Dodaj do ulubionych

czerwcowe invitro

23.05.11, 12:00
Czy jest ktoś, kto jest w trakcie przygotowywania do invitro? Ja jestem właśnie w trakcie zastrzyków z Gonalu i szukam współtowarzyszek ;o)
Invimed Wawa
Obserwuj wątek
      • camila111 Re: czerwcowe invitro 23.05.11, 20:49
        Ja idę chyba krótkim protokołem, diphereliny tym razem nie brałam. około 1.06 będzie@ i zaczne stymulację. Szczegółów dowiem się 31.05 na wizycie. myśle ze w połowie czerwca już będe po transferze a na koniec miesiąca testowanie.
    • z_oe Re: czerwcowe invitro 24.05.11, 09:11
      Melduje sie i Ja. W czerwcu podchodzimy do ICSI na naturalnym. Tak wiec czekam na @ i zaczynamy. Jak dobrze pojdzie pod koniec czerwca testowanko.
      Mam brac Cetrotide ,Gonal i Pregnyl .
      Trzymam kciuki za czerwiec.
      • rodzynek1000 Re: czerwcowe invitro 24.05.11, 10:14
        ja więc chyba jestem na dość zaawansowanym kroku - punkcja będzie chyba w sobotę, wszystko okaże się na jutrzejrzej wizycie.
        A mam takie pytanko - może trochę głupie, ale to mój pierwszy raz... ta punkcja to jak się odbywa tzn którędy? dziura w brzuchu czy przez jajowód?
        • camila111 Re: czerwcowe invitro 24.05.11, 10:34
          Punkcja odbywa sie na fotelu ginekologicznym pod znieczuleniem ogólnym które trwa około 30 min. Na pewno nie zrobią ci dziury w brzuchusmile tylko wykorzystaja tą co już masz wink

          no to rzeczywiscie będziesz pierwsza, zazdroszczę Ci że już masz z górki. Ale ja też wyciągam pozytywy z moich przygotowań bo nastawiałam się na punkcje i transfer na połowe lipca a tu taka niespodzianka i mogę juz w czerwcu zacząć.
      • z_oe Re: czerwcowe invitro 24.05.11, 16:43
        Trzymam kciukismile
        Dzisiaj w klinice dowiedzialam sie,ze nikt mnie nie moze zmusisz do punkcji bez znieczulenia, wiec jak najbardziej na wlasne zyczenie mi dadza.
        Zabralam zastrzyki z apteki...teraz tylko czekac na @ ufff.
        Ps. jeszcze nigdy tak na @ nie czekalam z niecierpliwoscia
    • z_oe Re: czerwcowe invitro 24.05.11, 18:27
      Dziewczyny wlasnie siedze i sie glowie.
      Dowiedzialam sie dzisiaj,ze transfer odbedzie sie w drugiej dobie po punkcji. Troche mnie to martwi czy nie jest za wczesnie. Jezeli podzieli sie na dwa wtedy trafia do mamusi,
      Zapytalam sie czy to nie za wczesnie,ale wyjasniono mi ,ze transfer od pobrania nie moze byc dluzej jak do 4 dni, dwu dniowe zarodeczki niby doskonale sie "klimatyzuja"...na forach czytalam o czyms zupelnie przeciwnym):
        • z_oe Re: czerwcowe invitro 24.05.11, 21:04
          Tzn.,ze to nie jest za wczesnie-2 dni po punkcji? Czytalam,ze w wiekszosci przypadkow dziewczyny czekaly ok.3-4 dni.
          Stesuje sie za bardzo pewnie.

          thursday.next napisała:

          > co to znaczy "jesli się podzieli na dwa wtedy tradią do mamusi"???

          Komorka jajowa zaczyna sie dzielic i jesli widac,ze jest podzielona na 2 to wedlug lekarza to najlepszy moment na transfer- komorka jajowa tak zazwyczaj wyglada 2 dnia po punkcji. Takie info dzis uslyszalam, poprzedzone zdjeciamismilesmile
          • thursday.next Re: czerwcowe invitro 24.05.11, 21:31
            Jestem tu od 2007 r. W 2008 r. przeszłam pierwsze i udane ICSI-TESa, mam 2-letniego synka i 10 mrozaczków.
            Z paroletnich obserwacji częściej spotykam się z 4-komórkowcami podawanymi 2 dni po punkcji. I zdecydowanie na pytanie ile dni po punkcji najczęściej jest transfer? Odpowiedziałabym: 2.
            • z_oe Re: czerwcowe invitro 25.05.11, 08:59
              Dziekuje za odpowiedz.
              Prawda chyba jest taka,ze sama doszukuje sie dziury w calym ,by miec pozniej na co "psioczyc" jakby sie nie udalo ):
              Pozdrawiam cieplutko
              • thursday.next Re: czerwcowe invitro 25.05.11, 09:49
                zoe a ja mam wrażenie że za bardzo wierzysz w to że in vitro "da sie ustawić" że to jest takie podejscie w którym dokładnie wiadomo którego dnia ile komórek będzie miał zarodek, kiedy go podać itd. Nie ma tak, niestety smile, trzeba wierzyć że się uda, zupełnie jak przy naturlanym planowaniu ciąży smile. Ciąża może być i z 2 i z 10 komórkowca, podanego 2 i 5 dni po punkcji itd. itd.
                • z_oe Re: czerwcowe invitro 25.05.11, 09:54
                  Kochana nastawilam sie chyba za bardzo. Mam 5-cio latka z icsi, transfer byl w 4 dobie i wczoraj jak uslyszalam,ze w 2 dobie beda robic to sie lekko wystraszylam,czy oby nie za wczesnie.
                  Mamy 6 prob na naturalnym, pozniej jak sie nie uda 2 proby na pelnej stymulacji i w lbie mi siedzi pytanie czy w tym calym pakiecie jest dzidzia,ktora z Nami zostanie.

                  Kobiety roznia sie od siebie pod wieloma wzgledami, natomiast gdy w gre wchodzi in-vitro myslenie kazdej z nich jest identyczne...czasem ma sie wrazenie,ze grunt sie wali pod nogami i powietrza brak.
                    • z_oe Re: czerwcowe invitro 26.05.11, 06:47
                      Pierwsze bylo tez na naturalnym z bardzo lekko stymulacja, by nie ryzykowac z jednym jajeczkiem, wychodowalismy 3. Z tych trzech urodzil sie synek. Kiedys byly inne zasady, jakos lzej sie podchodzilo do trajectu- teraz, sa zaostrzone procedury, jakies glupie zasady ograniczajace . Tu w tym wszystkim pewnie ubezpieczalnie "macaly palce",za duzo ich to wszystko kosztowalo.

                      W Holandii kobieta do 34 lat ma tzw. podstawowy pakiet. Gdy problem lezy po stronie mezczyzny,kobieta podchodzi 6 razy na naturalnym cyklu. Gdy to zawiedzie ma jeszcze 2 pelne stymulacje . Przy kazdej ze stymulacji jak wychoduje duzo, ladnych jajeczek moze dojsc do kilku transferow. Ja we wrzesniu skoncze 34 lata, wiec to jest tzw. "ostatni dzwonek"pozniej zostalyby tylko i wylacznie pelne stymulacje.

                      Leki do stymulacji, badania, kontrole, podgladanka, punkcje i transfery sa w tym pakiecie- wszystko za darmo.

                      Teraz nie robimy lekkiej stymulacji, musze liczyc tylko na to jedno jedyne jajeczko w miesiacu, pewnie dlatego tak panikuje, bo zawsze jest szansa,ze z jakiegos powodu moze nie dojsc albo do punkcji albo do transferu.


                      • z_oe Re: czerwcowe invitro 26.05.11, 06:56
                        Musze dodac,ze nie narzekam na system, ze sie ciesze z tego,ze Holandia daje szanse kazdemu-biedny czy bogaty-nie ma zasad .
                        W Polsce moglabym tylko pomarzyc o dziecku- nie stac by mnie bylo , taka jest prawda.
                        Jak czytam o tym ile wszystko kosztuje, placz kobiet po nieudanym zabiegu i przerwa tylko dlatego,ze nie maja wiecej pieniedzy, musza dozbierac, cos sprzedac, pozyczyc, to serce mi peka z bolu , nie tak to powinno byc.
                        Tutaj gdyby in-vitro nie bylo refundowane kosztowaloby mnie 4.5 tys euro- chyba to jest cena za caly pakiet- we wtorek w klinice uslyszalam ta kwote. Sam glupi "dlugopis"z gonalem kosztuje 210 euro. Cetrotide 1 op. 171 euro, a dostalam ich 5...szok, w glowie sie nie miesci
                          • z_oe Re: czerwcowe invitro 11.06.11, 08:43
                            Prawo do leczenia za darmo ,refundacja zabiegow in-vitro. Stworzony pakiet darmowego in-vitro, tak by kazdy-biedny czy bogaty, mial szanse to wykorzystac.
                            Ja mam 6 X isci na naturalnym ,pozniej jak sie nie uda 2 X isci stymulowane...to jest refundowane , jak to nie wypali kolejne proby sa platne. Tak wlasnie powinno byc tez w PL.
                      • thursday.next Re: czerwcowe invitro 26.05.11, 10:18
                        ciekawe te rozwiązania - czy przy tych 6 próbach na naturalnym masz punkcje w narkozie?
                        Rzeczywiście fajnie że można próbować za darmo, ale z drugiej strony stres większy gdy ma się tylko to jedno jajeczko...
                        Ja w PL pytałam przy 1-szym ICSI czy próbować na nautralnym? Beż żadnej stymulacji i mi to odradzono - powiedziano - że lepiej jak przejdę pełną jedną stymulacje zakonczoną sukcesem niż kolejne próby na cyklach naturalnych, że każda punkcja to jest ryzyko itd...
                        • camila111 Re: czerwcowe invitro 26.05.11, 12:24
                          Rzeczywiście w innych państwach podejście do IVF jest diametralnie inne niż w PL sad Fajnie maja te dziewczyny które maja dofinansowane te próby.
                          Niestety ja mieszkam w PL , mam kredyt (jak pewnie wiekszość), normalną pracę bez możliwości dorobienia, stałą pensję (od której w pełnej wysokości odprowadzam podatki i tzw. ZUS). Gdyby nie to, że ex spłacił mi pół mieszkanka to nie miałabym za co zrobić IVF a tak, te pieniądze które mogłabym przeznaczyć na kupno "nowego" mieszkania przeznaczam na leczenie niepłodności w prywatnych praktykach lekarskich tudziez klinikach... a ZUSy się płaci...
                          I jeszcze wiecie co jest śmieszne, płaciłam w pracy składke PZU. Przy róznych losowych okolicznościach wypłacają kase za np. urodzenie dziecka, śmierć rodziców, pobyt w szpitalu.
                          No i ja byłam w szpitalu parę dni z powodu badania HSG. W wypisie napisali rozpoznanie: niepłodność pierwotna. No i PZU nie wypłacili mi pieniędzy bo za tą przypadłość zgodnie z jakimś tam ich paragrafem nie nalezy się!!! To jest pod tym samym paragrafem co: próba samobójcza, próba zatrucia sie alkoholowe, narkotykowe i no jakbyscie niewiedzieli niepłodność pierwotna sad I jak tu sie nie załamywać.

                          Także cieszcie się, że chociaż w tej smutnej walce o maleństwo niektóre z nas nie muszą płacic za to.
                          • z_oe Re: czerwcowe invitro 26.05.11, 12:56
                            Camila zadna to pociecha -naprawde. To jedna wielka niesprawiedliwosc-po prostu. Tak nie powinno byc, bo nieplodnosc oni chyba zaliczaja do jakiejs tam przypadlosci a tak naprawde to choroba, na ktora cierpi bardzo duzo kobiet czy mezczyzn. Czasem mozna posunac sie dalej i powiedziec glosno o dyskryminacji.
                            Przeciwnicy in-vitro glosno krzycza,by sobie zaadoptowac dziecko zamiast in-vitro, dlaczego wiec zdrowe pary, ktore tak glosno krzycza o tych adopcjach sami nie adoptuja rezygnujac z "robienia wlasnych dzieci"...bo przeciez tak pieknie mowia jak im zalezy na sierotach.
                            • camila111 Re: czerwcowe invitro 26.05.11, 14:50
                              wiem że żadna to pochecha, ale jeszcze w tej naszej walce dochodzą te wszystkie inne problemy problemy, jakby ich było mało.
                              no ale nic może w tym miesiącu zapali się nam światełko w tunelu i wtedy zapomnimy o tych wszystkich kłodach pod nogami.
                        • z_oe Re: czerwcowe invitro 26.05.11, 12:51
                          Dobrze Ci doradzono, bo niby naturalne a i tak szpikuja Cie hormonami i czasem to jest na prozno,bo sie okaze,ze jajeczko nie takie, ze go nie ma, ze cos tam-ryzyko jest i to spore.

