Dodaj do ulubionych

płeć wybierajacego imię

20.08.07, 09:50
Obserwując otoczenie doszłam do wniosku, że kobiety sa bardziej
otwarte na nowo zasłyszane propozycje i mało popularne imiona.
Mężczyźni natomiast ograniczają się do puli imion dobrze im znanych
i osłuchanych imion (co nie znaczy, ze mają byc super popularne -
mają być IM dobrze znane). Kiedy wybierałam imię dla córki kobiety
proponowały imiona "nowe" w mojej rodzinie i gronie znajomych, tzn
jeszcze nie występujące- Łucja, Marianna, a mężczyźni powtarzali
się - Julia (jak kolezanki córka), Monika (jak dobre znajome).
Mąż zgodził się na Lilę chyba tylko dlatego, że w dzieciństwie był
osłuchany z imieniem kuzynki Lidia (wołane Lila).
Jakie wy macie doświadczenia w tym temacie?
M.
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: płeć wybierajacego imię 20.08.07, 10:08
      U mojej koleżanki imię dla pierwszej córki wybierała ona - i było on w tym pokoleniu raczej rzadkie, Kasia.
      Dla drugiej wybierał tata i rzeczywiście - podał typy z pierwszej piątki. Koleżanka zgodziła się w końcu w bólach na Natalię.
      • mal_art Re: płeć wybierajacego imię 20.08.07, 11:04
        Ulubione imiona mojego mężą do typowych nie należą, wszystkie mają ten wspólny
        mianownik, że kojarzą mu się jakoś "średniowiecznie": Mieszko, Roch, Jeremi (no,
        tu raczej inspiracja kniaziem Jaremą Wiśniowieckim), Gryzelda (j.w.), Nikoletta
        (to przez Sapkowskiego! Pseudo Jutty, ukochanej Reynevana, na cześć poematu o
        Alkasynie i Nikoletcie), jeszcze muszę go popytać o legendę o św. Aleksym, tam
        były super imiona, Eufamijan chyba...
        Dobrze, że nie Piast Kołodziej ani Rzepicha.
        Ja - odwrotnie - lubię imiona dość "zwyczajne", chociaż podoba mi się też wiele
        takich, których swojemu dziecku bym nie nadała, bo "zbyt szumne", jak np.
        Konstancja.
        Nie zauważyłam też podobnej "płciowej" prawidłowości wśród znajomych.
    • olianka Re: płeć wybierajacego imię 20.08.07, 11:52
      Dzieci jeszcze nie mamy, ale Oblubieniec po pięciu latach ze mną "zaraził się"
      moim gustem smile
      Jego pomysły to np. Gwidon i Biruta - z całą pewnością imiona, których próżno
      szukać na liście najpopularniejszych.
      • das.krokodil Re: płeć wybierajacego imię 20.08.07, 12:42
        U mnie podobnie jak u olianki - mąż "zaraził się" ode mnie odwagą
        imienniczą. Dzisiaj nic go nie dziwi smile Sam wyszukuje ciekawe
        imiona wink Mam jednak to szczęście, że mąż w kwestii spraw
        estetycznych - urządzanie mieszkania, wybór ubrania czy właśnie
        imienia, zawsze ostatecznie zdaje się na mnie, bo uważa, że mam w
        tych sprawach lepszy gust wink Skarb, nie mąż smile)
        • bonkreta Re: płeć wybierajacego imię 23.01.08, 22:44
          Ja mam podobnie jak hovawartka, ale widze juz oznaki "zarażania
          się" wink Mój gust imienniczy bywa dość ekscentryczny, niemąż, jak
          twierdzi, zawsze myślał, że jego dzieci będa nosić imiona typu
          Maciek czy Paweł. No cóż, spotykamy się tak w pół drogi. Na Idziego
          się pewnie nie zgodzi, ale ostatnio bardzo lansował Ofkę (która
          niezbyt mi sie podoba, ale fakt sam w sobie uważam za swój osobisty
          sukces) smile
      • babcia.hela Re: płeć wybierajacego imię 24.01.08, 12:24
        > Dzieci jeszcze nie mamy, ale Oblubieniec po pięciu latach ze mną
        > "zaraził się" moim gustem smile
        > Jego pomysły to np. Gwidon i Biruta - z całą pewnością imiona,
        > których próżno szukać na liście najpopularniejszych.


        Mój Oblubieniec podobnie smile

        Ostatnio zaskoczył mnie miło:
        - A podoba Ci się Wilhelm?...

        Sam ma niepopularne imię i bardzo sobie to chwali.
      • olianka Re: płeć wybierajacego imię 24.06.08, 22:10
        olianka napisała:

        > Dzieci jeszcze nie mamy, ale Oblubieniec po pięciu latach ze mną "zaraził się"
        > moim gustem smile
        > Jego pomysły to np. Gwidon i Biruta - z całą pewnością imiona, których próżno
        > szukać na liście najpopularniejszych.

