Dodaj do ulubionych

Uwaga !!!! alkohol wrogiem politpoprawności

07.01.04, 09:50
Robert Hamley, były sędzia sądu okręgowego Hunter Village w północnej części
stany Nowy Jork, uznał, że nie jest w stanie bronić się przed zarzutami
postawionymi mu przez stanową Komisję do spraw Postępowań Sądowych.

Zarzucono mu, że w sprawie dotyczącej przemocy domowej oświadczył po wódce,
że wszystkie tego rodzaju pozwy "narażają sąd na stratę czasu".

Co więcej, powiedział do funkcjonariusza policji, że kobiety w większości
lubią być źle traktowane i aż się proszą "by im przyłożyć".


I tyle lat mimikry przepadło. Koniec z karierą. I to wszystko za chwilę
szczerości "po wódce".
Obserwuj wątek
    • n0str0m0 a jak, garuja... taka rude wodke na myszach... 07.01.04, 10:08
      ale generalnie brak im treningu

      taki polak za komuny wiedzial jedno: "kto malo pije - ten kabluje"
      i sprawa jasna

      podobnie jak ruski - pamietacie taki film z barbaroju brilskoju
      "s lekkom parom, czyli noworoczna historia" (oscyluje na granicy bledu, nie poprawiac)
      tam grupa w bani, mocno "na bani" mlodziencow
      przytomnieje gdy jedne z nich szepcze mocno dramatycznie:
      "cisza panowie, bo.............. wywiedut'... wywiedut...!!!"

      a hamerykanie dopiero sie ucza zyc w panstwie policyjnym
      frycowe za to placic bezlitosnie musza...
      jednak (znow za bezdomnym poeta powtorze)
      "komu jak komu, ale dla was towarzyszu litosci nie mam"

      nostromo
      • oleg3 Re: a jak, garuja... taka rude wodke na myszach.. 07.01.04, 17:54
        "a hamerykanie dopiero sie ucza zyc w panstwie policyjnym
        frycowe za to placic bezlitosnie musza..."

        Otóż to. Zauważ,proszę, że cenzura politpoprawności jest o niebo
        skuteczniejsza niz wszystko co było w "najweselszym baraku w obozie realnego
        socjalizmu". U nas wspaniale rozwijała sie satyra, puszczanie oka było
        powszechne, tłumy instruktorów KC na kabaratech wyśmiewających ustrój;
        sekretarze partii opowiadali antyradzieckie kawały. Był rytuał i real.

        Mam nadzieję, że umrę, zanim postęp ostatecznie zwycięży.
        • Gość: Krzys52 Zatem sedzia czy burmistrz oswiadczajacy, ze np. IP: *.proxy.aol.com 07.01.04, 18:05
          nie cierpi czarnuchow jest wedlug Ciebie OK, gdyz jest on po prostu szczerym
          chlopem. No i nie lubi polito-poprawnosci.
          .
          K.P.
          .
          Nostroma nie pytam bo ten jest powszechnie rozpoznanym matolkiem.
          • oleg3 Re: Zatem sedzia czy burmistrz oswiadczajacy, ze 07.01.04, 19:13
            Witaj Krzysiu,
            wszystkiego dobrego w 2004 Roku.

            Mam nadzieję, że nie muszę długo udowadniać, że jestem zwolennikiem ŚLEPOTY
            państwa (i jego wszystkich organów) co do takich cech obywatela jak wyznanie,
            płeć, narodowość, preferencje seksualne, wiek (z zachowaniem innego statusu
            nieletnich) no i oczywiście rasa /kolor skóry/.

            Wymiar sprawiedliwości i w USA, co znam niestety tylko z prasy, i w Polsce
            dyskryminuje mężczyzn. Doszło już do tego, ze postuluje się specjalny tryb
            rozpatrywania "awantur domowych". To mąż ma udowodnić swoją niewinność. Są to
            de facto postulaty powołania sądów specjalnych, niezgodnych z fundamentami
            naszej cywilizacji.
            • Gość: Krzys52 Re: Zatem sedzia czy burmistrz oswiadczajacy, ze IP: *.proxy.aol.com 07.01.04, 19:40
              Czesc Oleg,
              Wzajemnie, Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku. surprised))
              .
              Pozwol, ze przytocze to co najistotniejsze z Twojego otwierajacego postu:
              (...)
              Zarzucono mu, że w sprawie dotyczącej przemocy domowej oświadczył po wódce,
              że wszystkie tego rodzaju pozwy "narażają sąd na stratę czasu".

              Co więcej, powiedział do funkcjonariusza policji, że kobiety w większości
              lubią być źle traktowane i aż się proszą "by im przyłożyć".
              (...)
              .
              I ja odnioslem sie do powyzszych stwierdzen. Jak sie domyslasz mam nieco inne
              zdanie nt. tzw. "politycznej poprawnosci". Ty najwyrazniej ucieszyles sie, ze
              ow sedzia mial charakter i powiedzial to co mysli.

              Teraz natomiast zmieniasz temat i mowisz o sadach rodzinnych w Polsce. Dalczego
              mialyby one byc niezgodne z osiagnieciami naszej cywilizacji... ? Tu istnieja
              sady rodzinne i mezczyzna (jesli to on jest oskarzony) nie musi nic udowadniac
              a jedynie odpowiadac na pytania. Zazwyczaj sam sie wkopuje ze to wlasnie on
              popodbijal zonie oczy, czyli maltretowal ja. O co wiec chodzi?

