tami46 09.07.08, 21:18 niektóre forumowiczki pisza swoje odczucia dotyczące imion ,które im sie nie podobają?Przeczytałam własnie taki komentarz do jednego z imion.Można swój brak akceptacji wyrazić w trochę taktowniejszy sposób. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pluskotka Re: Czemu tak dosadnie 09.07.08, 21:22 Niedługo z tego wątku wyniknie kłótnia. Odpowiedz Link Zgłoś
olik1980 Re: Czemu tak dosadnie 09.07.08, 21:32 Bo to forum dyskusyjne a nie klub wzajemnej adoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: Czemu tak dosadnie 09.07.08, 22:53 Tami, prześlij gdzie, może być na priv Odpowiedz Link Zgłoś
mal_art Re: Malwinko 10.07.08, 10:59 Myślałam, że zauważyłaś coś co powinno zostać skasowane - a ja nie mogę codziennie po kilka razy zaglądać w każdy wątek... Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 00:02 >Czemu tak dosadnie< Bo to Forum a nie Wersal. Odpowiedz Link Zgłoś
tami46 Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 00:08 A gdyby ktosmdosadnie nnapisał,że Twoje imie jest najbrzydsze to by Ci sie to podobało?Mnie się imie Matylda podoba!Takt to jest coś co sie generalnie liczy,przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 01:37 >Mnie się imie Matylda podoba< Dziękuję, powiem o tym mojej kici, napewno zamruczy z radości. Pożyczyłam od niej to imie bo moje mi się bardzo nie podoba. Tak więc gdyby ktoś o tym napisał to przyznałabym mu rację i nie mialabym żalu. Na szczęście moim rodzicom nie odbiło i imie mam zupełnie normalne, nawet bardzo modne obecnie, ale ja jestem jednak trochę starsza i do piaskownicy juz nie zaglądam. Mam nadzieję, że nie napisałaś tego przez grzeczność? Ogólnie lubię szczerość tak tu jak i w realu. Nie widze powodu, żeby piać z zachwytu nad czymś, co uważam za fatalne. Zresztą jeśli ktoś pyta to chyba oczekuje szczerej odpowiedzi? Takt polega na nieurażaniu uczuć a nie na kłamaniu. Jeśli ktoś już nadał brzydkie w/g mnie imie i pyta czy ładne to najczęściej nie piszę nic, przepadło. Jeśli ktoś dopiero szuka imienia to piszę szczerze. Może moja skromna uwaga powstrzyma kogoś, kto uległ tylko chwilowemu zauroczeniu? a jeśli nie to też trudno, to nie ja będę znosić spojrzenia ludzi na placu zabaw i nie mnie dziecko w przyszłości zrobi awanturę. W każdym razie nie wierzę, że ktoś ulega forumowej modzie bo w przeciwnym razie nie słyszałoby sie na ulicy imion normalnych. My sobie a życie sobie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 20:21 Czemu aż tak nie lubisz swojego imienia, skoro jest normalne = bardzo modne obecnie? Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 23:26 gaudencja napisała: > Czemu aż tak nie lubisz swojego imienia, skoro jest normalne = > bardzo modne obecnie? Bo bardzo modne jest obecnie w piaskownicy a ja nie mam wiaderka i łopatki Jak ja chodziłam do piaskownicy takie modne nie było. Znałam kilka imienniczek-rówieśniczek ale one swojego imienia też nie lubiły. Po prostu imie nie na miarę czasu, o czym kiedyś napisałam. Zosia jestem, tak na marginesie, a jedna ciocia mówiła do mnie Zochna. Ty byś chciała byc Zochną? Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 23:32 Wiesz, mnie się akurat zdrobnienia na -chna podobają: Świętochna, Lutochna, moja mama byla zawsze Krychną; moze Kachna czy Marychna mniej mnie przekonują. Ale może też nie chciałabym, żeby tak do mnie mówić. Ale to, co piszesz, potwierdza moją tezę o tym, że lepiej unikać nadawania imion "ciotkowatych", bo większym problemem jest raczej chyba to, że za dużo było Zofii niewiele starszych od Ciebie, niż ze Zofia byla rzadkim imieniem, kiedy się urodzilas. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 23:56 >Ale może też nie chciałabym, żeby tak do mnie mówić. < No właśnie... Jak byłam mała to nie śmiałam prosić, żeby tak do mnie nie mówiła. Jak byłam starsza to pomyslałam sobie, że zrobie jej przykrośc bo ona przecież mnie lubi i tak zostało ale przez całe życie cierpiałam. >Ale to, co piszesz, potwierdza moją tezę o tym, że lepiej unikać nadawania imion "ciotkowatych", bo większym problemem jest raczej chyba to, że za dużo było Zofii niewiele starszych od Ciebie,niż że Zofia byla rzadkim imieniem, kiedy się urodzilas. < W podstawówce było nas dwie, w liceum trzy. Na studiach też trzy ale na całym roku. Żadna nie lubiła swojego imienia i każda z tego samego powodu, imie było przestarzałe. Imie ogólnie było znane więc nikt nigdy nam nie dokuczał ale wyobrażam sobie jak czuje się ktoś z przestarzałym a na dodatek oryginalnym imieniem. Podałam kiedyś przykłady Klary, Kornelii, Petroneli czy Eulalii. One to miały przechlapane. Odpowiedz Link Zgłoś
gaudencja Re: Czemu tak dosadnie 11.07.08, 10:34 matylda1001 napisała: Imie ogólnie było znane więc > nikt nigdy nam nie dokuczał ale wyobrażam sobie jak czuje się ktoś z > przestarzałym a na dodatek oryginalnym imieniem. Tyle że ja też nosze imię w stylu Klary, to znaczy w moich czasach przestarzałe, obecnie popularniejsze, ale zawsze je lubiłam, akceptowałam i nikt mi z jego powodu nie próbował docinać. Różnica między nami polega zapewne na tym, że miałam imienniczki staruszki, ale w wieku prababciowym, a imienniczek w wieku babciowym i ciotkowym nie spotykałam. Dlatego zawsze odradzam nadawanie imion typowych dla poprzedniego pokolenia (obecnie np. Artur, Edyta, Mariusz, Dariusz, Beata), ale popieram nadawanie imion typowych dla pokoleń sprzed 100 lat czy wcześniejszych. Zresztą niemal każde imię obecnie chętnie nadawane, z drobnymi wyjątkami, takimi jak Anna, jeszcze 30 lat temu było imieniem niemodnym, czasem babcinym (Weronika, Zuzanna, Julia, Wiktoria), więc trudno odrzucać z góry imiona obecnie odczuwane jako przestarzałe i zakładać krzywdę dziecka z powodu rzadkości imienia - abstrahując od tego, czy imię rzadkie krzywdzi, może własnie zaczyna się na nie moda. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Czemu tak dosadnie 11.07.08, 17:33 Gaudencjo, skłamałabym, gdybym napisała, że nie ciekawi mnie jak masz na imie. Już kilka razy czytałam, że imie jest rzadko spotykane... Babcie obecnych maluchów to Grażyny, Teresy, Bożeny, Elżbiety, Barbary, Jolanty. Jakoś nie widzę żeby obecnie te imiona cieszyły się uznaniem, czy tu, na Forum, czy w realu. Czyli dwa pokolenia to chyba jeszcze za mało. Małe dziewczynki teraz miałyby chyba podobny problem z imieniem jak ja kiedyś. Z kolei pamiętam, że jak byłam mała to dziwiły mnie imiona moich prababć i pra-prababć. To były np. Julianna, Amelia, Karolina. Bardzo szybko polubiłam te imiona bo stały się modne i często słyszane okazały się całkiem ładne. Zaczęły być używane mniej więcej w 4-5 pokoleniu. Poza tym ta różnica w ocenie imienia, jaka często okazuje się na forum