                          Punkcje mam bez narkozy, lekarz mowi,ze liczy do 15-stu i jest juz po wszystkim. Nie wyjasnil tylko w jakim tempie liczy do 15-stu smile. Gdy jest malo odporna na bol moze prosic o jakies tam znieczulenie, chyba tzw."glupi jas".
                          Za pierwszym razem mialam pod narkoza, wiec teraz dodatkowy stres czy im tam nie zejde ze strachu przed bolem.

                          Mam "tylko" 2 problemy, najwiekszy czy bedzie jajeczko a jak bedzie czy na tyle dobrej jakosci,ze dojdzie do transferu no i ta punkcja na "zywca". Nie wiem czego sie spodziewac.
    • camila111 Re: czerwcowe invitro 25.05.11, 09:13
      Widzę, że coraz więcej nas na wątku. Nie wiem czy cieszyć się czy smucić z tego powodu... ile nas jest w tej kolejce po szczęście... No ale nic nie ma co sie dołować tylko cieszyć że jest nas trochę i bedziemy się wspierać w kryzysowych momentach bo pewnie takie będą. A i moze razem cieszyć się ze szczęcia naszego i innych.
      Ja od wczoraj fatalnie sie czuję, oczywiście zwalam to na tabletki bo biorę Proverę, a może to ta pogoda?! Ale jeszcze 5 dni i koniec. Któraś w Was brała może ten lek? Jak sie czułyscie po nim?
          • thursday.next Re: czerwcowe invitro 26.05.11, 15:50
            mi sie wydaje że w invimiedzie dali mi taki kitel zielony i w nim mialam punkcje i potem dochodzilam do siebie. Pamiętaj być na czczo smile. Powodzenia!!!
            Ja w sobote chyba będę miała ostatnie podglądanko podczas Twojej punkcji wink.
            • rodzynek1000 Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 10:01
              Wiecie co, nie wiem czy mam schizę czy jak, ale wydaje mi się, że popękały mi już wczoraj pęcherzyki - nie czuję bólu jak do tej pory i nie wyczuwam guzków na jajnikach.

              Boję się, że jeżeli to się sprawdzi, to z punkcji nici!!!!
              • camila111 Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 10:10
                Nie martw się pewnie wszystko będzie dobrze i w sobotę dojdzie do punkcji!!!
                Będe trzymała kciuki!!! A Ty jak dojdziesz do siebie to daj znac co i jak.
                Ja będe on-line dopiero w poniedziałek, także zajrze z samego rana.
              • z_oe Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 10:15
                Rodzynku, bedzie dobrze, zobaczysz.Punkcja juz jutro prawda? Po to bierzesz hormony ,by te pecherzyki nie pekaly wtedy kiedy maja na to ochote. Hormony nimi steruja. U Nas jest tak,ze po zastrzyku z pregnylu musi dojsc do punkcji w ciazgu 34 godz/ Kiedy robilas sobie ten zastrzyk?
                • rodzynek1000 Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 10:22
                  Pregnyl dostałam wczoraj o 21:30, a punkcja jutro o 9:30.
                  Po tym zastrzyku cały tyłek mnie boli, to był najgorszy ze wszystkich!

                  Teraz myślę, że trzeba było na rower nie jechać, bo może przez to za wcześnie mi popękały!
                  • z_oe Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 10:35
                    Bedzie dobrze. Nie sadze by Ci popekaly. Jutro o 9-tej sie wszystkiego dowiesz. To tylko Twoje zgadywanie, przeciez nie mialas usg, wiec glowa do gory! Trzymam kciuki, koniecznie napisz jak bylo wczoraj , bedzie dobrze.
                    Ps. Ja za pierwszym razem i teraz tez robilam sobie zastrzyk z pregnylu w brzuch.. z tego co czytam rozumiem,ze Ty mialas w posladek?
                    Nam kazali brac albo w brzuch albo w udo..wole w brzuch-w udo za bardzo boli no i noge "odejmuje"smile
                    • rodzynek1000 Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 10:49
                      Mi lekarz powiedział, że tego pregnylu nie mogę zrobi sama, więc poszłam do punktu pomocy nocnej i tam za 20pln pielęgniarka zrobiła mi zastrzyk jak to powiedziała "głębokodomięśniowy", czyli długą igłą w bok pośladka i po tym zastrzyku cały tyłek wraz z nogą mnie tak bolały, że nie czułam pedałów w samochodzie....
                      Dziś też mnie boli...
                      • z_oe Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 10:53
                        Ja musze sama robic zastrzyki. Nie mam na tyle odwagi by wbic igle w brzuch, zawsze robil to za mnie maz. Widocznie pielegniarka zna sie na rzeczy, jestem ciekawa czy inne dziewczyny tez robia czy robily pregnyl w posladek. Nam zakazano, brzuch albo noga.

                        A jutro Twoja punkcja przebiegnie ksiazkowo. Ja jestem przed i bede miala robiona na "zywca", wiec wiekszy stres bo tylko 1 jajeczko i to jeszcze w bolu
                        • camila111 Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 11:03
                          Już kiedyś na forum był poruszany problem pregnylu i gdzie się go stosuję. Z tego co okazało się na tamtym wątku pregnyl może być domięsniowy i podskórny. Ja pare lat temu miałam zalecony pregnyl i własnie kombinowałam znajoma pielęgniarkę żeby mi zrobiła zastrzyk w godzinach wieczornych. Ostatnio lekarz przepisywał mi Ovitrelle bo można go zrobić samemu podskórnie i nie trzeba korzystac z pomocy pielęgniarek. Sama nie zrobiłabym sobie zastrzyku domięsniowo smile
                          Rodzynku mogłaś wziąć skierowanie na zrobienie zastrzyku i nie musiałabyś płacić 20 zł za to, bo to juz jest szczyt sad no ale to tylko u nas tak może być...
                          • z_oe Re: czerwcowe invitro 27.05.11, 11:10
                            U mnie jest kilka dziewczyn , z ktorymi idziemy "leb w leb" w klinice i One sobie same robia zastrzyki w brzuch- szczerze to normalnie nie dosc,ze podziwiam to zazdroszcze odwagi.
                            Mielismy pare lat temu podejscie gdzie pregnyl trzeba bylo z zalecenia lekarza brac o 3 nad ranem, wtedy w tej sytuacji doskonale odnalazl sie moj maz i tak pozostalo do dzisiaj- robi mi zastrzyki jak profesjonalny pielegniarz. To jedyny moment kiedy moge na Niego psioczyc ile wlezie a On sie nawet slowkiem nie odezwie hahaha
      • rodzynek1000 Re: czerwcowe invitro 30.05.11, 18:19
        No więc jestem już po punkcji i po transferze, który odbył się dzisiaj. Łącznie mam 6 zarodków, z czego dwa w brzuchu - nazywają się Jacek i Agatka, mają 2 dni i 2 mm wzrostu każdy

        Na razie nie wiem co ze sobą zrobić, boję się kichnąć i korzystać z toalety, żeby mi dzieciaki nie powypadały ;o)
        Jak te dzieci się trzymają, że nie wypadają mamie w związku z siłą grawitacji....
          • z_oe Re: czerwcowe invitro 30.05.11, 20:16
            thursday.next 3 W srode mysle nagminnie o Tobie...niech sie powiedzie i niech zostanie na dlugie miesiace ta fasoleczka.
            Ja wyladuje na "fotelu"pod koniec czerwca- to czekanie dobija. Ale poki co, trzymam za Was dziewuchy kciuki niech ten czerwiec bedzie dla Nas brzemienny !
            • camila111 Re: czerwcowe invitro 31.05.11, 20:41
              Jestem powizycie,jajniki są ok. Czekam na @ i od 2dc zaczynam Menopur,mam zapas zastrzyków na 5 dni w 6-7dc ide na podglądanko. Ciekawa jestem jak pęcherzyki będą przyrastały, bo mam braż aż 3 ampułki.to dużo czy normalnie?? Trochę przerażają mnie te zastrzyki bo wcześniej miałam doczynienia tylko z gonalem i puregonem. Ale pewnie dam radę, już tyle dziewczyn przede mną daoto i ja też!!!
              • z_oe Re: czerwcowe invitro 31.05.11, 21:22
                Camila pewnie,ze dasz rade- mysle,ze nie taki diabel straszny jak go maluja.
                Ja mamy "tylko" w lodowce Cetrotide ,Gonal i Pregnyl i juz nie moge sie doczekac kiedy pierwsze wkuciesmile Na @ czekam ok 10 czerwca, mam zaczac jak jajeczko bedzie mialo 14 mm a skonczyc jak osiagnie 18mm...
                Powodzenia, trzymam kciuki.
                Kiedy oczekujesz @?
                • camila111 Re: czerwcowe invitro 31.05.11, 22:34
                  Niezlą będziesz miała kolacyjkę w płynie za parę dni wink
                  A @ mam nadzieję, że przyjdzie jutro. Także ja już za chwilkę będę się szprycować zastrzykami.
                  Trochę się zaczynam stresować, bo w sumie wszystko prawie mam od nowa, co prawda to moja druga pełna stymulacja ale zmieniłam klinikę i wszystko jest nowe łącznie z lekarzami, bo poszłam z marszu. przyszłam na pierwszą wizytę z calą teczką badań, wyników i naszą historią "choroby" powiedziałam że chcemy podejśc na miejscu do programu, lekarz wytłumaczył mi jak jest u nich. druga wizyta z kompletem aktualnych wyników hormonów, trzeci wizyta rozpiska leków, następne monitoring no i juz reszta. Mam nadzieję, że wszystko skończy się szczęśliwym rozwiązaniemwink
                  • karrotka3 Re: czerwcowe invitro 31.05.11, 22:46
                    Hej,
                    Ja sie stymulowalam przy kazdym podejsciu Menopurem i to nic strasznego. A jak bedziesz robic zastrzyki - podskornie czy domiesniowo? W tym podejsciu zaczelam stymulacje Gonalem (zmiana kliniki) ale po 4 dniach lekarz zmienil mi rowniez na Menopur, z tym ze przy wczesniejszych podejsciach mialam dawke 150 jednostek a teraz 225. Punkcja prawdopodobnie w piątek..
                    Camila111, pamietam Cie, pisalas mi jakis czas temu na priva o BS. Ja jednak nie zdecydowalam sie tam podchodzic bo to za daleko. Czy Ty rowniez z takiego powodu wybralas obecna klinike?
                    Trzymam kcuki za nas wszystkie!
                    • camila111 Re: czerwcowe invitro 31.05.11, 23:13
                      Witam ponownie,
                      Zastrzyki będę robiła podskórnie i też mam dawkę 225. Zdecydowaliśmy się na Sz-n również z powodu odległości ale nie tylko, okazało się że nie jest tak drogo jak piszą na swoich stronach i to też było bodźcem,że zdecydowaliśmy się podejśc na miejscu. Wiadomo że cena robi różnicę mam nadzieję że efekty też będą smile
                      A Ty teraz gdzie podchodzisz do programu?
                      powodzenia
                      • karrotka3 Re: czerwcowe invitro 01.06.11, 22:33
                        Ja - Invimed W-w. Martwie sie bo mialam wieksza dawke do stymulacji niz poprzednio a efekty podobne a nawet gorsze, nie przekraczam nawet 10 w ilosci pecherzykow sad Chyba sie juz powoli eksploatuje...W dodatku wczesniej nie mialam ani razu mrozaczkow sad A Ty camila ile wyhodowalas poprzednio?
                        • camila111 Re: czerwcowe invitro 01.06.11, 22:51
                          Mi ostatnio pobrali 11 jajeczek ale zapłodniło się tylko 4 z czego 3 mi zamrozili, przy pierwszym crio podali mi 2 blastusie i udało się zaciążyć ale nie na długo a ostatni blastus nie przetrwał rozmrażania. Także też jestem w nerwach ile uda sie pobrać i jakiej będą jakości bo ilość o niczym nie świadczy.
                          Ciągle czekam na @ powinna być dziś, ale oczywiście jak czegoś się chce to nigdy tego nie ma. Mam nadzieję że jutro do mnie zawita.
    • camila111 Re: czerwcowe invitro 02.06.11, 11:46
      @ nadeszła od jutra zaczynam 3 amp Menopuru brr.. w końcu coś zaczyna sie dziać.
      Poza tym że pierwszy raz od bardzo długiego czasu ciesze sie że @ nadeszła, mam dziś kiepski, nie nie nie, mam bardzo kiepski humor. Nie wiem czy to wina hormonów czy czegoś innego ale wczoraj zdołowało mnie wczorajsze święto... a później jeszcze zdenerwował mnie mój M. smutno mi. mam nadzieję, że humor szybko mi wróci.
      Co u reszty?
      Może ktoś nowy do nas zawita?
      • coco7710 Re: czerwcowe invitro 02.06.11, 12:14
        witaj w klubie camilkawink mnie najpierw rozbił dzień matki potem dzień dziecka a dzis wiadomosc ,ze koleżanka ze studiów właśnie urodziła 3cie dziecko...i nie biorę żadnych leków wiec nie mam na co zwalić jak Ty....ja jestem po 2gim nieudanym transferze odpoczywam i zbieram sily na kolejne podejście...bo zostało mi 5maleństw...
        • camila111 Re: czerwcowe invitro 02.06.11, 12:20
          o dniu matki juz nawet nie wspomnę...
          Podczytuje co u Ciebie i tak sobie myslę, czy nie lepiej żebyś podchodziła z marszu do nastepnych crio? lepiej żeby śniezynki miały szanse u ciebie w brzuszku na nowe życie niż czekanie w lodówce. Chyba, że jestes totalnie wyczerpana po nieudanych próbach. Ja do crio podchodziłam dwa razy i chciałam jak najszybciej. teraz kolejna próba ale od początku bo już nie mam śniezynek.
          Musi nam sie udać, prawda? I musimy w to wierzyć, póki mamy siłę na tą okropną walkę...
          • coco7710 Re: czerwcowe invitro 02.06.11, 13:25
            no ja Ciebie tez pamiętam camilkosmile nie wiem po Iszej próbie okres potem zaraz w następnym cyklu podeszłam z marszu na kolejny transfer...wiec wiesz obawy as(raczej strach,ze znowu cos nie wyjdzie a jestesmy z mezem juz tym zmeczeni...) lekarz dal mi wolna reke kiedy to ja bede gotowa podejsc...narazie łykam cuda nie widy vitaminowe ...uda nam s i jak reszcie dziewczyn w czerwcowym inv...tego Wam kochane i sobie zycze w końcu tyle czekamy na to....smile
      • z_oe Re: czerwcowe invitro 02.06.11, 16:53
        Super, juz blizej masz niz dalej. Ja nadal czekam na ta @, przyjdzie gdzies kolo 10-tego, jeszcze w zyciu tak niecierpliwie nie czekalam na nia hihi.
        W nastepnym tygodniu mam operacje nogi, juz druga, cos czuje,ze na icsi beda mnie dowozic na wozku inwalidzkim ,no chyba,ze dam rade o kulach-ale cos nie wydaje mi siesmile
        • thursday.next Re: czerwcowe invitro 02.06.11, 19:23
          dzien dobry, miło że pamiętałyście o moim transferze smile, od wczoraj, mam nadzieję, mieszkają u mnie 2 szkraby więcej smile. Wszystko przebiegło sprawnie. Trzymam kciuki za Was i proszę o kciuki dla nas smile.
            • rodzynek1000 Re: czerwcowe invitro 03.06.11, 10:03
              Wczoraj poszłam spać dość wcześnie, dzisiaj wstałam i ból znacznie się zmniejszył...
              Lepiej się czuje. Ale mam jedną taką myśl - mogłaby być tak, że np transfer w poniedziałek, w środe już wszystko wiadomo, a nie te czekanie... ja jeszcze tydzień.
              • camila111 Re: czerwcowe invitro 03.06.11, 11:08
                Rodzynku kiedy dokładnie testujesz? Dobrze, że już lepiej sie czujesz.
                Ty i thursday bedziecie pierwsze testować, fajnie macie choć dla was to będą i tak długie dni. Ja dziś dopiero zrobię pierwszy zastrzyk, juz chciałabym sobie go zrobić i mieć to za sobą.

                Czy zastrzyk z manopuru dam radę zrobić sama czy będę potrzebowała pomocy M? wcześniej używałam gonal i puregon to nie bylo problemu sama sobie zrobiłam a teraz ta strzykawka...
                doradzi mi ktoś?

                7.06 ide na podglądanko.
                • kasienka1-2-3-4-5 Re: czerwcowe invitro 03.06.11, 17:17
                  witajcie dziewczyny!
                  ja Was czasami poczytuje tutaj (bardzo rzadko siadam do kompa)
                  za wszystkie trzymam kciuki, proszę trzymajcie też za nas, testuję za tydzień,
                  camila111 ja nie dałam rady zrobić sobie sama z menoputu, robił mi M
                  (my chyba kiedyś pisałyśmy na priva)
                  Pozdrawiam wszystkich
                  • camila111 Re: czerwcowe invitro 03.06.11, 19:42
                    hej, pamiętam Cię, tak pisałyśmyna priva.
                    Już za tydzień testujesz?!! 3mam mocno kciukasy.
                    Ja tym razem podchodzę w Sz-nie. Jestem u Sienkiewicza. Wszystko poszło szybko, zmiana decyzji o klinice, w klinice szybkie podejście do programu.
                    Zaraz ide zrobić sobie zastrzyk, spróbuję sama.
                    Pisz co u Ciebie!!!
                    • karrotka3 Re: czerwcowe invitro 03.06.11, 21:20
                      Camila a gdzie lekarz kazał Ci robić te zastrzyki, w brzuch czy w udo?Podskórnie czy domięśniowo? U mnie to było kolejne podejściez menopurem tylko poprzednio, w innej klinice kazali domięśniowo w udo a tym razem miałam podskórnie - w brzuch. Za każdym razem robiłam je sobie sama i nie było problemu, jedynie pierwszy raz bałam się trochę zrobić samej ten zastrzyk w brzuch ale potem było już ok. Czego się nie zrobi dla tego upragnionego celu...
              • thursday.next Re: czerwcowe invitro 03.06.11, 13:02
                rodzynku to nie zadzwoniłaś do dr-a? A kto był Twoim dr-em? Dr R? Dr D, Dr Z wink?
                W invimedzie Ci na piątek bete wyznaczyli, 11 dpt? bo mi teraz i wcześniej wyznaczają 12 dpt... a ja i tak zrobię 9 dpt jak ostatnio, także ja też czekam do następnego piątku smile.
      • z_oe Re: Testowanie 10.06 04.06.11, 10:27
        Jeszcze 6 dni. W dniu testowania bede 1 dzien po operacji nogismile, dziewczyny trzymam kciuki za testowanko.
        Ja niestety nadal czekajaca na @, a moze stety, bo jednak wole by przyszla o czasie, po 10-tym... 8 dc mamy sie wstawic do kliniki, wiec bedzie ponad tydzien po operacji, moze dojde sama o kulachsmile,a jak nie to mezulek popcha sobie wozek inwalidzkismile
      • kasienka1-2-3-4-5 Re: Testowanie 10.06 04.06.11, 14:56
        hej dziewczyny, tak, ja też mam testowanie 10smile)) nie moge się doczekać, ale jestem bardzo pozytywnie nastawiona i myśle, że sie udało, chociaż nie mam żadnych objawów, myśle że na objawy za wcześnie.
        • rodzynek1000 Re: Testowanie 10.06 04.06.11, 15:34
          A gdzie testujesz?
          czyli mamy na razie 4 testujące
          Słuchajcie, rachunek prawdopodobieństwa w tym wypadku jest prosty, skoro in vitro udaje się w 40% przypadków, to - przynajmniej u jednej z nas test będzie pozytywny! a nawet może się zdarzyć, że u dwóch :o)
          • thursday.next Re: Testowanie 10.06 04.06.11, 15:51
            4? kto 4-ty?
            ja uważam że równie dobrze może się zdarzyć że wszystkim nam się udało big_grin
            objawy... no KOPIĄ ! wink
            ale na poważnie to jeśli już to mam objawy transferu a nie ciąży wink bo u mnie 3 dpt a 1 i 2 dpt mialam lekkie bóle podbrzusza, tyle z objawów.
            W invimedzie to ja mam na poniedziałek wyznaczoną betę a nie piątek, czyli 12 dpt, ale sama wierzę w betę 9 dpt, tak ja przy moim synku. Jeśli 9 dpt będzie niska to nie będę się łudzić, jeśli zaś będzie niewielka to śmiało mogę mieć nadzieje, bo nie brałam zastrzyków na pęknięcie ani żadnych innych leków które mogłyby zafałszować wynik
    • sztu.czka Re: czerwcowe invitro 05.06.11, 00:09
      No to jeszcze ja się dołączę do wątku smile Obecny etap - 3 dzień na Gonalu.

      ps. jestem w szoku jak istotną "społeczno-psychologiczną" rolę pełni to forum!
      Teraz trzymam kciuki nie tylko za siebie wink A za nas wszystkie na tym wątku smile)
      • camila111 Re: czerwcowe invitro 05.06.11, 09:53
        no to jesteśmy na podobnym etapie, ja dziś będe miała 3 zastrzyk z menopuru.
        Nosi mnie ciąglę nie mogę doczekać się finału. Nie wiem co to będzie ja będę musiała czekać na testowanie. Chce wziąć zwolnienie na oczekiwanie ale nie wiem czy to dobry pomysł, chodząć do pracy czas szybciej zleci, ale z drugiej strony chciałabym trochę odpocząć a to będzie dobra wymówka.
        • karrotka3 Re: czerwcowe invitro 05.06.11, 11:41
          Dziewczynki, mam pytanie do tych ktore braly luteine dopochwowo. Czy lepiej ja zapodac przed czy po transferze? Ja biore 3 razy dziennie, transfer w poludnie. Po bede sie bala ze cos tam "zaszkodze" a przed to tez nie wiem czy dobrze...Zapomnialam zapytac lekarza.
          Camila ja pracowalam caly czas przy poprzednich podejsciach a teraz zamierzam odpoczywac. Wiem ze czas bedzie sie pewnie dluzyl ale tak juz postanowilam wiec bede musiala zajac czyms mysli. Zrob jak czujesz ze bedzie dobrze dla Ciebie, odpoczynek tez sie przyda smile
              • gabi-81 Re: czerwcowe invitro 06.06.11, 17:30
                Dziewczyny w środe mam się zgłosić na krew jestem po crio ale w czoraj i dzisiaj zrobilam testy i oba wyszły negatywnie wienc pewnie nie ma co się łudzić do tego boli mnie brzuch jak na okres biore dufaston i pewnie dlatego go jeszcze nie dostałam nie wiem czy nie odstawić i dać sobie spokóji z tą krwią skoro dwa testy mi tak wyszły?
    • z_oe mam problem 07.06.11, 07:16
      Dziewczyny chyba mam problem. Wczoraj przyszla @. 2 dni za wczesnie.
      Teraz liczac od 1 dnia cyklu powinnam sie wstawic w klinice 15 czerwca. Ale nie moge,bo 15-tego mam wizyte u chirurga zebnego, ktorej nie moge odlozyc-czekalam 8 tyg. w kolejce.
      Pomyslalam,ze w klinice zglosze sie dzien pozniej-9 dc.
      Ale sie troche boje,bo musze zaczac brac hormony w momencie gdy pecherzyk osiagnie 14 mm.
      Boje sie,ze jak pojade 9 dc to juz bedzie za pozno gdy sie okaze,ze pecherzyk jest wiekszy niz 14 mm.
      Szukalam na necie info o wielkosci pecherzyka w 8 i 9 dc ,ale to indywidualna sprawa kazdego kobiety.
      Pamietam kontrole cyklu miesiac temu, bylismy na 1 usg i pecherzyk mial 6 mm-8dc, 11 lub 12 mm w 9 dc.
      Mam nadzieje,ze nie spiernicze tego cyklu przez zeby ....
      Jak myslicie???
      • rodzynek1000 Re: mam problem 07.06.11, 09:06
        Zupełnie bym się tym nie przejmowała - ja miałam się zgłosić 14 dc, od razu powiedziałam lekarzowi, że wyjeżdżam na urlop i wracam 15 dc więc zostałam zapisana na wizytę w 16 dc - i wszystko się powiodło tj jestem po in vitro
        • z_oe Re: mam problem 07.06.11, 09:45
          Uff dziekuje rodzynku za odpowiedz. Wczoraj az sie poplakalam, kupilismy meble i chyba dzwignelam te ciezkie paki no i polecialo.
          Wszystko mialam fajnie poukladane datami, boje sie,ze jak zajedziemy dzien pozniej to na usg wyskoczy pecherzyk wiekszy niz 14mm i po zawodach.
          Mam nadzieje,ze nie strace tego cyklu, zalamalabym sie normalnie.