              Nie bardzo rozumiem jednak jak ma sie miec wypowiedz owego sedziego na cyku do
              polskich sadow rodzinnych - o ktorych mowisz. Czyzby sedzia ten mial udowodnic
              ze przemoc wobec kobiet (w rodzinach) to zawracanie dupy, gdyz cos takiego nie
              istnieje?
              Czyzbym czegos nie doczytal?
              .
              Pzdr.
              K.P.

              • oleg3 Muszę, jak trener koszykówki czy siatkówki 07.01.04, 20:05
                poprosić o czas.

                Stawiasz dużo pytań, w tym fundamentalne. Sorry, ale pomimo późnej pory (w
                Polsce) mam jeszcze robotę. Jutro rano odpowiem.

                P.S.
                W międzyczasie odnieś się do postulatu ŚLEPOTY państwa, co dla mnie jest
                najważniejszą częścią mojego poprzedniego postu.

                Post otwierający wątek to info z Onetu. Dołożyłem tylko złośliwy komentarz.
                • Gość: Krzys52 Re: Muszę, jak trener koszykówki czy siatkówki IP: *.proxy.aol.com 07.01.04, 23:12
                  OK, odnosze sie so "Slepoty panstwa".
                  Piszesz:
                  "Mam nadzieję, że nie muszę długo udowadniać, że jestem zwolennikiem ŚLEPOTY
                  państwa (i jego wszystkich organów) co do takich cech obywatela jak wyznanie,
                  płeć, narodowość, preferencje seksualne, wiek (z zachowaniem innego statusu
                  nieletnich) no i oczywiście rasa /kolor skóry/."
                  .
                  No i bardzo ladnie... tylko do czego niby mam sie tu odniesc?
                  Czy moze uwazasz, ze przemoca (biciem, zabijaniem, maltretowaniem, itp.) winno
                  sie panstwo interesowac wylacznie do dnia slubu, a pozniej to wszystko zmienia
                  kwalifikacje prawna, na np. "dyskusje rodzinne"? Czy moze nie o to Ci chodzilo?
                  .
                  Pzdr.
                  K.P.

                  • oleg3 Re: Muszę, jak trener koszykówki czy siatkówki 08.01.04, 08:14
                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                    > No i bardzo ladnie... tylko do czego niby mam sie tu odniesc?
                    > Czy moze uwazasz, ze przemoca (biciem, zabijaniem, maltretowaniem, itp.)
                    winno
                    > sie panstwo interesowac wylacznie do dnia slubu, a pozniej to wszystko
                    zmienia
                    > kwalifikacje prawna, na np. "dyskusje rodzinne"? Czy moze nie o to Ci
                    chodzilo?

                    Postulat jest dla Ciebie niewygodny? Co tu ślub ma do rzeczy? Idzie o brak
                    przywilejów czy dyskryminacji dla każdej grupy, każdej osoby.
                    • Gość: Krzys52 Re: Muszę, jak trener koszykówki czy siatkówki IP: *.proxy.aol.com 08.01.04, 14:42
                      No wiec zdecyduj sie moze co do tych postulatow. Czy chodzi Ci o to by panstwo
                      nie otaczalo opieka prawna ofiar przemocy czy tez o to by panstwo nie
                      faworyzowalo ich interesow?
                      .
                      Pzdr.
                      K.P.
              • oleg3 Re: Zatem sedzia czy burmistrz oswiadczajacy, ze 08.01.04, 08:08
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > Ty najwyrazniej ucieszyles sie, ze
                > ow sedzia mial charakter i powiedzial to co mysli.

                Doczytałeś się w moim poście tego, czego tam nie ma. Z mojego komentarza o
                mimikrze wynika coś odwrotnego. Ów sędzia nie jest dla mnie facetem z jajami
                tylko godnym pogardy hipokrytą -tworem politpoprawności.

                Ten przypadek to tylko dowód, jak cienka jest ta warstewka pc stosowana na
                użytek publiczny -warunek kariery nie tylko w sądzie.


                > Teraz natomiast zmieniasz temat i mowisz o sadach rodzinnych w Polsce.

                Nie jest to zmiana tylko drążenie tematu. Nie chodzi tylko o Polskę, idzie o
                cywilizację Zachodu.



                > Dalczego
                > mialyby one byc niezgodne z osiagnieciami naszej cywilizacji... ? Tu istnieja
                > sady rodzinne i mezczyzna (jesli to on jest oskarzony) nie musi nic
                udowadniac
                > a jedynie odpowiadac na pytania. Zazwyczaj sam sie wkopuje ze to wlasnie on
                > popodbijal zonie oczy, czyli maltretowal ja. O co wiec chodzi?

                Napisałem wyraźnie o postulatach ( europejskich feministek)- to mężczyzna ma
                udowodnić swoją niewinność w sprawach o "przmoc w rodzinie". Klasyczne
                stosowanie prawa powoduje podobno, że tylko kilka proc. sprawców ponosi karę.
                Dlatego w imię wyższych celów należy złamać zasady.


                > Nie bardzo rozumiem jednak jak ma sie miec wypowiedz owego sedziego na cyku
                do
                > polskich sadow rodzinnych - o ktorych mowisz. Czyzby sedzia ten mial
                udowodnic
                > ze przemoc wobec kobiet (w rodzinach) to zawracanie dupy, gdyz cos takiego
                nie
                > istnieje?
                > Czyzbym czegos nie doczytal?