wynika chyba głównie z różnic w wieku piszących. Są tu dziewczyny bardzo młodziutkie i wiekowe panie. Piszą wnuczki, córki, matki i babcie. Dla każdej z nich "babcine" imie będzie imieniem z innej "szuflady". Może to tłumaczy też, że babciom raczej nie podobaja się imiona wnucząt. To, co dla córki jest sięgnięciem w głęboką przeszłość, dla matki jest niedawnym wspomnieniem. Jeszcze słowo na temat mojego imienia. Nigdy mi się nie podobało a teraz, gdybym miała być małą dziewczynką to nie pomógłby ten wysyp Zoś, chyba już wolałabym być Wiktorią albo Julią Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
abiela Re: Czemu tak dosadnie 11.07.08, 21:27 matylda1001 napisała: > Może to tłumaczy też, że babciom raczej nie podobaja się imiona > wnucząt. Ja zaobserwowałam fenomen wręcz przeciwny - dumę z wyboru imienia z pokolenia prababci. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Czemu tak dosadnie 12.07.08, 01:40 No...nie wiem. Prababcia to matka babci więc imie raczej niezbyt lubiane przez babcine pokolenie. Gdybym miala teraz zostać babcią to wcale nie byłabym zachwycona, żeby córka nadała mojej wnuczce imie po prababci, czyli Jadwiga lub Alina. Wolałabym, żeby sięgnęła jeszcze głębiej i nazwała córkę np. Julia czy Amelia, po moich prababciach. Znam też babcię, która jest wściekla na syna za imie ukochanego wnusia Antoniego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essi Re: Czemu tak dosadnie IP: *.smrw.lodz.pl 11.07.08, 21:37 A ja uważam ,ze imie Zofia jest najpiękniejsze na świecie))Bardzo bym chciała móc je nadac w przyszłosci córce,ale wiem ze tego nie zrobię ze względu na obecną popularnośc Zoś. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Czemu tak dosadnie 12.07.08, 01:52 ) Nie podzielam Twojego zachwytu ale dziękuję, zawsze to miłe. Masz rację. Jeśli planujesz dziecko za kilka lat to Zosia będzie juz mocno "nieświeża". Pierwsza Zosia z młodzieżowego pokolenia, jaką zaobserwowałam ma teraz około 15 lat. Potem trafiały się od czasu do czasu, teraz najwięcej. Jednak największa popularność imienia trwa już z 10 lat i pora na nowości. Odpowiedz Link Zgłoś
erba Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 17:05 W moim przypadku jest tak, że jeżeli jakaś cecha/imię/ubranie/itd. drugiej osoby mi się nie podoba to z reguły nie zwykłam sama z siebie wyrażać tej niechęci, ale jeżeli zostanę zapytana, co o tym sądzę, to odpowiadam szczerze. Polityczna poprawność tylko zaciemnia obraz sytuacji. Poza tym, jak już kiedyś pisałam, sama mam imię niezbyt tu lubiane i jakoś jeszcze nie przeżywam stanów depresyjnych z tego powodu Odpowiedz Link Zgłoś
maksimini Re: Czemu tak dosadnie 10.07.08, 18:04 Brawo tami46! Fakt to forum dyskusyjne a nie Wersal, czy klub wzajemnej adoracji, ale trochę kultury czasem przydałoby się. Jak najbardziej ma się tu prawo do wyrażania negatywnych opinii, ale niekoniecznie do obrażania innych forumowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
krimhilda Re: Czemu tak dosadnie 11.07.08, 17:47 Bez przesady dziewczyny, nawet gdy ktos napisze do kogos " twoje imie jest najbrzydsze na swiecie", to zawsze bedzie to tylko subiektywna opinia tej osoby, do ktorej ma prawo. No chyba ze ktos uwaza osobe wydajaca osad za wyrocznie i w 100% sie z nia zgadza - wtedy to zrozumiale, ze poczuje sie dotkniety jej opinia Odpowiedz Link Zgłoś