          Napisz rodzynku jak sie czujesz?
        • camila111 Re: mam problem 07.06.11, 09:48
          Trzeba tylko mieć nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i z wszystkim zdążysz, z dentystą, ginem i operacją. Troche nie zazdroszczę tych wszystkich lekarzy, ale ja też to znam bo przy okazji leczenia niepłodności też mi wyszło parę innych schorzeń.

          Dziś idę na podglądanko, ciekawa jestem jak miewają się moje jajniki.
          • z_oe Re: mam problem 07.06.11, 10:01
            Czerwiec to dla mnie katorga. za 2 dni operacja nogi, tydzien pozniej zeby u chirurga , dzien po zebach icsi. Tak to sie dziwnie zlozylo. Moze i lepiej, bo za jednym razem zrobie wszystko, choc wolalabym w miedzy czasie troche odsapnac . Najwazniejsze dla mnie jest icsi -z pozostalych zabiegow mniej sie ciesze.

            Trzymam kciuki za Twoje podgladanko...daj znac jak wrocisz.
              • rodzynek1000 Re: mam problem 07.06.11, 12:56
                Dzięki za zainteresowanie moim samopoczuciem, jest ok - tzn tak jak zawsze myślę, że się nie udało, nie mam żadnych ciążowych objawów, no oczywiści że bolą mnie piersi i brzuch - ale przecież jestem tak faszerowana progesteronem, że dziwiłabym się gdyby takich boli nie było.
                Ale prawdę mówiąc jestem ciekawa piątkowych wyników...
                • z_oe Re: mam problem 07.06.11, 15:35
                  Tzw. objawy ciazowe nie sa wyznacznikiem ciazy. Bardzo duzo kobiet nie czuje zadnych poczatkowych sygnalow z organizmu, wiec glowka do gory...myslimy pozytywnie i czekamy do piatku.
                  Bede juz w domku, wiec bede "z Toba"na bierzaco!smile
                  Powodzenia!
      • z_oe Re: mam problem 09.06.11, 21:26
        Cos dziwnego sie dzieje. We wtorek dostalam @, wszystko elegancko, normalnie z ta roznica do innych @,ze dzis juz mi sie tak jakby skonczyla. Nie ma juz prawie wcale krwawienia. Za wczesnie. Mam ten fakt zglosic do kliniki? Nie mam pojecia. Normalnie powinnam mniec do ok 5 dni. Co robic?
    • camila111 Re: czerwcowe invitro 07.06.11, 18:34
      Jestem po wizycie, w czwartek kolejne podglądanko. Na prawym jajniku 8 pęcherzyków a na lewym 5. endo 7mm. dziś i jutro kolejne zastrzyki. Chyba nie jest źle. Mam nadzieję, że jeszcze mi te moje pęcherzyki podrosną. Tyle u mnie.a jak u reszty?
    • z_oe Testujace 08.06.11, 07:48
      Hallo testujace kobitki. Jeszcze 2 dni do 10-tegosmile. Jak samopoczucie...meldowac sie!

      Ja dzis dzwonie do kliniki zglosic @, i za tydzien ruszamy... zastrzyki juz wczoraj wycalowane i wypieszczone przeze mnie czekaja na pecherzyk 14 mm smile
    • camila111 Re: czerwcowe invitro 09.06.11, 20:16
      no jutro wielki dzień, ciekawa jestem jakie będą wyniki smile mam nadzieję że same dobre wieści.

      A ja dziś znów byłam na podglądanku, wszystko jest ok,jutro jade do szpitala a w sobotę pick up. Trzymajcie za mnie kciuki.
      • darka-1 Re: czerwcowe invitro 09.06.11, 21:17
        Witajcie dziewczyny, mam pytanko: czy któraś z Was brała zastrzyki z diphereliny, jeśli tak, to kto je Wam robił, bo martwię się, że sama z tą strzykawką sobie nie poradzę. W poprzednim podejściu brałam puregon, nie było problemu, bo zastrzyki robiłam PENEM sama, a tu przeraża mnie ta igła i strzykawka. Dajcie znać jak to wygląda.
        • camila111 Re: czerwcowe invitro 09.06.11, 21:52
          Ja miałam raz zastrzyk z diphereliny domięsniowo i robił mi lekarz,sama tego zastrzyku bym sobie nie zrobiła. Puregon czy gonal to co innego, to bułka z masłem nawet w porównaniu z menopurem. Oczywiście jak dla mnie. po tych zastrzywach wiem że pielęgniarką nigdy bym nie mogła być wink
      • z_oe Re: czerwcowe invitro 09.06.11, 21:29
        Zle wkleilo mi sie za 1 razem, zglosilam do wykasowania. Wklejam tutaj....

        Cos dziwnego sie dzieje. We wtorek dostalam @, wszystko elegancko, normalnie z ta roznica do innych @,ze dzis juz mi sie tak jakby skonczyla. Nie ma juz prawie wcale krwawienia. Za wczesnie. Mam ten fakt zglosic do kliniki? Nie mam pojecia. Normalnie powinnam mniec do ok 5 dni. Co robic?
        • camila111 Re: czerwcowe invitro 09.06.11, 21:55
          z_oe lepiej zadzwoń do kliniki i zapytaj będziesz spokojniejsza.

          Ja dziś tez jak wyszłam od lekarza to mnie olśniło,że nie dostałam antybiotyku przed pick up'em. A wcześniej w innej klinice miałam przepisany, zadzwoniłam do lekarza i powiedział mi że mam wziąć tylko ovitrelle.
          A wy brałyście antybiotyk przed,w i po punkcji?
    • z_oe 10-06-Nasz testujace 10.06.11, 08:49
      Dzieczyny kochane, meldowac sie z testamismile
      Trzymam za Was wszystkie z calego serca kciukasy...niech ten 10 czerwiec okaze sie brzuszkowy dla kazdej wyczekujacej.

      Ja cos zepsulam, @ mialam tylko 2 dni, dzwonilam rano do kliniki, 16-06 zostaje, 1 podgladanko-cos mi sie wydaje,ze w tym cyklu nie dojdzie do niczego. Gdybym wierzyla w prawdziwe cuda wyslalabym meza po test ciazowysmile,ale nie ze mna te numery...
        • rodzynek1000 Re: 10-06-Nasz testujace 10.06.11, 12:36
          Zoe, ja przed in vitro też miałam taką @ - ale rozmawiałam z lekarzem, że tak może być po zastrzyku, który dostałam w 23 dc na wygaszenie czynności jajników

          Jestem już po pobraniu krwi, ale na wynik muszę jeszcze poczekać - jadę do kliniki po pracy
          • rodzynek1000 Udało się!!!!!!!!!!!! 10.06.11, 15:28
            Zadzwonił do mnie Pan Doktor i poinformował mnie, że się udało.

            Oczywiście jestem w takim szoku, że nie wierzę że się udało, zrobiło mi się słabo, dostałam jakiś palpitacji serca, teraz dochodzę do siebie.
            Jeszcze się nie cieszę bo jestem w jakimś szoku
                    • niceflower454 Re: Udało się!!!!!!!!!!!! 11.06.11, 10:21
                      doo camilla111-a ja przepraszam co jest powodem tej bezplodnosci?
                      Bo aktualnie 70% przypadkow dotyczy skutkow ubocznychs stosowania glikosteroidow ,ktore upośledzaja płodnosc w postaci wziewnej tak doskonale,ze kiedys w krajach skandynawskich,typu Szwecja byly lekami na spedzanie płodu.

                      Nie znam przypadku stosowania przez pacjenta,osoby z otoczenia tej trucizny i brkau poronien.Wszystkie ciaze byly zagrozone po zetknieciu sie z sterydami.

                      Ich stosowanie powinno byc ograniczone wylacznie do odzialow lekarskich,a medyczne uzasadnienie stosowania tego swinstwa jest znikoe.Niczego nie lecza .Powoduja tylko zapalenie pluc,oraz znieksztalcenie ciala.
                    • kasienka1-2-3-4-5 Re: Udało się!!!!!!!!!!!! 11.06.11, 18:27
                      witajcie dziewczyny!!!!
                      gratuluje wszystkim którym się udało i trzymam kciuki za 9 m-cy. Mi niestety się nie udało pomimo pozytywnych przeczuć.... ale się mówi trudno i idzie się dalej.... już rozmyślam o następnym podejsciu, musze porozmawiać z lekarzem ile czasu potrzebuję na regeneracjęwink))) na pewno się nie poddam, będę walczyła nadal.... właśnie to, że Wam się udaje dodaje mi nadziei, że i nam się uda. Pozdrawiam wszystkie zaciążone oraz starające.
                      • camila111 Re: 11.06.11, 21:58
                        Kasiu przykro mi bardzo,ale cieszę się że masz nadał siłę na kolejne podejście. Pomimo wszystko bardzo dobrze czyta się Twoj wpis, daję siłe i wiarę dla takich niedowiarków jak ja...
                        PS. odpisałam na priva.
                    • wypalona_zarowka Re: Udało się!!!!!!!!!!!! 20.06.11, 15:20
                      to prosze teraz powiedzieć co robiłyscie ze sie udało smile
                      wszystko jak na spowiedzi smile
                      b przygotowuje się do kolejnego podejścia!! i może moge cos ulepszyc? smile
                      albo wiecej odpoczywac smile albo cos jesc...
                      czekam na odpowiedzi smile
                      gratuluje dziewczyny
                    • camila111 Re: Udało się!!!!!!!!!!!! 20.06.11, 18:11
                      No to super thursday!!! Oby tak dalej, może jeszcze pociągniecie kogoś jeszcze do pięknego grona tym co się udało?? Co wy na to dziewczyny, jeszcze trochę nas tu zostało smile

                      Ja dobrze się czuję, ogólnie niczego się nie doszukuję, piersi bolą ale to skutek lekówsmile tylko czasem kręci mi się w głowie - nie wiem co to może być. Cierpliwie czekam do piątku.
                      • sztu.czka Re: Udało się!!!!!!!!!!!! 21.06.11, 19:31
                        No ja jestem za smile Niech grono czerwcowych szczęściar się powiększa!
                        Napisałam na samym końcu wątku update tego, co u mnie, bo transfer miałam w sobotę, ale jakoś nikt do mojego posta nie doszedł crying Otóż u mnie poszło chyba kiepsko, bo udało się uzyskać tylko dwa zarodki i to klasy II. Lekarz powiedział, że szanse są średnie. Wyczytałam już, że te klasy jeszcze o niczym nie przesądzają, ale trochę się martwię, bo jak się nie uda, to trzeba będzie zacząć wszystko od początku sad No nic, nie ma co marudzić, tylko czekać do 30 czerwca smile I oczywiście trzymam kciuki za te bety, któe jeszcze przed nami wink