Dodaj do ulubionych

Lucyfer vel Lucjan

IP: *.olechnowicza.lublin.pl 06.08.09, 18:39
Zastanawiamy się nad imieniem dla synka i tak Lucjan nam się podoba z tym, że
częściej mówimy o Małym per Lucyferek. I tak nieśmiało nakręcamy się na imię
Lucyfer... Kusi mnie bardzo choć bardziej przeraża mnie jak na to imię
reagowałoby otoczenie. Znaczenie ma piękne: niosący światło tylko, że
skojarzenia z tym imieniem są głównie negatywne. Jaka forma tego świetlanego
imienia jest najlepsza: Lucjan, Lucyfer czy Lucjusz?
Obserwuj wątek
    • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 06.08.09, 18:51
      Wybrałabym Lucjusza, ew. Lucjana.
      Lucyfer - był nawet taki święty, ale jednak bym się nie zdecydowała.
      Zbyt odważne dla mnie.
      • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 06.08.09, 18:51
        Ps. Podoba mi się natomiast Ludolf.
        • Gość: Search Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.aster.pl 06.08.09, 19:25
          Ładnie też jest Belzebub, albo Mafistofeles wink
          • Gość: Search Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.aster.pl 06.08.09, 19:27
            acha, a dla dziewczynki Rokita.To nie powinno być kontrowersyjne,w końcu Polacy
            są już dosyć osłuchani smile
            • ewa9717 Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 12:18
              Gość portalu: Search napisał(a):

              > acha, a dla dziewczynki Rokita.To nie powinno być kontrowersyjne,w
              końcu Polacy
              > są już dosyć osłuchani smile
              Idę za ciosem, panna mogłaby być dwojga imion: Rokita Boruta wink)) A
              domowi spieszczaliby ją do Nelci wink
    • olianka Re: Lucyfer vel Lucjan 06.08.09, 19:21
      Najchętniej wybrałabym Lucjusza, ale Lucjan tez miałby u mnie duże szanse.
      • donmari-2 Re: Lucyfer vel Lucjan 06.08.09, 21:04
        Lucjan . Byle nie Lucyfer
    • dalenia Re: Lucyfer vel Lucjan 06.08.09, 21:08
      Oj nie nie, tylko nie Lucyfer wink To jest imie z tych, które jednoznacznie się
      kojarzą, tak jak Adolf np wink
      Z podanych przez Ciebie wybrałabym Lucjana wink Lucjusz kojarzy mi się z jakąś
      postacią, bodajże z "Esmeraldy" wink Ale też ładne.
      Ludolf, o którym wspominała Gaudencja, kojarzy mi się od razu z "Rudolfem"
      mówionym przez dziecko z wadą wymowy wink
    • sniezna_noc Re: Lucyfer vel Lucjan 06.08.09, 21:48
      to dobrze, że przeraża Cię reakcja otoczenia, bo podejrzewam, że większa część
      otoczenia byłaby nieźle przerażona, gdy wymawiałabyś imię synka
      Lucyfer!proponuję nakręcić się na Lucjana lub Lucjusza.
      • abiela Re: Lucyfer vel Lucjan 06.08.09, 21:49
        Lucjusz. Lucyfer nie.
    • Gość: Jolka Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.inetaccess.pl 07.08.09, 08:59
      Lucyfer? Oj, odważnie wink
    • mal_art Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 09:08
      Wybrałabym Lucjana. Lucyferkiem może być na użytek domowy, żartobliwie.
      • twitti Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 09:32
        Gdzies przeczytalam, ze nie USC nie przyjmuje imion 'zle' sie
        kojarzacych i wsrod nich byl wlasnie Lucyfer... Tak wiec ryzyko duze
        ze go nie zarejestruja.. Ale imie jest fajne, tylko dosc mrocznesmile
    • Gość: wnusjanka Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.olechnowicza.lublin.pl 07.08.09, 09:47
      Takie piękne imię a ma takie złe konotacje sad Ech, zostanie Lucjan.
    • Gość: Kasia Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.devs.futuro.pl 07.08.09, 10:36
      Lucjan na 100%
      Lucifer zawsze bedzie sie negatywnie kojarzyc.
      • czarna-dalia Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 12:12
        Lucjan. Również czytałam, że imiona typu Lucyfer nie są rejestrowane.
    • asidoo Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 18:35
      W życiu nie nadałabym Lucyfer - jeszcze nauczycielem zostanie!
      • mmaupa Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 21:40
        Albo księdzem smile
        • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 21:49
          Juz widze mine ksiedza, gdyby dziecko mialo byc ochrzczone tongue_out. Proponuje na
          drugie Herod, ewentualnie Judasz...
          • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 22:20
            ? Przecież imię ma świętego patrona.
            • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 07.08.09, 22:53
              a poza tym skąd założenie, że dziecko będzie chrzczone?
              • luna333 Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 07:31
                ale fajny wątek smile Sądzę że, w życiu czyli na ulicy, w szkole,
                urzędach imię wywoływałoby niezłe kontrowersje - nie mówiąc już o
                dzieciach wytykających palcem i mamusiach pukających się w czoła smile
                Już Kasandra (imię mojej potencjalnej córki) wśród mojego otoczenia
                wywołała niezłe zgrzyty - ciekawe co by powiedzieli na Lucyfera smile
              • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 08:12
                Napisalam "gdyby".
            • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 08:13
              I co z tego, ze ma, skoro silniejsze jest skojarzenie z ksieciem ciemnosci?
              Imionami zlych demonow nie chrzci sie w Kosciele (obojetnie jakiego wyznania).
              Chyba ze w Kosciele sataniszycznym (chyba jest taki?).
              • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 09:52
                Ale imionami świętych przede wszystkim chrzci się w Kościele. A św.
                Lucyfer został świętym później niż Lucyfer Lucyferem. Znajomy
                opowiadał mi, że bodaj na Sycylii widział kościół pod wezwaniem św.
                Lucyfera.
                • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 09:58
                  To niech sobie na Sycylii tak chrzcza tongue_out.
                  • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 10:02
                    Kościół katolicki jest powszechny ;-P
                    • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 10:09
                      jak sama nazwa wskazuje.

                      cóż, ja od podstawówki się zastanawiałam nad zbieżnością etymologii "Krzysztofa"
                      i "Lucyfera", czy "Lucyfer" nie oznacza przypadkiem niosącego światło, a w takim
                      razie dlaczego takie piękne imię ma Zły.

