w mojej rodzinie, po
mentalnych i metrykalnych poszukiwaniach, po stwierdzeniu dominacji Marii i
Mikołajów (oba dziadki, babcia, 2 ciocie), po marnej satysfakcji ze
znalezienia wuja Rudolfa (Rudzio) i cioci Reginy, mój kochany mąż uswiadomił
mi, że przeciez jego babcia - Serbka ozeniona z Polakiem - miała na imię
Ibolia! Może troche sie z ebolą kojarzy, ale oryginalne jest! To teraz
czekamy na 3 córkę, coby jej w spadku przekazać