        Dodam, że Oblubiony pewną Birutę zna, ale o Gwidonie nic nie wiem.
    • mika_007 Re: płeć wybierajacego imię 20.08.07, 13:49
      szczerze?
      mąż mógł tylko zaakceptować i pogodzić się smile
      znaczy tak symulowałam wybór żeby doszedł właśnie do tego imienia na
      jakim mi zależało hehehehe big_grin
    • kleo881 Re: płeć wybierajacego imię 20.08.07, 13:52
      u mnie odwrotnie
      imie dla naszego synka wybral moj maz
      ja tak gdzies do 7 miesiaca ciazy twardo obstawalam przy Michale
      proponowal jeszcze m. in. Maksymilian, Jan Kazimierz, Anzelm, Nikodem
    • koza_w_rajtuzach Re: płeć wybierajacego imię 14.01.08, 22:49
      Zgadzam się smile.
      Mój mąż raczej wolał dla dziecka rzadkie imię, ale podobały mu się tylko te
      imiona, która nosiła jakaś znana przez niego osoba. Próbował np. przekabacić
      pretensjonalną wg mnie Carmenę, bo tak miała na imię jakaś jego koleżanka wink.
      A Klara to była kuzynka jego kolegi, więc może właśnie dlatego podobało mu się
      to imię. To on głównie zabiegał o to, aby nazwać tak córkę mimo, że to ja
      podsunęłam pomysł z tym imieniem smile.
    • kontaminacja Re: płeć wybierajacego imię 15.01.08, 13:21
      Moj maz jest zdecydowanie przeciwny popularnym imionom, ale nasz przyjaciel stwierdzil ostatnio, ze Igor jest zbyt wydumany...
    • orvokki Re: płeć wybierajacego imię 15.01.08, 13:55
      U nas się potwierdza - na szczęście mąż dał się przekonać...
    • martuszkaw Re: płeć wybierajacego imię 18.01.08, 19:35
      Moim zdaniem nie ma reguły.

      Miałam w rodzinie przypadek, że ojciec dziecka forsował Ziemowita a kuzynka
      chciała coś mniej wyszukanego i wolę swoją przeprowadziła, ostatecznie mają
      popularnego do bólu Wojciecha.

      Sąsiad marzył o Jerzym, a że sg wadliwe było - sąsiadka przeforsowała Julięwink

      Może to kwestia znajomych, ale ja bym się nawet posunęła do stwierdzenia, że to
      kobitki wolą osłuchane imiona. M.
    • Gość: werbena Re: płeć wybierajacego imię IP: *.dream.net.pl 24.01.08, 13:09
      Ja znam trzech facetow, ktorzy nadali swoim corkom imiona swoich
      milosci z mlodosci. I chyba te zony o tym nie wiedza smile)
      Jeden z nich sie do tego mi przyznal, u drugiegi imie bylo na tyle
      rzadkie, ze mozna bylo odgadnac, a trzeciego glownie podejrzewam smile
    • asidoo Re: płeć wybierajacego imię 25.01.08, 10:58
      U mnie ta teza też się sprawdziła, choc ostatecznie syn nie dostał imienia
      spośród najulubieńszych moich, tylko coraz popularniejsze Miłosz. Wg gustu męża
      miałabym Antka. Ja lubię imiona typu Lubomir, Albert, Fryderyk, Konstanty czyli
      mocno dostojne.
      • nastka_19 Re: płeć wybierajacego imię 22.06.08, 11:01
        u nas za pierwszym razem kwestia imienia była bardzo sporna, M chciał koniecznie
        imię pochodzące z jego rodzinnych stron, ja odwrotnie mało popularne, nie
        udziwnione i Polskie, postawiliśmy na Noemi.. i tak było aż do narodzin, kiedy
        ujrzałam moje słoneczko wiedziałam że to nie Noemi, i strasznie przerażonego M
        poinformowałam gdy chciał zobaczyć córeczkę Kochanie zobacz to nasz Oktawia...
        bez żadnych oporów przyznał mi racje.Teraz gdy od kilku dni wiem że po raz
        drugii zostaniemy rodzicami, poszukiwania się rozpoczęły i próby przekonania
        drugiej połówki również... co wyniknie zobaczymy smile
    • panna_turkus Re: płeć wybierajacego imię 23.06.08, 08:05
      u mnie się zgadza.
      na szczęście uparcie lobbowałam smile) tak, że jak doszło do ostatecznego wyboru
      lista męża zawierała w większości moje propozycje (4 na 6 imion). na pierwszym
      miejscu znalazł się nieakceptowany dwa miesiące wcześniej ignacy smile mimo
      początkowej niechęci przez kilka tygodni mąż się z imieniem osłuchał i bardzo
      polubił. ostatecznie przekonała go ilość zdrobnień/skrótów jakie udało mi się
      wymyślić (7).
    • minerwamcg Re: płeć wybierajacego imię 23.06.08, 18:28
      Wiesz, coś w tym jest. Mnie imię wybierały mama i babcia, i rzeczywiście było to
      imię kompletnie nie z rodziny i w ogóle w owych czasach niezbyt popularne. Ale
      ojcu spodobało się od razu, więc to może nie reguła smile
    • adziunia Re: płeć wybierajacego imię 24.06.08, 21:06
      hovawartka napisała:

      > Obserwując otoczenie doszłam do wniosku, że kobiety sa bardziej
      > otwarte na nowo zasłyszane propozycje i mało popularne imiona.
      > Mężczyźni natomiast ograniczają się do puli imion dobrze im
      znanych
      > i osłuchanych imion (co nie znaczy, ze mają byc super popularne -
      > mają być IM dobrze znane). Kiedy wybierałam imię dla córki kobiety
      > proponowały imiona "nowe" w mojej rodzinie i gronie znajomych, tzn
      > jeszcze nie występujące- Łucja, Marianna, a mężczyźni powtarzali
      > się - Julia (jak kolezanki córka), Monika (jak dobre znajome).
      > Mąż zgodził się na Lilę chyba tylko dlatego, że w dzieciństwie był
      > osłuchany z imieniem kuzynki Lidia (wołane Lila).
      > Jakie wy macie doświadczenia w tym temacie?
      > M.

      U mnie sie zgadza ta teoria. Bylam zdziwiona jak moj chlopak
      przegladajac kalendarz wymienial same popularne imiona a wsrod nich
      nagle znalazla sie Aurelia, okazalo sie ze tak miala na imie jego
      zmarla ciocia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.