                      i tego uprzedzenia się chyba nie zwalczy.
                      • czarna-dalia Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 11:17
                        Z zaleceń RJP dla USC:
                        V. Należy bezwzględnie unikać nadawania imion budzących ujemne skojarzenia (mówi o tym ustawa), np. Belzebub, Kurtyzana, Lucyfer. Takie imiona krzywdzą dziecko.
                        • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 11:57
                          Tak, tylko akurat odmowa zarejestrowania Lucyfera byłaby naprawdę
                          nie do obrony (przed sądem administracyjnym).
                          • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 17:04
                            Oczywiscie, ze Lucyfer to niosacy swiatlo. A sedziowie nie sa ludzmi wyrwanymi z
                            kontekstu kulturowego - imie Lucyfer przed NSA nie mialoby szans.
                            • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 17:24
                              Otóż to - nie są ludźmi wyrwanymi z kontekstu kulturowego, żyją w
                              kraju katolickim i gdyby strona zaczęła opowiadać o tym, że św.
                              Lucyfer wstawił się za nią i był sprawcą szczególnych łask albo
                              jakiś przełom życiowy nastąpił dla niej w kościele pw. św. Lucyfera,
                              sprawa byłaby przegrana dla USC. EOT.
                              • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 17:59
                                Kazdy katolik mialby w nosie sw. Lucyfera - katolik nie nazwie dziecka imieniem
                                Szatana.
                                • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 18:44
                                  Miał być EOT, ale nie wytrzymam. Najbardziej rudymentarna logika
                                  wskazuje na to, że jeśli katolik mógł patronem kościoła
                                  uczynić świętego o imieniu szatana, to może także nazwać dziecko tym
                                  samym imieniem. Jesli przekracza to Twoje wyobrażenie, to oznacza
                                  to, ze przekracza to Twoje wyobrażenie - ni mniej, ni więcej.
                                  • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 19:58
                                    Przepraszam bardzo, ale chyba nie jestes praktykujaca katoliczka, a tym bardziej
                                    specjalistka od demonologii? Mojej wyobrazni nic nie przekracza. Zaden katolik
                                    nie nazwie dziecka w taki sposob, by chocby otrzec sie o podejrzenie
                                    satanizmu...Wiem, ze ciezko to byc moze zrozumie osobie z zewnatrz, ale naparwde
                                    tak jest. Sw. Lucyfer to ciekawostka regionalna. Podobnie jak Jezus (aczkolwiek
                                    ten obronilby sie w NSA).
                                    • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 22:07
                                      Tak. Zdecydowanie nie rozumiem cudzej głębi wiary. Pozdrawiam i
                                      dziekuję za rozmowę.
                                    • Gość: jowita771 Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.09, 07:26
                                      > Zaden katolik
                                      > nie nazwie dziecka w taki sposob, by chocby otrzec sie o podejrzenie
                                      > satanizmu..

                                      Zaden... Bardzo kategoryczne stwierdzenie, ale nijak się ma do rzeczywistości.
                                      Jakiś katolik (podejrzewam, że nie w pojedynkę) zdecydował, że takiego patrona
                                      będzie miał jeden z kościołów, więc może znalazłby się taki, który nazwałby tak
                                      dziecko. Gdyby np. według niego jakieś tam łaski słynęły na niego właśnie dzięki
                                      świętemu Lucyferowi. Byłoby to pewnego rodzaju zwycięstwo nad tym bardziej
                                      znanym Lucyferem.
                                      • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 08:10
                                        Ciekawa teoria. Pamietaj jednak, ze zarowno KK jak i NSA znaja pojecie
                                        publicznego zgorszenia (w prawie swieckim podchodzi to pod naruszenie zasad
                                        wspolzycia spolecznego), wiec?
                                        • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:00
                                          annajustyna napisała:

                                          > Ciekawa teoria. Pamietaj jednak, ze zarowno KK jak i NSA znaja
                                          pojecie
                                          > publicznego zgorszenia (w prawie swieckim podchodzi to pod
                                          naruszenie zasad
                                          > wspolzycia spolecznego), wiec?

                                          Więc Twoja pewność, że zostaloby to zakwalifikowane jako naruszenie
                                          zasad współżycia społecznego, jest dla mnie zdumiewająca. W Polsce
                                          granca naruszenia zasad jest tak rozciagliwa, że aż nie wiem, czy
                                          ktoś jeszcze orzeka naruszenie zasad, które nie miałoby znikomej
                                          szkodliwości społecznej.
                                          • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:07
                                            Jak to znikomej? A te pare zawalow na przyklad, to co?
                                            • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 18:32
                                              Zawałów? O czym tym mówisz, moja droga? Poczytaj sobie, jakie sprawy
                                              sa umarzane w sadach z powodu znikomej szkodliwości społ. Znikoma
                                              szkodliwość jest szkodliwością społeczną, nie zdrowotną. A o
                                              zawałach możemy pogadać, jeśli masz dokumentację medyczną tych
                                              zawałów i ich przyczyn.
                                      • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 10:29
                                        No i skoro był święty katolicki (biskup) o tym imieniu, to znaczy że jednak
                                        jakiś katolik tak dziecko nazwał.
                                        • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 10:45
                                          Ja tylko przypomne, ze wsrod (pseudo-)katolikow sa tez antysemici i wierzacy, ze
                                          Jezus byl Polakiem. Poza tym "zaden nie nazwie" odnosi sie do przyszlosci...
                                          • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 10:53
                                            ok, tego nie wyłapałam (w sensie, że to dotyczy przyszłości)

                                            a wśród katolików, jak wśród każdej grupy światopoglądowej, znajdą się róóóóżne
                                            przypadki.

                                            reasumując - mam nadzieję, że imię nie wróci, ale nie byłabym tego stuprocentowo
                                            pewna.
                                            • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 12:47
                                              A mnie przypomniala sie taka ciekawostka, ze w Ameryce Lac. wystepuje imie
                                              Anibal, a oznacza ono przeciez czciciela Baala sad. Czyli jednak wszystko jest
                                              mozliwe sad. Tak samo jak niepojeta wiara w polskosc Jezusa...
                                              • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:02
                                                Koteńku, to zwykły, zwyczajny Hannibal. Znaczenie oczywiście związane z Baalem.
                                                • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:06
                                                  Oczyiwscie, ze Anibal to Hanibal, tak samo jak harfa to inaczej arfa, horda -
                                                  orda (i wg niektorych Anna i Hanna). Nie rozumiem przytyku.
                                                  • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 18:33
                                                    To nie przytyk, tylko wyjasnienie - to, co napisałaś o Anibalu,
                                                    wskazywało, iż zupełnie nie łączysz tego imienia z Hannibalem.
                                              • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:13
                                                Poczytałam o Baalu tu pl.wikipedia.org/wiki/Baal
                                                i jakoś nie czuję się zgorszona powstawaniem takich imion - w końcu to bóstwo,
                                                wcale niekoniecznie złe, a że inne niż to, które ja wyznaję? Nie szkodzi.
                                                • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:16
                                                  Jak to nie zle? Wg Biblii przerazajacy demon...Wlasciwie gorszy niz Lucyfer tongue_out.
                                                  I ja odnioslam sie do Ameryki Lac., jak wiadomo chrzescijanskiej (elementy
                                                  szatanskie jak kult sw. Smierci pomijam).
                                                  • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:59
                                                    cytuję:

                                                    - W mitologii ugaryckiej porywczy, pełen młodzieńczego zapału bóg burzy i
                                                    życiodajnego deszczu, władca świata.

                                                    - Co roku ginął w wyniku walki toczonej z Motem - bogiem śmierci i wysuszonej
                                                    letnim skwarem ziemi

                                                    - Imię Baal należałoby raczej uważać za tytulaturę, gdyż oznacza ono dosłownie
                                                    "Pan".

                                                    - Seleukidzi popierali kult Baala w Syrii oddając mu szczególną cześć.
                                                    Przymuszanie Żydów do jego kultu stawało się powodem powstań żydowskich.
                                                    Wielokrotnie w Biblii potępia się kult Baala, jeszcze przed czasami machabejskimi.

                                                    (podejrzewam że stąd to fatalne przedstawienie)

                                                    Egipt:
                                                    - Kult Baala dotarł do Egiptu w czasach Ramzesa II (XIX dynastia), ogarniając
                                                    niższe warstwy społeczeństwa. Żołnierze widzieli w nim strażnika granic.
                                                    Świątynia Baala znajdowała się w dzielnicy obcokrajowców w Memfis. Wyobrażano go
                                                    sobie pod postacią psa (odpędzającego złodziei i wrogów), czasem identyfikowano
                                                    z Setem.

                                                    St. Rzym:
                                                    - Cesarz Heliogabal (204-222) sprowadził do Rzymu kult Baala z syryjskiego
                                                    miasta Emesa. Przypisywał mu duże znaczenie, traktując go jako jedyne bóstwo, a
                                                    przynajmniej próbując mu podporządkować inne bóstwa. Doprowadził między innymi
                                                    do przeniesienia do jego świątyni ognia Westy

                                                    Nie jest dla mnie złe. A chrześcijan przymuszających do wiary w Jedynego Boga
                                                    też podbijane ludy uważały za najgorsze zło.
                                                  • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 15:00
                                                    A, Ameryka Łacińska, zanim została "chrześcijańska" była miejscem wielu dużo
                                                    starszych kultur, wierzeń, tradycji...
                                                  • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 15:59
                                                    Ameryke zaprawdy odkrylas tongue_out.
                                                  • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 17:26
                                                    no tak, skoro tłumaczysz nam rzeczy oczywiste, to przyjmuję, że tego samego
                                                    oczekujesz
                                              • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 13.08.09, 10:47
                                                annajustyna napisała:

                                                > w Ameryce Lac. wystepuje imie
                                                > Anibal, a oznacza ono przeciez czciciela Baala sad. Czyli jednak
                                                > wszystko jest
                                                > mozliwe sad. Tak samo jak niepojeta wiara w polskosc Jezusa...

                                                o rety! skandal!
                                                a moim znajomi, ateiści z urodzenia i z przekonania, swojej córce nadali imię...
                                                uwaga... DOROTA! no jak tak można! jeszcze większy skandal, przecież oznacza to
                                                "dar od Boga"!
                                          • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 18:34
                                            annajustyna napisała:

                                            > Jezus byl Polakiem. Poza tym "zaden nie nazwie" odnosi sie do
                                            przyszlosci...

                                            Widzę, ze świetnie i z niezbitą pewnością wiesz, co się wydarzy w
                                            przyszłości. Czy mozesz mi zatem podać kurs euro na marzec 2010?
                                            • Gość: jowita771 Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 13:36
                                              A ja poproszę numery totka na najbliższą środę.
    • wakacyjna_iguana Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 19:20
      Lucyfer - pomysł masakryczny a jego patron duchowy to kto niby miałby być? No i
      nie sądzę że w USC zarejestrują nie mówiąc o ewentualnym chrzcie gdyby takowy
      był planowany "Lucyferze ja Ciebie chrzczę...." - żaden ksiądz na to nie pójdzie
      Lucjan - średnie
      Ludwik jest OK - ale kojarzy się z płynem do naczyń
      • vocativa Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 21:59
        Osobiście znam księdza,który powiedział,że by ochrzcił(jest oficjałem sądu
        biskupiego)i przy omawianiu kanonu,który mówi,że imię chrzczonego nie może być
        "obce duchowi chrześcijańskiemu" powiedział,że imię Lucyfer nie jest "obce
        duchowi chrześcijańskiemu" bo szatan się tak nazywał przed odwróceniem się od
        Boga.Po odwróceniu się od Boga jego imię zmieniło się na Lucyper.
        Aczkolwiek mimo wszystko mi imię kojarzy się jednoznacznie i w życiu bym tak
        dziecka nie nazwałasmile

        I Lucjan i Lucjusz są moim zdaniem ładnesmile
        • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 08:12
          Ja tez znam paru ksiezy z sadu biskupiego i twierdza cos zupelnie innego.
          Proponuje w ogole uznac imiona Szatan badz Demon za nieobce duchowi
          chrzescijanskiemu, bo przeciez ich tez Bog stworzyl...Ba, archaniolowie to
          przeciez tez demony, tyle ze dobre.
      • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 08.08.09, 23:54
        wakacyjna_iguana napisała:

        > Lucyfer - pomysł masakryczny a jego patron duchowy to kto niby
        miałby być? No i
        > nie sądzę że w USC zarejestrują nie mówiąc o ewentualnym chrzcie
        gdyby takowy
        > był planowany "Lucyferze ja Ciebie chrzczę...." - żaden ksiądz na
        to nie pójdzi
        > e

        Zastanawiam się czasem, czy ktoś czyta watek, zanim się wypowie?
        Polecam: www.santiebeati.it/dettaglio/54140
        • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 08:14
          Twoj post jest bezprzedmiotowy - nawet swiety patron nie zmienia faktu
          jednoznacznego skojarzenia...Mysle, ze ten bardziej znany Lucyfer bardzo sie
          cieszy z Twojego zacietrzewienia wink. Taka piekna obrona tongue_out.
          • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:07
            annajustyna napisała:

            > Twoj post jest bezprzedmiotowy - nawet swiety patron nie zmienia
            faktu
            > jednoznacznego skojarzenia...Mysle, ze ten bardziej znany Lucyfer
            bardzo sie
            > cieszy z Twojego zacietrzewienia wink.

            A gdzie tu, koleżaneczko, widzisz zacietrzewienie? Proszę o
            niedorabianie mi emocji, których nie odczuwam. Rzeczowo zbijam Twoje
            dość księzycowe teorie o szatanach, z którymi jeśli sprzeczny jest
            cały fragment historii chrześcijaństwa, to Twoim zdaniem tym gorzej
            dla rzeczywistości. I jeszcze imputujesz mi obronę szatana jako
            takiego, podczas gdy na tym forum dyskutujemy o imionach, nie o
            teologii.

            Są granice nieuczciewj intelektualnie argumentacji.
            • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:08
              Nigdzie nie padly rzeczowe argumenty. I nie jestem kolezaneczka, kotkiem etc.
              • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 14:09
                Dodam jeszcze ze dyskusja dotyczy nadawalnosci imienia, a nie, czy istnieje
                takowy swiety. Jezus jest np. tez nienadwlany, a nikt jego swietosci nie
                kwestionuje.
                • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 15:02
                  Oczywiście, że jest nadawalny.
                  • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 15:59
                    W Polsce? tongue_out
                    • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 18:37
                      Oczywiście, ze jest. A że skrajnie rzadko nadawany, to już insza
                      inszość. I też nie dałoby się skutecznie odmówić rejestracji.
              • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 09.08.09, 15:03
                Skoro moje argumenty nie są dla ciebie rzeczowe, to naprawdę nie
                mamy o czym rozmawiać.
            • Gość: Luki Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.aster.pl 10.08.09, 07:38
              gaudencja napisała:

              > annajustyna napisała:
              >
              > > Twoj post jest bezprzedmiotowy - nawet swiety patron nie zmienia
              > faktu
              > > jednoznacznego skojarzenia...Mysle, ze ten bardziej znany Lucyfer
              > bardzo sie
              > > cieszy z Twojego zacietrzewienia wink.
              >
              > A gdzie tu, koleżaneczko, widzisz zacietrzewienie? Proszę o
              > niedorabianie mi emocji, których nie odczuwam. Rzeczowo zbijam Twoje
              > dość księzycowe teorie o szatanach,

              No,cóż,niczego koleżanko nie zbijasz. Zgadzam się z przedmówczynią. Jakoś tak
              dziwnie się upierasz nad obroną teorii, która jest dosyć masakryczna, jak ktoś
              tutaj zauważył. Przypomina mi to bunt nastolatka. Bardzo typowy objaw smile

              z pozdrowieniami
              L
              • mal_art Re: Lucyfer vel Lucjan 10.08.09, 09:53
                Wydaje mi się, że Gaudencja może mieć rację - po szoku pań z USC i odmowie
                nadania tak gorszącego imienia, po rozmowach z kierownikiem USC i odwołaniach do
                RJP, po oddaniu sprawy do sądu - jeśli rodzice byliby tak zdeterminowani i
                użyliby przytoczonych przez Gaudencję argumentów (święty o tym imieniu, związki
                emocjonalne z tymże świętym np. za sprawą doznanych łask itd) to mieliby spore
                szanse na zarejestrowanie dziecka pod tym imieniem. W końcu, przyjmijmy, że
                raczej nie jest nam dane poznanie prawdziwego imienia Szatana i jego pomocników;
                te określenia, którymi się posługujemy, to tylko kwestia zwyczaju, tradycji.
                Tradycja ma to do siebie, że może się zmienić, ewoluować, przekształcać. Ale
                mimo to, osobiście wzdragam się na myśl nadania tego imienia dziecku, bo
                skojarzenia piekielne zdecydowanie dominują nad pozostałymi.
                • moler1 Re: Lucyfer vel Lucjan 10.08.09, 10:24
                  mal_art napisał:

                  > Wydaje mi się, że Gaudencja może mieć rację - po szoku pań z USC i
                  odmowie
                  > nadania tak gorszącego imienia, po rozmowach z kierownikiem USC i
                  odwołaniach d
                  > o
                  > RJP, po oddaniu sprawy do sądu - jeśli rodzice byliby tak
                  zdeterminowani i
                  > użyliby przytoczonych przez Gaudencję argumentów (święty o tym
                  imieniu, związki
                  > emocjonalne z tymże świętym np. za sprawą doznanych łask itd) to
                  mieliby spore
                  > szanse na zarejestrowanie dziecka pod tym imieniem.

                  Zapewne tak, z urzędniczego punktu widzenia każdy kit da się
                  uzasadnić. Pozostaje jeszcze kwestia społeczna i kulturowa, która w
                  moim mniemaniu jest nieporównywalnie ważniejsza niż fakt, że przed
                  jakimś urzędem da się swój kaprys udowodnić lub nie.
                  Należy pamiętać jeszcze o człowieku, któremu to imię się nadaje i o
                  tym, że właśnie ten mały człowiek będzie to imienne brzemie nosić, w
                  imię oryginalności (raczej pseudooryginalności) rodzica... Właśnie w
                  takich sytuacjach objawia się zdroworozsądkowość, którego niektórym
                  brakuje.
                  Lucyfer w polskiej kulturze ma wyjątkowo negatywne konotacje i bez
                  względu na to, jaka jest szansa zarejestrowania imienia przez
                  Urzędnika, sam pomysł uważam za "żartobliwy", a nawet niesmaczny.
                  Podobnie jak próbę obrony tego, nazwijmy go - żartu.
                  • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 10.08.09, 21:06
                    Jak zwykle interpretacja tekstu pisanego nastręcza pewne trudności,
                    nieprawdaż? To nie jest obrona żartu, tylko rozmowa na temat tego,
                    co jest rejestrowalne w Polsce.
                    • moler1 [...] 11.08.09, 08:58
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • moler1 do, nazwijmy to, Moderatorów 12.08.09, 16:54
                      gaudencja napisała:

                      > Jak zwykle interpretacja tekstu pisanego nastręcza pewne
                      trudności,
                      > nieprawdaż?

                      Szanowni Państwo, którzy przyjęli na siebie trudną rolę tzw.
                      moderatorów. Żądam klarownego wyjaśnienia, na czy polegało moje
                      złamanie regulaminu, skoro zdecydowaliście się usunąć niewygodny
                      wpis dla niejakiej gaudencji? Dlaczego jednocześnie nie usunęliście
                      wpisu tejże autorki, który zamieszczam powyżej. Czy tylko ja
                      dostrzegam tutaj jawne nieprzestrzeganie netykiety?
                      Podkreślam, że nie chodzi mi o to, że ten wpis mnie w jakiś sposób
                      porusza, bo w rzeczywistości mam w głębokim poważaniu dyrdymały
                      zakompleksionych internautów. Moje pytanie związane jest jedynie o
                      logikę podejmowania takich decyzji. Jeżeli wynikają one z prywatnych
                      pobudek, to może warto zastanowić się nad tym, czy wypełniacie swoją
                      rolę w sposób właściwy. Jeżeli powyższy wpis forumowiczki gaudencji
                      nie został usunięty jedynie przez przypadek i niedopatrzenie, to
                      jestem skłony zrzucić to na pospolitą ludzką niedoskonałość,
                      zakładając, że zgodnie z zasadą netykiety, zostanie ten wpis
                      usunięty, jako jawne naruszenie regulaminu, według którego sami
                      podejmujecie decyzje związane z usuwaniem poszczególnych wpisów.
                      • olianka Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 12.08.09, 18:16
                        Do zadawania pytań na temat moderacji służą mail i forum o moderacji.
                        • moler1 Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 07:44
                          olianka napisała:

                          > Do zadawania pytań na temat moderacji służą mail i forum o moderacji.

                          OK, bardzo dziękuję
                      • gaudencja Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 12.08.09, 21:47
                        "Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.". Podstawą
                        do usunięcia z powodu naruszenia tego punktu netykiety jest albo
                        brak jakiejkolwiek zawartości w poście odnoszącej się do tematu
                        wątku, a za to obecność wyłącznie ataków personalnych, albo też
                        wyjątkowo niegrzeczne sformułowania, wyzwiska itd.

                        Byłabym wdzięczna, gdybyś przestał cytowac fragmenty wyrwane z
                        kontekstu i traktować je pars pro toto.

                        Gdybyś miał jakiekolwiek jeszcze pytania, zgodnie z postem olianki
                        zadaj je w miejscu do tego przeznaczonym, tj. na privie albo FoM.
                        • moler1 Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 07:59
                          gaudencja napisała:

                          > "Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.".

                          No proszę, zatem twój wpis,który przytoczyłem pasuje jak ulał do tej definicji.
                          Jak i kilka innych wcześniejszych. Czy wychodzi na to, że jednak ty masz
                          problemy ze zrozumieniem słowa pisanego? Dlaczego nie są usuwane twoje wpisy
                          łamiące regulamin? Pytanie retoryczne...

                          >
                          > Byłabym wdzięczna, gdybyś przestał cytowac fragmenty wyrwane z
                          > kontekstu i traktować je pars pro toto.

                          komentuję tylko fragmenty, które sama napisałaś.Cytuję je celowo, aby nie było
                          wątpliwości do jakiej części się odnoszę. Moje komentarze są Ci nie na rękę, bo
                          w sposób jawny pokazują słabość twoich wpisów. Jedyne co mogę zrobić, to
                          ignorować występującą tutaj głupotę,tak abyś mogła dalej radośnie hasać na
                          "swoim" podwórku. W tej kwestii możesz od tej chwili na mnie liczyć. Niech inni
                          oceniają twoje "mądrości", chociaż zapewne nie warto. Ja już jestem co do tego
                          przekonany.


                          > Gdybyś miał jakiekolwiek jeszcze pytania, zgodnie z postem olianki
                          > zadaj je w miejscu do tego przeznaczonym, tj. na privie albo FoM.

                          Przyznaję, że zaskoczył mnie fakt, że masz status moderatora.Nie mam
                          wątpliwości,że to jakaś pomyłka. Całkowicie teraz rozumiem,jak to się dzieje, że
                          znikają wpisy tobie niewygodne.

                          Miłej zabawy.

                          • annajustyna Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 09:57
                            Niestety niektorzy nie pojmuja, ze netykieta dotyczy takze ich. I myla forum
                            publiczne z prywatnym.
                            • bogini_nocy1 Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 11:29
                              Uff, widzę, że nie tylko ja dostrzegam dziwnie panoszący się problem
                              w kwestii moderatorki, panny gaudencji
                              smile
                              • olianka Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 11:41
                                To nie jest miejsce na dyskusje o naszej moderacji.
                                • bogini_nocy1 Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 12:24
                                  olianka napisała:

                                  > To nie jest miejsce na dyskusje o naszej moderacji.

                                  no tak, tymbardziej, że w niektórych przypadkach daleka jest od
                                  doskonałości. Gdyby były pochwały, to podejrzewam, że nie byłoby ani
                                  protestów, ani usuwania wpisów nie na temat smile
                                • moler1 Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 14:36
                                  Olianko,

                                  został usunięty mój kolejny wpis, a pozostawiony gaudencji. Wygląda
                                  to na celową manipulację, tak aby kolejni czytelnicy nie widzieli
                                  mojego stanowiska, ale za to widzieli wpisy
                                  moderatorów, "strażników" netykiety. Bardzo przypomina mi to
                                  wyjątkowo nieciekawe praktyki sprzed lat.
                                  Nie ma co się zatem dziwić, że wokół pracy moderatorów powstaje
                                  teraz nieprzyjemny "smrodek", na który skutecznie pracujecie...
                                  Z drugiej strony, co mnie to obchodzi, ostatecznie to Wasz problem.

                                  z poważaniem
                                  M

                                  • olianka Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 14:42
                                    Przywróciłam twój post, mimo, że jego miejsce nie jest tutaj. Chcesz zrobić na
                                    złość nam, a robisz Autorce tego wątku, bo śmiecisz u niej. Jeśli przeszkadza ci
                                    moderacja na tym Forum, to poskarż się na nas w miejscu do tego odpowiednim albo
                                    zapytaj na maila, dlaczego coś zostało usunięte zamiast tutaj śmiecić.
                                    • annajustyna Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 14:52
                                      Watek autorki watku jest przypuszczalnie prowokacja, wiec nikt nikogo nie
                                      "krzywdzi".
                                    • moler1 Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 15:38
                                      olianka napisała:

                                      Chcesz zrobić na
                                      > złość nam,

                                      niczego nie chcę robić wam na złość. Wymagam jedynie konsekwencji.
                                      Nie powinno Was zaskakiwać, że moderatorom też należy patrzeć na
                                      ręce. W tym przypadku, jak widać, było to konieczne. Moje
                                      zastrzeżenia w znacznie mniejszym stopniu dotyczą Ciebie, a bardziej
                                      Gaudencji. Bardzo mnie zaskoczyl fakt, że ta forumowiczka jest
                                      moderatorem...

                                      > a robisz Autorce tego wątku,

                                      autorkę wątku przepraszam. Wyrażam nadzieję, że to moderatorskie
                                      zamieszanie wyjdzie na dobre dla całego forum.

                                      Z mojej strony temat uważam za zamknięty.

                                      z poważaniem
                                      M
                            • gaudencja Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 21:10
                              annajustyna napisała:

                              > Niestety niektorzy nie pojmuja, ze netykieta dotyczy takze ich.

                              Piszesz o tych niektórych, którzy od niechcenia oskarżają dyskutanta
                              o zacietrzewienie i obronę szatana? Słusznie, masz rację, nie
                              pojmują. Byłam wstrząśnieta tą argumentacją - znamy się nie od dziś
                              (wirtualnie), ale takiego stylu polemiki jeszcze u Ciebie nie
                              widziałam.
                              • annajustyna Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 08:39
                                A ja u Ciebie niestety tak. I to w wielu watkach. Aczkolwiek rozumiem i
                                podzielam zacietrzewienie w dyskusjach z wielbicielami Oliwii, Nikoli i
                                Oliwierkow, to jednak w wypowiedziach powinno sie trzymac jakis tam dystans.
                                Niepotrzebnie bierzesz to personalnie. Dyskusja to dyskusja, a wzajemny szacunek
                                to inna sprawa.
                                • sea-rch Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 12:08
                                  annajustyna napisała:

                                  > A ja u Ciebie niestety tak. I to w wielu watkach. > Niepotrzebnie
                                  bierzesz to personalnie.

                                  A ja podzielam powyższe spostrzeżenie. Naczytałem się w kilku
                                  wątkach opinii Gaudencji i uważam (bardzo subiektywnie), że stosuje
                                  dosyć agresywną formę wypowiedzi, sprawiając dodatkowo wrażenie, że
                                  sprzeciw lub podważenie jej opinii to atak personalny. Pewnie więcej
                                  na ten temat mogliby wypowiedzieć się psychologowie smile
                                  Ja mam taką teorię smile W jakimś wątku napisała, że kiedyś to forum
                                  było prywatne. Podskurnie czuję, że mentalnie Gaudencja ciągle czuje
                                  tę prywatność i trudno jest pogodzić się z faktem, że przeszłością
                                  się nie żyje. To chyba też jest typowy objaw smile

                                  Zastanawiam się też czy Gaudencja ma poczucie humoru? smile

                                  • sea-rch Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 12:57
                                    sea-rch napisał:

                                    >Podskurnie (...)

                                    ale babol wink Rumieńcem się oblałem smile
                                    • annajustyna Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 13:02
                                      A mnie intryguje, czy to forum zostalo przeksztalcone w gazetowe za zgoda
                                      moderatorow czy niejako postawiono ich przed faktem dokonanym? Jesli to drugie,
                                      to nie fair...
                                      • aneladgam Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 13:22
                                        to co Cię tak intryguje wyjaśnione jest 2 posty niżej...

                                        ale jeśli to zbyt daleko, to wklejam cytat:

                                        "W kwestii wyjaśnienia naszej roli na forum: to forum było prywatne i
                                        autorskie; jakiś czas temu zaoferowano nam przekształcenie nas w
                                        forum publiczne, i to bynajmniej nie z powodu wyjątkowo złej
                                        moderacji forum, niskiego poziomu ani tego, ze wówczas nie
                                        prowadziłyśmy swobodnych dyskusji. Zgodziłyśmy się na to po
                                        rozważeniu korzyści i strat, mając do tej pory swobodę kształtowania
                                        również polityki moderowania forum (np. typowania nowego
                                        administratora po czyjejś ewentualnej rezygnacji - na szczęście od
                                        dłuższego czasu mamy stabilny skład). "
                                        • annajustyna Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 14:44
                                          No tak, tylko zapomnialyscie, ze forum publiczne musi tez przestrzegac
                                          netykiety, a moderator musi byc obiektywny. Nie moze kierowac sie uprzedzeniami,
                                          sympatiami etc.
                                          • aneladgam Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 15:08
                                            ja niczego nie zapomniałam, ani moderatorem też nie jestem, więc nie pod moim
                                            postem może?
                                            • annajustyna Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 15.08.09, 08:09
                                              A to przepraszam...
                                      • sea-rch Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 13:45
                                        annajustyna napisała:

                                        > A mnie intryguje, czy to forum zostalo przeksztalcone w gazetowe
                                        za zgoda
                                        > moderatorow czy niejako postawiono ich przed faktem dokonanym?
                                        Jesli to drugie,
                                        > to nie fair...

                                        wygląda na to, że za zgodą moderatorów/założycieli forum. Oznacza
                                        to, że świadomie przyjęli fakt, że forum staje się publiczne, a nie
                                        prywatne. Niemniej to poczucie prywatności jakby ciągle tkwiło. Stąd
                                        byc może moderatorskie zapędy i poczucie "krzywdy".

                                        Ale już cicho, bo zaraz gaudencja znowu poczuje się atakowana, hehe,
                                        a Olianka słusznie zauważy, że to wszystko nie na temat tego forumwink
                                      • olianka Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 16:04
                                        Oczywiście, że za zgodą!
                                        • gaudencja Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 19:52
                                          ...i kazdy, kto umie czytać, mógł to wyczytać z pierwszego postu, w
                                          którym o tym napisałam. Dziekuję Ci, anelagdam.
                                  • Gość: Jolka Re: do, nazwijmy to, Moderatorów IP: *.inetaccess.pl 14.08.09, 16:08
                                    sea-rch napisał:

                                    Naczytałem się w kilku
                                    > wątkach opinii Gaudencji i uważam (bardzo subiektywnie), że
                                    stosuje
                                    > dosyć agresywną formę wypowiedzi,

                                    Agresywna? To chyba lekka przesada. Owszem, można w wypowiedziach
                                    Gaudencji niejednokrotnie dostrzec pewnego rodzaju "nadęcie",
                                    bezpodstawną wyniosłość, sama nie wiem jak to nazwać, ale agresją
                                    tego bym nie nazwała. Jestem skłonna przyznać rację, że jej forma
                                    wypowiedzi raczej nie wzbudza sympatii, ale bez przesady. To
                                    wszystko jest tylko kwestią interpretacji.
                                    Zgadzam się, że moderatorzy też muszą sie pilnować, bo łatwo można
                                    się zapędzić, a jak moderator zaczyna działać pod wpływem emocji lub
                                    prywatnych sympatii to źle. Nie wiem, czy tutaj to wystąpiło. Może
                                    trochę tak.

                                    Wracając do głównego wątku. Nawet do głowy by mi nie przyszło, aby
                                    brac pod uwage imię Lucyfer, nawet jeżeli formalnie urzędnicy by je
                                    zarejestrowali.
                                • gaudencja Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 14.08.09, 19:51
                                  annajustyna napisała:

                                  > A ja u Ciebie niestety tak. I to w wielu watkach.

                                  Serioo?! Kiedykolwiek pisałam komukolwiek, że jest zacietrzewiony i
                                  broni szatana? I to jeszze w wielu wątkach? No to czas umierać,
                                  skoro byłam taką ograniczoną idiotką i nawet nie zauważyłam, jak
                                  ciężko kogoś obraziłam. A moze "obrona szatana" to w twoich ustach
                                  komplement? W takim razie przepraszam.

                                  Przepraszam raz jeszcze, ale dyskusja z osobą, która zarzuciła mi
                                  obronę szatana i nie poczuwa sie do najmniejszej winy, przekracza
                                  moją wytrzymałość. Annojsutyno, błagam, zakończmy tę rozmowę, bo
                                  naprawdę trudno mi się z tobą obecnie rozmawia. Może kiedyś jeszcze
                                  będę mogła patrzeć na twój nick spokojnie. Ew. jeśli masz mi jeszcze
                                  coś do napisania, przejdź na priva, a wtedy sobie szczerze
                                  porozmawiamy.
                          • gaudencja Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 21:04
                            moler1 napisał:

                            Jedyne co mogę zrobić, to
                            > ignorować występującą tutaj głupotę,tak abyś mogła dalej radośnie
                            hasać na
                            > "swoim" podwórku. W tej kwestii możesz od tej chwili na mnie
                            liczyć.

                            Dziękuję najuprzejmiej. Właśnie tego od ciebie oczekuję. Ty zaś
                            doceń, iż siłą się powstrzymuję, by nie dać ci do zrozumienia, co
                            tak naprawdę o tobie myślę (niechybnie nie będąc moderatorem nie
                            byłabym ani w połowie tak uprzejma) ani nie wymieniac z tobą
                            argumentacji - to drugie z czystego lenistwa, bowiem i tak
                            dyskutujesz sam ze swoimi pomysłami na to, co napisałam, nie zaś z
                            tym, co napisałam naprawdę.

                            W kwestii wyjaśnienia naszej roli na forum: to forum było prywatne i
                            autorskie; jakiś czas temu zaoferowano nam przekształcenie nas w
                            forum publiczne, i to bynajmniej nie z powodu wyjątkowo złej
                            moderacji forum, niskiego poziomu ani tego, ze wówczas nie
                            prowadziłyśmy swobodnych dyskusji. Zgodziłyśmy się na to po
                            rozważeniu korzyści i strat, mając do tej pory swobodę kształtowania
                            również polityki moderowania forum (np. typowania nowego
                            administratora po czyjejś ewentualnej rezygnacji - na szczęście od
                            dłuższego czasu mamy stabilny skład).
                            • moler1 Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 22:10
                              gaudencja napisała:
                              Ty zaś
                              > doceń, iż siłą się powstrzymuję, by nie dać ci do zrozumienia, co
                              > tak naprawdę o tobie myślę

                              smile zapewne to co ja myślę o tobie, z tą różnicą, że twoją opinię mam w głębokim
                              poważaniu wink

                              Zatem...

                              ...z poważaniem wink
                              • gaudencja Re: do, nazwijmy to, Moderatorów 13.08.09, 22:39
                                Nie dostrzegam tu żadnej różnicy. Żegnam.
    • Gość: sara Re: Lucyfer vel Lucjan IP: 213.25.144.* 08.08.09, 22:27
      Lucjan-stare
      Lucjusz-dziwne
      Lucyfer-bez komentarza
      • pluskotka Re: Lucyfer vel Lucjan 10.08.09, 12:08
        Wybrałabym Lucjusza.
        Mnie podoba się imię Judasz, ale chyba byłby z nim taki sam problem jak z
        Lucyferem. smile
        • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 10.08.09, 12:53
          pluskotka napisała:

          > Wybrałabym Lucjusza.
          > Mnie podoba się imię Judasz, ale chyba byłby z nim taki sam problem jak z
          > Lucyferem. smile

          Mnie "Judasz" podoba się w wersji "Juda", tak jak "Jeremiasz" tylko w wersji
          "Jeremi" smile I mimo wszystko sądzę, że byłby duuużo mniejszy problem niż z
          "Lucyferem" smile))))
          • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 10.08.09, 15:52
            zawsze mozna by dac Juda Tadeusz
            • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 13.08.09, 10:41
              och, dziękuję Ci za oświecenie mnie! bo wcale, ale to wcale nie od św. Judy
              Tadeusza mi się upodobanie do imienia wzięło!
              • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 13.08.09, 14:54
                ?! Masz problemy emocjonalne? A moze o Judaszu (Judzie) Iskariocie nie slyszalas?
                • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 13.08.09, 14:58
                  Nie, nie mam problemów emocjonalnych. Fakt, że wolę św. Judę Tadeusza od
                  Iskarioty chyba nie jest zaskakujący, ani nie świadczy o problemach
                  emocjonalnych, tylko wręcz przeciwnie.
                  • gaudencja Re: Lucyfer vel Lucjan 14.08.09, 19:54
                    E tam, anelagdam, przyznaj się, że lubisz to imię ze względu na
                    zdrajcę Jezusa, bo sama byś zrobiła to samo, co on, na jego miejscu.
                    A jak się nie przyznasz, to i tak Cie zaraz annajustyna uświadomi.
                    • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 14.08.09, 20:29
                      Taki miecz Damoklesa...
                      wink
                      • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 15.08.09, 08:09
                        Tak, tak, niech Wasza chora wyobraznia dziala dalej...
                        • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 16.08.09, 08:37
                          No, jeszcze trochę Cię poczytam, to faktycznie mi wyobraźnia zachoruje big_grin big_grin big_grin
                          • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 16.08.09, 09:04
                            Uwazaj, bo jeszcze nazwiesz dziecko Lucyfer! A wtedy nawet bez diagnozy mogliby
                            Cie wziac za niepoczytalna... tongue_out
                            • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 16.08.09, 09:38
                              Annojustyno.
                              Nigdy i w żadnym miejscu nie napisałam ani słowa pochwały na temat tego imienia.
                              Nie wiem dlaczego miałabym tak dziecko nazwać i skąd taki wniosek w ogóle.
                              Ale, zgodnie z radą Twą - ponownie światłą - będę uważać. I jeszcze mężowi
                              kartkę zostawię, by nie pozwolił mi na takie ekstrawagancje.
                              Zadowolona?
                              • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 16.08.09, 11:48
                                Szkoda, ze nie masz poczucia humoru. A stajac za Gaudencja w tym watku
                                podlaczylas sie pod jej poglady odnosnie tego imienia. Chyba logiczny wniosek?
                                • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 16.08.09, 12:25
                                  Czekaj czekaj, sekund 5 pani prawnik.
                                  Poczucie humoru mam, ale odmienne niż Ty, i spoko, każdy ma inne. Ja się z Tobą
                                  nie dogadam na poziomie żartów, ale nie jest mi to do szczęścia potrzebne,
                                  natomiast wolałabym, żebyś nie wmawiała mi, że twierdzę inaczej niż twierdzę.
                                  W żadnym momencie nie stanęłam "za Gaudencją" - w paru momentach miałyśmy
                                  zbieżne poglądy na temat różnych niedorzeczności, natomiast żadna z nas nie
                                  poklepywała drugiej po pleckach.
                                  Poglądów na imię też Gaudencja chyba nie zamieściła? Dyskusja poszła o to, czy
                                  dałoby się nadać, czy nie, a nie czy jest ładne/odpowiednie/do nadania własnemu
                                  dziecku.
                                  Więc z tym logicznym wnioskiem... cóż... Widać logikę też mam inną, nie tylko
                                  poczucie humoru.
                                  • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 16.08.09, 12:33
                                    Wlasnie, czy daloby sie nadac - ja przedstawilam konkretne kontrargumenty, a
                                    Gudencja sie "oburzyla". Odwoluje kommentarz o poczuciu humoru - przeczytalam
                                    Twoj post o taranie, niezle sie usmialam tongue_out.
                                    • aneladgam Re: Lucyfer vel Lucjan 16.08.09, 12:45
                                      smile)
                                      No więc czy dałoby się nadać to ja z wywodów Gaudencji zrozumiałam, że był
                                      precedens - nic poza tym.

                                      Ale podkreślam raz jeszcze - mam nadzieję, że taki pomysł obecnie nikomu do
                                      głowy nie przyjdzie, ale któż to może wiedzieć...
          • Gość: Amon Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 16:23
            Lucyfer, Lucypher niech będzie poprostu Lucek i po sprawie big_grin
    • Gość: MAC Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.09, 10:07
      nazwij go Lampka, niesie światło, nie?
      • mel_bi Re: Lucyfer vel Lucjan 12.08.09, 17:18
        Sama lektura tego wątku pokazuje, jakie reakcje otoczenia mogłoby
        wywołać takie imię.
        Bez względu na to, czy jest ono rejestrowalne, czy nie, myślę, że
        warto pomyśleć o dobru dziecka.
        Dziecko nie jest pacynką do nazwania i posadzenia w kąciku w pokoju
        dziecięcym - ono z tym imieniem będzie szło przez życie.
    • Gość: skye Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.09, 21:35
      Lucjan, Lucek, lubię to imię smile Jeśli chcesz żeby własne dziecko cię
      znienawidziło może być Lucyfer suspicious
    • Gość: elka Re: Lucyfer vel Lucjan IP: 80.50.237.* 12.08.09, 22:21
      no napewno nie lucyfer, lucjan może być
      • lumja Re: Lucyfer vel Lucjan 14.08.09, 11:40
        Lucjusz-pięknie, Lucyfera lepiej odpuśc dla dobra synka.
    • Gość: wenusjanka Re: Lucyfer vel Lucjan IP: *.olechnowicza.lublin.pl 17.08.09, 12:46
      Nie było moim zamiarem wywoływanie burzy w szklance wody. Zwyczajnie do imienia
      Lucyfer nie podchodzę ani z bojaźliwością ani ze śmiechem. Podoba mi się i gdyby
      nie takie reakcje na nie nadałabym je synkowi. Ponieważ zależy mi na tym aby
      dziecko było szczęśliwe to mimo możliwości prawnej obrony imienia Lucyfer nie
      dam mu tak na imię. Będzie Lucjanem honorując przy okazji moją mamę i jej brata
      (Lucyna i Jan). Janem go nie nazwę bo mój wujek zmarł pół roku temu i pamięć o
      tym jest zbyt bolesna.
      • annajustyna Re: Lucyfer vel Lucjan 17.08.09, 12:53
        Piekny wybor!
    • candy_asiya Re: Lucyfer vel Lucjan 03.09.09, 23:34
      ojej ale zamieszanie chyba jakiś szatan tu działał big_grinbig_grinbig_grin
      a imię Lucyfer jest po prostu straszne nie wiem jak można być za uncertain
      wenusjanka nazywaj sobie jak chcesz to Twoja sprawa a dziecko jeśli będzie miało
      pretensje to tylko do Ciebie wink
      pozdrawiam big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.