                Tak, wydaje mi się że nie doczytałeś. A może ja czegoś nie dopisałem?
                • Gość: Krzys52 Re: Zatem sedzia czy burmistrz oswiadczajacy, ze IP: *.proxy.aol.com 08.01.04, 14:54
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  > Ty najwyrazniej ucieszyles sie, ze
                  > ow sedzia mial charakter i powiedzial to co mysli.

                  Doczytałeś się w moim poście tego, czego tam nie ma. Z mojego komentarza o
                  mimikrze wynika coś odwrotnego. Ów sędzia nie jest dla mnie facetem z jajami
                  tylko godnym pogardy hipokrytą -tworem politpoprawności.
                  ::
                  OK... Zatem jaka postawe winien on byl prezentowac by nie zasluzyc sobie, w
                  Twoich oczach, na "polito-poprawniaka"?
                  ::
                  Ten przypadek to tylko dowód, jak cienka jest ta warstewka pc stosowana na
                  użytek publiczny - warunek kariery nie tylko w sądzie.
                  ::
                  Czyli uwazasz, ze powinien byl zrobic kariere sedziego, otwarcie twierdzac, ze
                  nie lubi czarnuchow....?
                  ::
                  > Teraz natomiast zmieniasz temat i mowisz o sadach rodzinnych w Polsce.

                  Nie jest to zmiana tylko drążenie tematu. Nie chodzi tylko o Polskę, idzie o
                  cywilizację Zachodu.
                  ::
                  No wiec Stany to takze cywilizacja zachodu a sady rodzinne sa w nich czyms
                  normalnym. Czy moze masz cos przeciwko Stanom jako cywilizacji zachodu?
                  ::



                  > Dalczego
                  > mialyby one byc niezgodne z osiagnieciami naszej cywilizacji... ? Tu istnieja
                  > sady rodzinne i mezczyzna (jesli to on jest oskarzony) nie musi nic
                  udowadniac
                  > a jedynie odpowiadac na pytania. Zazwyczaj sam sie wkopuje ze to wlasnie on
                  > popodbijal zonie oczy, czyli maltretowal ja. O co wiec chodzi?

                  Napisałem wyraźnie o postulatach ( europejskich feministek)- to mężczyzna ma
                  udowodnić swoją niewinność w sprawach o "przmoc w rodzinie". Klasyczne
                  stosowanie prawa powoduje podobno, że tylko kilka proc. sprawców ponosi karę.
                  Dlatego w imię wyższych celów należy złamać zasady.
                  ::
                  Powyzej napisalem Ci, ze w sadach zadawane sa pytania. Gdy w wyniku sadowego
                  dochodzenia okazuje sie, ze facet byl jedyna osoba ktora mogla poturbowac
                  malzonke to chyba jest to jego zasluga. On moze wypierac sie tego w zywy kamien
                  a i tak pojdzie siedziec, badz zaplaci w inny sposob. Nic musi udowadniac swej
                  niewinnosci. Obowiazuje jej domniemanie tak jak w kazdej innej sprawie
                  kryminalnej.
                  ::

                  > Nie bardzo rozumiem jednak jak ma sie miec wypowiedz owego sedziego na cyku
                  do
                  > polskich sadow rodzinnych - o ktorych mowisz. Czyzby sedzia ten mial
                  udowodnic
                  > ze przemoc wobec kobiet (w rodzinach) to zawracanie dupy, gdyz cos takiego
                  nie
                  > istnieje?
                  > Czyzbym czegos nie doczytal?

                  Tak, wydaje mi się że nie doczytałeś. A może ja czegoś nie dopisałem?
                  ;;
    • Gość: Krzys52 Masz okazje zglebic niezrozumienie poprawnosci pol IP: *.proxy.aol.com 10.01.04, 22:19
      politycznej i co - chowamy glowe w piasek? Wolisz tkwic w blogiej niewiedzy,
      Oleg?
      Zasmucasz mnie.
      .
      Pzdr
      K.P.
      • oleg3 Re: Masz okazje zglebic niezrozumienie poprawnosc 10.01.04, 23:05
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > politycznej i co - chowamy glowe w piasek? Wolisz tkwic w blogiej niewiedzy,
        > Oleg?
        > Zasmucasz mnie.

        Primo: czekam na wykład
        Secundo: zrezygnowałem z kolejnej wymiany postów - zupełny brak zrozumienia.
        Może byliśmy w słabej formie? Byłem przekonany, że piszę jasno i czytelnie. A
        Ty czepiasz się nie wiem czego.
        • Gość: Krzys52 No to zlapmy go za rogi :O)) IP: *.proxy.aol.com 11.01.04, 01:48
          Wierze, iz przekonany byles, ze piszesz jasno i czytelnie. Problem w tym, ze ja
          nie za bardzo wiedzialem o co Tobie chodzi. Bo jesli chciales podsumowac tego
          sedziego za hipokryzje to niby dlaczego przylepiles do tego polityczna
          poprawnosc. Bardziej zaskakujace jest polaczenie hipokryzji tego faceta z
          przemoca wobec kobiet, ktora wg. Ciebie jest zjawiskiem urojonym i scisle
          zwiazanym z polityczna poprawnoscia.

          Sprobujmy rozplatac ten wezelek. Zatem zgadzam sie, ze mozna odniesc sie z
          niesmakiem do postawy i pogladow sedziego, ktore “sie ujawnily” dopiero gdy ten
          byl na bance. Ów “sędzia nie jest dla (Ciebie) facetem z jajami tylko godnym
          pogardy hipokrytą - tworem politpoprawności. Ten przypadek - ciagniesz dalej -
          to tylko dowód, jak cienka jest ta warstewka pc stosowana na użytek publiczny -
          warunek kariery nie tylko w sądzie.”
          Czy doprawdy spodziewales sie, ze kariere sedziego powinien robic czlowiek na
          ktorym ogolnie przyjete normy myslenia i postepowania nie robia najmniejszego
          wrazenia, bo on ma wlasne?

          Ten sedzia, otoz, nie powinien byl wyrazac znanej opinii - nie z uwagi na jakas
          polityczna poprawnosc lecz dlatego, ze siegnal po niedopuszczalne uogolnienie.
          Powiedzial nieprawde, wyglosil bzdure. Bowiedzial cos takiego: “z tymi
          rozhisteryzowanymi babami, oraz rzekoma przemoca wobec nich, to czyste
          zawracanie dupy”. Doprawdy? Zawsze? Wszedzie? Wypowiedzial sie jako sedzia.
          Moze i dobrze, ze na cyku, gdyz to jakos tam usprawiedliwia chwilowy zanik
          akcji “szarych” i profesjonalizmu.
          Nie PC uczynila z sedziego hipokryte, lecz alkohol zrobil z niego glupca. To
          nie bylo powazne. Ja wiem, Oleg, ze w Polsce wyglaszanie tego co slina na jezyk
          przyniesie przez przerozne figury publiczne to cos kulturowo akceptowalnego
          (pozniej sie bija i tak od nowa...) ale w Stanach (na Zachodzie) takie
          niewypaly brutalnie koncza (bardzo czesto) rozne pieknie zapowiadajace sie
          kariery. Jak facetowi cos takiego “sie wymsknie” to znaczy, ze na tym miejscu
          jest niewlasciwy facet. Wlasciwy czlowiek na tym miejscu nie mowi takich bzdur.
          Zycie jest twarde a opozycja nie da zlapac oddechu, jak i nie da szans
          na “druga szanse”.

          Obawiam sie, ze PC atakowana jest z powodu nagminnego niezrozumienia bardzo
          istotnych zwiazkow przyczynowych. Otoz!!! dana PC wynika z negatywnej oceny
          danego pogladu, zachowania, czy postawy – nie na odwrot. Dany poglad,
          zachowanie, czy postawa nie staja sie niewlasciwe tylko dlatego, ze zdecydowala
          PC. One sa niewlasciwe same z siebie, kropka.

          Oczywiscie przyjete normy podlegaja ciaglej ewolucji oraz krytyce. Krytykujemy
          zazwyczaj po liniach politycznych, sadzac, ze poprawnosc polityczna to jest cos
          na co ma wylacznosc wlasnie rzadzace, a nielubiane, ugrupowanie. Jakos nie
          miesci nam sie wglowach, ze ugrupowanie faworyzowane przez nas – gdy wygra –
          takze wniesie w posagu jakas poprawnosc polityczna. Wlasna.

          Zgadzam sie, ze czesto poprawnosc polityczna jest wrecz karykaturalna – jak
          kazde przegiecie paly. Ale, co ciekawe, towarzyszy jej przeginanie paly w
          krytyce PC – ta takze staje sie groteskowa. Krytycy zapominaja czesto, ze dana
          PC nie wziela sie z niebytu, lecz stoja za nia calkiem racjonalne przeslanki.
          Sluze przykladem.

          Dla mnie oczekiwanie by mowic o Murzynie ‘African-American’ jest kapke
          przesadzone. Mowie ‘Black’ tak jak oni mowia o mnie ‘White’ a nie ‘European-
          American’. Sa jednak ludzie, ktorzy marza o powrocie do terminu ‘Negro’
          (jeszcze nie jest obrazliwy dla Murzynow), ktory bliski jest okresleniu ‘Niger’
          (zdecydowanie obrazliwy zwrot).
          Zgodnie z aktualna PC osoby publiczne uzywaja zwrotu ‘A-A’ (np. z aktualnej
          administracji), choc jeszcze niedawno czolowi pyskacze prawicowych stacji
          radiowych suchej nitki nie pozostawiali na tym aspekcie PC – zawsze byl ‘Black’
          i coz w tym zlego (teraz nabrali wody w usta). Ja takze mam maly dylemat, bo
          skoro uwazam, ze niewlasciwy jest ‘Niger’ to byc moze najbardziej fortunnym
          bedzie ‘A-A’. Bo mnie wprawdzie ten ‘Niger’ nie dotknie ale tez to nie ja mam
          tu miec najwiecej do powiedzenia, lecz Murzyni. To oni, z uwagi na wiele
          zaszlosci, czuja sie (tak wielu twierdzi) dotknieci zwrotem ‘Black’. I to,
          wyobraz sobie, Oleg, jest zasadniczym powodem PC, w ramach ktorej koledzy i
          kolezanki Busha recytuja African-American, choc jeszcze niedawno setnie sie z
          tego natrzasali.
          Bo mogli – byli w opozycji.
          .
          Pzdr.
          K.P.
          .
          PS....Powyzsze traktuje jako wstep do dyskusji (od czegos trzeba zaczacsmile, gdyz
          obawiam sie najbardziej poprawne bedzie wziecie pod lupe poszczegolnych
          przejawow PC, a szczegolnie razacej nas przesady.
          • oleg3 Re: No to zlapmy go za rogi :O)) 14.01.04, 09:13
            Przepraszam za późną odpowiedź, przeoczyłem Twój post.

            Dlaczego połączyłem hipokryzję sędziego z polityczną poprawnościa? A czy
            prawnik o poglądach prawicowych ma szansę zostać w USA sędzią? Podobno
            niewielkie. Musi zostać zaakceptowany przez świetnie zorganizowane środowiska
            ideologów pc.

            Nigdzie nie twierdziłem, że przemoc wobec kobiet nie istnieje. Twierdzę
            natomiast, że są siły zainteresowane politycznie i finansowo -dotacje dla
            stowarzyszeń walczących z tym zjawiskiem- w rozdmuchiwaniu problemu.

            A o "cienkości pc". Facet tak naprawdę uważa, że Murzyni wczoraj zeszli z
            drzewa, ale wytresował się, czy został wytresowany i mówi A-A.
            • Gość: Krzys52 Re: No to zlapmy go za rogi :O)) IP: *.proxy.aol.com 25.01.04, 08:03
              Przepraszam za późną odpowiedź, przeoczyłem Twój post.

              Dlaczego połączyłem hipokryzję sędziego z polityczną poprawnościa? A czy
              prawnik o poglądach prawicowych ma szansę zostać w USA sędzią? Podobno
              niewielkie. Musi zostać zaakceptowany przez świetnie zorganizowane środowiska
              ideologów pc.
              ::
              Tak sadzisz...? To skad sie wzielo tylu ich w Sadzie Najwyzszym, chociazby?
              Sedziowie zazwyczaj bywaja konserwatystami. Wiaze sie to z natura zawodu i praw.
              Czesc z nich jest aktywistami prawicowymi a czesc lewicowymi. Na ogol sa oni
              jednak a-ideologiczni. Doprawdy nie wiem Oleg skad czerpiesz te swoje
              interesujace informacje.
              ::

              Nigdzie nie twierdziłem, że przemoc wobec kobiet nie istnieje. Twierdzę
              natomiast, że są siły zainteresowane politycznie i finansowo - dotacje dla
              stowarzyszeń walczących z tym zjawiskiem - w rozdmuchiwaniu problemu.
              ::
              Jeszcze jedna smile A coz to za sily polityczne zainteresowane rozdmuchiwaniem
              problemu przemocy wobec kobiet, Oleg? Na czym to rozdmuchiwanie mialoby
              polegac, oraz jaki bylby jego cel? Albo, jak niby mialaby wygladac
              rzeczywistosc w ktorej ow problem nie bylby "rozdmuchiwany"? Czy sadzisz, ze w
              takiej rzeczywistosci wskazane bylyby jakiekolwiek wzmianki nt. przemocy wobec
              kobiet? Czy bez owego "rozdmuchiwania" przemoc wobec kobiet mialaby jakies
              racje bytu? A moze to jednak propaganda uprawiana przez lewakow?
              ::

              A o "cienkości pc". Facet tak naprawdę uważa, że Murzyni wczoraj zeszli z
              drzewa, ale wytresował się, czy został wytresowany i mówi A-A.

              :::
              Zatem moze powinien startowac w wyborach na burmistrza Nowego Yorku albo
              Washington DC? Oczywiscie bez ukrywania swych pogladow na temat Murzynow - w
              imie prawdomownosci oraz wolnosci od PC. Co Ty na to...?
              .
              K.P.
              .
              Przez ostatnie 2 tygodnie nie udzielalem sie z powodu nawalu zajec roznych.
              Zaczynam powracac smile)



              • oleg3 Re: No to zlapmy go za rogi :O)) 26.01.04, 18:22
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


                > Doprawdy nie wiem Oleg skad czerpiesz te swoje
                > interesujace informacje.

                Skopiowałem tekst, który może Cię zainteresuje. Zobacz, w tym wątku, post
                Temida zaangażowana


                Pozdrawiam
                • oleg3 Re: No to zlapmy go za rogi :O)) 27.01.04, 13:16
                  Dorzucam jeszcze jeden tekst - tym razem Polska

                  kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1133267&KAT=239
    • Gość: lesio Re: skoro alkohol jest wrogiem politpoprawności IP: 207.157.122.* 10.01.04, 22:30
      ..lej go w morde!
    • Gość: doku Tak nędznie kończą damscy bokserzy. IP: *.chello.pl 11.01.04, 02:47
      W rynsztoku. Nawet sędziów to dotyczy
      • Gość: Krzys52 Czy chciales byc teraz politycznie poprawny, Doku? IP: *.proxy.aol.com 11.01.04, 14:58
        Czy moze cos innego Toba pokierowalo?
        • Gość: doku Kieruje mną szczera pogarda dla damskich bokserów IP: *.chello.pl 25.01.04, 12:59
          Lubię spontanicznie okazać pogardę dla wrogów feminizmu
          • Gość: Krzys52 Bo Ty mozesz sobie na to pozwolic, Doku IP: *.proxy.aol.com 25.01.04, 18:23
            Podobnie moze ktos w druga strone.
            Do osoby nie piastujacej urzedu, do najzupelniej przecietnego obywatela, nie
            mozna miec pretensji o polityczna poprawnosc badz niepoprawnosc - o takie
            poglady czy inne. One moga sie nam nie podobac ale jest wolnosc mysli i slowa a
            wiec zmuszeni jestesmy do tolerowania ich.

            Jedynie osoby publiczne stoja w jakiejs relacji do PC - dlatego ze cale
            spoleczenstwo, a wiec i Murzyni i kobiety, placi im a wykonywana prace oraz
            reprezentowanie. To przeciez normalne, ze nie bedziesz chcial miec sedziego
            okregowego ktory nienawidzi badz gardzi wszystkimi Doku. On po prostu musi byc
            politycznie poprawny i nie moze sobie pozwolic na wyglaszanie negatywnych
            opinii o wszystkich Doku. Albo musi pozegnac sie z kariera sedziego okregowego.
            Juz Ty dopilnujesz by polecial na zbity pysk.
            Jak sadzisz Doku, co tu jest tak trudnego do ogarniecia, ze niezrozumienie
            istoty PC notorycznie wyplywa - nie tylko na tym F.?
            .
            K.P.



    • Gość: Krzys52 To juz znudziles sie tematem, Oleg? IP: *.proxy.aol.com 14.01.04, 02:18
      Myslalem, ze podasz jeszcze jakies inne przyklady...
      • oleg3 Re: To juz znudziles sie tematem, Oleg? 14.01.04, 08:23
        Przepraszam, nie zauważyłem Twojego postu.
    • oleg3 Temida zaangażowana 26.01.04, 18:18
      PAWEŁ PALIWODA

      W wyniku histerii rozpętanej w Ameryce wokół "molestowania seksualnego"
      ofiarami zostaje tysiące mężczyzn. Trudno jeszcze orzec, czy Michael Jackson
      jest czynnym pedofilem. Mimo że dwa tygodnie po jego aresztowaniu nie jest
      gotowy akt oskarżenia przeciw niemu, to panująca w USA atmosfera sprawia, że
      znany piosenkarz z góry znalazł się na przegranej pozycji.

      W latach 90. wymiar sprawiedliwości w Ameryce coraz częściej odchodził od
      poglądu, że zeznania ofiary - jakkolwiek stanowią podstawę do przeprowadzenia
      śledztwa - niepoparte obiektywnymi dowodami to za mało, aby wytoczyć proces i
      skazać osobę pomówioną. Co więcej, wydaje się, że sama skarga poszkodowanych
      nie może stanowić podstawy aresztu prewencyjnego - poza wyjątkowymi
      przypadkami. Jeśli brak obiektywnych przesłanek, nie powinno się ludzi od razu
      zakuwać w kajdany i prowadzić na oczach rodziny do aresztu. Wstrzemięźliwość w
      stosowaniu surowych środków zapobiegawczych jest szczególnie wskazana tam,
      gdzie trudno ustalić, czy jakiekolwiek przestępstwo w ogóle zaistniało - jak w
      przypadku oskarżeń o "molestowanie seksualne".

      Wystarczy gest

      Bulwersujące rozprawy i zaskakujące wyroki w USA mają często podtekst
      ideologiczny. Szczególną surowością sędziowie popisują się w sprawach
      dyskryminacji i molestowania. W obydwu przypadkach starają się unikać ataków
      świetnie zorganizowanych środowisk postępowych. W sprawach o molestowanie
      skarżą głównie kobiety, dzieci i organizacje mające na sztandarach hasła ich
      obrony, oskarżonymi są z reguły mężczyźni: pracodawcy, nauczyciele, ojcowie i
      opiekunowie, katecheci.

      Tysiące mężczyzn w USA było już zakuwanych w kajdany, poddawanych ogromnej
      presji psychicznej, wyrzucanych z pracy i skazywanych tylko dlatego, że jakaś
      kobieta albo dziecko wskazało ich palcem. Ten gest wystarczy, żeby złamać
      mężczyźnie karierę, zniszczyć życie. Ale czasem nawet i tego nie potrzeba. Tak
      było w opisanej przez prasę, m.in. "Gazetę Wyborczą", sprawie Rafała Pietrzaka.
      W 1989 roku Pietrzak wyemigrował do USA, gdzie związał się z kobietą
      wychowującą dwie córki. W 1996 roku podczas kąpieli u jednej z nich wystąpił
      krwotok. Na podstawie pobieżnego badania lekarz orzekł, że dziecko zostało
      zgwałcone. Natychmiast powiadomił policję oraz Child Protective Services
      (Służbę Ochrony Dziecka). Wnikliwe badania lekarskie wykluczyły gwałt. Dziecko,
      chociaż intensywnie urabiane przez działaczki CPS, ostatecznie zaprzeczyło, by
      do molestowania miało dojść. Mimo to sąd w Teksasie skazał Pietrzaka na karę
      trzydziestu lat więzienia, którą skazany odbywa.

      Altruizm pasożytniczy

      Tylko teksańska filia CPS ze stanowej kasy otrzymała w roku budżetowym
      2000/2001 na zwalczanie molestowania dzieci 1,3 miliarda dolarów. Dysponując
      tak ogromnym budżetem, zastępem adwokatów i radców prawnych, CPS bardzo często
      występuje pod byle pretekstem do sądów o pozbawienie praw rodzicielskich
      (skaleczenie, klaps, pręga na ciele). W samym tylko 1998 roku w całych Stanach
      Zjednoczonych odebrano rodzicom 238 tys. dzieci. Sędziowie rzadko zdobywają się
      na sprzeciw. W razie obstrukcji, ich nazwiska mogą pojawić się w Internecie
      jako "niezainteresowanych sprawą pedofili". Wytworzenie wokół sędziego
      atmosfery "konserwatyzmu" oznacza na ogół koniec jego kariery (dlatego takie
      zaskoczenie i złość wywołało na lewicy mianowanie na sędziego Sądu Najwyższego
      konserwatywnego sędziego Clarence'a Thomasa, taktycznie oskarżonego przez
      lewicę o molestowanie).

      Oprócz ideologicznej policji w rodzaju CPS, Amerykańskiej Unii Praw
      Obywatelskich (ACLU) czy Narodowej Organizacji Kobiet (NOW) w USA istnieją
      środowiska zawodowe zajmujące się prowokowaniem spraw, w których wyłudza się
      setki milionów dolarów od koncernów produkujących papierosy, samochody
      czy "niezdrową żywność" (obecnie najsprawniej rozwija się fala cholesterolowa,
      w przygotowaniu - azbestowa). Kancelarie oprócz honorariów anektują lwią część
      wytargowanych "odszkodowań". Indywidualnych milionerów najlepiej zaś zaatakować
      zarzutem o molestowanie.

      Inną szkodliwą grupą w antypedofilskiej krucjacie są psychologowie. Podczas
      seansów psychoanalitycznych tysiące Amerykanek "przypomniało sobie", że były w
      dzieciństwie molestowane. Najsłynniejszą sprawą z tej serii był casus panny
      Gavigan, której ojca przez kilka lat ciągano po sądach, aż nagle córka -
      sięgając do jeszcze głębszych warstw ego - przypomniała sobie, że to psycholog
      wmówił jej "pamięć stłumioną". Takiego szczęścia nie miało około pięciu tysięcy
      innych ojców i opiekunów, których specjaliści od pomroczności jasnych wysłali
      na państwowy wikt.

      Równi i równiejsi

      W sprawach o molestowanie kwestionowana jest zasada, że w sytuacji jeden na
      jednego - poszkodowany vs. podejrzany lub oskarżony - wartość zeznań każdej ze
      stron jest taka sama. Konsekwencją zastosowania tej zasady było w Polsce
      uniewinnienie osoby oskarżonej w słynnej sprawie o zastrzelenie właściciela
      sklepu przy Nowym Świecie w Warszawie (jedynym dowodem było tu zeznanie żony
      sklepikarza).

      Represjonowanie ludzi tylko na podstawie zeznań strony realnie czy
      hipotetycznie pokrzywdzonej (albo na odwrót: niepodejmowanie żadnych działań z
      uwagi na politycznie poprawny status domniemanego sprawcy) jest ufundowane na
      kryptodyskryminacji - na wartościowaniu odwołującym się do ludzkich cech
      nabytych lub przyrodzonych. W tym drugim przypadku mamy do czynienia z
      podejściem w ścisłym znaczeniu rasistowskim. Dziecko i kobieta są z natury
      bardziej wiarygodni - lepsi! - niż dorosły mężczyzna. Latorośl jest lepszym
      świadkiem niż rodzice, czarni lepsi od białych. Powstaje piramida
      wiarygodności, której dno stanowią biali mężczyźni po trzydziestce. Tutaj
      zaprowadziły Jacksona operacje plastyczne. Dlatego dzisiaj jego adwokat jest
      zmuszony mówić coś, co przeczy istocie prawa rzymskiego: "udowodnimy, że
      Michael jest niewinny". W sprawach ideologicznych w USA ciężar dowodowy został
      przeniesiony na oskarżonych.

      W Polsce Izabela Jaruga-Nowacka, szefowa Urządu ds. Równego Statusu Kobiet i
      Mężczyzn, skarży się, że w sprawach "przemocy w rodzinie" brak obiektywnych
      świadków i sądy nie chcą wszczynać spraw na podstawie samych zeznań
      kobiet. "Trzeba coś z tym zrobić" - żali się pani minister. Jej szwedzka
      odpowiednik, minister Bergh, podczas wizyty w Polsce w maju ub. roku
      przedstawiła rozwiązanie: "Trzeba będzie dyskryminować mężczyzn - po to, by
      kobiety przestały być dyskryminowane". W Ameryce plan jest realizowany od dawna.

      Twarz hermafrodyty

      Podstawą zatrzymania Jacksona jest opowiadanie chłopca, który z innymi dziećmi
      przebywał w posiadłości piosenkarza. Policję o domniemanym molestowaniu
      powiadomić miał albo psycholog badający dziecko, albo rodzice chłopca. Czy
      psycholog nie wmówił dziecku "pamięci stłumionej"? Czy rodzice - ponoć nie od
      dziś skonfliktowani z Jacksonem - nie liczą na milionowe zyski? To prawda, że
      artysta był już zamieszany w aferę pedofilską. Jej scenariusz był jednak
      klasyczny: groźby rodziny domniemanego pokrzywdzonego, milionowe "odczepne",
      rezygnacja z drogi sądowej. Niezwykłe wyczulenie sądów w USA na zarzuty o
      molestowanie seksualne powoduje, że ci, którzy mają gotówkę, płacą
      błyskawicznie.

      Piszę o tym ze smutkiem. Nie cieszy mnie fakt, że ikona show-biznesu -
      środowiska, które ma wielkie zasługi dla politycznej poprawności - jest
      niszczona przez ideologię własnego otoczenia (wcale nie wykluczam, że
      zasłużenie). Niepokoi mnie to, że sądy w USA tak łatwo mogą być oskarżone o
      brak obiektywizmu. To samo bowiem może się stać w Polsce.

      Autor jest historykiem filozofii i publicystą

      arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2003/12/20031208/200312080089.html?k=on;t=2002122720040126
      • Gość: Krzys52 A coz ja Tobie jestem winien, Oleg :O)) IP: *.proxy.aol.com 28.01.04, 05:04
        Mysle, ze ten ladny artykul nalezy rozebrac na kawalki i przyjrzec sie
        niektorym z nich z osobna. Bo na przyklad nie bardzo rozumiem jaki zwiazek maja
        procesy wytaczane koncernom tytoniowym ze sprawa Jacksona chocby. Oczywiscie
        widze cel w jakim autor wpasowal ten kawalek do obrazka ale juz samo to podsuwa
        mi podejrzenie o przeginanie paly w druga strone, oraz "pompowanie" czytelnika.
        .
        Koncerny tytoniowe przegrywaja procesy z powodztwa zbiorowego albowiem nie tyle
        o nieswiadomosc powodow idzie (w zakresie szkodliwosci nikotyny) co o celowe
        wzbogacanie papierosow laboratoryjnie produkowana nikotyna - w celu zapewnienia
        sobie uzaleznienia nikotynowego palaczy. Chodzi takze o celowe oklamywanie
        (swiadome publikowanie informacji niezgodnej z prawda) opinii publicznej gdy
        idzie o uzaleznieniajacych wlasciwosci nikotyny. Opinia publiczna w oczy
        oklamywana byla przez ludzi oplacanych przez koncerny, ze to nieprawda, iz
        nikotyna ma wlasnosci uzalezniajace, badz, ze nie stwierdzono by takie
        wlasnosci posiadala.
        Jak widzisz nie chodzi tu o odpowiedzialnosc palacza za skutki jego nalogu.
        ::
        Jesli mnie pamiec nie myli to Jacsona wypuszczono za kaucja w wysokosci miliona
        dolarow. Gdyby zatrzymanie piosenkarza nie bylo uzasadnione to sad nakazalby
        jego natychmiastowe uwolnienie - bez kaucji.
        Zgadzam sie, ze to sa bardzo trudne sprawy, ale z powiedz mi prosze jaka jest
        alternatywa dla wszczecia sledztwa badz zainicjowania przewodu sadowego, gdy
        zostaje zgloszone zawiadomienie o przestepstwie a zeznania sa podstawa do
        podjecia dzialan prawnych. Czy wolalbys rutynowe oddalenie powodztwa, na
        zasadzie: "aaa oskarzenie o pedofilie - juz my znamy te numery!".
        Osobiscie znam dwa przypadki pedofilii. Pierwszy dotyczyl znajomego ministranta
        z sasiedztwa oraz ksiedza z tejze parafii (wtedy oskarzenie bylo nie do
        pomyslenia - taka to byla polityczna poprawnosc). W drugim pewien tatus
        regularnie wciagal do wyra wlasna corke (od 5go do 15go roku zycia), przy czym
        dziewczynce wydawalo sie to najzupelniej normalne (tatus dal dyla ze Stanow do
        swej ojczyzny).
        Ty zas najwyrazniej uwazasz, ze politycznie poprawniej byloby dac sobie spokoj
        z tego rodzaju sprawami bo to strata czasu, pieniedzy i energii -
        niesprawiedliwosc krzyczaca o pomste do nieba. Poprawniej politycznie byloby
        uznac tego rodzaju przestepstwa za niebyle. Zgadlem confused))
        .
        Pozdrawiam
        K.P.
        • oleg3 Re: A coz ja Tobie jestem winien, Oleg :O)) 28.01.04, 08:21
          Właściwie to miałem zamiar zacytować tylko fragment tekstu, jako odpowiedź na
          Twoje pytania o źródła. Dla mnie te informacje są wiarygodne, Ty możesz to
          sprawdzić. Oczywiście pedofilia to coś innego niż "damski boks", ale nie mam
          danych dotyczących "bokserów".

          "Tylko teksańska filia CPS ze stanowej kasy otrzymała w roku budżetowym
          2000/2001 na zwalczanie molestowania dzieci 1,3 miliarda dolarów. Dysponując
          tak ogromnym budżetem, zastępem adwokatów i radców prawnych, CPS bardzo często
          występuje pod byle pretekstem do sądów o pozbawienie praw rodzicielskich
          (skaleczenie, klaps, pręga na ciele). W samym tylko 1998 roku w całych Stanach
          Zjednoczonych odebrano rodzicom 238 tys. dzieci. Sędziowie rzadko zdobywają się
          na sprzeciw. W razie obstrukcji, ich nazwiska mogą pojawić się w Internecie
          jako "niezainteresowanych sprawą pedofili". Wytworzenie wokół sędziego
          atmosfery "konserwatyzmu" oznacza na ogół koniec jego kariery (dlatego takie
          zaskoczenie i złość wywołało na lewicy mianowanie na sędziego Sądu Najwyższego
          konserwatywnego sędziego Clarence'a Thomasa, taktycznie oskarżonego przez
          lewicę o molestowanie)."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka