Gość: mamaemmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 06:50 Jak Wam sie podoba?Jakie zdrobnienia oprócz Hugonka? Co sądzicie ogólnie?Czy ktos zn jakiegos Hugo-jakie reakcje otoczenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asidoo Re: Hugo 23.06.08, 10:05 Śliczne. Znajoma nadała kilka lat temu. W rodzinie ma "zdrobnienie" Kołłątajek Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Hugo 23.06.08, 10:09 Hugo bardzo mi się podoba, ale tylko i wyłącznie odmieniany. Nie znam żadnego Hugona osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
nastka_19 Re: Hugo 23.06.08, 11:44 a mnie osobiście nie podoba się wcale, jakoś tak nie przypadło mi do gustu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julie1789 Re: Hugo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 12:38 Dziwne troszkę, poza tym kojarzy się jednoznacznie z Kołłątajem. A czy znam jakiegoś Hugonka - tak. Ma długie czarne futro, puszysty ogon, miły pyszczek i cztery łapki w kolorze "przypalanym". Hugonek to mój pies... Imię nie podoba mi się dla człowieka. Może lepiej Bruno albo Hubert (z podobnych)? Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Hugo 24.06.08, 13:36 Podoba mi sie od dziecinstwa. Zdrobnienie - moze jeszcze Hugus. Odpowiedz Link Zgłoś
donmari Re: Hugo 24.06.08, 19:32 Mnie kojarzy się z hukiem,Kosmatym stworkiem z programu dla dzieci i...paskudnym czteroliterowym wyrazem (sama nie wiem czemu) Nigdy nie lubiłam i nie polubię. I jeszcze Hugo-Frugo (Frugo to była kiedyś seria soków owocowych, kto jeszcze pamięta? A może są jeszcze na rynku? Bo ja już ich dawno nie widzę) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Hugo 24.06.08, 22:12 Bardzo, tylko szkoda, ze ludzie nie umieja tego imienia odmieniac Odpowiedz Link Zgłoś
ibby2 Re: Hugo 25.06.08, 18:56 Właściwie to nie znam żadnego Huga, ale imię to od jakiegoś czasu bardzo mi się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Hugo 25.06.08, 21:49 annajustyna napisała: > Boze!!!HugoNA!!! Annojustyno było już na forum o tym, że aktualnie akceptuje się obie obiany, podobnie jak w przypadku Iwona. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Hugo 25.06.08, 21:59 Taa, bo co zrobic z ludzmi, ktorzy nigdy o Hugonie Kollataju nie slyszeli (juz nie mowic, ze wlasnego jezyka nie czuja(( Poza tym dopoki opinii Miodka na ten temat nie uslysze, to nie uwierze... Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Hugo 25.06.08, 23:23 annajustyna napisała: > Taa, bo co zrobic z ludzmi, ktorzy nigdy o Hugonie Kollataju nie slyszeli (juz > nie mowic, ze wlasnego jezyka nie czuja(( Poza tym dopoki opinii Miodka na te > n > temat nie uslysze, to nie uwierze... Miodek dla mnie nie jest jedynym autorytetem. Voila: Jak odmieniać imię Ivo? Kolega w pracy nosi takie imię i powstała dyskusja wśród pracowników na temat jego odmiany. Mistrz ortografii Maciej Malinowski w jednym z artykułów twierdzi, że powinno się mówić np.: „Mówię o Ivonie N.”. Natomiast Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN podaje: „Wywiad z Ivo N.”. W Państwa poradni można znaleźć tę pierwszą odmianę. Jak jest poprawnie? PS: Sprawa jest poważna, ponieważ koledzy założyli się o, powiedzmy, dużą ilość piwa. Sprawa jest nie tylko poważna, ale i złożona. Przede wszystkim jest problem ze sformułowaniem reguły, które imiona zakończone na -o mają być odmieniane z dodaniem elementu -n-. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN tłumaczy na s. 1648, że dotyczyć to ma imion Bruno, Hugo, Iwo. Nie wiadomo, dlaczego nie wymieniono kilku innych: Gwido, Otto, Cycero, Kato, Plato, Scypio. Znany poradnik O dobrej i złej polszczyźnie autorstwa W. Kochańskiego, B. Klebanowskiej i A. Markowskiego podaje, iż chodzi o nazwiska i imiona pochodzenia greckiego i łacińskiego, np. Kato, Plato. Zasada ta wydaje się sensowna (występuje ona też w innych publikacjach), ponieważ element -n- pojawia się w łacińskiej odmianie, a w konsekwencji i w polskiej. Jednak wśród przykładów autorzy wymieniają m.in. imiona Bruno i Hugo, które są pochodzenia germańskiego. Nie koniec na tym. Dociekliwy czytelnik mógłby spytać, jak w takim razie odmieniać na przykład imiona Pietro, Paolo, Pablo, które przecież także wywodzą się ze starożytnej łaciny. Dostrzegłem ten problem, pisząc Słownik imion, toteż zrezygnowałem z ogólnego charakteryzowania omawianych imion, wymieniając je, ponieważ można je scharakteryzować tylko przez wyliczenie. W tym wyliczeniu nie podałem imienia Iwo, ponieważ – jak sprawdziłem za pomocą niezawodnych wyszukiwarek internetowych – formy do Iwona, o Iwonie są bardzo rzadkie nawet w formach oficjalnych, np. w Krakowie działało Studio Dramatyczne Iwo Galla. We wspomnianym słowniku zasygnalizowałem też problem fleksyjny, podkreślając, iż odmiana z dodaniem -n- jest właściwa dla starannej polszczyzny. Wprawdzie imiona tego typu występują bardzo rzadko, lecz gdy się pojawią, odmienia się je jak inne zakończone na -o. Dowodem imię bohatera popularnego serialu Na dobre i na złe, w którym mówi się o Brunie, nie Brunonie. Imię Iwo jest pochodzenia germańskiego albo celtyckiego, co oznacza, że wraz z imionami Bruno, Gwido, Hugo, Otto może mieć odmianę z -n- tylko dzięki tradycji – imiona te były częstsze w średniowieczu, a więc za sprawą dokumentów łacińskich utrwaliły się rozszerzone formy odmiany. Z moich obserwacji, które udało mi się już wielokrotnie potwierdzić, wynika, iż formy Brunona, Brunonie, Iwona, Iwonie traktuje się jako pochodne od Brunon, Iwon, nie Bruno, Iwo. Możliwości są wobec tego trzy. (1) Imię Iwo może pozostawać nie odmieniane, i tak jest najczęściej w praktyce językowej. (2) Może być odmieniane w sposób tradycyjny, a powiedziałbym też „książkowy” (do Iwona, o Iwonie). (3) Wreszcie możemy traktować je jak inne polskie imiona zakończone na -o, odmieniając: do Iwa, o Iwie. Moim zdaniem najgorsze jest rozwiązanie pierwsze, najlepsze zaś – ostatnie. Tradycyjne formy odmiany są natomiast nacechowane, nie neutralne, co musimy mieć na uwadze, używając ich. Zapis, który występuje w pytaniu, oznacza prawdopodobnie, iż posiadacz imienia nie jest Polakiem. W takim razie mamy jeszcze jedną możliwość: możemy je pozostawić w formie nieodmiennej, pod warunkiem że tego imienia użyjemy z nazwiskiem. — Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski Ponadto podejrzewam, źe przeciętna osoba sądzi, że Kołłątaj miał na imię Hugon. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Hugo 26.06.08, 11:10 Znam te opinie. Zwroc jednak uwage, ze imie Iwo jest nieco inaczej zakorzenione w polskiej kulturze niz Hugo(n). Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Hugo 26.06.08, 11:39 annajustyna napisała: > Znam te opinie. Zwroc jednak uwage, ze imie Iwo jest nieco inaczej > zakorzenione w polskiej kulturze niz Hugo(n). Nie sądzę jednak, żeby to miało wielki wpływ na językoznawczy odbiór imion. I nie sądzę, żeby foroswanie odmiany z -n, miało jakiekolwiek szanse powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskahh Re: Hugo 25.06.08, 21:27 znam malego, mama mowi na niego Hugot ja Hugus, Hugos... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Hugo 25.06.08, 21:59 Hugot to zdrobnienie z francuskiego, cos jak Pierrot, bardzo ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: Hugo 25.06.08, 22:24 Ja znam jednego, mniej więcej w moim wieku, syn Polki i Czecha, urodzony w USA, nie grzmij, Annojustyno - po polsku mówi kiepściuchno i życzy sobie być odmieniany "Huga, z Hugiem" itd. A ludzie o Kołłątaju i owszem, słyszeli, ale sądzę, że traktują tę prawidłową odmianę jako przestarzałą, coś jakby ktoś teraz zaczął mówić do nas językiem "Bogurodzicy": twego dziela Krzciciela itd... No może przesadzam. W każdym razie nawet język "Lalki", nowelek czy literatury przedwojennej jest dla nas już przestarzały, polszczyzna się zmienia. Ale wyraźnie występuje w języku coś, co nazywa się normą potoczną, zgodnie z którą mówimy "weź tą książkę", i norma literacka, poprawniejsza: "weź tę książkę". Skoro normę potoczną dopuszczają językoznawcy (np. "Słownik Poprawnej Polszczyzny" prof. Markowskiego), to nie musimy być świętsi od papieża... Coś, co dawniej było traktowane jako błąd, pomyłka, przejęzyczenie, okazało się żywotne i weszło do praktyki językowej - i nie można tego ignorować. Podobnie mamy z Hugiem i Hugonem. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_turkus Re: Hugo 26.06.08, 08:11 podoba się... tylko ta odmiana... osobiście nie dane mi było poznać żadnego hugona. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: Hugo 26.06.08, 10:11 Podoba mi się. Również przez sentyment do Hugona Kołłątaja - patrona mojej podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś